Złożona sytuacja

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

Szukajacy_1978
Posty: 137
Rejestracja: 14 lut 2019, 12:58
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Złożona sytuacja

Post autor: Szukajacy_1978 » 15 lut 2019, 9:25

Witajcie, namieszałem sobie w życiu, znalazłem sie w kropce...
Na początek pytanie....czy jest jakikolwiek powod, dla którego Żona, w obecności dzieci, może używać słów, które ponizaja Meza, wpływają na jego.poczucie wartosci, przydatnosc spoleczna i rodzinna?
"Wierzę, że Pan Bóg cofnął mnie jak strzałę w łuku, po to, bym mógł jak najdalej i jak najcelniej wystrzelić." / za ks. Pawlukiewiczem...

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 9361
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Złożona sytuacja

Post autor: Nirwanna » 15 lut 2019, 10:15

Witaj na forum, Szukający :-)

Mam nadzieję, że znajdziesz u nas czego szukasz i czego potrzebujesz, jednak do tego warto może abyś trochę więcej o sobie napisał? Dyskrecja jest ważną rzeczą i bardzo do niej zachęcamy, jednak ogólnikowe stwierdzenia to najczęściej zbyt wąska przestrzeń, aby bardziej konkretnie odpowiedzieć.

Tym niemniej spróbuję. Takie zachowania, takie słowa, jak opisujesz - nie powinny padać w żadnej sytuacji. Jednak zło jest na tym świecie i takie sytuacje się zdarzają. Osoba, która tak się zachowuje - najczęściej ma powód, choć bywa że nie potrafi go zwerbalizować, lub jest on obiektywnie nielogiczny. Jednak tak bywa. Jest dobre powiedzenie, precyzyjnie to oddające - że ktoś krzywdzi własną krzywdą. Ktoś kto kiedyś został skrzywdzony, puszcza tę krzywdę dalej w świat.
Rozwiązaniem jest stawianie granic, zatrzymanie zła na sobie, wybaczenie. Temat - rzeka.
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

Pustelnik

Re: Złożona sytuacja

Post autor: Pustelnik » 15 lut 2019, 10:16

Witaj,
Łatwiej sięgać po takie zachowania, jak podpatrzyło się je w swojej rodzinie pierwotnej ...
I ... być może "niosą" ją teraz trudne emocje, z którymi nie chce lub nie potrafi radzić sobie inaczej ...
Pozdro !

Jonasz

Re: Złożona sytuacja

Post autor: Jonasz » 15 lut 2019, 11:03

Szukający może na początek sam sobie to uporządkuj.
Namieszałem za to odpowiadam. Ale też nie oznacza to ze już do końca życia mam odpowiadać.
Ale za wzorce z rodziny pierwotnej czy też złe wzorce z tego swiata już nie.
Co do obecności dzieci przy tym - no to już w ogóle poza "konkursem".
Jak słusznie zauważyła Nirvanna - temat rzeka.
I za mało szczegółów.

Szukajacy_1978
Posty: 137
Rejestracja: 14 lut 2019, 12:58
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Złożona sytuacja

Post autor: Szukajacy_1978 » 15 lut 2019, 11:06

A wiec nasz malzenstwo to juz prawie 20 lat...i tak naprawdę, tylko w tym okresie bylo dobrze, gdy jechalem pod dyktando, sprzatalem, pralem, w miedzyczasie jeszczejeszcze obiadki...
Wieczna pogon za pieniedzmi, nieuznawanie odmiennego zdania...
Teraz...no coz wrócił temta rozwodu, bo dalem na jej konto o 500 zl mniej....co miesiąc dawalem po prawie 3000...i ciagle malo...
A przysiega małżeńska...coz Tesc, jako glowa katolickiej rodziny twierdzi, ze tylko dzieci to rodzina, meza czy zone zawsze mozna zmienic...straszny chaos, wiem, wybaczcie....
"Wierzę, że Pan Bóg cofnął mnie jak strzałę w łuku, po to, bym mógł jak najdalej i jak najcelniej wystrzelić." / za ks. Pawlukiewiczem...

Szukajacy_1978
Posty: 137
Rejestracja: 14 lut 2019, 12:58
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Złożona sytuacja

Post autor: Szukajacy_1978 » 15 lut 2019, 11:22

Tak, namieszalem, bo nigdy nie odkryłem conto.znaczy byc prawdziwym facetem. Nie obwiniam ojca, matki, bo szukanie winnych nie rozwiązuje problemow...nie wlozylem dosc pracy i staran aby sie nim stac...i to.akurat moja odpowiedzialnosc....
"Wierzę, że Pan Bóg cofnął mnie jak strzałę w łuku, po to, bym mógł jak najdalej i jak najcelniej wystrzelić." / za ks. Pawlukiewiczem...

Jonasz

Re: Złożona sytuacja

Post autor: Jonasz » 15 lut 2019, 12:33

Szukajacy_1978 pisze:
15 lut 2019, 11:22
Tak, namieszalem, bo nigdy nie odkryłem conto.znaczy byc prawdziwym facetem.
Kiedyś moze nasze Mamy nam no utrudniły.
Potem żony czasem nam to utrudniają.
My też nie umiemy zadbać - nieświadomie ...
Nic nie szkodzi na przeszkodzie żebyś to SAM odkrył.

s zona
Posty: 3341
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Płeć: Kobieta

Re: Złożona sytuacja

Post autor: s zona » 15 lut 2019, 13:24

Jonasz pisze:
15 lut 2019, 12:33
Szukajacy_1978 pisze:
15 lut 2019, 11:22
Tak, namieszalem, bo nigdy nie odkryłem conto.znaczy byc prawdziwym facetem.
Kiedyś moze nasze Mamy nam no utrudniły.
Potem żony czasem nam to utrudniają.
My też nie umiemy zadbać - nieświadomie ...
Nic nie szkodzi na przeszkodzie żebyś to SAM odkrył.
Jesli pozwolisz , to tutaj masz to w pigulce ... niemal instrukcja dla Facetow ;)
pisze:
15 lut 2019, 5:45

..."Czego pragną Kobiety?"
Najskrytsze pragnienie kobiety jest skryte głęboko w jej sercu. Czy - jako mężczyźni możemy poznać co nim jest?
Dr Wanda Półtawska uchyli rąbka tajemnicy...."
http://mezczyzni.net/main/

Lawendowa
Posty: 4024
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:44
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Złożona sytuacja

Post autor: Lawendowa » 15 lut 2019, 13:27

Jonasz pisze:
15 lut 2019, 12:33
Kiedyś moze nasze Mamy nam no utrudniły.
Potem żony czasem nam to utrudniają.
My też nie umiemy zadbać - nieświadomie ...
Nic nie szkodzi na przeszkodzie żebyś to SAM odkrył.
Bardzo istotne jest też, czy ojciec jest obecny w życiu dzieci. Fizyczna i duchowa jego nieobecność, zwykle zostawia, szczególnie u dorastających chłopców, pewne deficyty. Mówił o tym ks.Dziewiecki na rekolekcjach na GŚA.

Jaki był Twój dom rodzinny i relacje pomiędzy rodzicami?
"Ty tylko mnie poprowadź, Tobie powierzam mą drogę..."

Szukajacy_1978
Posty: 137
Rejestracja: 14 lut 2019, 12:58
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Złożona sytuacja

Post autor: Szukajacy_1978 » 15 lut 2019, 13:53

Moj dom rodzinny...powiedzmy na tym etapie ze daleki od ideału....Ojciec pił, owszem, ale tez duzo pracowal, jednak caly czas mam glowie projekcje, ze to jest super spokojny czlowiek, zyjacy u boku ciagle pouczajacej go matki, karcacej w wielu sytacjach, nawet mało znaczacych....mimo, ze ojciec pil, nie to pierwsze przychodzi mi na mysl, kiedy myślę o swoim dzieciństwie..nigdy nie podniósł reki na mame, wrecz odwrotnie... najbardziej pamietam to, ze jak sie do czegos zapalilem, np. Do nauki gry ma pianinie, to nie mialem wsparcia, tylko przycisz, przestan, nie teraz....a a Potem jak juz zapał mi przygasal to bylo nabijanie sie, ze niczego nie potrafie do konca....i tak to sie za mna wlecze....
"Wierzę, że Pan Bóg cofnął mnie jak strzałę w łuku, po to, bym mógł jak najdalej i jak najcelniej wystrzelić." / za ks. Pawlukiewiczem...

Jonasz

Re: Złożona sytuacja

Post autor: Jonasz » 15 lut 2019, 14:16

Lawendowa pisze:
15 lut 2019, 13:27
Bardzo istotne jest też, czy ojciec jest obecny w życiu dzieci. Fizyczna i duchowa jego nieobecność, zwykle zostawia, szczególnie u dorastających chłopców, pewne deficyty. Mówił o tym ks.Dziewiecki na rekolekcjach na GŚA.
Ta.... ojciec którego autorytet został zniszczony kiedy syn miał 5 lat ma sobie poradzić z synem w wieku 15 ;)
A córka no cóż tata męski, uprzejmy, szanujący a mama tak źle o nim mówiła i źle mówi dalej.
Eeee no nie facet jest inny. Prawdziwy facet nie szanuje kobiet. ;)

Szukajacy_1978
Posty: 137
Rejestracja: 14 lut 2019, 12:58
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Złożona sytuacja

Post autor: Szukajacy_1978 » 15 lut 2019, 14:18

Opisałem relacje z domu rodzinnego, ale ciagle.ich nie widze ma forum...
"Wierzę, że Pan Bóg cofnął mnie jak strzałę w łuku, po to, bym mógł jak najdalej i jak najcelniej wystrzelić." / za ks. Pawlukiewiczem...

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 9361
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Złożona sytuacja

Post autor: Nirwanna » 15 lut 2019, 14:33

Szukający, posty akceptują moderatorzy, i nie dzieje się to od razu, bo robimy to w naszym czasie prywatnym.
Czasem trzeba poczekać. Bywa, że nawet kilka godzin. Co bywa zaproszeniem do cierpliwości :-)
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 9361
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Złożona sytuacja

Post autor: Nirwanna » 15 lut 2019, 14:34

Jonasz pisze:
15 lut 2019, 14:16
Lawendowa pisze:
15 lut 2019, 13:27
Bardzo istotne jest też, czy ojciec jest obecny w życiu dzieci. Fizyczna i duchowa jego nieobecność, zwykle zostawia, szczególnie u dorastających chłopców, pewne deficyty. Mówił o tym ks.Dziewiecki na rekolekcjach na GŚA.
Ta.... ojciec którego autorytet został zniszczony kiedy syn miał 5 lat ma sobie poradzić z synem w wieku 15 ;)
A córka no cóż tata męski, uprzejmy, szanujący a mama tak źle o nim mówiła i źle mówi dalej.
Eeee no nie facet jest inny. Prawdziwy facet nie szanuje kobiet. ;)
Jonaszu, jak rozumiem, ironią podlałeś swoją wypowiedź? ;-)
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

Szukajacy_1978
Posty: 137
Rejestracja: 14 lut 2019, 12:58
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Złożona sytuacja

Post autor: Szukajacy_1978 » 15 lut 2019, 14:40

Nirwanna pisze:
15 lut 2019, 14:33
Szukający, posty akceptują moderatorzy, i nie dzieje się to od razu, bo robimy to w naszym czasie prywatnym.
Czasem trzeba poczekać. Bywa, że nawet kilka godzin. Co bywa zaproszeniem do cierpliwości :-)
A ja upatrywalem tu swojej winy, ze moze cos zle wysłałem....to tylko dowod na rozne pojmowanie tego samego....😉
"Wierzę, że Pan Bóg cofnął mnie jak strzałę w łuku, po to, bym mógł jak najdalej i jak najcelniej wystrzelić." / za ks. Pawlukiewiczem...

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 12 gości