Wątek Melisowy

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

Melisa
Posty: 6
Rejestracja: 12 sty 2021, 21:54
Płeć: Kobieta

Wątek Melisowy

Post autor: Melisa » 13 sty 2021, 20:47

Chciałabym wypowiedzieć się w kilku wątkach, a to tak niegrzecznie bez powiedzenia choćby "dzień dobry"
Jestem mężatką z 30 letnim stażem, mamą 3 dorosłych dzieci.
Czytam opisane tu historie z prawdziwym bólem, bo wciąż trudno pojąć, że najbliżsi sobie ludzie mogą się tak ranić. Tyle cierpienia! A mnie mąż "tylko" przestał kochać, czy jak teraz twierdzi, nigdy nie kochał. Spróbuję wkrótce opisać moją historię, na razie tylko się przywitam.

Lawendowa
Posty: 4015
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:44
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Melisowy

Post autor: Lawendowa » 13 sty 2021, 21:46

Witaj Meliso,
to miłe, że zaczęłaś od przywitania i przedstawienia się. Rozgość się i czerp z tego co jest tutaj dostępne.
Pisząc warto zadbać o niepodawanie zbyt charakterystycznych szczegółów, imion itd bo w internecie nie jesteśmy tak anonimowi, jakby się wydawało.
Korzystając z korespondencji prywatnej też warto skorzystać z tych informacji:
viewtopic.php?f=10&t=2979
Tutaj jest lista Ognisk gdzie można się z nami spotkać w realu (ostatnio częściej on-line) : http://sychar.org/ogniska/
I jeszcze lista polecanych lektur: viewtopic.php?f=10&t=383

Twoją historią jeśli zachcesz podziel się jak już będziesz na to gotowa.
"Ty tylko mnie poprowadź, Tobie powierzam mą drogę..."

Załamana
Posty: 113
Rejestracja: 03 kwie 2020, 12:55
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Melisowy

Post autor: Załamana » 13 sty 2021, 23:35

Witam, Meliso przepraszam za śmiałość ale moj mąż tez trzymał sie tej wersji o braku miłości pęknieciu uczucia itd.a tak naprawdę znalazl sobie albo ona go kowalska. Ale może w twoim przypadku jest inaczej

Caliope
Posty: 627
Rejestracja: 04 sty 2020, 12:09
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Melisowy

Post autor: Caliope » 14 sty 2021, 7:34

Witaj Meliso, to nie jest "tylko", to czasem gorsze cierpienie, bo nie ma tej trzeciej osoby i nie wiadomo o co chodzi. Można zmienić siebie i nigdy nie spełnić oczekiwań, bo druga strona w swojej niedojrzałości wymyśliła, że jest znudzona i chce gwiazdki z nieba.

Melisa
Posty: 6
Rejestracja: 12 sty 2021, 21:54
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Melisowy

Post autor: Melisa » 15 sty 2021, 17:35

Załamana
Nie musisz przepraszać, rozumiem intencję, chcesz mnie ostrzec. W tym wypadku to nie kowalska, wiem na pewno. Nie pytaj skąd bo to wiązałoby się z ujawnieniem zbyt wielu szczegółów. Raczej rację ma Caliope. Może nie do końca nuda, ale ta gwiazdka z nieba jak najbardziej. Wicie, rozumicie, świat taki wielki i piękny, a ja tu utknąłem z tą samą kobietą u boku.

Melisa
Posty: 6
Rejestracja: 12 sty 2021, 21:54
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Melisowy

Post autor: Melisa » 15 sty 2021, 17:39

Caliope pisze:
14 sty 2021, 7:34
Witaj Meliso, to nie jest "tylko", to czasem gorsze cierpienie, bo nie ma tej trzeciej osoby i nie wiadomo o co chodzi. Można zmienić siebie i nigdy nie spełnić oczekiwań, bo druga strona w swojej niedojrzałości wymyśliła, że jest znudzona i chce gwiazdki z nieba.
Jest dokładnie tak jak mówisz, "tylko" nie bez powodu zaopatrzyłam w cudzysłów. Cierpi się wcale nie mniej.
A Twoja diagnoza co do niedojrzałości i gwiazdki z nieba wydaje się trafiona w punkt. Czy Ty aby nie znasz mojego męża ;)

Melisa
Posty: 6
Rejestracja: 12 sty 2021, 21:54
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Melisowy

Post autor: Melisa » 15 sty 2021, 17:46

Lawendowa pisze:
13 sty 2021, 21:46
Witaj Meliso,
to miłe, że zaczęłaś od przywitania i przedstawienia się. Rozgość się i czerp z tego co jest tutaj dostępne
....

Twoją historią jeśli zachcesz podziel się jak już będziesz na to gotowa.
Lawendowa,
dziękuję za zaproszenie, korzystam z forum garściami. Wstyd przyznać, głowa siwa (może nie dosłownie), a wiele spraw dopiero odkrywam.
Mam nadzieję, że uda mi się opisać co przeżywam. To wymaga namysłu i ubrania w słowa, a to już samo w sobie działa jak terapia, a przynajmniej jest do niej niezłym wstępem.

Caliope
Posty: 627
Rejestracja: 04 sty 2020, 12:09
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Melisowy

Post autor: Caliope » 15 sty 2021, 18:20

Melisa pisze:
15 sty 2021, 17:39
Caliope pisze:
14 sty 2021, 7:34
Witaj Meliso, to nie jest "tylko", to czasem gorsze cierpienie, bo nie ma tej trzeciej osoby i nie wiadomo o co chodzi. Można zmienić siebie i nigdy nie spełnić oczekiwań, bo druga strona w swojej niedojrzałości wymyśliła, że jest znudzona i chce gwiazdki z nieba.
Jest dokładnie tak jak mówisz, "tylko" nie bez powodu zaopatrzyłam w cudzysłów. Cierpi się wcale nie mniej.
A Twoja diagnoza co do niedojrzałości i gwiazdki z nieba wydaje się trafiona w punkt. Czy Ty aby nie znasz mojego męża ;)
Twojego nie znam, ale mój jest bardzo podobny, mieliby na pewno mnóstwo tematów do rozmowy :D A ja będąc już pod ścianą odpuściłam spełnianie oczekiwań, dawania gwiazdki z nieba. Jestem jaka jestem, wolę być sobą ,niż kimś kim nie chcę być.

JolantaElżbieta
Posty: 626
Rejestracja: 14 wrz 2017, 8:03
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Melisowy

Post autor: JolantaElżbieta » 15 sty 2021, 19:05

Melisa pisze:
15 sty 2021, 17:35
Załamana
Nie musisz przepraszać, rozumiem intencję, chcesz mnie ostrzec. W tym wypadku to nie kowalska, wiem na pewno. Nie pytaj skąd bo to wiązałoby się z ujawnieniem zbyt wielu szczegółów. Raczej rację ma Caliope. Może nie do końca nuda, ale ta gwiazdka z nieba jak najbardziej. Wicie, rozumicie, świat taki wielki i piękny, a ja tu utknąłem z tą samą kobietą u boku.
Wiesz to jest bardzo dziwne dla mnie - że nagle w facecie budzi się chęć całkowitej zmiany życia - u nas też tak było po części - na koniec usłyszałam - w naszym życiu było dużo pięknych chwil ale ja to zamknąłem i najlepiej, żebyś ty też sobie kogoś znalazła. Wiesz, byliśmy razem 36 lat, więc zatroszczył się - kochany mąż :lol: Ale potem okazało się, że był inspirator tej zmiany :D

Pavel
Posty: 3105
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:13
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek Melisowy

Post autor: Pavel » 20 sty 2021, 19:28

Witaj Meliso,
Nawiazując do twego nicku, pierwszy raz w zeszły weekend melisę sobie zaparzyłem. Nie to, żebym był taki niespokojny, raczej ciekawość jak smakuje ;)
Ręki sobie uciąć nie dam, przydaje się mi jeszcze do rożnych czynności, ale te słowa „nie kocham już” a później „tak naprawdę nigdy nie kochałem” słyszałem od żony i na tym forum padły w wieeeeeelu wątkach, również na „starym” forum (Do którego lektury zachęcam, gdy już ogarniesz to „nowe”):
www.archiwum.kryzys.org
Ja również początkowo miałem pewność, że nie ma osoby trzeciej.
Uznałem więc, że żona nietypowo wykazuje wszystkie (lub niemal wszystkie) zachowania osoby zdradzającej, ale może faktycznie nie zdradza. Okazało się, że brak przestrzeni na zdradę wg mnie oznacza mniej więcej tyle, że mam ograniczoną wyobraźnię ;)
I nie to, że nie badałem sprawy. Angażowałem nawet osoby trzecie do akcji szpiegowskich. Żona robiła ze mnie paranoika, jej mama, brat, psiapsiółka również. Wszyscy się zarzekali, że na pewno nie, „gdyby ktoś był, łatwiej byłoby mi odejść” mówiła żona.
Z kłamstwa celujący z plusem.

Oczywiście to nie jest najważniejsze i nie po to piszę o swoich doświadczeniach by cię przekonywać czy zaczynać polemikę ;)
Po prostu to co wiemy i myślimy na początku, z czasem może się...hmmm....uaktualnić.
No właśnie, z czasem wszystko się okaże.

Tobie zaś polecam lekturę forum, książek i konferencji przez nas polecanych.
I współpracy z Panem Bogiem przede wszystkim, bez niego bowiem ciężko (A nawet niemozliwe, przynajmniej u mnie) zrobić z tym bałaganem porządek.
Zaczynając od siebie, bo tylko na siebie mamy bezpośredni wpływ.
Pozdrawiam!
"Bóg nie działa poza wolą człowieka i poza jego wysiłkiem.(...) Założenie, że jeśli się pomodlimy, to będzie dobrze, jest już wiarą w magię." ks. dr. Grzegorz Strzelczyk

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Caliope, Szwaczka i 16 gości