małzeństwo nad przepaścią

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

s zona
Posty: 2927
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Płeć: Kobieta

Re: małzeństwo nad przepaścią

Post autor: s zona » 11 cze 2019, 23:13

sasanka pisze:
11 cze 2019, 21:42
Wybaczcie , ale ta sytuacja w jakiej znalazła się burza nie jest łatwa i przede wszystkim jej samej potrzebna jest pomoc.
Masz racje Sasanko , nie jest latwa.. ale mam wrazenie , ze Burza nie jest tego swiadoma ...
Ale w jaki sposob mozesz pomoc komus , jesli on tego nie chce ..

W Warszawie jest 5 Ognisk
http://sychar.org/archidiecezja-warszaw ... ko-praska/
W sobote bylo spotkanie z psychologiem na Skaryszewskiej , dzisiaj przy Parafii Lourdes i w sobote jeszcze inne przy Bazanciarni..
Nie wiem , czy Burza gdzies podeszla . proponowalam juz wielokrotnie ... bez odzewu :?

Sama tez mialam taki okres ok 3 ms... bylam ,jak galareta, ale wiedzialam , ze powinnam " sie ogarnac " ....
Jakkolwiek to brzmi i moze to nie jest pedagogiczne , ale na sobie wyprobowalam ...
Pamietam slowa mojej przyjaciolki ,tez pedadoga , ktora uswiadomila mi , ze jesli sie " nie ogarne " , to w takim stanie w jakim jestem , to sad odda nasze dzieci mezowi ....A dla nich to byla zmiana szkol i srodowiska w ktorym sie wychowywaly ...i to dalo mi sile , zeby z tego wyjsc .
Przejechalam 2 tys km , po to ,zeby byc na rekolekcjach w Ozarowie .. I to byl taki przelom w kryzysie ...
Dlatego bardzo zachecalam Burze , zeby zechciala cos dla siebie zrobic .. ale tez juz wymiekam :(

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości