W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

Astro
Posty: 283
Rejestracja: 17 mar 2018, 15:41
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Astro » 12 lis 2019, 14:29

No dobra już koniec przykrych wspomnień.
Żonę też boli wiele i gdyby miała to tak do końca gdzieś to by mi tego nie pisała Bo po co
Czuję się dalej testowany tak jest od trzech lat.
A w tym mieszkaniu w którym mieszkam nie czuję się dobrze. Zostało parę rzeczy chłopców. Ich zabawki bynajmniej nie ktore.
wiecie gdzie najlepiej się czułem tam gdzie pojechaliśmy na te dwa weekendy z chłopcami . Byliśmy w jednym pokoju trzy łóżka ale oni też tam byli szczęśliwi nie myśleli. Byliśmy na basenie w niedzielę na mszy nowy inny Kościół. Tak jak kiedyś jeszcze z żoną . Spokój cisza . Plecaki, pociąg nie samochód mimo.ze miasto na kaszubach. Tam czułem że żyje

Teraz do końca tygodnia trzeba wystawić mieszkanie i lokal bo inaczej zona złoży wniosek o podział do sądu..

Czuję że muszę zostać sam moja mama teznie może się tak zachowywać. Wogole mam wiele pretensji do rodziny o traktowanie synow. Zachowują się jak nikt nie chciałby ich widzieć może poza jednym wojkiem z ciocia. Teraz nie wiem czy mama też choć ciągną do niej bardzo ,trudno. To aa dzieci a mają widzieć co jest źle co dobre i może jeszcze wybierać między mną a zona. Chore. Kochają nas jednakowo mimo ze widzę i nich syndrom ofiary już . Prawie zawsze aa wstanie wytłumaczyć sobie zachowanie żony nawet te najgorsze. To.się nazywa miłość bezwarunkową. Choć mają wiele żalu mówią o tym ,do mnie też.
Astro

s zona
Posty: 3662
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Płeć: Kobieta

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: s zona » 12 lis 2019, 17:22

Astro,
a moze westchniesz do sw Wenantego :)
Pomagal juz w gorszych sytuacjach ...
https://www.youtube.com/watch?v=JcXTLIksrL0
viewtopic.php?f=16&t=2347

PS Astro, czy czujesz,ze chcesz pomagac zonie w rozpadzie waszej wspolnoty, rowniez tej materialnej .. moze warto to jeszcze przeczekac .. dzieli sie szybko ale,co potem ...Wybacz, jesli Cie urazilam .. ale to jest tez dom Waszych dzieci, moze to bedzie jakis argument ...
A podzial w sadzie to nie tak szybko .. a u notariusza zona musi miec Twoja pelna zgode, co do przecinka ..
Ja kiedys sie nie zgodzilam i po naprawde powaznym kryzysie jest teraz dobrze i mamy tez jakies zaplecze dla naszych dzieci na pozniej ...
Mirakulum pisze:
03 cze 2019, 22:18
https://wenanty.pl/nowenna/

Astro
Posty: 283
Rejestracja: 17 mar 2018, 15:41
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Astro » 12 lis 2019, 17:29

Dobrze mam jakoś wiedzę zona jasno komunikuje mi: słuchaj bolało i boli mnie to to ii to. Jestem silna radze sobie nie potrzebuje cie zreniles mnie dobrze ze cierpisz. Nie pozwole sie tak traktowac ,mam cie gdzies ,to co robisz ,myślisz jesteś słaby.

To wiem oczywiście nie sam trochę mi pomogły dwie przyjaciółki z forum.

Mogę bezpośrednio zaproponować jakoś spacer kino z dziecmi tak dla chłopców . Choć przypuszczam co by się stało .
Jest jeszcze coś zona ma w tym mc urodziny.
Oczywiście możecie powiedzieć mi to Ty znasz żonę najlepiej natomiast takiej jej nie znałem pisze ze jest.zupełnie inną osobą .
Inna sprawa to moje wycofanie zawsze pozwalam żonie jeśli jest jakaś sprawa na to ze to zona podejmie pierwszą ręką wice wiem ze to błąd.

Pisze że nas nie ma nic mnie nie ma interesować , jej nic nie interesuje ale sprawdza mnie czy i jak jestem w domu co robię jak dzieci i mnie Dobrze ze jeszcze się nie pytała czy jest i mnie inna kobieta. Chc i takie info.kiedyś dostałem od żony.. znajdź sobie inni kobietę i się nią zajmij.

Wiem to ja będę podejmował kroki i decyzję .
Astro

Astro
Posty: 283
Rejestracja: 17 mar 2018, 15:41
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Astro » 12 lis 2019, 17:57

s zona Wenaty tak myślę że pomógł mi znalesc te prace . CO di podziału to napiszę później dzisiaj wtorek mój dzień opieki sa chlopcy. Widzę się z synami codziennie od czwartku nzeszlego . To duze szczescie .
Astro

Astro
Posty: 283
Rejestracja: 17 mar 2018, 15:41
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Astro » 12 lis 2019, 20:36

No nie sterty młodszy syn się dzisiaj obraził . I wrócił do Wszystkich starych słów. Wszystko bylo dobrze az powiedzialem ze maja sie pakowac . Tak naprawde nie wiem co sie stalo dawno nie mial takiego nastroju . Mowi ze to nie to i mam sie domyslec. Pozostale slowa takie ktorych uzywa zona.
Astro

Astro
Posty: 283
Rejestracja: 17 mar 2018, 15:41
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Astro » 12 lis 2019, 21:42

No nie chciałbym dzielić tego majatku ,żona jednak wie wszystko co chce jest zdecydowana . Jeśli nie dam tych ogłoszeń ma przygotowany wniosek o podział majątku do sądu i składa fo w poniedziałek przyszły. Nie urazilas mnie s zona. Pisze jak jest. Tak zona proponowana mi tak to powiedzmy że jak się wyprowadze to będzie sama spłacać kredyt i inne koszta utrzymania. Tylko prawda jest taka że żadna umowa notarialna w tym wypadku nie jest ważniejsza od umowy kredytowej z bankiem . Dla banku ważna jest umowa zawarta między nami bankiem. Jeśli hipotetycznie zgodzę się na to co chce zona i się wyprowadze i nawet spiszemy coś u notariusza. To w momecie kiedy sie żonie odwidzi (kredytu zostało jeszcze do spłacania przez 25lat) jestem współ kredytobiorca i banku naprawdę nie interesuje kto i w jakim procencie będzie spłacać ta ratę. Żona mi powie słuchaj nie stać mnie i płac bo jesteś wspolkredytobiorca chyba nie pozwolisz żebyśmy wylądowali na ulicy . I nic nie zrobię . Będę mógł tylko iść z tą umową notarialna do sądu i zakładać sprawę o to żeby to co zona zapewnia la ze będzie płacić mi oddała . Sprawy sądy nawet przy tej umowie bym i wygrał . Tylko co dalej . Znowu mogłyby być różne manewry typu teraz Ci nie zapłacę bo nie mam muszę mieć na chłopców itd. Komornika w takiej sytuacji jak tam są moje dzieci też bym żonie nie założył w druga stronę już nie jestem pewien
Astro

Astro
Posty: 283
Rejestracja: 17 mar 2018, 15:41
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Astro » 12 lis 2019, 22:02

No zona Zona nie odpuszcza . Właśnie dostałem wiadomość ze rano się mnie pytała czy wystawiamy to samo czy robimy przez prawników. PRZECIERZ prawnicybza nas nie będą wystawiać ogłoszeń . Po za tym samo się zobligowalismy do zrobienia zdjęć itd. Nie wiem skąd to pytanie żony.
Astro

Jonasz
Posty: 1267
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:01
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Jonasz » 12 lis 2019, 22:44

Astro jak dla mnie Twoje postępowanie w sprawie mieszkania było słuszne i rozwazne.
Myślę że warto jak s.zona sugeruje zostawić naciski żony i jej pośpiech żonie A samemu spokojnie przyjrzeć się tematowi i podjąć decyzję.
Żeby nawet siebie samego uchronic jak poprzednio.
Być może zachowanie młodszego syna też należy wiązać z tym parciem.
Sugestia Montiego jak najbardziej na topie w tym momencie.
Naszej miłości zawsze czegoś brakuje. Nasza miłość ma swoje granice. Nasza miłość zależy od odpowiedzi, którą otrzymujemy od innych. My nie możemy w pełni uszczęśliwić drugiego człowieka. Tylko Bóg może wszystko.

s zona
Posty: 3662
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Płeć: Kobieta

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: s zona » 12 lis 2019, 23:40

Astro mysle,ze chlopcom potrzebne jest poczucie bezpieczenstwa .. do tej pory bylo ono zwiazane z Waszym domem .. a teraz .. boje sie ze strzelasz sobie w stope i to na wlasne zyczenie ...
Monti ma doswiadczenie .. moze warto to przemyslec .. Tobie raczej nie spieszy sie sprzedawac i dzielic ...A dom rodzinny jest wazny dla dziecka ....
Z modlitwa ...

Astro
Posty: 283
Rejestracja: 17 mar 2018, 15:41
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Astro » 13 lis 2019, 8:15

Tak mam burzę w głowie.
Wiem ze to ich dom rodzinny . Chociaż Jak wracają do żony to mówią idziemy do domu. Dobra nieważne . Wiecie a czy nie będzie tak ze jak ssie wyprowadze to zona znowu będzie świecić tryumf. Nie będę konsekwentny w Tym co robiłem do tej pory. Czy nie pokaże ze jestem słaby i znowu ulegam. Żona na przełomie roku mówiła do mnie w ten sposób ze chlopcy i ona
nie zapomną mi tego nigdy ze pozwalam im się tulac na wynajętym i myślę tylko o sobie. W oczach żony wyjdę na idiote tyle czasu mieszkałem w naszym mieszkaniu po czym jak przychodzi do dzielenia majatku ja go oddaje.

W ostatnich mc wiele się dowiedziałem. To ze żona planowała ten rozwód nie wiem dokładnie 2015-początek 2016 i głośno o tym mówiła do dość bliskiej mi osoby to do obcych nie? Ta sama osoba wiedziała ze żona odkłada pieniądze na ten rozwód za moimi plecami . Później w 2017 roku to odkryłem, też była z tego powodu awantura..
ta sama osoba złapała moja żonę jak kontaktował się z jakimś facetem i mówiła jak jest jej źle ze mna (przypuszczam że to pierwszy kowalski)
samrowniez słyszałem we wrześniu i grudniu 2017 ze mogłaby sobie inaczej życie ułożyć tylko dziadyga się nie chce wyprowadzić . Działała bardzo przemyślenie choć czułem że jest źle i popelnialem coraz większe błędy zapewniala mnie ze jest wszystko dobrze tylko ja się czepiam i sobie coś filmuje i wkrecam.

Myślę ze bardzo ważne jest też nasze rozstanie z przed 15lat tego nigdy mi nie wybaczyla . Uwaza ze wyrzucilem zone z domu także ustalając to na matką. To ma być żony wendeta.

Poza tym zostanę z niczym nie będzie mnie stać na wynajęcie mieszkania i widzenia chłopców co najwyżej pokoju ale w tym przypadku ich weekendy u mnie odpadają.
Nie widzę też możliwości rozwoju swojego zawodowego iprzekwalifikowania sie zmiany pracy na taką która dawała by mi niezależność finansową i czasowa .
Prawdopodobieństwo ze żona się nie będzie chciała rozliczyc też z lokalu są wtedy duze.
Będzie miała dwa najważniejsze składniki naszego majątku w ręku. Ja zostanę z niczym dosłownie . Bynajmniej tak sobie myślę.
To co napisałem to to co rozważam nie sie skarze
To moje rozterki co zrobić.
Astro

s zona
Posty: 3662
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Płeć: Kobieta

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: s zona » 13 lis 2019, 8:43

Astro,
zostawiam Cie w dobrych rekach tu na forum i tutaj
Mirakulum pisze:
03 cze 2019, 22:18
https://wenanty.pl/nowenna/
Ta modlitwa jest taka meska, konkretna niemal 3 min ..

Triste
Posty: 231
Rejestracja: 11 kwie 2019, 9:14
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Triste » 13 lis 2019, 9:22

Astro pisze:
13 lis 2019, 8:15
W ostatnich mc wiele się dowiedziałem. To ze żona planowała ten rozwód nie wiem dokładnie 2015-początek 2016 i głośno o tym mówiła do dość bliskiej mi osoby to do obcych nie? Ta sama osoba wiedziała ze żona odkłada pieniądze na ten rozwód za moimi plecami . Później w 2017 roku to odkryłem, też była z tego powodu awantura..
ta sama osoba złapała moja żonę jak kontaktował się z jakimś facetem i mówiła jak jest jej źle ze mna (przypuszczam że to pierwszy kowalski)
samrowniez słyszałem we wrześniu i grudniu 2017 ze mogłaby sobie inaczej życie ułożyć tylko dziadyga się nie chce wyprowadzić . Działała bardzo przemyślenie choć czułem że jest źle i popelnialem coraz większe błędy zapewniala mnie ze jest wszystko dobrze tylko ja się czepiam i sobie coś filmuje i wkrecam.
Astro ... to planowanie i działanie z premedytacją to jest zagrywka wielu ludzi, to jest bardzo powtarzalne zachowanie.
I wiesz, w pewnym stopniu te osoby które niby podejmują się walki o małżeństwo - a w duchu i tak chcą rozwodu - to one przez jakiś czas nawet same w to wierzą ! :cry:

marylka
Posty: 951
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: marylka » 13 lis 2019, 9:38

Astro...ja w tej sytuacji wolalabym dla Twojego bezpieczenstwa zrobic wszystko notarialnie bo żona może Cie bez niczego faktycznie zostawic i nic nie udokumentujesz
Pozdrawiam

Astro
Posty: 283
Rejestracja: 17 mar 2018, 15:41
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Astro » 13 lis 2019, 10:00

Triste dziękuję . Nie wiem czy dobrze zrozumiałem . Chodzi o to ze sobie tak tłumaczę zachowania żony
Astro

Astro
Posty: 283
Rejestracja: 17 mar 2018, 15:41
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: W trakcie rozwodu 17 lat małżeństwa

Post autor: Astro » 13 lis 2019, 12:51

Triste ja nie chciałem rozwodu . I nie mam sie co tu tłumaczyć . To jest ten strach ,który wszystko odbiera . Udaje się tylko tym co aa odważni i z Bogiem . Tak jak Pavel. I być może Monti modrze postępuje jednak przyszlos i nie przewidzi .
Astro

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Jozka i 8 gości