I co dalej ..... ?

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

s zona
Posty: 1344
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: I co dalej ..... ?

Post autor: s zona » 23 cze 2018, 16:15

rafjan pisze:
23 cze 2018, 15:39
rozmowa zawsze pomaga ale nie chce słuchać tekstów że wszystko się ułoży , że mam żyć od nowa, szukać sobie kogoś. Mam żonę i mieć ją bedę do końca swoich dni . Chcę spokoju i aby ból był mniejszy
Rafian , wydaje mi sie ,ze Cie rozumiem .
"Swiat " podsuwa latwe rozwiazania na dzis ,
ale czy na dluzsza mete sie sprawdzaja - osobiscie nie probowalam ,
ale uwazam ,ze nie .
Natomiast ,co mnie pomoglo ,to kontakt z Sycharem ,
najpierw to Forum i madre Sycharki i Rekolekcje
postawily mnie na nogi ;
Ks Dziewiecki tez odpowiednio ustawil moje myslenie ,
ze nie moge sie na wszystko zgadzac w imie " glupiej milosci" .
Teraz ^pomimo ,ze trudno ,ale do przodu :)

Rafian ,jesli masz taka mozliwosc ,
to warto i kilkaset km jechac na Sychar ,a moze u Ciebie calkiem blisko ?
jacek-sychar pisze:
23 cze 2018, 11:23


Trzymaj się!
I nie zapominaj o ludziach. Znajdź jakąś grupę znajomych, przyjaciół, z którymi będziesz się spotykać.
Są ostatnie miejsca na wakacjach z Sycharem (Jastarnia, Mikoszewo i Skomielna). Taki tydzień świetnie ładuje akumulatory na dalszy okres roku. Ja jestem już tak wyładowany po bieżącym roku, że będę ładował akumulatory aż trzy tygodnie! :lol:
Zapraszam osobiście do Skomielnej. :P (Było to lokowanie produktu ;) )

Mirakulum
Posty: 1901
Rejestracja: 16 sty 2017, 19:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: I co dalej ..... ?

Post autor: Mirakulum » 23 cze 2018, 23:05

rafjan pisze:
23 cze 2018, 15:39
rozmowa zawsze pomaga ale nie chce słuchać tekstów że wszystko się ułoży , że mam żyć od nowa, szukać sobie kogoś. Mam żonę i mieć ją bedę do końca swoich dni . Chcę spokoju i aby ból był mniejszy
zapraszam na wakacje do Jastarni mam jeszcze 1 miejsce w 1 turnusie i w 4

rafjan
Posty: 13
Rejestracja: 11 cze 2018, 18:44
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: I co dalej ..... ?

Post autor: rafjan » 23 cze 2018, 23:47

Nie dostanę urlopu . Jeżeli wakacje są jeszcze we wrześniu to się pisze :)

rafjan
Posty: 13
Rejestracja: 11 cze 2018, 18:44
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: I co dalej ..... ?

Post autor: rafjan » 05 lip 2018, 19:11

Właśnie dostałem pozew hmmm teraz muszę / chcę napisać uzasadnienie do pozwu ale nie wiem jak mam się do tego zabrać :( Wiem że w broszurce na 26 str. jest przykładowy tekst ale jest to sztampa , a nie chciałbym napisać/przepisać jednego z najważniejszych pism w moim życiu w ten sposób

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 3296
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: I co dalej ..... ?

Post autor: Nirwanna » 05 lip 2018, 20:33

Rafjan ten gotowiec, to pewna baza. Pomódl się do Ducha Świętego o światło. Poczytaj, pozakreślaj w tym gotowcu, jakie myśli są Twoje, z jakimi się stuprocentowo utożsamiasz. Potem wyraź je własnymi słowami, uzupełniając o pewne rzeczy, doświadczenia, fakty, charakterystyczne dla Waszego małżeństwa. Następnie stwórz z tego spójną, logiczną i krótką (! - na max półtorej strony A4) całość. Tadam.
A potem odłóż na trzy dni, i przeczytaj, jakbyś był obcą osobą. Popraw niejasności i wszystko to, co nie stanowi postawy miłości. Warto skonsultować się z kimś rozumnym i przyjaznym, jeśli masz takiego prawnika, to już całkiem super.
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

rafjan
Posty: 13
Rejestracja: 11 cze 2018, 18:44
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: I co dalej ..... ?

Post autor: rafjan » 16 lip 2018, 17:17

Dziś zaniosłem do sądu odpowiedz na pozew . Ogólnie masakryczne doznanie. Wymieniamy się dokumentami w sądzie zamiast porozmawiać. Ogolnie od wczoraj mam nawet nie dołek , a Rów Marjański do tego dzisiejsza wyprawa do sądu :( W odpowiedzi proszę o mediacje i ewentualna separacje. Zobaczymy jak na to zareaguje współmażonka . Do połowy czerwca poczekam i zobaczę czy wzieła adwokata czy nie . Na ta chwilę pozew jest za porozumieniem stron

GosiaH
Posty: 1599
Rejestracja: 12 gru 2016, 20:35
Płeć: Kobieta

Re: I co dalej ..... ?

Post autor: GosiaH » 17 lip 2018, 15:45

rafjan, to na tym forum, 7 lat temu wyczytałam - módl się o dobry skład sędziowski, módl się do Ducha Św o prowadzenie w tej sprawie.
i tobie to polecam dzisiaj.

pamiętam te emocje przy odpisywaniu na wniosek rozwodowy i takie ... zaskoczenie, że jednak to idzie w tę stronę, że nie da się dogadać.
masz moją modlitwę
"Nie mów ludziom o Bogu kiedy nie pytają, żyj tak, by pytać zaczęli" św. Jan Vianney

Zepsuty13
Posty: 73
Rejestracja: 16 lip 2018, 0:49
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: I co dalej ..... ?

Post autor: Zepsuty13 » 22 lip 2018, 2:10

Witaj rafjan,

Widzę, że niestety jesteśmy w podobnym położeniu jeżeli chodzi o podejście Naszych żon do kryzysu - wyprowadzka, uciecie kontaktu prawie całkowite i na koniec oczekiwanie na pozew. W międzyczasie przy jakiejkolwiek próbie kontaktu wysluchujesz, że Cię nie kocha, nie ma siły itp.

Ty już jesteś po pozwie, ja jeszcze czekam na przesyłkę.

Pamiętaj, że poprawisz się dla siebie a nie dla żony.

Jeżeli kochasz to wierz do końca, że nawet jak papier trafi do sądu i spotkacie się na sali sądowej to może się dużo wydarzyć pozytywnego.

rafjan
Posty: 13
Rejestracja: 11 cze 2018, 18:44
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: I co dalej ..... ?

Post autor: rafjan » 08 sie 2018, 10:29

Witam

Dziś 9 rocznica ślubu :( dopadł mnie straszny dół, nie wiem czy pisać coś do żony .
Proszę o wsparcie u Naszego Ojca .

lena101
Posty: 32
Rejestracja: 24 lut 2018, 22:28
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: I co dalej ..... ?

Post autor: lena101 » 08 sie 2018, 10:58

Wiem jak to jest, jak to boli. 2 tygodnie temu obchodziłam 18- pierwszy raz bez męża. 5 godzin spałam w dzień (bezradność), a potem się modliłam, za niego, za nas. Napisałam też do niego e- meila późno w nocy. On w tym dniu do mnie nie napisałam, mimo iż codziennie wysyła do mnie smsy. Zajmij się czymś, idź na spacer. Staraj się nie myśleć.

Ukasz
Posty: 545
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: I co dalej ..... ?

Post autor: Ukasz » 18 sie 2018, 20:01

rafjan pisze:
23 cze 2018, 15:39
Chcę spokoju i aby ból był mniejszy
Nie - to Ty masz być silniejszy niż ten ból. Nie dąż do tego, żeby zapomnieć lub jakoś inaczej odciąć się Twojej miłości do żony, tylko zaczerpnij tyle sił od Boga, uczep się Go tak, żebyś i za ten kryzys umiał mu dziękować. I nie jest to czas na spokój, tylko na generalną mobilizację.
Wbrew przeważającej tu opinii uważam, że nie ma nic złego w zmienianiu się dla żony. Byle nie było to po to, żeby ona tę zmianę dostrzegła i żeby na pierwszym miejscu był Bóg, a nie żona. Jeżeli myśl o niej ma Cię mobilizować do lepszej pracy nad sobą, to z tego też spokojnie korzystaj.
Nie nastawiaj się na sprint, tylko raczej na maraton.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: ozeasz, Sara i 7 gości