Juz nie wiem co mam zrobić proszę o radę

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

jacek-sychar
Posty: 6292
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: Juz nie wiem co mam zrobić proszę o radę

Post autor: jacek-sychar » 02 mar 2017, 21:38

Joannas

Zdradziliście się nawzajem, tylko w inny sposób. Każdy z nas ma pragnienie bycia kochanym. Gdy nie czuje się kochany, to szuka tej miłości poza małżeństwem.
Ale zdrada zostaje w człowieku. Jedni mają taki charakter, że szybko pojawiają się u nich emocje, ale równie szybko znikają. Inni wyglądają na mało emocjonalnych, ale jak się zatną, to ich emocje (np. złość), trwają bardzo długo.
O emocjach warto przeczytać w książce:
Jerzy Grzybowski, Małżeńskie temperamenty, Wydawnictwo M, Kraków 2007
W niektórych innych książkach tego autora tez bywają rozdziały o temperamentach, czyli charakterach.

Twój mąż pewnie szukał miłości w alkoholu. Była to dla niego pewnie ucieczka od rzeczywistości. Ale taka ucieczka nie jest skuteczna.
Ty znalazłaś inne rozwiązanie. Czy było dobre? Raczej nie. Ono może (?) likwiduje jakieś problemy, ale jeszcze więcej rodzi. A potem w człowieku zostaje żal i smutek.
Warto wtedy przebaczyć sobie i drugiemu człowiekowi. Czy Ty przebaczyłaś sobie? A czy przebaczyłaś mężowi? Za to że pił i że alkohol był dla niego ważniejszy od Ciebie?
Jeżeli Bóg nam przebacza w sakramencie pokuty, to i my powinniśmy sobie nawzajem przebaczać. Czasami jest trudno. Nasza pycha nie pozwala nam przebaczyć naszym krzywdzicielom. Tylko że my często nie widzimy (lub nie chcemy widzieć) krzywdy, którą wyrządzamy innym ludziom.

Polecam Ci dwie książki:
ks. Romuald Jaworski, Kiedy miłość boli. O zranieniach i przebaczeniu w małżeństwie
o. Józef Augustyn SJ, O krzywdzie, przebaczeniu i spowiedzi. Poradnik. Pytania i odpowiedzi, Wydawnictwo M, Kraków 2013
Mnie one powaliły na kolana. Pomogły mi uporać się z moim problemem trudności w przebaczeniu mojej żonie. Zobaczyłem, jaki ja jestem mizerny, choć wydawało mi się, że ja jestem ten dobry. A ja byłem jak ten faryzeusz, który gardził celnikiem.

A co zrobić, żeby Twój mąż wrócił do początkowej miłości?
Musi chcieć tego. Może potrzebuje czasu? Może nie może sobie wybaczyć? Warto byłoby mu przebaczyć i powiedzieć, że boli Cię brak jego przebaczenia. Pokaż mu swoje odczucia. Oczywiście warto to zrobić z miłością do męża. Niech on nie odczyta tego jako wyrzut i skargę.

Życzę powodzenia.
Trudne wyzwanie przed Tobą.

joannas
Posty: 9
Rejestracja: 28 lut 2017, 23:05
Płeć: Kobieta

Re: Juz nie wiem co mam zrobić proszę o radę

Post autor: joannas » 02 mar 2017, 22:41

Dziękuję za piekne mądre słowa, duzo w nas zawisci krzywdzimy sie nawzajem bardzo moze lepiej dac czas i spróbować odejsc zobaczyc jak byśmy zyli oddzielnie moze tego nam trzeba zeby sie za soba z tęsknić ...? Mi sie wydaje ze ja mu wybaczylam to ze mnie bił wielokrotnie ze poniewieral, wyzywal.... boli to ze i teraz tak sie zdaza...dzis wrocilam z treningu i potem zajechalam do sklepu kiedy zapytal gdzie bylam odpowiedzialam ze na treningu a później w sklepie. Wtedy on glupio zapytal na jakim treningu( doskonale wie na jakim) pewnie .... dawalaś!
I mi slabo już wszystkiego się odechciewa :(

joannas
Posty: 9
Rejestracja: 28 lut 2017, 23:05
Płeć: Kobieta

Re: Juz nie wiem co mam zrobić proszę o radę

Post autor: joannas » 02 mar 2017, 22:44

Dziękuję

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 6597
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Juz nie wiem co mam zrobić proszę o radę

Post autor: Nirwanna » 03 mar 2017, 6:34

Joannas, zanim pójdziesz w separację, która wskazana jest w naprawdę podbramkowych sytuacjach, znajdź realną pomoc dla siebie - może psycholog? grupa Al-Anon? Ognisko Sychar? Może to wszystko na raz?
I zacznij się dokształcać w temacie granic, jeśli tego nie ruszysz, nic się nie zmieni, nawet jeśli odejdziesz w separację, bo zmienią się po prostu warunki zewnętrzne, wewnątrz będziesz wciąż rozbita i bez umiejętności nawiązywania prawidłowych bliskich relacji. Na początek może być ta książka: https://vocatio.com.pl/pl/p/Granice-w-r ... nskich/716" target="_blank
Wreszcie - to wszystko rób w ścisłym porozumieniu z Panem Bogiem. To On ci pokaże, czy idziesz w dobrym kierunku, po owocach (na początku malutkich) - poznasz. To On daje poczucie bycia Dzieckiem Bożym, którego nie wolno krzywdzić, to On daje siły, aby godności Dziecka Bożego bronić.
Dasz radę, dziewczyno, tylko koniec z użalaniem (za to początek solidnej pracy nad sobą) :-D
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

Awatar użytkownika
anusia4
Posty: 12
Rejestracja: 08 mar 2017, 14:11
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Juz nie wiem co mam zrobić proszę o radę

Post autor: anusia4 » 08 mar 2017, 16:23

joannas pisze:Dziękuję za piekne mądre słowa, duzo w nas zawisci krzywdzimy sie nawzajem bardzo moze lepiej dac czas i spróbować odejsc zobaczyc jak byśmy zyli oddzielnie moze tego nam trzeba zeby sie za soba z tęsknić ...? Mi sie wydaje ze ja mu wybaczylam to ze mnie bił wielokrotnie ze poniewieral, wyzywal.... boli to ze i teraz tak sie zdaza...dzis wrocilam z treningu i potem zajechalam do sklepu kiedy zapytal gdzie bylam odpowiedzialam ze na treningu a później w sklepie. Wtedy on glupio zapytal na jakim treningu( doskonale wie na jakim) pewnie .... dawalaś!
I mi slabo już wszystkiego się odechciewa :(
Wcale się nie dziwię :(

Joanna. Al Anon. Koniecznie.
Mnie bardzo pomogło...
Od takiej relacji można zwariować jeśli się nie nabierze dystansu. Tam się nauczysz dystansu. To też 12 kroków
Boże mój! W cieniu Twoich skrzydeł ukryj mnie,
Gdy boję się, gdy wokół mrok, bądź światłem...
Chwyć mnie i nieś... niech Niebo bliżej będzie,
Tak bardzo chcę w ramionach skryć się Twych.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości