Złożona sytuacja

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

tata999
Posty: 1124
Rejestracja: 29 wrz 2018, 13:43
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: Złożona sytuacja

Post autor: tata999 » 21 lut 2019, 23:19

Jak wpływa to na relacje w rodzinie?

lena50
Posty: 447
Rejestracja: 17 sie 2017, 0:29
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Złożona sytuacja

Post autor: lena50 » 22 lut 2019, 0:18

tata999 pisze:
21 lut 2019, 23:19
Jak wpływa to na relacje w rodzinie?
Może nijak,ale to i tak sukces.
Widać,że Szukający wziął się za siebie.
lena50....dawniej lena

Szukajacy_1978
Posty: 137
Rejestracja: 14 lut 2019, 12:58
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Złożona sytuacja

Post autor: Szukajacy_1978 » 22 lut 2019, 5:47

tata999 pisze:
21 lut 2019, 23:19
Jak wpływa to na relacje w rodzinie?
Myślę, ze dobrze....
"Wierzę, że Pan Bóg cofnął mnie jak strzałę w łuku, po to, bym mógł jak najdalej i jak najcelniej wystrzelić." / za ks. Pawlukiewiczem...

happybean
Posty: 204
Rejestracja: 19 gru 2018, 14:02
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Złożona sytuacja

Post autor: happybean » 22 lut 2019, 6:11

Szukajacy_1978 pisze:
21 lut 2019, 22:00
Jak to okreslila dzis ..s zona..ze na euforię po trzech dniach chyba za wczesnie....ale zaczynam wpadac w euforie....bo juz kilka.godzin nie palę i ani mi sie sni po fajki isc...a palilem.sporo...

Dzieki Tato, za wieczór bez papierosów.
Napewno sporo kasy zaoszczedzisz.
Wiec dobrze wszelkie nalogi porzucic

Szukajacy_1978
Posty: 137
Rejestracja: 14 lut 2019, 12:58
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Złożona sytuacja

Post autor: Szukajacy_1978 » 22 lut 2019, 6:42

happybean pisze:
22 lut 2019, 6:11
Szukajacy_1978 pisze:
21 lut 2019, 22:00
Jak to okreslila dzis ..s zona..ze na euforię po trzech dniach chyba za wczesnie....ale zaczynam wpadac w euforie....bo juz kilka.godzin nie palę i ani mi sie sni po fajki isc...a palilem.sporo...

Dzieki Tato, za wieczór bez papierosów.
Napewno sporo kasy zaoszczedzisz.
Wiec dobrze wszelkie nalogi porzucic
👆👆👆👆👍👍👍👍
"Wierzę, że Pan Bóg cofnął mnie jak strzałę w łuku, po to, bym mógł jak najdalej i jak najcelniej wystrzelić." / za ks. Pawlukiewiczem...

Szukajacy_1978
Posty: 137
Rejestracja: 14 lut 2019, 12:58
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Złożona sytuacja

Post autor: Szukajacy_1978 » 22 lut 2019, 16:07

Czy terapia, gdzie prowadzący tą terapię, mówi chrzesciajnstwojanstwo chrześcijaństwem ale....Mnie tobroche zrazilo...obralem sobie pewna droga, którą chciałbym iść, boje sie ze po.pewnym czasie te drogi sie rozjada....co myślicie?
"Wierzę, że Pan Bóg cofnął mnie jak strzałę w łuku, po to, bym mógł jak najdalej i jak najcelniej wystrzelić." / za ks. Pawlukiewiczem...

tata999
Posty: 1124
Rejestracja: 29 wrz 2018, 13:43
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: Złożona sytuacja

Post autor: tata999 » 22 lut 2019, 16:32

Nie bierz przypadkowego terapeuty. Samochodu też nie kupujesz przypadkowego, a tutaj stawka wyższa.

s zona
Posty: 3341
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Płeć: Kobieta

Re: Złożona sytuacja

Post autor: s zona » 22 lut 2019, 16:56

tata999 pisze:
22 lut 2019, 16:32
Nie bierz przypadkowego terapeuty. Samochodu też nie kupujesz przypadkowego, a tutaj stawka wyższa.
A moze dostaniesz namiary na dobrego /katolickiego w najblizszym Ognisku ..

lena50
Posty: 447
Rejestracja: 17 sie 2017, 0:29
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Złożona sytuacja

Post autor: lena50 » 23 lut 2019, 1:22

Szukajacy_1978 pisze:
22 lut 2019, 16:07
Czy terapia, gdzie prowadzący tą terapię, mówi chrzesciajnstwojanstwo chrześcijaństwem ale....Mnie tobroche zrazilo...obralem sobie pewna droga, którą chciałbym iść, boje sie ze po.pewnym czasie te drogi sie rozjada....co myślicie?
Ej.....Szukający....mnie to tak trochę brzmi jakbyś się migał od wizyty u psychologa.
Ani się waż :x

Wiara i psychologia wcale nie muszą się ze sobą kłócić.Wielu z nas forumowiczów,korzystało/korzysta z takiej pomocy i całkiem dobrze na tym wychodzi.
Jeśli jednak nie czujesz się na siłach,to szukaj psychologa katolickiego.

Warte przeczytania......
https://pl.aleteia.org/2017/10/07/czy-w ... t-miejsce/
https://opoka.org.pl/biblioteka/P/PR/psychologia.html
lena50....dawniej lena

s zona
Posty: 3341
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Płeć: Kobieta

Re: Złożona sytuacja

Post autor: s zona » 23 lut 2019, 9:19

Szukajacy ,
moze sie odnajdziesz w tym rozwazaniu , mnie po raz kolejny olsnilo.

Lęk przed Wolą Bożą - o. Remigiusz Recław SJ -
www.youtube.com/watch?v=nUtNxrlFAcQ&feature=youtu.be
Bozej Odwagii :)

Szukajacy_1978
Posty: 137
Rejestracja: 14 lut 2019, 12:58
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Złożona sytuacja

Post autor: Szukajacy_1978 » 23 lut 2019, 9:55

lena50 pisze:
23 lut 2019, 1:22
Szukajacy_1978 pisze:
22 lut 2019, 16:07
Czy terapia, gdzie prowadzący tą terapię, mówi chrzesciajnstwojanstwo chrześcijaństwem ale....Mnie tobroche zrazilo...obralem sobie pewna droga, którą chciałbym iść, boje sie ze po.pewnym czasie te drogi sie rozjada....co myślicie?
Ej.....Szukający....mnie to tak trochę brzmi jakbyś się migał od wizyty u psychologa.
Ani się waż :x

Wiara i psychologia wcale nie muszą się ze sobą kłócić.Wielu z nas forumowiczów,korzystało/korzysta z takiej pomocy i całkiem dobrze na tym wychodzi.
Jeśli jednak nie czujesz się na siłach,to szukaj psychologa katolickiego.

Warte przeczytania......
https://pl.aleteia.org/2017/10/07/czy-w ... t-miejsce/
https://opoka.org.pl/biblioteka/P/PR/psychologia.html
To nie tak, jestem zdecydowany, chcialem tylko podzielic sie swoja watpliwoscia....bylem na dwoch wizytach, w poniedziałek zaczynam terapie grupowa....
"Wierzę, że Pan Bóg cofnął mnie jak strzałę w łuku, po to, bym mógł jak najdalej i jak najcelniej wystrzelić." / za ks. Pawlukiewiczem...

Pavel
Posty: 3113
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:13
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Mężczyzna

Re: Złożona sytuacja

Post autor: Pavel » 23 lut 2019, 11:41

tata999 pisze:
22 lut 2019, 16:32
Nie bierz przypadkowego terapeuty. Samochodu też nie kupujesz przypadkowego, a tutaj stawka wyższa.
Absolutnie się zgadzam, wybór psychologa/terapeuty to dużo ważniejsza sprawa niż z samochodem (przynajmniej wg mnie, samochód u mnie ma być praktyczny i...jeździć).
Jeżeli nie ma się mocnych fundamentów i świadomości, taki psycholog jawnie bagatelizujący chrześcijaństwo...może zaszkodzić, może obok wartościowych treści przemycać te szkodliwe.

Moja terapeutka podejrzewam nie była wierząca, ale jasno i wyraźnie szanowała moje nawrócenie i poglądy/wybory z wiary wynikające. To takie moim zdaniem minimum którym powinien cechować się specjalista.

Wiele szkody wyrządzają ci niewierzący psychologowie (nie głoszę, że wszyscy, ale z pewnością wielu z nich) głoszący i wciskający (źle pojmowane) „prawo do szczęścia” i inne głoszone przez współczesny świat bzdury/mity.
"Bóg nie działa poza wolą człowieka i poza jego wysiłkiem.(...) Założenie, że jeśli się pomodlimy, to będzie dobrze, jest już wiarą w magię." ks. dr. Grzegorz Strzelczyk

happybean
Posty: 204
Rejestracja: 19 gru 2018, 14:02
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Złożona sytuacja

Post autor: happybean » 23 lut 2019, 11:51

Pavel pisze:
23 lut 2019, 11:41
tata999 pisze:
22 lut 2019, 16:32
Nie bierz przypadkowego terapeuty. Samochodu też nie kupujesz przypadkowego, a tutaj stawka wyższa.
Absolutnie się zgadzam, wybór psychologa/terapeuty to dużo ważniejsza sprawa niż z samochodem (przynajmniej wg mnie, samochód u mnie ma być praktyczny i...jeździć).
Jeżeli nie ma się mocnych fundamentów i świadomości, taki psycholog jawnie bagatelizujący chrześcijaństwo...może zaszkodzić, może obok wartościowych treści przemycać te szkodliwe.

Moja terapeutka podejrzewam nie była wierząca, ale jasno i wyraźnie szanowała moje nawrócenie i poglądy/wybory z wiary wynikające. To takie moim zdaniem minimum którym powinien cechować się specjalista.

Wiele szkody wyrządzają ci niewierzący psychologowie (nie głoszę, że wszyscy, ale z pewnością wielu z nich) głoszący i wciskający (źle pojmowane) „prawo do szczęścia” i inne głoszone przez współczesny świat bzdury/mity.
A nie jest tak ze psycholog nie daje zadnych rozwiazan czy rad tylko powinien nakierowywac tak aby czlowiek sam do wnioskow dochodzil?

Pavel
Posty: 3113
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:13
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Mężczyzna

Re: Złożona sytuacja

Post autor: Pavel » 23 lut 2019, 11:57

happybean pisze:
23 lut 2019, 11:51
Pavel pisze:
23 lut 2019, 11:41
tata999 pisze:
22 lut 2019, 16:32
Nie bierz przypadkowego terapeuty. Samochodu też nie kupujesz przypadkowego, a tutaj stawka wyższa.
Absolutnie się zgadzam, wybór psychologa/terapeuty to dużo ważniejsza sprawa niż z samochodem (przynajmniej wg mnie, samochód u mnie ma być praktyczny i...jeździć).
Jeżeli nie ma się mocnych fundamentów i świadomości, taki psycholog jawnie bagatelizujący chrześcijaństwo...może zaszkodzić, może obok wartościowych treści przemycać te szkodliwe.

Moja terapeutka podejrzewam nie była wierząca, ale jasno i wyraźnie szanowała moje nawrócenie i poglądy/wybory z wiary wynikające. To takie moim zdaniem minimum którym powinien cechować się specjalista.

Wiele szkody wyrządzają ci niewierzący psychologowie (nie głoszę, że wszyscy, ale z pewnością wielu z nich) głoszący i wciskający (źle pojmowane) „prawo do szczęścia” i inne głoszone przez współczesny świat bzdury/mity.
A nie jest tak ze psycholog nie daje zadnych rozwiazan czy rad tylko powinien nakierowywac tak aby czlowiek sam do wnioskow dochodzil?
Tak powinno być, w praktyce jednak bywa bardzo różnie. Poza tym naprowadzać i nakierowywać można na różne, niekoniecznie dobre drogi i niekoniecznie dobre cele.
"Bóg nie działa poza wolą człowieka i poza jego wysiłkiem.(...) Założenie, że jeśli się pomodlimy, to będzie dobrze, jest już wiarą w magię." ks. dr. Grzegorz Strzelczyk

Szukajacy_1978
Posty: 137
Rejestracja: 14 lut 2019, 12:58
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Złożona sytuacja

Post autor: Szukajacy_1978 » 23 lut 2019, 13:04

Znowu nie wiem co mam ze soba zrobic, czuje sie w domu jak sparaliżowany, jak wykde zaraz bedzie, oo patrzcie tata sobie znowu gdzies poszedl....nie umiem sobie poradzic...czuje sie jak zamroczony....bezsilny, mamndosiebie tyle pretensji...Zona mindzis troche powiedZiała..i nie wazne...poprostu, moze malo przyjazny spsob, ale.powiedziala tyle.prawdy o mnie....
Nie daję rady....
"Wierzę, że Pan Bóg cofnął mnie jak strzałę w łuku, po to, bym mógł jak najdalej i jak najcelniej wystrzelić." / za ks. Pawlukiewiczem...

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 13 gości