Wątek Pustelnika

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

marylka
Posty: 900
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Pornografia i masturbacja

Post autor: marylka » 21 maja 2019, 23:27

Jeśli mogę - ja osobiscie Pustelnika myśli, przenosni, skojarzen, wypunktowan nie rozumiem. Czesto nie wiem o czym chciał napisac i co przekazać nam.
Ale...nie musze rozumieć.
Ważne że trafia do innych np naszej renty :)
Dziwie sie że córke jeśli jakkolwiek nazywasz to "bulimiczka". Jakby już nic innego sobą nie prezentowala.
Ale to tylko moje przemyslenie
Pozdrawiam

Pustelnik
Posty: 809
Rejestracja: 08 lut 2017, 12:04
Płeć: Mężczyzna

Re: Pornografia i masturbacja

Post autor: Pustelnik » 21 maja 2019, 23:46

marylka pisze:
21 maja 2019, 23:27
Dziwie sie że córke jeśli jakkolwiek nazywasz to "bulimiczka". Jakby już nic innego sobą nie prezentowala.
Ale to tylko moje przemyslenie
Pozdrawiam
Marylko, bardzo kocham tę moją córkę bulimiczkę (Ona mnie zresztą też). Na dniach urodzi i oprócz tego, że jest (stara się być) dobrą żoną, to będzie dobrą matką.
Piszę to ja :-) : Pustelnik-dziwak / (po)depresant / grzesznik / bezrobotny ...

Awatar użytkownika
ozeasz
Posty: 1214
Rejestracja: 29 sty 2017, 19:41
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Pornografia i masturbacja

Post autor: ozeasz » 22 maja 2019, 1:46

marylka pisze:
21 maja 2019, 23:27
Jeśli mogę - ja osobiscie Pustelnika myśli, przenosni, skojarzen, wypunktowan nie rozumiem. Czesto nie wiem o czym chciał napisac i co przekazać nam.
Ale...nie musze rozumieć.
Ważne że trafia do innych np naszej renty :)
Dziwie sie że córke jeśli jakkolwiek nazywasz to "bulimiczka". Jakby już nic innego sobą nie prezentowala.
Ale to tylko moje przemyslenie
Pozdrawiam
Mam podobne wrażenie,wpływ na mnie i zmianę mojej percepcji (siebie jak i innych) miały rekolekcje przeżyte w 2016r. ,są dostępne na Youtube : Duchowość programu "12 kroków ku pełni życia" - ks. prof. dr hab. Romuald Jaworski ,myślę że warto przesłuchać .

Pomiędzy tym co widzimy ,słyszymy ,interpretujemy jest jeszcze coś czego nie umiemy dostrzec ,czasem nie chcemy ,poza tym jest w nas zamysł Boży ,myślę że przestrzeń niepojęta dla nikogo spośród stworzeń , a wiadoma jedynie Stwórcy ,więc może dużym uproszczeniem jest określanie , determinowanie człowieka jedną z jego cech ...
Miłości bez Krzyża nie znajdziecie , a Krzyża bez Miłości nie uniesiecie . Jan Paweł II

Pustelnik
Posty: 809
Rejestracja: 08 lut 2017, 12:04
Płeć: Mężczyzna

Re: Pornografia i masturbacja

Post autor: Pustelnik » 22 maja 2019, 7:48

ozeasz pisze:
22 maja 2019, 1:46
więc może dużym uproszczeniem jest określanie , determinowanie człowieka jedną z jego cech ...
Witaj Ozeaszu :-)

Szymon Słupnik Starszy (asceta, święty kościała prawosławnego) nie od bulimii w tym przypadku ale od ... stania na słupie .... ;-)

Dobrego Dnia !

P.S. Bulimia też ma coś z ascezy , niestety ... chorej.
Wielu (bynajmniej paru) świętych było ... anoretkyczkami/anorektykami ....

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 6599
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Pustelnika

Post autor: Nirwanna » 24 maja 2019, 19:10

Część postów została przeniesiona z wątku "malinaa": viewtopic.php?f=10&t=2270&p=164280#p164280
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

Pustelnik
Posty: 809
Rejestracja: 08 lut 2017, 12:04
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek Pustelnika

Post autor: Pustelnik » 24 maja 2019, 19:44

Aby dla potencjalnie życzliwych mi osób ułatwić empatyczne zrozumienie mojej relacji z córką oraz ograniczyć "święte oburzenia" postanawiam zamieścić to co parę dni temu przygotowałem jako "priv" :

Do córki nigdy nie mówiłem : "bulimiczko" ... .
Nigdy jej nie poniżałem (ani słownie ani fizycznie).
Jedyny rodzaj mojej przemocy sprzed ok. 10 lat (a i bezradnosci) to jednarazowa akcja - na jedzeniu w lodówce ponaklejałem kartki : "nie do wyrzygania" :roll:

Nigdy zresztą nie chowałem ani przed sobą ani przed "światem" jej choroby (były naciski ze strony córki oraz ... małżonki na "chowanie pod dywan").

To, że w którymś momencie sama siebie nazwała względem mnie osobą chorą nie potrafiącą sobie radzić (zaczęła prosić o pomoc, uczyła się ją akceptować tę pomoc) a potem kolejny etap - zrobiła "coming out" nawet publiczny (gazeta ogólnopokska ze zdjęcami) jest POWODEM MOJEJ WIELKIEJ DUMY Z NIEJ (łzy wzruszenia i radości gdy to piszę). Ona wie o tym, próbowałem ją przekonywać do braku chowania, zaakceptowania swojej historii taka jest.

Mamy OBECNIE b. dobre ( wtym szczere i wolne i nienarzucające się) relacje :) . Bez żadnego problemu stawiamy sobie wzajemnie granice (gdy ktoś z nas widzi taki powód), potrafimy być na maxa asertywni czy spontanicznie przejawiac całą harmonię swoixh emocji wzgledem siebie. Ktoś z zewnątrz móglby nawet powiedziec czasami, że ... jesteśmy "obleśni" czy "nienormalni" :lol:
Wg mnie prawie wzorcowe biorąc pod uwagę nasze osobowości, takie a nie inne cechy (m.in wady charakteru) tudzież osobną jak i wspólną (ileś lat temu "prawie sielankową" - gdy dzieci były małe) historię życia ...

JESTEM (CHOLERNIE !) DUMNY Z CÓRKI-BULIMICZKI (błogosławię zresztą ją codziennie od kilkudziesięciu lat ...)
Ostatnio zmieniony 24 maja 2019, 22:33 przez Nirwanna, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: wycięto uwagi do moderacji

marylka
Posty: 900
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Pustelnika

Post autor: marylka » 25 maja 2019, 9:41

I super Pustelniku.
I warto czasem napisac
Z moja najukochanszą/jedyna/wspaniałą córką.... .itd

A nie tylko..bulimiczka
Bo ja przynajmniej aż do tego postu nie wiedzialam nic o Twojej corce oprocz tego, że jest bulimiczką

Pozdrawiam

Pustelnik
Posty: 809
Rejestracja: 08 lut 2017, 12:04
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek Pustelnika

Post autor: Pustelnik » 25 maja 2019, 14:12

marylka pisze:
25 maja 2019, 9:41
I super Pustelniku.
I warto czasem napisac
Z moja najukochanszą/jedyna/wspaniałą córką.... .itd
I super Marylka ;-).
Podjęłaś nawet trud pisania ... w ... moim narzeczu tudzież grypserze :lol:
Dla mnie to było miłe, a dla Ciebie (zgaduję) być może trochę "przełamujące" (jedno doświadczenie więcej).

Pozdro !

marylka
Posty: 900
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Pustelnika

Post autor: marylka » 25 maja 2019, 14:54

Pustelnik pisze:
25 maja 2019, 14:12

Dla mnie to było miłe, a dla Ciebie (zgaduję) być może trochę "przełamujące" (jedno doświadczenie więcej).

Pozdro !
Hmm...no pudło Pustelniku. Nie zgadleś.
Dla mnie to było miłe czytać, że masz fajne relacje z corka. To ważne i dla Ciebie i dla niej.
I z przyjemnoscią na to zwrocilam uwage i o tym napisałam.
Niczego nie musiałam "przełamywać" w sobie.
Pozdrawiam

Pustelnik
Posty: 809
Rejestracja: 08 lut 2017, 12:04
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek Pustelnika

Post autor: Pustelnik » 26 maja 2019, 11:54

Ja i ... MOJE ZGORSZENIA (sytuacje, w których się gorszę).

Jestem, od pewnego czasu czujny (staram się obserwować samego siebie) w temacie ... swoich zgorszeń.
Ponieważ to forum "dla małżonków" to przydałyby się przykłady związane z "małżonką".
No coż, ponieważ nie mam z nią prawie wogóle kontaktu (widziałem ją przypadkowo ok. 3 tygodnie temu jak przyszła sobie zrobić pranie), toteż i nie mam zgorszeń.
Czy kiedyś gorszyłem się małżonką ?
Bardzo ciężko mi coś pod to podciągnąć z okresu sprzed amoku żony. Raczej przyjmowałem jej wszystkie "plusy" i "minusy" jakie przejawiała bez "szemrania" (nawet w myślach).
Gdy narastał "problem" z chorobą córki miałem (raczej w skrytości) pretensje (moje zgorszenia), że np. nie chce ze mną "przestudiować teorii" aby zastanowić się wspólnie co dalej ... .
Gdy odkryłem amok żony, byłem jescze jedną nogą w depresji, to moja huśtawka emocjonalna była bardzo trudna, gdyż do "standartowego zestawu" dołączyły lęki o ... ponowne "zapadnięcie się".
Wiem, że chciałem usilnie "zrozumieć" o co chodzi, nawet pomóc żonie, ale jak Wiecie temat praktycznie niewykonalny ... . Bo jak pomóc żonie , która zakochała się jak nastolatka, a ponadto pomieszały się jej sprawy "ludzkie" i "boskie" bo ... to było z księdzem (wieloletnie kierownictwo duchowe). Tzn teraz już bym ;-) więcej wiedział (mądry Polak po szkodzie) ale wtedy - nic nie wiedziałem.
Czy w okresie tego "epicentrum" kryzysu małzeńskiego gorszyłem się żoną? TO co mam uświadomione, to to, że miałem żal (a więc też i "osąd" jak i gorszenie się), że praktycznie nie wspomagała mnie , nie towarzyszyła mi w mojej depresji (argument: "Bo Ty i tak byś sobie nie dal pomóc"). Moim następnym zgorszeniem, bezapelacyjnie większym (!), były kłamstwa i mataczenia żony, bo to było to czego bym się nigdy w życiu nie spodziewał gdyż ... Ona sama nigdy nie tolerowała przejawów kłamstwa u innych.
:-) także jestem pewien, że to trudne doświadczenie mojej żony jest dla niej potencjalnie duchowo ... bezcenne ....

Nie do końca potrafię jednak spojrzeć (w znaczeniu : rozróżnić) tych moich zgorszeń, które by wynikały z miłości ewangelicznej ...

Niestety, mało jest informacji o grzeszności gorszenia się. Znalałem m.in. to (klasyka) :

Nikt nie powinien się gorszyć grzechem bliźniego
1.Słudze Bożemu tylko jedno nie powinno się podobać: grzech.
2.I jakikolwiek grzech jakaś osoba popełniłaby i z tego powodu sługa Boży niepokoiłby się i gniewał, ale nie z miłości, gromadzi sobie winę (por. Rz 2, 5).
3.Ten sługa wiedzie życie prawe, wolne od przywiązań, który się nie denerwuje i nie gniewa na nikogo.
4.I błogosławiony jest ten, który nic sobie nie zatrzymuje, oddając co jest cesarskiego, cesarzowi, a co jest Bożego, Bogu (Mt22, 21).

http://franciszkaniewtoruniu.net/sw-fra ... ranciszka/

s zona
Posty: 3463
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Pustelnika

Post autor: s zona » 29 maja 2019, 8:05

Pustelnik pisze:
27 maja 2019, 22:09

Dzisiaj urodziła się wnuczka ...
Gratulacje dla dziadka - fajne uczucie ,
oby sie zdrowo chowala Panu Bogu na chwale :)

Pustelnik
Posty: 809
Rejestracja: 08 lut 2017, 12:04
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek Pustelnika

Post autor: Pustelnik » 29 maja 2019, 9:04

Dzìęki !

Pustelnik
Posty: 809
Rejestracja: 08 lut 2017, 12:04
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek Pustelnika

Post autor: Pustelnik » 13 cze 2019, 17:16

Księża bywają dla kobiet atrakcyjni dzięki swojej umiejętności okazywania troski i gotowości do słuchania. Kobiety są natomiast często w nich zapatrzone oczekując kierownictwa i duchowej porady. Nie jest więc czymś dziwnym, że kobieta czuje się wyjątkowa dzięki poświęcanej jej uwadze. Ponadto ksiądz nadaje czasem duchowy charakter całej historii wykorzystania.
Fragment z : Jak księża uwodzą kobiety
https://m.deon.pl/religia/kosciol-i-swi ... biety.html
We wszystkich kontaktach polecam ostrożność i ... "trzeźwość"

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: krzychforum i 18 gości