małzeństwo nad przepaścią

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

Pustelnik
Posty: 760
Rejestracja: 08 lut 2017, 12:04
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: Pustelnik » 04 mar 2019, 10:41

Ukojenie pisze:
04 mar 2019, 10:21

Chciałabym z cała stanowczością, równiez w odniesieniu do słów Pustelnika, stwierdzic że krzyk to przemoc słowna.
D Z I Ę K U J Ę :)

Pustelnik
Posty: 760
Rejestracja: 08 lut 2017, 12:04
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: Pustelnik » 04 mar 2019, 11:06

KRZYK ...

chyba, że np. krzyk rozpaczy ... np. osoba A dowiedziała się o (nagłej/tragicznej) śmierci bliskiej osoby B.
Wtedy , myślę, że to nawet ... zdrowe emocjonalnie ... . Taki krzyk - z całej siły ...

Warto widzieć kontekst , tak myślę.

P.S. Osoba bardziej dojrzała też może pochylić się nad "niedojrzałością" innej osoby .... Mającą "pokrzykiwanie" w ... swojej "skrzynce narzędziowej" ...

renta11
Posty: 460
Rejestracja: 05 lut 2017, 19:20
Płeć: Kobieta

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: renta11 » 04 mar 2019, 11:40

Na 19 stronach jest wątek, w którym nie dokonała się żadna zmiana. Za wyjątkiem zmiany zewnętrznej, czyli złożenia wniosku rozwodowego przez męża Burzy.
Ty Burzo - nie odpowiadasz na zadawane pytania, nie wpisujesz swoich refleksji dotyczących kolejnych wpisów, środków pomocy Tobie. Twoją w zasadzie jedyną wypowiedzią jest "mąż z Ukrainką od ...lat....będzie rozwód, bo mąż tak chce...". Piszesz tak nawet w innych wątkach.
Więc skoro tutaj przez ponad rok na tylu stronach jest stale to samo, to może i do męża od lat mówisz
"Ty z tą Twoją Ukrainką od... lat,...będzie rozwód, bo Ty tak chcesz...".
Jest na to duże prawdopodobieństwo. A jeśli tak "jojczyłaś" mu przez lata, to jak, gdzie, o czym, on miał się wypowiadać? Jak wpaść w ten słowotok "jojczenia", jak zacząć prawdziwie rozmawiać, nie mówiąc o jakiejś zmianie Twojego zachowania?
Pisałaś, że córka go bardzo kocha, że chętnie z nim wyjeżdża, że Tobie dziecko nie mówi pewnych rzeczy, że opiekunka będzie zeznawała przeciwko Tobie - przypadek?
Zgłosiłaś męża do niebieskiej karty i napisałaś, że kartę ma cała rodzina? Ty także? Czy tak samo rozmawiałaś z Policją?
Może udaj się Burzo do prawnika po poradę, bo pewnie będziesz go jednak potrzebowała w trakcie procesu. Lepiej się przygotować, niż być zaskoczoną.

burza
Posty: 277
Rejestracja: 29 maja 2018, 22:23
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: burza » 12 mar 2019, 11:09

U mnie sprawa wygląda tak, wczoraj dzwoniłam do sądu o info, kiedy termin rozprawy. Dostałam odpowiedź przez telefon, że mamy wyznaczona najpierw mediacje na 9.05.19 na godz11:00 w budynku sądu.

s zona
Posty: 3300
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Płeć: Kobieta

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: s zona » 12 mar 2019, 14:11

Burzo ,
nwm ,czy Ci to cos pomoze ,ale mnie - gdy sprawa o separacje byla w sadzie - prosilam o modlitwe wszystkich ksiezy , ktorych znalam , zamawialam msze , prosialam o modlitwe wiele osob ... teraz staram sie to oddawac :D
To bylo "ora " ale jednoczesnie przylozylam sie sama " labora " ,zeby jak najlepiej z Boza pomoca z tego wyjsc .. post , jalumuzna , volontariat na maxa ...
Poprosilam o namiary o dobrego prawnika - kobiete i to z nia opracowalismy dowody ,swiadkow itd , tak ,aby maz wreszcie sie ogarnal .. Okazalo sie to skuteczne , adwocat meza dzwonil do mnie ,abym zrezygnowala ze sprawy .. poprosilam o zawieszenie .. maz zaczal sie starac ...
Reszte zaufalam Bogu , jest roznie ale do przodu ...

Sama nie raz zaniedbuje swoje sprawy ,ale grzech zaniedbania obraca sie przeciwko nam .. oby u Ciebie nie mialo to miejsca ..

Burzo pomodle sie za Ciebie , mam do splacenia ogromny dlug wdziecznosci :D

ps mnie przynosila ukojenie http://sychar.org/modlitwa/sycharowska- ... zyzowa.pdf

burza
Posty: 277
Rejestracja: 29 maja 2018, 22:23
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: burza » 12 mar 2019, 21:41

Poproszę was o modlitwę w tej mojej trudnej sprawie,bo tak naprawdę ja oddaje już to wszystko Bogu.

Lawendowa
Posty: 1645
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:44
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: Lawendowa » 12 mar 2019, 22:24

Pod Twoją obronę...
"Ty tylko mnie poprowadź, Tobie powierzam mą drogę..."

Monti
Posty: 466
Rejestracja: 21 mar 2018, 18:14
Płeć: Mężczyzna

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: Monti » 12 mar 2019, 22:33

uciekamy się, Święta Boża Rodzicielko...

Smutek
Posty: 302
Rejestracja: 18 lut 2018, 7:29
Płeć: Kobieta

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: Smutek » 13 mar 2019, 0:18

Naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych...

s zona
Posty: 3300
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Płeć: Kobieta

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: s zona » 13 mar 2019, 6:28

...naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych..

jacek-sychar
Posty: 6228
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: jacek-sychar » 13 mar 2019, 7:32

... ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać, ...

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 6346
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: Nirwanna » 13 mar 2019, 8:21

...Panno chwalebna i błogosławiona....
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

marylka
Posty: 872
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: marylka » 13 mar 2019, 8:27

O Pani nasza, Orędowniczko nasza

zahir
Posty: 100
Rejestracja: 09 lut 2018, 10:29
Płeć: Kobieta

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: zahir » 13 mar 2019, 10:00

Z Synem swoim nas
pojednaj,
Synowi swojemu nas
polecaj,
swojemu Synowi nas
oddawaj.

burza
Posty: 277
Rejestracja: 29 maja 2018, 22:23
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: burza » 17 mar 2019, 12:00

Dostałam pozew a w nim wnioskuje mąż o opiekę na dziecko z nim i tam gdzie będzie mieszkać ojciec tam i dziecko. A ja tylko spotkania z dzieckiem mam mieć. Mężowi chodzi o dom a dziecko jest ta karta. Chcę też wykazać to w badaniu psychologicznym. W piątek mam ostatni dzień na wysłanie odpowiedzi, jeszcze nic nie zrobiłam. Ręce już mi opadły czytając pozew same kłamstwa. Jego świadkami opiekunka, nauczycielka matka i ojciec.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości