coś się stało, oj będzie bolało..

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

nałóg
Posty: 814
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:30
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: coś się stało, oj będzie bolało..

Post autor: nałóg » 01 kwie 2019, 22:41

Sporo oczekiwań mimo wszystko. A może by tak wdzięczność i akceptacja? Dziś na nauce rekolekcyjnej rekolekcjonista przypomniał :Kochaj bliźniego swego jak siebie samego .I te oczekiwania: ja już..... a kiedy on....PD

Awatar użytkownika
Pijawka
Posty: 272
Rejestracja: 12 wrz 2018, 15:01
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: coś się stało, oj będzie bolało..

Post autor: Pijawka » 01 kwie 2019, 23:30

SAMOA pisze:
01 kwie 2019, 22:10
Wola Boża?
a Ty i tak chcesz, zeby bylo po twojemu,
wg mnie mocno wisisz na tym swoim mezu.....
A my w sycharze mamy czekac nie czekajac.... zostaw meza Bogu On wie lepiej co z nim zrobic i kiedy.
I po co te oceny z Twojej strony, ze maż ma ,,odstać godzinę'' albo ,, używać rozanca'' po co ta złośliwość.
Wola Boża jest ważniejsza ale ja nigdy nie uważałam,że nie mam swojej woli(!) Wręcz odwrotnie: tak, mam swoją wolę jasno określoną względem siebie, swoich małżeńskich zobowiązań i osób za które jestem odpowiedzialna w sensie sakramentalnym (mąż) oraz dzieci. To oczywiste że mam swoja wolę i pracuje nad tym, żeby była zgodna z Wolą Bożą i nic w tym złego. Jasne,że zostawiłam męża (I inne osoby) Bogu ale teraz nie mogę udawać że "czekam nie czekając". To nie mój etap. Jeśli Ty już to masz to genialnie, ja na razie jeszcze jestem daleko w tyle. Co do rzekomej złośliwości to radzłabym Ci daleko idącą ostrożność w ocenianiu mnie, ponieważ jesteś w błędzie. Nie wiem co złośliwego zauważasz w stwierdzeniu "używać różańca " to podobnie jak "używać " modlitewnika, wody święconej albo czegoś w tym rodzaju. Gdzie tu złośliwość?? I na koniec hasło mojego męża, że "odstoi" w kościele (nigdy nie siada w ławce, zawsze stoi w drzwiach pod chórem) Gdzie tu złośliwość? A że nie przyjmuje sakramentów świętych...? To jego wybór i decyzja. Dobrze przynajmniej, że nie popełnia świętokradztwa udając, że konkubinat i cudzołóstwo to nic zlego.

Awatar użytkownika
Pijawka
Posty: 272
Rejestracja: 12 wrz 2018, 15:01
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: coś się stało, oj będzie bolało..

Post autor: Pijawka » 01 kwie 2019, 23:39

nałóg pisze:
01 kwie 2019, 22:41
Sporo oczekiwań mimo wszystko. A może by tak wdzięczność i akceptacja? Dziś na nauce rekolekcyjnej rekolekcjonista przypomniał :Kochaj bliźniego swego jak siebie samego .I te oczekiwania: ja już..... a kiedy on....PD
Oczekiwania nie wykluczają wdzięczności i akceptacji. Z tym że jeszcze nie jestem na etapie (jak być może Ty) że z akceptacją i wdzięcznością dziękuję za cudzołóstwo współmałżonka, rozpad rodziny i nie mam już oczekiwań, że to się szybko skończy. Z każdej chwili życia będziemy rozliczani... po co odkładać nawrócenie i udawać, że czas płynie inaczej? Helooo..my jesteśmy młodzi, małe dziecko potrzebuje normalnego domu i rodziców razem jako wzorca..jak więc "Nie chcieć i nie oczekiwać " rychłego opamiętania? Ja jestem najlepszym przykładem, że da się to zrobić po podjeciu decyzji z dnia na dzień! Zapada decyzja...a pozniejbprzychidza komejne dni, miesiace, lata pracowania nad jej utrzymaniem.Oczywiście nic sama bym nie zrobiła dobrego, gdyby nie Łaska Boża...Ale po co opierać się jej latami? Dlatego, że kocham mojego męża równie mocno co siebie- życzę mu jak najszybszego nawrócenia i przemiany życia.

Pustelnik
Posty: 757
Rejestracja: 08 lut 2017, 12:04
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: coś się stało, oj będzie bolało..

Post autor: Pustelnik » 02 kwie 2019, 8:21

Pijawka pisze:
01 kwie 2019, 23:39
Oczekiwania (...)
Witaj Pijawko,
piszesz ... rozsądnie.
Możesz (nie musisz :-) ) rozwazyć zastąpienie słowa oczekiwania, słowem pragnienia (serca). I nie chodzi o to , aby 12 krokowcy, się "nie czepiali", tak sobie myślę :-). Wg mnie jest w tym jakaś logika :!:

Może 2 przykłady:

Młody człowiek ma pragnienie zostania dobrym sportowcem, zdobycia medali.
Nie oczekuje jednak tego, trenuje i w inny sposób "ułatwia" ten cel. Niestety w wypadku traci 2 nogi, nie oczekuje że nogi się mu odrosną, ale poprzez dobre wejscie w głęboki kryzys, rewiduje swoje życiowe pragnienia ...

Przykład 2gi: Św. Ignacy Loyola, po zatwierdzeniu statusu Towarzystwa Jezusowego, miał pragnienie "ekspansji" zakonu. Jeden z biskupów był bardzo niechętny (robił pod górkę, czy nawet vetował). Na to miał rzec Loyola: "Biskup jest stary, towarzystwo młode, możemy poczekać". I tu zestawienie pragnienie oraz ... konkretne/rozsądne a zarazem "fizyczne" czekanie.

P.S. Ty też widzisz rzeczywistość "szerzej" tak sobie myślę, to ... fajnie. I umiesz skorzystać z kryzysu ...

Awatar użytkownika
Pijawka
Posty: 272
Rejestracja: 12 wrz 2018, 15:01
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: coś się stało, oj będzie bolało..

Post autor: Pijawka » 05 kwie 2019, 12:33

"Lacrimosa" od tygodnia. Nie wydarzyło się nic szczególnie złego ( o czym bym wiedziała) a jestem tak przybita i udręczona, że sama siebie nie poznaję. Doprawdy nie wiem co mi jest. Byłam dziś do spowiedzi, później całą Mszę św. przepłakałam (!) w kościele pełnym ludzi. Wstyd straszny, chociaż próbowałam się schronić w kącie pod chórem. Odczuwam duży niepokój (?? a może coś czego nie umiem nawet nazwać) chociaż w żadnen sposób nie mam konkretnego powodu.
Poratujcie modlitwą...proszę...

jacek-sychar
Posty: 6222
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: coś się stało, oj będzie bolało..

Post autor: jacek-sychar » 05 kwie 2019, 14:06

Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko, ...

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 6344
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: coś się stało, oj będzie bolało..

Post autor: Nirwanna » 05 kwie 2019, 14:33

...naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych....
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

Pavel
Posty: 2311
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:13
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Mężczyzna

Re: coś się stało, oj będzie bolało..

Post autor: Pavel » 05 kwie 2019, 15:47

...ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać...
"Bóg nie działa poza wolą człowieka i poza jego wysiłkiem.(...) Założenie, że jeśli się pomodlimy, to będzie dobrze, jest już wiarą w magię." ks. dr. Grzegorz Strzelczyk

spokojna
Posty: 47
Rejestracja: 30 cze 2018, 21:00
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: coś się stało, oj będzie bolało..

Post autor: spokojna » 05 kwie 2019, 16:04

.. racz nas zawsze wybawiać. O Pani nasza, Orędowniczko nasza, Pośredniczko nasza, Pocieszycielko nasza...
Odstąp od złego i czyń dobrze , a będziesz trwał na wieki .
Ps.37.27

s zona
Posty: 3292
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Płeć: Kobieta

Re: coś się stało, oj będzie bolało..

Post autor: s zona » 05 kwie 2019, 16:41

..Panno chwalebna i błogosławiona....

SAMOA
Posty: 130
Rejestracja: 20 lut 2017, 9:43
Płeć: Kobieta

Re: coś się stało, oj będzie bolało..

Post autor: SAMOA » 05 kwie 2019, 17:11

Z synem swoim nas pojednaj,
Synowi swojemu nas polecaj.....

Lawendowa
Posty: 1645
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:44
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: coś się stało, oj będzie bolało..

Post autor: Lawendowa » 05 kwie 2019, 17:19

...swojemu Synowi nas oddawaj
"Ty tylko mnie poprowadź, Tobie powierzam mą drogę..."

Pustelnik
Posty: 757
Rejestracja: 08 lut 2017, 12:04
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: coś się stało, oj będzie bolało..

Post autor: Pustelnik » 05 kwie 2019, 17:26

Może to ... (tzn. w iluś procentach :-) zapewne) ... dar łez, dar modlitwy przez łzy.
TO WIELKI DAR / WIELKA ŁASKA, ciesz się nią ...
Może zaniknąć (zapewne tak się stanie) i ... się nie powtórzyć ...
Z P.B. :-)

Awatar użytkownika
Pijawka
Posty: 272
Rejestracja: 12 wrz 2018, 15:01
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: coś się stało, oj będzie bolało..

Post autor: Pijawka » 06 kwie 2019, 8:30

Dziękuję Wam za modlitwę. Przyznam, że jestem osobą dość powściągliwą w okazywaniu moich emocji..no...Ale tym razem- serio- nie bylam w stanie się opanować od płaczu. Czy to był "dar łez" tego nie wiem, nie mam też pojecia po czym to można rozpoznać. Słyszałam, że są różne grupy charyzmatyczne, które o tym darze mówią (I różnych innych) ale jakoś nie za bardzo "odnajduję" się w tej duchowości. Może jestem jeszcze zbyt mało rozwinięta i nie dorastam mentalnie do tego. Tak samo co do "daru modlitwy językami" w takiej trochę "bełkotliwej" formie: również nie zauważyłam u siebie czegoś podobnego. Jeśli modlę się to w języku polskim,czasem po łacinie ;-) O zgrozo- czasem dla pamieci odmawiam jedną jedyną modlitwę w języku niemieckim :-D
Nie wiem po czym można rozpoznać dar łez (O czym pisał Pustelnik) ale wiem, że dziwnie się czułam płacząc przy innych ludziach na Mszy świętej. Tego nie dało się opanować...
Dziękuję Wam za modlitwę, jest mi ciężko, smutno, samotno..

s zona
Posty: 3292
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Płeć: Kobieta

Re: coś się stało, oj będzie bolało..

Post autor: s zona » 06 kwie 2019, 11:08

"Pod opiekę Twojego miłosierdzia
uciekamy się, o Matko Boża.
Nie odrzucaj próśb,
[które do Ciebie zanosimy]
w naszych potrzebach,
lecz zachowaj nas od niebezpieczeństwa,
[Ty] jedynie czysta i błogosławiona".

Najstarsza zachowana
modlitwa maryjna (III w.).

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości