W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

Wiedźmin

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Wiedźmin » 26 cze 2018, 20:36

Unicorn2 pisze:
25 cze 2018, 23:11
[...]
moja odpowiedż brzmi że określiłem się 18 lat temu i nie mam zamiaru zmieniać zdania . [...]
Tak - to bardzo ze mną rezonuje.
Bardzo dobra odpowiedź i wpisuje się w nasze forumowe "miłość / małżeństwo jako decyzja".

Astro
Posty: 323
Rejestracja: 17 mar 2018, 15:41
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Astro » 02 lip 2018, 15:35

Unicorn2 wiem co napisałeś to jest ten dylemat czy ktoś mógłby więcej napisać. Byłem na tym spotkaniu z prawnikami tak chodzi o dobro dzieci że znowu stanęło na niczym bo żonie nie podoba się kwota alimentów które mogę teraz dac. Inna sprawa to że powiedziałem żonie oddaj mi chłopców a ja nie będę chciał od Ciebie nic. Mam takie przemyślenia żeby jednak tego nie podpisywać. Niech dzieje się tak jak Pan Bóg będzie chciał. Prawnik mi mówi że jak będzie proces to nigdy się nie porozumiemy bo wyciągnięty wszystkie brudy i będziemy już tak skloceni że żal. Zony prawniczką to samo z tym że jeszcze dodała że przegramy no i świadkowie i badanie dzieci że to dla nich trauma a to co się teraz dzieje to nie trauma dla dzieci takie nie poważne gadanie. Mam też takie przemyślenia aby zacząć się modlić za żonę i za mnie oraz nasze malzenstwo modlitwą ojca Amortha głównego egzorcysty Watykanu o uratowanie małżeństwa. A także zawiezyc sprawę naszego małżeństwa Matce Najświętszej. I się modlić. Jeśli ktoś może się za nas pomodlić to Bóg zapłać. Ja wiem że w moim życiu Pan Jezus nie raz mnie prowadził pomagał i był przy mnie w różnych kryzysowych sytuacjach . Nie chce się poddać. Chociażby dla dzieci .
Astro

Unicorn2
Posty: 373
Rejestracja: 05 mar 2017, 14:07
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Unicorn2 » 02 lip 2018, 21:12

Astro , dla prawników jesteśmy wariatami a oni wariatów nie chcą bronić .
Nie chcą narażać się sądowi ,niszczyć sobie opini.
Dla prawnika rozwiązaniem konfliktu jest rozwód najlepiej za porozumieniem stron.
Całe prawo jest trochę nielogiczne , najpierw Kościół negocjuje śluby konkordatowe a później nie miesza się w nasze problemy .
Musimy wyrazić zgodę na rozwód bo jak nie to jesteśmy
stroną oskarżoną .
Przy obecnej skali rozwodów Kościół tak jakby nie widzi problemu ,na starość i tak ludzie wracają do wiary.
Chodzę do Kościoła już trochę lat a jednak nie słyszałem że rozwód to grzech ,natomiast ksiądz w konfesjonale namawiał mnie do sprawdzenia ważności małżeństwa.
Niestety do tego potrzebny jest rozwód więc koło się zamyka .
Ktoś w tym wszystkim troche zwariował , tylko pytanie kto?

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 8962
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Nirwanna » 02 lip 2018, 21:33

Unicorn, trochę jest inaczej.
Też się nie zgodziłam na rozwód, też zostałam oskarżona. Ale to ostatecznie męża sąd uznał za winnego. Warto na rozwód się nie zgadzać mimo wszystko. I warto nie patrzeć na rozwód wyłącznie po ludzku.
Inną kwestią jest, że do badania ważności małżeństwa nie potrzeba rozwodu, prawo kanoniczne tak nie stanowi. Jeśli ktoś tak informuje, to traktuje rzecz na tzw. "chybcika" i nie zna precyzyjnie faktów.
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

Czarek
Posty: 1290
Rejestracja: 30 sty 2017, 8:33
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Czarek » 02 lip 2018, 22:03

Astro to zdanie i opinia żony:
Astro pisze:
02 lip 2018, 15:35
Byłem na tym spotkaniu z prawnikami tak chodzi o dobro dzieci że znowu stanęło na niczym bo żonie nie podoba się kwota alimentów które mogę teraz dac.
To mówi "Twój" prawnik:
Astro pisze:
02 lip 2018, 15:35
Prawnik mi mówi że jak będzie proces to nigdy się nie porozumiemy bo wyciągnięty wszystkie brudy i będziemy już tak skloceni że żal.
To prawnik żony:
Astro pisze:
02 lip 2018, 15:35
Zony prawniczką to samo z tym że jeszcze dodała że przegramy no i świadkowie i badanie dzieci że to dla nich trauma a to co się teraz dzieje to nie trauma dla dzieci takie nie poważne gadanie.
To jest Twoje:
Astro pisze:
02 lip 2018, 15:35
Mam takie przemyślenia żeby jednak tego nie podpisywać. Niech dzieje się tak jak Pan Bóg będzie chciał.
to też:
Astro pisze:
02 lip 2018, 15:35
Mam też takie przemyślenia aby zacząć się modlić za żonę i za mnie oraz nasze malzenstwo modlitwą ojca Amortha głównego egzorcysty Watykanu o uratowanie małżeństwa. A także zawiezyc sprawę naszego małżeństwa Matce Najświętszej. I się modlić.
i to:
Astro pisze:
02 lip 2018, 15:35
Ja wiem że w moim życiu Pan Jezus nie raz mnie prowadził pomagał i był przy mnie w różnych kryzysowych sytuacjach . Nie chce się poddać. Chociażby dla dzieci .
Może warto abyś podjął decyzję będącą w zgodzie z Tobą i Twoim sumieniem?
Odwagi Ci życzę.
Astro pisze:
02 lip 2018, 15:35
Jeśli ktoś może się za nas pomodlić to Bóg zapłać.
Masz moją modlitwę.

Unicorn2
Posty: 373
Rejestracja: 05 mar 2017, 14:07
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Unicorn2 » 02 lip 2018, 22:54

Nirwana , niestety w sądzie rodzinnym jest mafia kobieca ,tam facet zawsze jest ten zły .
Nawet jak kobieta zdradziła to i tak winny jest facet ,
bo pewno kwiatów nie kupował ,nie mówił kocham cię , oglądał tv i pił piwo.
Mnie ciekawi to dlaczego Kościół tak bardzo odcina się od problemu rozwodów, nie stara się walczyć o rodziny , my faceci prawnie jesteśmy skazani na pożarcie .
Zostaje nam modlitwa i przyglądanie się jak rodzina odchodzi od Boga .Modlitwą jeszcze wojny nikt nie wygrał.

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 8962
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Nirwanna » 03 lip 2018, 6:55

Modlitwą jeszcze wojny nikt nie wygrał.
Znów trochę inaczej ;-) zwłaszcza jeśli patrzysz na rozprawę sądową jako wojnę. Gdy traktujesz ją jako miejsce do dawania świadectwa Prawdzie, a reszta niech się kotłuje - zmienia się perspektywa.
Zresztą, Stalin też się pytał butnie, ile to dywizji ma papież. Po czym trzy dekady później komunizm w Europie rozmontowano bez wojny. No i Filipiny można przypomnieć.
Wg mnie kluczowe jest, czy się modlę żeby było po mojemu, wg mojego pomysłu, czy po Bożemu, ze zgodą że będzie inaczej niż wg mojego pomysłu.
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

Astro
Posty: 323
Rejestracja: 17 mar 2018, 15:41
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Astro » 03 lip 2018, 21:02

Ja patrzę rzeczywiście na to z tej strony że to nie wojna chyba że dobra ze złem w dzisiejszych czasach zły walczy z dobrem rozbijając rodziny małżeństwa i krzywdząc ich dzieci Nirvana masz rację Ja nie chcę wojny z żoną Chcę po prostu stanąć w prawdzie na rozprawie i pokazać mojej żonie że tak że ona popełnia błędy w naszym małżeństwie i tak że ona była krzywdzicielka w naszym małżeństwie tak jak oskarża o to mnie a wie dobrze że obydwoje mamy za uszami między innymi przez brak komunikacji między nami. Tak jak napisałem chce się modlić i zobaczyć jaka decyzję podja na ten czas w naszej sprawie Pan Bóg. Oczywiście będę się przygotowywał do rozprawy mam też zamiar zmienić prawnika bo mój jakieś mam wrażenie mnie zawodzi. Umówiłem się na spotkanie z innym panią mecenas . Kobiety są podobno lepszymi pelnomocnikami w sprawach rozwodowych i to z różnych względów. Już po pierwszej rozmowie tel . Gdzie tylko wspomniałem o ostatnich wydarzeniach pani powiedziała że zony mecenas i żona nie są tak do końca pewne tego co uzyskają w sądzie dlatego ch ca jednak tej ugody niezależnie od tego co mowia. Ja nie chce iść na wojnę z żona bo to rzeczywiście może po ludzku przekreślić możliwość powrotu do siebie ale staniecie w prawdzie może dla żony oznaczać problem i wojnę no cóż
Astro

Astro
Posty: 323
Rejestracja: 17 mar 2018, 15:41
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Astro » 05 lip 2018, 22:38

Witam dzisiaj najpierw samokrytyka i dowód na to ze nasz Pan wie co robi . Podjąłem drugą pracę rozkładanie towaru . I tak pracując uswiadomilem sobie że szanowalem tych ludzi którzy wykonywali taka pracę nawet ich zalowalem ale wewnętrzny głos uświadomił mi że czułem się chyba od nich leprzy. To napewno przekładalo się też na moje zachowanie w małżeństwie. Brak pokory . Dzięki Bogu teraz to dostrzegłem i dziękuję że mi to pokazał. Druga sprawa to jak zadzwoniła dzisiaj żona. Nie słyszałem telefonu. Myślałem że będzie się pytać czy się zastanowilem w sprawie ugody. Nie chcialem o tym rozmawiac.Tak wyszło że rozmawiałem także z moja znajoma z poprzedniej pracy którą jest w pewnej wspolnocie o modlitwie o uwolnienie i ona poradziła mi abym pomodlil sie do naszych aniołów stróżów żeby się porozumieli aby ta rozmowa była spokojna . Oddzwonilem żona nie odebrała ale za chwilę zadzwoniła. Okazało się że chłopcom dała że mną porozmawiać. To bardzo miłe z jej strony . My zamieniliśmy tylko dwa zdania. Podziękowałem naszym aniolom bo uważam że jednak mieli na nas wpływ mimo że zamienilismy tylko dwa zdania . Tym dzisiaj chciałem z wami się podzielić. Uważam że to macipki dowód na to ze warto się modlić i można być wysłuchanym.
Astro

Astro
Posty: 323
Rejestracja: 17 mar 2018, 15:41
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Astro » 23 lip 2018, 13:49

Nie było mnie trochę na forum sytuacja co naszych kontaktów się nie zmieniła. Moich i zony. Za to żona zmieniła kowalskiego chyba że on ja zmienił na kolejnego kowalskiego nazwijmy go II. Straszne tempo jak na czas od którego żona postanowiła się rozwiesc. Ten pierwszy miał być męski odpowiedzialny dobrze mieć poukładane w głowie ale nigdy nie poznał synów. Ten drugi nic o nim nie wiem ale jest bezpośrednio wprowadzany chłopcom. Czy ktoś z was przeżywał może coś takiego . Niestety widzę jak żona pogrąża się coraz bardziej i nic nie mogę zrobić. Ten drugi facet to chęć nie bycia samej czy raczej proba udowodnienia sobie i innym że jestem atrakcyjną i sobie,, poradzę'' albo jeszcze coś innego .
Astro

Awatar użytkownika
karo17
Posty: 266
Rejestracja: 02 maja 2018, 17:47
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: karo17 » 23 lip 2018, 15:43

W tej chwili postaw na to na co masz wpływ. Czyli na siebie i na dzieci. Do żony teraz pewnie i tak nic nie dotrze. Będzie szukała gdzieś akceptacji potwierdzenia atrakcyjności. Tu nie masz za dużego wpływu na nią. Ale możesz zrobić coś dla siebie żeby stać stabilnie na nogach oraz mieć tak częsty kontakt z dziećmi jak się da. To i tak będzie już bardzo dużo.
Pozdrawiam

Astro
Posty: 323
Rejestracja: 17 mar 2018, 15:41
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Astro » 23 lip 2018, 20:30

Tak staram się robić a jak będzie to się okaże. Pan Bóg to już wie co dla nas będzie najlepsze i kiedy.
Astro

Astro
Posty: 323
Rejestracja: 17 mar 2018, 15:41
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Astro » 05 sie 2018, 21:59

Witam
Mam pytanie . Jak przygotować dzieci i czy wogole można to jakoś zrobić do tego że w ich życiu pojawi się inny mężczyzna, który będzie mieszkał razem z ich mama i z nimi .
Astro

Astro
Posty: 323
Rejestracja: 17 mar 2018, 15:41
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Astro » 11 sie 2018, 13:23

Witam kowalski został wprowadzony w życie chlopcow na całego przebywa cały czas z moja żona no i z chłopcami też. Odwiedzają naszych znajomych chłopcy mi mówili. Dzisiaj rozmawiałem że starszym synem . Robi się prawdziwy patchwork przyjechali do nich na tydzień synowie kowalskiego przygotowują dzieci do wspólnego zamieszkania. Chociaż jak mówi starszy syn tato to nie możliwe bo wszyscy razem nie zamieszkały bo się nie zmiescimy zresztą Pan kowslski musi się opiekować swoimi synami . Najbardziej mnie boli że mam słaby kontakt z młodszym synem . Jak do nich dzwonię to nie chce że mną rozmawiać nie bo nie . Jak chłopcy są u mnie szczególnie na dłużej wygląda to lepiej przyzwyczaja się do mnie i mam wtedy leprzy kontakt . Na ta chwilę nie mam takich znajomych którzy mieli by dzieci żeby się z nimi spotykać i chłopcy mieli by się z kim pobawić. Niestety na to uczulal mnie terapeuta że będę postrzegany przez ludzi jak ten który jest winien za całą sytuację. Przez to też nie jestem między innymi ciekawym tata . Proszę pomóżcie co zrobić żeby zdobyć leprzy kontakt z synami szczególnie z młodszym. Jak radziliscie sobie z takimi problemami i sytuacjami. Z pewnoscia macie doświadczenia i przemyślenia. A wasze rady będą napewno bardzo trafne i pomocne. Pomóżcie
Astro

acine
Posty: 127
Rejestracja: 26 lip 2018, 23:35
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: acine » 11 sie 2018, 13:46

Astro, jakie obecnie tzn w ciagu ostatniego czasu ( tygodnia, miesiaca ) sa Twoje relacje z tesciami? jest ok? znaja problem?

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: krzychforum i 20 gości