Jak rozmawiać?

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

CzysteŚwiatło
Posty: 114
Rejestracja: 22 wrz 2018, 13:53
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Jak rozmawiać?

Post autor: CzysteŚwiatło » 07 cze 2019, 17:24

Smutek pisze:
07 cze 2019, 16:28
CzysteŚwiatło
Przyjmij wsparcie i ode mnie Kochana.
W lipcu czeka mnie to samo. Tyle że u mnie żadnej terapii, żadnych mediacji, niczego...
Ściskam
Dziękuję Smutek. I ja Cię ściskam i trzymam kciuki.
Na końcu zawsze jest dobrze. A jeśli nie jest dobrze, to znaczy, że to jeszcze nie jest koniec.
"Panie, przepasz mnie i poprowadź gdzie ja nie chcę pójść"

Awatar użytkownika
Pijawka
Posty: 271
Rejestracja: 12 wrz 2018, 15:01
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Jak rozmawiać?

Post autor: Pijawka » 09 cze 2019, 0:57

CzysteŚwiatło pisze:
07 cze 2019, 17:24


Dziękuję Smutek. I ja Cię ściskam i trzymam kciuki.
Na końcu zawsze jest dobrze. A jeśli nie jest dobrze, to znaczy, że to jeszcze nie jest koniec.
Hmmm...przekornie napiszę: co daje trzymanie jakichś kciuków?
I jeszcze podzielę się drugim przekornym spostrzeżeniem: na końcu (prawdziwym :-) !) jest niebo albo piekło ostateczne i na zawsze... więc w "opcji piekielnej" nie jest i nie będzie dobrze...I to już się nie zmieni...
A tak serio, to wiem,wiem..chodziło Ci pewnie o pocieszenie autorki... Ale ja ze swojej strony zadeklaruję skromną modlitwę i pocieszenie słowem: "im gorzej- tym lepiej" :-D

CzysteŚwiatło
Posty: 114
Rejestracja: 22 wrz 2018, 13:53
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Jak rozmawiać?

Post autor: CzysteŚwiatło » 09 cze 2019, 9:04

Pijawka pisze:
09 cze 2019, 0:57
Hmmm...przekornie napiszę: co daje trzymanie jakichś kciuków?
Słuszna uwaga, zwłaszcza w kontekście wiary. Natomiast raczej w moim wykonaniu to jest skrót myślowy od stwierdzenia "mam nadzieję, że wszystko się ułoży po Twojej myśli".

Pijawka pisze:
09 cze 2019, 0:57
I jeszcze podzielę się drugim przekornym spostrzeżeniem: na końcu (prawdziwym :-) !) jest niebo albo piekło ostateczne i na zawsze... więc w "opcji piekielnej" nie jest i nie będzie dobrze...I to już się nie zmieni...
A tak serio, to wiem,wiem..chodziło Ci pewnie o pocieszenie autorki... Ale ja ze swojej strony zadeklaruję skromną modlitwę i pocieszenie słowem: "im gorzej- tym lepiej" :-D
"Im gorzej - tym lepiej" - piękne. Oprawię sobie w ramkę. Poważnie. Chociaż osobiście preferuję słowa Tomasza More (chyba to jest jego cytat, jeśli się mylę to proszę o korektę): "do nieba się nie idzie prosto spod puchowej pościeli".

Polemizowałabym jednak jeśli chodzi o to co jest na końcu (nie o śmierć, oczywiście, ale jeszcze o życie doczesne). Zależy jak rozumować to, że jest dobrze. Chrystus obiecywał pocieszenie w każdym utrapieniu. Wielu świętych w cierpieniach otrzymywali takie owoce, których można by pozazdrościć i te owoce były dla nich ważniejsze niż to, z czym się borykają. "Chcę aby moje owce miały życie, i aby miały je w obfitości", On nie chce abyśmy byli trupami już za życia, bo jaka to jest ewangelia, gdy mówię, że jest mi ciężko, ale w zamian za to będę zbawiony za jakieś 50 (w moim przypadku) lat? Prawdziwą ewangelią jest to, że jestem w ogromnym cierpieniu, ale otrzymuje od Pana pocieszenie, które jest większe od moich problemów, które sprawia, że mam siłę wytrwania w tym wszystkim i pogłębia moją z Nim relację, niezależnie od tego, czy jest to pocieszenie w postaci spełnienia wszystkich moich próśb, czy w postaci prawdziwego, szczerego rozradowania się w Panu. Przez ostatnie miesiące otrzymałam takie łaski, że mogę śmiało powiedzieć, że romans i rozwód to jest najlepsza rzecz, jaka mnie w życiu spotkała, a tak na prawdę jestem przegrana i w sądzie i w życiu prywatnym. Jeżeli więcej już żadnego pocieszenia nie otrzymam, to i tak na prawdę było warto, dla tych kilku chwil, kiedy Niebo się nade mną otworzyło. A wiem że otrzymam, choć mało prawdopodobne, że tym pocieszeniem będzie powrót mojego męża. Na końcu zawsze jest dobrze. "Przyjście Pana jest pewne jak nadejście poranka".
"Panie, przepasz mnie i poprowadź gdzie ja nie chcę pójść"

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości