zgodzić się na rozwód czy walczyć o rodzinę

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

kemot79
Posty: 197
Rejestracja: 23 mar 2017, 8:25
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: zgodzić się na rozwód czy walczyć o rodzinę

Post autor: kemot79 » 09 kwie 2017, 23:48

Obiektywnie nie ma powodów. Subiektywnie- wydaje mi się że ma mnie dość. Mamy inne wizje rodziny, udziału małżonków w małżeństwie. Chcoaic nawet w tej kwestii odpusciłem- kiedyś mi powiedziała, że chce spróbować czegoś innego nowego. Ona ma świadomość, że ze zwględu na chorobę może niewiele czasu jej zostać i nie ma ochoty tego czasu spędzać ze mną. Ale oczywiście w dalszym ciągu spędzamy razem mnóstwo czasu ( wspólne wyjścia, wino, filmy, rozmowy, zakupy, posiłki)

s zona
Posty: 2942
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Płeć: Kobieta

Re: zgodzić się na rozwód czy walczyć o rodzinę

Post autor: s zona » 10 kwie 2017, 7:40

Kemot,
powtorze pytanie ,czy czytales Chapmana ?
Moze to jest Wasz problem ,
nie znasz jezyka milosci Twojej zony ..
Twoje starania moga trafiac w proznie a zona

......"kiedyś mi powiedziała, że chce spróbować czegoś innego nowego. Ona ma świadomość, że ze zwględu na chorobę może niewiele czasu jej zostać i nie ma ochoty tego czasu spedzac ze mna ..."

kemot79
Posty: 197
Rejestracja: 23 mar 2017, 8:25
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: zgodzić się na rozwód czy walczyć o rodzinę

Post autor: kemot79 » 10 kwie 2017, 18:43

niestety nie czytałem- czy posiada może ktoś w pdf? z góry dziękuję. Możliwe, że jest to problem. Żony przyjaciólka się rozwiodła i bucha z niej szczęście. W zasadzie wszyscy obok nas już są po rozwodzie. Wydaje mi się ( czuję tak) że duże znaczenie dla nas mił fakt poznania nowych znajomych a przede wszystkim relacje z kolegą.

jacek-sychar
Posty: 6487
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: zgodzić się na rozwód czy walczyć o rodzinę

Post autor: jacek-sychar » 10 kwie 2017, 18:48

Kemot

Ja książki kupuję, bo ich skanowanie czy kserowanie uważam za kradzież autorowi i wydawnictwu.
Tak trudno zamówić jedną książkę?
Możesz znaleźć sobie księgarnię, w której masz odbiór osobisty i nie musisz wtedy płacić za przesyłkę.

Pavel
Posty: 3023
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:13
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Mężczyzna

Re: zgodzić się na rozwód czy walczyć o rodzinę

Post autor: Pavel » 10 kwie 2017, 19:41

kemot79 pisze:
10 kwie 2017, 18:43
W zasadzie wszyscy obok nas już są po rozwodzie. Wydaje mi się ( czuję tak) że duże znaczenie dla nas mił fakt poznania nowych znajomych a przede wszystkim relacje z kolegą.
To ma niestety bardzo duże znaczenie. Jednocześnie gdyby u Was wszystko było jak należy raczej byście z takimi ludźmi się nie zadawali. Pogubieni się przyciągają.
Takkie czynniki zewnętrzne wg mnie tylko wydobywają problemy, ewentualnie przyspieszają "wybuch". Bo źródło jest w Was.
Moim zdaniem warto do tego źródła dotrzeć. Najpierw po swojej stronie, ale warto również przeanalizować współmałżonka, aby wiedzieć z jakiej natury problemami ma się do czynienia.
Nie żałuj na "Pięć języków miłości" Chapmana, to bardzo dobra inwestycja. Ja zamówiłem swój egzemplarz przez internet, jako prezent dla żony, ale chcąc przeczytać jak najszybciej zakupiłem również wersję elektorniczną w znanej "sieciówce".
Nie bez przyczyny polecamy tę książkę praktycznie każdemu.
"Bóg nie działa poza wolą człowieka i poza jego wysiłkiem.(...) Założenie, że jeśli się pomodlimy, to będzie dobrze, jest już wiarą w magię." ks. dr. Grzegorz Strzelczyk

kemot79
Posty: 197
Rejestracja: 23 mar 2017, 8:25
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: zgodzić się na rozwód czy walczyć o rodzinę

Post autor: kemot79 » 10 kwie 2017, 21:06

Jacku ja także uważam to a kradzież- moja biblioteka liczy już blisko 1000 pozycji - po prostu nie ma tej książki. Jakby ktoś miał namiar gdzie kupić to ja z wielką chęcią

jacek-sychar
Posty: 6487
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: zgodzić się na rozwód czy walczyć o rodzinę

Post autor: jacek-sychar » 10 kwie 2017, 21:24

Przed chwilą sprawdzałem. Bez problemu można ta książkę zamówić np w księgarniach internetowych:
Tolle
Merlin
Czytam.pl
Livro
a Świat Książki ma tą pozycję w postaci e-booka, ale również "5 języków miłości dla singli" (w wersji papierowej i e-book), "5 języków miłości dla mężczyzn" (wersja papierowa i e-book)
Matras ma "5 języków dla mężczyzn" i "5 języków miłości dla singli"

Mam szukać dalej?
Jest ona jeszcze w innej księgarni, której nie polecę, bo reklamował ją Nergal. :?

mare1966
Posty: 1361
Rejestracja: 04 lut 2017, 14:58
Płeć: Mężczyzna

Re: zgodzić się na rozwód czy walczyć o rodzinę

Post autor: mare1966 » 10 kwie 2017, 21:57

No i widzisz Kemot ,
jednak "powody" , okoliczności sprzyjające , wyzwalacze , wspieracze itd.
Z reguły to nie jest tak , że ktoś samotnie podejmuje decyzję o rozwodzie .
Z reguły jest to też jakiś proces przemiany osobowości , nowych idei ,
często zerwania z Kościołem itd.
Tak , "mało czasu" też pewnie ma tu znaczenie ( w sensie stanu zdrowia ) ,
ale często taką granicą na "nowy początek" jest 40 czy 50
czy po prostu psychiczne dojście do tej krawędzi .

Niestety , wydaje mi się , że problem jest głębszy
niż tylko techniczny w postaci niewłaściwego języka miłości .
Bo czymże są chociażby "inne wizje rodziny" ?
Jak w kwestiach zasadniczych , to w sumie nie ma szans na wspólne życie .
Myślę jednak , że aż tak źle nie było z tym .
Z drugiej strony ciągle utrzymujecie kontakt ,
a więc jeszcze nie jest zdecydowana
i stoi jakby pomiędzy .

kemot79
Posty: 197
Rejestracja: 23 mar 2017, 8:25
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: zgodzić się na rozwód czy walczyć o rodzinę

Post autor: kemot79 » 11 kwie 2017, 11:12

Dzięki Jacku- skorzystam

mare- problem jest na pewno złożony, przyczyny także. Na pewno złożyło sie na to - inna wizja związku ( przejąłem wizję żony- a więc 100% czasu dla nas- z której się potem wycofała), nasze rodzinne środowiska ( ja mam parcie na utrzymanie rodziny- jestem dobrym ojcem i meżem- nie sprawdziłem się jako partner), zmiana środowiska- ja mam ciągle tych samych znajomych od lat, żona poznała nowych po zmianie pracy. Z nimi spędza czas, plus choroba. Wszystko po trochu. Do tego stabilizacja ( nuda) zabijająca każdy związek. Moje kłótnie z nią o kolegę i jej zmianę, moje skupienie się na zmianach w niej a nie robienie nic ze sobą.

Mój największy żal to jest to że nie walczyła o małżeństwo, że tak łatwo odpuściła. Oboje jesteśmy praktykujący. Myślę, że wiele razy ją zraniłem słowami i z tym słabo sobie radzę

mare1966
Posty: 1361
Rejestracja: 04 lut 2017, 14:58
Płeć: Mężczyzna

Re: zgodzić się na rozwód czy walczyć o rodzinę

Post autor: mare1966 » 11 kwie 2017, 21:43

Kemot ,
tak naprawdę , nie znamy tu na forum waszej sytuacji .
To wszystko zbyt ogólne .
Dlatego i "porady" tylko takie mogą być .
Póki co u was dopiero sytuacja przedrozwodowa .
Myślę , że takie ogólne zmęczenie życiem .
Zresztą , dotyka to chyba wielu osób , także w tych zdrowych małżeństwach .
Wpływa na to bardzo wiele czynników , łącznie z sytuacją na świecie .
Natłok informacji , tempo życia , kult młodości itd.
Wiele osób dotyka stres , szacuje się , że to kilkanaście do 30 % nawet .

Czy stabilizacja musi oznaczać nudę ?
Nie sądzę .

Być może są ( tak , są na pewno )
inne "fundamenty" pozwalające małżeństwu przetrwać całe życie ,
ale myślę , że jednym z lepszych jest dojrzała wiara .

Może porozmawiacie tak jak przy negocjacjach jakichś .
Czego ona chce tak konkretnie , jak widzi wasz związek .
Nie da się zacząć życia od nowa .
A często wpadamy tylko z deszczu pod rynnę .

kemot79
Posty: 197
Rejestracja: 23 mar 2017, 8:25
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: zgodzić się na rozwód czy walczyć o rodzinę

Post autor: kemot79 » 22 maja 2017, 11:38

Witajcie

sprawa zbliża się wielkimi krokami chociaż nie dostałem jeszcze odpisu pozwu. Pierwszy raz zapytałem się żony co chce osiągnąć rozwodem. Odpowiedziała mi,że potrzebuje wewnętrzengo spokoju ( nie rozwinęła co się pod tym kryje). Myślę, że jest tak jak napisałem mare1966- ogólne zmęczenie życiem. Dalej spędzamy ze sobą czas ale w powietrzu "wisi" zbliżający się termin.
Ja też czasem myślę a może jej pozwolić i dać spokój.

mare1966
Posty: 1361
Rejestracja: 04 lut 2017, 14:58
Płeć: Mężczyzna

Re: zgodzić się na rozwód czy walczyć o rodzinę

Post autor: mare1966 » 22 maja 2017, 12:25

Kemot ,
rusz wreszcie tyłek
przejdź się do sądu
( możesz wstępnie przedzwonić )
i zapytaj czy W OGÓLE jakiś pozew wpłynął .
A jeśli , to sobie go obejrzyj .

kemot79
Posty: 197
Rejestracja: 23 mar 2017, 8:25
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: zgodzić się na rozwód czy walczyć o rodzinę

Post autor: kemot79 » 22 maja 2017, 12:39

ja już go widziałem- wpłynął niestety

mare1966
Posty: 1361
Rejestracja: 04 lut 2017, 14:58
Płeć: Mężczyzna

Re: zgodzić się na rozwód czy walczyć o rodzinę

Post autor: mare1966 » 22 maja 2017, 15:34

Skoro tak , to się zastanów
i zacznij pisać ODPOWIEDŹ NA POZEW ,
bo może być tak , że zrobi im się "okienko" w terminarzu
i wstawią twoją sprawę w to okienko
a wtedy dostaniesz zawiadomienie i szybki termin
( jak bardzo szybki , to możesz wnosić o przesunięcie ,
tam są terminy ustawowe częściowo - przewidziane przez kodeks ,
choć sądy czasem je naruszają )
Ale jak się uzasadnisz i powołasz się na kodeks ,
to muszą się zastosować .
( a ty odwleczesz sporo czasu :) )

Unicorn2
Posty: 373
Rejestracja: 05 mar 2017, 14:07
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: zgodzić się na rozwód czy walczyć o rodzinę

Post autor: Unicorn2 » 23 maja 2017, 21:46

Kemot piszesz o nowych znajomych źony .
Czy to nie jest przyczyna rozwodu.
Ja teź się zastanawiałem po co źonie rozwód ona przecieź nigdy by mnie nie zdradziła.
Prawda okazała się jednak zaskakująca.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości