Strona 10 z 10

Re: Mąż zakochał się w innej...

: 08 sie 2018, 14:15
autor: Poraniona
lena50 pisze:
06 sie 2018, 22:22


A może czas zawalczyć o siebie?
lena50 Jak najbardziej masz rację ale to takie trudne. Czuję się tak jakby mąż robił mi operację na otwartym sercu bez znieczulenia. Jestem jeszcze nadal współuzależniona. Nie potrafię już się z niczego cieszyć. Jednak muszę zrobić ten pierwszy krok. Zapisałam się na terapię do katolickiej osoby. Zobaczymy. Parę razy byłam na Ognisku ale to jakoś mi nie pomaga. Dużo mi daje wsparcie rodziny męża ale to na odległość. Mojej Mamie nie mogę powiedzieć, będzie mnie zmuszać do rozwodu. To wszystko mi się w głowie nie mieści co się dzieje. Co chwilę inna kobieta w życiu mojego męża. 1i 2 go nie chciała to zabrał się za 3 tym razem się udało. Dowiedziałam się tego w straszny sposób przez zupełny przypadek od obcej osoby. Ta osoba potraktowała mnie z nienawiścią. On też znowu ma nienawiść do mnie.

Re: Mąż zakochał się w innej...

: 08 sie 2018, 18:10
autor: Poraniona
Czy macie jakieś doświadczenia jakie kroki podjąć w tej sytuacji kiedy On nie poczuwa się do obowiązku żeby opłacać połowę kredytu i innych wspólnych opłat. Zrobił ze mnie kompletną idiotkę, bo wie, że ja to opłacę a On ma więcej dla siebie.

Re: Mąż zakochał się w innej...

: 08 sie 2018, 19:38
autor: Monti
Poraniona pisze:
08 sie 2018, 18:10
Czy macie jakieś doświadczenia jakie kroki podjąć w tej sytuacji kiedy On nie poczuwa się do obowiązku żeby opłacać połowę kredytu i innych wspólnych opłat. Zrobił ze mnie kompletną idiotkę, bo wie, że ja to opłacę a On ma więcej dla siebie.
Macie orzeczoną separację? Ewentualnie rozdzielność majątkową? Masz w opisie status "w separacji", ale chcę się upewnić.

Re: Mąż zakochał się w innej...

: 08 sie 2018, 21:17
autor: Poraniona
Nie, nie mamy orzeczonej separacji. Ustalaliśmy separację nieformalną na 4 miesiące, żeby mąż przemyślał...Teraz już wiadomo co wymyślił. Na tą chwilę mnie nienawidzi. Mamy rozdzielność majątkową na szczęście jak jeszcze był w domu ze spokojem załatwiliśmy to.

Re: Mąż zakochał się w innej...

: 08 sie 2018, 21:51
autor: Monti
Niestety, sporo racji jest w stwierdzeniu, że łatwiej jest się rozwieść, niż pozbyć wspólnego kredytu...
Jesteście dłużnikami solidarnymi, więc bankowi jest wszystko jedno, kto płaci.
Natomiast Ty masz wobec męża tzw. roszczenie regresowe o zwrot połowy raty. Zasadniczo rozliczenie nakładów powinno nastąpić przy podziale majątku wspólnego, a wyjątkowo wcześniej (jeśli wymaga tego dobro rodziny).
Nie jest zatem łatwo wyegzekwować partycypowania drugiego małżonka w długu. Możesz wezwać go do zapłaty, ale jeśli nie będzie chciał płacić dobrowolnie, to trzeba iść do sądu.

Re: Mąż zakochał się w innej...

: 09 sie 2018, 23:05
autor: lena50
Poraniona pisze:
08 sie 2018, 14:15
lena50 Jak najbardziej masz rację ale to takie trudne. Czuję się tak jakby mąż robił mi operację na otwartym sercu bez znieczulenia. Jestem jeszcze nadal współuzależniona. Nie potrafię już się z niczego cieszyć. Jednak muszę zrobić ten pierwszy krok. Zapisałam się na terapię do katolickiej osoby.
Poraniona....wierzę i domyślam się jak się czujesz,dlatego też polecam abyś zwróciła się o pomoc do profesjonalisty.
Wsparcie Boga ,ale też psychologa w moim przypadku nieocenione.

Re: Mąż zakochał się w innej...

: 10 sie 2018, 10:29
autor: Poraniona
Tak zaczynam właśnie terapię i pracę nad sobą. Mąż zapowiada rozwód, bo jest szczęsliwy po 2 tygodniach w związku hehe z młodszą o 18 lat. Podobno Ona chce ślubu. Ja nie wiem czy przetrwam zdrowotnie żeby nie zgodzić się na rozwód.

Re: Mąż zakochał się w innej...

: 10 sie 2018, 11:21
autor: Camilaa
No to chyba mu odbiło i poluje na swoje 5 minutowe szczęście... a ona na pewno chce slubu,
ale nie z nim...:)

Re: Mąż zakochał się w innej...

: 19 sie 2018, 20:46
autor: Poraniona
Kochani nadal kompletnie nie mogę sobie poradzić z samotnością...Ciągle też kłębią mi się w głowie różne myśli, że ta separacja była złym pomysłem, że źle było jak mąż przychodził jak już nie mieszkał, że nie podejmowałam tematu małżeństwa i za bardzo trzymałam się listy Zerty...stałam się tylko przyjaciółką. Z drugiej strony komunikowałam, że nie mogę akceptować innych kobiet w naszym małżeństwie. Nie potrafię się pogodzić, że jest z 18 latką. Z drugiej strony coraz częściej mam myśli, że to małżeństwo chyba nie było ważnie zawarte. Być może jest to moja ucieczka przed pogodzeniem się z samotnością. Nie wiem czy zdołam być sama, czy znajdę w sobie tyle sił. Tak mi brakuje uczuć, bliskości.

Re: Mąż zakochał się w innej...

: 27 sie 2018, 20:59
autor: Poraniona
Zadaję sobie ostatnio pytanie: Czy moje milczenie na to co robi mąż jest dobre.

Re: Mąż zakochał się w innej...

: 27 sie 2018, 21:14
autor: Amica
A co by to zmieniło, gdybyś nie milczała? Przecież nic. Gdyby mężowie porzucali hulaszczy tryb życia, nastoletnie kochanki, bo im "żona nagadała", to nie byłoby rozwodów, kryzysów, łez, cierpienia.

Nie mamy wpływu na działania innych osób. Chyba że są naszymi nieletnimi dziećmi i jesteśmy prawnie za nie odpowiedzialni.

W kryzysie chyba najtrudniejszą kwestią jest umiejętność (a właściwie jej nabycie, bo niewielu ją ma) odpuszczenia wtedy, kiedy zaczyna się wolna wola drugiego człowieka.

Myślę, że mąż wie (bo mu zakomunikowałaś), że nie akceptujesz takiego stanu rzeczy. Co jeszcze możesz zrobić? Bo więcej nic - jest dorosły i choć postępuje głupio, źle, szkodliwie - to niestety trzeba to odpuścić i pozwolić mu samemu na przyciśnięcie palca drzwiami.

Ale możesz robić wszystko, co dotyczy Ciebie i Twojego bytu. Więc po pierwsze - prawnik i dokładna analiza ze wskazówkami, co dalej robić w Twojej sytuacji. Po drugie - nie ustawaj w terapii, niech spotkania będą systematyczne, a "zadania domowe" odrobione. Może wesprzyj się ziołami? Melisa, kozłek lekarski, chmiel. Wyciszaj się i nabieraj sił na możliwe kolejne ciosy.

Re: Mąż zakochał się w innej...

: 28 maja 2020, 12:29
autor: arty
Witam serdecznie,
dzisiaj poczułam potrzebę napisania do Was. Od roku męczę się ze świadomością, że mój mąż zakochany jest w 15 lat młodszej koleżance z pracy. Dokładnie rok temu dowiedziałam się o tym i świat runął.... Myślałam, że sobie poradzę z tą informacją. Niestety brak możliwości rozmowy z nim na ten temat (każda próba, kończy się przeokropną awanturą), spowodowała, że źle ze mną się dzieje. Mam okropne zapętlenie myśli- budzę się z tą myślą, zasypiam z tą myślą, jeżdżę w miejsca gdzie mogłabym ją spotkać, sprawdzam go, słowem robię rzeczy za które sama do siebie mam żal. Najgorsze jest to, że każdego dnia zapewnia mnie o swojej miłości, mówi ciepłe słówka, pierwszy raz w tym roku pamiętał o prezencie na urodziny, imieniny, a jednocześnie, gdy wieczorem siedzimy przed Tv ogląda jej zdjęcia, organizuje wspólne powroty z pracy sam na sam. Ja dowiedziałam się o tym teraz, ale trwa to od 2018 r. Mam wrażenie, że próbuje ją zdobyć, a mnie trzyma na wszelki wypadek. Mam dodatkowo ogromny problem, że czuję się uzależniona od niego, bojąc się, że mnie zostawi , każda kłótnia o nią kończy się tym, że go przepraszam, i obiecuję, że już nie będę wracała do tego tematu. Wczoraj zobaczyłam, że wpisywał do przeglądarki jej imię i nazwisko i zacisnęłam zęby... udawałam, że wszystko jest ok, bojąc się kolejnej awantury i tego, że spełni swoje groźby, że się wyprowadzi z domu. Teraz życie wygląda trochę jak teatr, ja udaję, że nic nie wiem, on że jest niewinny. Nie wiem co dalej z tym robić. Jestem w róży za mężów, modlę się codziennie.

Re: Mąż zakochał się w innej...

: 28 maja 2020, 16:03
autor: Al la
Witaj, arty na naszym forum.
Napisałaś w wątku Poranionej.
Może chciałabyś założyć swój własny temat i tam opisać dokładniej swoją historię?
Jestem w róży za mężów, modlę się codziennie.
Pozdrawiam i wspieram Cię modlitwą.

Re: Mąż zakochał się w innej...

: 28 maja 2020, 19:48
autor: arty
Przepraszam ,że napisałam nie w tym miejscu, jestem tu troszkę zagubiona, ale dojdę do tego :)