Wątek Pustelnika

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

Pustelnik
Posty: 745
Rejestracja: 08 lut 2017, 12:04
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek Pustelnika

Post autor: Pustelnik » 25 lis 2018, 9:51

Nirwano,
zapewniam Cię o moim szczerym/empatycznym pochyleniu się nad społeczną pracą (krok 12ty - służba), wysiłkami Moderatorów.
Jednakże, z mojej strony - brak "samobiczowania się" z powodu tegi jaki jestem/jak myślę/jak piszę w obecnych 24h (tzn. tu i teraz). "Zlych" intencji u siebie nie spostrzegam (co nie znaczy, że gdzieś się nie podczepiły :-) )
:-)
Pogody Ducha !

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 5988
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Pustelnika

Post autor: Nirwanna » 25 lis 2018, 10:08

Pustelniku,
Nie zarzucam Ci złych intencji.
Mówię o przyjęciu jako swoje potencjalnych konsekwencji "tegi jaki jestem/jak myślę/jak piszę".
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

Pustelnik
Posty: 745
Rejestracja: 08 lut 2017, 12:04
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek Pustelnika

Post autor: Pustelnik » 25 lis 2018, 13:06

Nirwano, nie zebym mówiąc o sobie, coś Ci sugerował ... :-)
Ja przychylam się do zdania(nie moje), że "czuć fałszem lub małą znajomością siebie" jak ktoś nadaje "a ja mialem dobre intencje".
JA mam zawsze parę (conajmniej) intencji, i te "dobre" i te "złe" , a co najciekwsze, zapewne wielu ich jeszcze nie widzę.
3×TAK - tak, wszystko ma swoje konsekwencje, zwłaszcza słowo ...
Pogody Ducha !

lena50
Posty: 446
Rejestracja: 17 sie 2017, 0:29
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Pustelnika

Post autor: lena50 » 26 lis 2018, 22:05

Pustelniku......widzę ,że nie tylko ja nie rozumię...
Póki się nie wyciszysz i nie zaczniesz pisać "normalnie" znaczy zrozumiale, nie licz na odzew.
lena50....dawniej lena

Awatar użytkownika
ozeasz
Posty: 825
Rejestracja: 29 sty 2017, 19:41
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek Pustelnika

Post autor: ozeasz » 26 lis 2018, 22:25

Czy Twój sposób formułowania myśli ,słów nie bierze sie z przesiąknięcia sposobem myślenia środowiska w którym się obracasz ? Z tego co pisałeś ,to byłeś jesteś w Neokatechumenacie , pewne skróty myślowe , "klisze" pochodzą stamtąd ? Pozdrawiam .
Miłości bez Krzyża nie znajdziecie , a Krzyża bez Miłości nie uniesiecie . Jan Paweł II

Pustelnik
Posty: 745
Rejestracja: 08 lut 2017, 12:04
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek Pustelnika

Post autor: Pustelnik » 26 lis 2018, 23:53

Lena50, jestem wyciszony, moze czasami/a nawet często mój potok myslenia, przelany na "klawiaturę" smartfona jest niestrawny dla czytających ....
Odczytując pozytywnie Twoje zapytanie, chec zrozumienia, napisalem Ci wszoraj odpowiedz b.dluga , ktorą mi ... (nie mi pierwszemu ;-) ) "wcięlo".
Stąd teraz 1/3 mniej więcej tego co wczoraj czyli początek:
A/ Czy mam depresję ? Mialem przez parę lat w stopniu sr-cięzkim objawy depresji/chronicznego zmęczenia. To (po częsci) minęło. Ale pozyczę od mego adwersarza z dyskusjii na grupie fejsowej AA (kontynulowalem tam sobie pracę 12K) : "z kiszonego ogórka nie zrobi się z powrotem świezego ogórasa". Były badania naukowe na szeroką skalę porównujace "kumanie" i pracę pamięci "przed" depresją, " w trakcie" i "po". Nie ma "powrotu" chociaż "po" zazwyczaj zdecydowanie lepiej niż "w trakcie" . Co ciekawe nawet osobowość i ... temperament mi się zmienily.
Przed depresją bylem melancholikiem (może z minimalną 5% domieszką choleryka) , teraz jestem pół na pól tzn albo choleryk albo melancholik. Wykluczam u siebie (na chwilę obecną :-)) dwubiegunówke (bi-polar) ani inną sklasyfikowaną przypadłość psychiczną. Potwierdzam , na swoim przykładzie, że P.Boģ stwarza człowieka "holistycznie" tzn nie ma granicy między psyche a cialem. I tak w okresie depresji moja sexualność (zdiagnozowama testem psychicznym) byla tragiczna, bliska zero, a "po depresji" samo cialo pokazało wyzdrowienie - występowanie samoistnych polucji nocnych.
Piszę to nie podejrzewając Cię (ale i nie wyklucza
jąc) o szczególne zainteresowania w tym temacie, ale ponieważ forum czyta duzo ludzi, a rzeczywistość wokól nasnie pokazuje, że tylko np. rak (choroba a nie :-) sycharek) , jest wsród nas, ale i DEPRESJA, a tej przyoadlosci ludzie się i boją i nie rozumieją ...
Pogody Ducha!
P.S. Ja Depresant nikomu bym nie oddał mojego cennego doswiadczenia depresji i zmagania z nią, tak samo jak porządny , szanujacy się Anonimowy Alkoholik, nie oddalby swojego kryzysu ...

Pustelnik
Posty: 745
Rejestracja: 08 lut 2017, 12:04
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek Pustelnika

Post autor: Pustelnik » 27 lis 2018, 13:55

Ozeaszu Kochany :-)
Hmm, Drogę Neukatechumenalną zacząlem "robić" dwa lata temu. Zawsze jestem gotowy też i z niej wyjść choćby i w tej chwili. I myślę , że nie grozi mi sekciarstwo chociazby z racji wieku (po 50-ce znika tendencja, a bynajmniej powinna, mówienia, a "nasze jest najlepsze").
Hmmm (drobna :-) ) moja złosliwość: Z momentem gdybym dostał od jakiegoś Neo- lidera :-), link z YT z nagraniem Kiko, to prawdopodibnie bym b.poważnie rozważył ... wystąpienie ... .
Natomiast z "mojego" ogniska sycharków jestem zalewany "szustakolinkami" w dużej ilości. :-) ale ćwiczę cnotę cierpliwości (oraz akceptacji i tolerancji wg Wielkiej Księgi Anonimowych Alkocholików).
Przykro mi , ale nie widzę w sobie potrzeby wgrywania ścieżki/kliszy/kalki "szustakowej".
TAK - czasami, ale staram się w nieduzej ilosci, słucham rózne rzeczy z YT ...
Pogody Ducha !

lustro
Posty: 936
Rejestracja: 02 sie 2017, 22:37
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Pustelnika

Post autor: lustro » 27 lis 2018, 15:15

lena50 pisze:
26 lis 2018, 22:05
Pustelniku......widzę ,że nie tylko ja nie rozumię...
Póki się nie wyciszysz i nie zaczniesz pisać "normalnie" znaczy zrozumiale, nie licz na odzew.
Proponuje dac sie Pustelnikowi "wygadać" po swojemu.
(Pantop pisał podobnie, jak sie tu pojawił...a teraz rozumiemy, co ma na mysli.)
Ja czytam z zaciekawieniem te wielokrotnie złozone zdania z wieloma nawiasami...typu kalambury...i czekam kiedy wyjdzie spoza nich prawdziwy Pustelnik ;)
Mysle, że to juz niedługo.

jacek-sychar
Posty: 6160
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek Pustelnika

Post autor: jacek-sychar » 27 lis 2018, 15:21

lustro pisze:
27 lis 2018, 15:15
Pantop pisał podobnie, jak sie tu pojawił...a teraz rozumiemy, co ma na mysli
Kto rozumie, to rozumie. :?

acine
Posty: 104
Rejestracja: 26 lip 2018, 23:35
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek Pustelnika

Post autor: acine » 27 lis 2018, 16:33

Pustelnik pisze:
23 lis 2018, 8:57
Witam ...
Jak ja obudzilem się w "czarnej ...ie"/dla wolących b.uduchowione słownictwo-"ziemskich otchłaniach piekła" ponad 2 lata temu (sam - wieloletnie szorowanie po dnie - rozwinięte symptomy depresjii/acedii/wypalenie zaw./kryzysu w.śr. .....
Bardzo ci dziekuje Pustelniku, newet nie wiesz jak mi pomogles. Czytajac ten fragment zwrocilem uwage na slowo ktorego w ponad 40 letnim zyciu w dodatku jako humanista nie znalem. AKEDIA grec. ( po polsku za lacina acedia )
To jest slowo ktore opisuje stan ktory w dzisiejszym swiecie okresla sie terminem zbyt ogolnym - depresja, kiedys ten stan okreslano jako melancholia ale ze to byl jeden z 8 glownych bledow Jana Cassiana z IV w ktory zostal usuniety przez Papieza Grzegorza Wielkiego w VI w i przerobiony na 7 grzechow glownych to nie wiedzialem. Akedia to stan duchowej apatii ktory ludzie przezywali zanim slowo depresja stalo sie modne jako klucz wytrych prawie na wszystko i dodatkowo zmedykalizowane.

troche wiecej tu:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Acedia

Niezapominajka
Posty: 393
Rejestracja: 06 kwie 2017, 11:07
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Pustelnika

Post autor: Niezapominajka » 27 lis 2018, 18:43

Ja rozumiem te ciagi myślenia;) i też byłam 2 lata w neo. Niestety uciekłam. Może za młoda byłam.

Awatar użytkownika
ozeasz
Posty: 825
Rejestracja: 29 sty 2017, 19:41
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek Pustelnika

Post autor: ozeasz » 28 lis 2018, 0:08

Pustelnik pisze:
27 lis 2018, 13:55
Ozeaszu Kochany :-)
Hmm, Drogę Neukatechumenalną zacząlem "robić" dwa lata temu. Zawsze jestem gotowy też i z niej wyjść choćby i w tej chwili. I myślę , że nie grozi mi sekciarstwo chociazby z racji wieku (po 50-ce znika tendencja, a bynajmniej powinna, mówienia, a "nasze jest najlepsze").
Hmmm (drobna :-) ) moja złosliwość: Z momentem gdybym dostał od jakiegoś Neo- lidera :-), link z YT z nagraniem Kiko, to prawdopodibnie bym b.poważnie rozważył ... wystąpienie ... .
Natomiast z "mojego" ogniska sycharków jestem zalewany "szustakolinkami" w dużej ilości. :-) ale ćwiczę cnotę cierpliwości (oraz akceptacji i tolerancji wg Wielkiej Księgi Anonimowych Alkocholików).
Przykro mi , ale nie widzę w sobie potrzeby wgrywania ścieżki/kliszy/kalki "szustakowej".
TAK - czasami, ale staram się w nieduzej ilosci, słucham rózne rzeczy z YT ...
Pogody Ducha !
Nie chodzi mi o szufladkowanie ,czy przypisywanie do sekty ,żeby lepiej zrozumieć człowieka i to co komunikuje warto poznać Jego środowisko życia .
Mnie trudno się Ciebie czyta i tylko w związku z tym było moje zapytanie , chcąc lepiej zrozumieć dopytowywuje ;) i nie miałem na celu Cię urazić ,przykleić etykietę .

Jestem ograniczony w rozumieniu ,więc sobie chcę ułatwić :D
Też kiedyś chciałem być w Neokatechumenacie ,jest to związane z moją fascynacją kulturą i środowiskiem Jezusa ,bo wiesz żeby kogoś poznać lepiej .....

I ja serdecznie pozdrawiam . :)
Miłości bez Krzyża nie znajdziecie , a Krzyża bez Miłości nie uniesiecie . Jan Paweł II

Jonasz
Posty: 1606
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:01
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek Pustelnika

Post autor: Jonasz » 28 lis 2018, 8:10

GosiaH pisze:
24 lis 2018, 23:26
Pantop pisze:
24 lis 2018, 22:49
Jezuita uwodzący mężatkę?
I to w randze kierownika duchowego??

(kpt. Stopczyk z ,,Psów,,) - Nie wierzę...
Pantop, znam osobiście bardzo podobną historię ....
Trudne, do dzisiaj, bardzo trudne dla mnie ...
Gosiu dla mnie też.
I stanowił dla mnie pewnego rodzaju mur.
Ale zamiast buntować się ze jest albo i dziwić skupiłem się dla własnego dobra żeby go obejść ;)
Naszej miłości zawsze czegoś brakuje. Nasza miłość ma swoje granice. Nasza miłość zależy od odpowiedzi, którą otrzymujemy od innych. My nie możemy w pełni uszczęśliwić drugiego człowieka. Tylko Bóg może wszystko.

Pustelnik
Posty: 745
Rejestracja: 08 lut 2017, 12:04
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek Pustelnika

Post autor: Pustelnik » 28 lis 2018, 12:45

Link "nie-szustakowy"
Tak jakby ;-) "nenowy".
Puszczam w ciemno (po tytule), pózniej też odsłucham :-).
Pogody Ducha !
Smaczego Obiadu !

Abp Ryś: Nie ma idealnych kandydatów do małżeństwa | Stacja7
https://stacja7.pl/plukanie-sieci/bp-gr ... alzenstwa/

lena50
Posty: 446
Rejestracja: 17 sie 2017, 0:29
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Pustelnika

Post autor: lena50 » 01 gru 2018, 0:01

Pustelniku.....dziękuję za odpowiedź.
Wiem ,czym jest depresja,bo sama się z nią przez lata zmagałam.
Niestety pomóc nie potrafię,bo najzwyczajniej w świecie nie rozumie Twojego pisania.
Mam nadzieję,ze znajdziesz tu pomoc.
lena50....dawniej lena

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 13 gości