rozwód zaraz po ślubie

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

A.zelia
Posty: 59
Rejestracja: 14 gru 2018, 13:04
Płeć: Kobieta

Re: rozwód zaraz po ślubie

Post autor: A.zelia » 27 mar 2019, 18:31

Przepraszam za szczerość, ale może mąż uważa, źe szczwra nie jesteś? Ślub, przeżycie nauk, martwisz się o jego duszę, jestes religikna i...2 lata konkubinatu? Jak się ma jedno do drugiego?

On to może odebrać jako grę by go zatrzymać

Awatar użytkownika
karo17
Posty: 242
Rejestracja: 02 maja 2018, 17:47
Płeć: Mężczyzna

Re: rozwód zaraz po ślubie

Post autor: karo17 » 27 mar 2019, 19:48

„Któregoś dnia ni z gruszki ni z pietruszki oskarżył mnie o jakieś sprawy majątkowe mojej babci, że nie jestem w stanie jej namówić do odpisania nam działki.”

„Pojawia się też motyw materalizmu jego rodziny i samego męża. „

Dużo już było o religijności, mieszkać przed ślubem czy nie mieszkać itd. Itd.

Tymczasem nie wiemy czy nie chodziło tu po prostu o działkę babki w tym wszystkim?
A jak miał na nią chrapkę, to i celibat przedślubny łatwiej znieść...

Kto zaraz po ślubie „wyskakuje” z tym żeby przepisać działkę i to jeszcze od obcej bądź co bądź osoby? Co najmniej niezręczna sytuacja.

A.zelia
Posty: 59
Rejestracja: 14 gru 2018, 13:04
Płeć: Kobieta

Re: rozwód zaraz po ślubie

Post autor: A.zelia » 28 mar 2019, 13:52

nie sądzę...żeby to jeszcze były miliony, ale to pewnie kawałek ziemi w standardowej cenie

działka to chyba tylko pretekst

burza
Posty: 244
Rejestracja: 29 maja 2018, 22:23
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: rozwód zaraz po ślubie

Post autor: burza » 28 mar 2019, 17:16

I co z tego że ktoś przed ślubem mieszkał że sobą. No dobra grzeszyl ale chodził do spowiedzi, nikomu wtedy jeszcze nie ślubowal przed Bogiem. Oni 7 miesięcy temu, wzięli ślub kościelny no i są małżeństwem. Ludzie, żyją w celibacie jak najbardziej, powinni to są zakonnice i księża a i nie zawsze tak jest, słyszy się o tym w mediach i to straszne. Natomiast świeccy, przecież jesteśmy ludzmi, nie sądzę aby wszyscy czekali z tym do ślubu. Jeśli ktoś jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem, tak było prawda? Zaraz wywody co było w przeszłości, że tak się stało z tych ich malzenstwem? Można powiedzieć tylko to smutna historia. Ona sama nie wie dlaczego, pewnie coś przeoczyła jak większość z nas, bo jesteśmy na tym forum. Wszyscy popełniamy błędy, wiadomo później to analizujemy i chcemy jakoś ratować ale w pojedynkę to trudno jest.

A.zelia
Posty: 59
Rejestracja: 14 gru 2018, 13:04
Płeć: Kobieta

Re: rozwód zaraz po ślubie

Post autor: A.zelia » 28 mar 2019, 21:24

To co u nich było rzutuje na to co jest. To się nie wzięło znikąd. A co do czekania-rzucam kamień :>

kasia884
Posty: 4
Rejestracja: 22 mar 2019, 21:06
Płeć: Kobieta

Re: rozwód zaraz po ślubie

Post autor: kasia884 » 28 mar 2019, 21:58

Witam kochani po przerwie. Analizując przeszłość dostrzegam wiele błędów zarówno w sobie jak i w mężu. Dopiero po czasie wychodzi jakość relacji, wszystkie niedociągnięcia i owe "różowe okulary". Wiele przeoczyłam, nie pytałam o to o co powinnam, zachłysnęłam się narzeczeństwem, potem małżeństwem.. To fakt, że bliżej Boga zawsze ja byłam, on natomiast był obojętny i miałam wrażenie, że na pokaz by rodzice byli dumni( religijna rodzina teroretycznie). I ta nasza "religijność" pozostawiała wiele do życzenia.

Jeśli mam być szczera, to we mnie coś pękło z chwilą tej spowiedzi po zaręczynach, o której pisałam. Nagle otworzyłam serce i duszę jak nigdy przedtem. Przez sakrament małżeństwa zbliżyłam się jeszcze bardziej do Boga. W momencie gdy wszystko się rozpadało i mąż mnie traktował jak śmiecia działy się równoległe niesamowite dzieci. Zaczęły pojawiać się w moim życiu niesamowite osoby, nazwałam ich aniołami. Modlitwy koiły jak nigdy wcześniej, dawaly wiele wskazówek. Podczas którejś z kolei nieprzespanej nocy zalana łzami zasypiałam i odmawiałam rózaniec. Prosiłam Boga o ukojenie, by zdjął ze mnie chociaż trochę tego bólu i tęsknoty. I to była wyjątkowa dla mnie chwila - doznałam czegoś tak pięknego i przerażającego zarazem - w pewnym momecie poczułam jak ogarnia mnie ciepło i spokój. Uspokoiłam się i czułam taką jakby siłę i radość, że jestem pod bożą opieką i nie muszę się już bać. To było wspaniałe.

Wczoraj odezwała się do mnie jego kochanka. Rozmawiałyśmy nawet przez telefon. Okazuje się, że mój mąż też ją okłamywał co chwilę, manipulował faktami odnośnie naszego małżeństwa, że poznaje go bliżej i przestała mu ufać i widzi jakim jest okrutnym człowiekiem. Wyznała mi, że mąż mnie strasznie oczerniał, że bez żadnych wyrzutow sumienia kupował ją drogimi prezentami i wycieczkami, obiecywał jej szybki rozwód ze mną, twierdził uparcie że od dawna nas nic nie łączy a ślub to tylko na osłodę rodzicom.Nie mogę uwierzyć, że tak bliska i ukochana osoba mogła mnie tak upokarzać zaraz po ślubie, ukrywać małżeństwo, a potem manipulować dwiema kochającymi kobietami. To wszystko boli strasznie. Jednak z dnia na dzień dochodzę do wniosku, że odpowiedź już znam - nie ma sensu o nic walczyć.

Pustelnik
Posty: 745
Rejestracja: 08 lut 2017, 12:04
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: rozwód zaraz po ślubie

Post autor: Pustelnik » 28 mar 2019, 22:48

Witaj Kasiu !
Trochę zadziwił a trochę zaintrygował mnie ten Twój nowy "sojusz"/braterstwo poglądów/tematów z tzw kowalską.
Czy możesz (jak zechcesz) opisać swoje emoxje podczas rozmów z nią ?

Pozdrwawiam Cię !

Pustelnik
Posty: 745
Rejestracja: 08 lut 2017, 12:04
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: rozwód zaraz po ślubie

Post autor: Pustelnik » 28 mar 2019, 23:57

Kasiu, może dla Ciebie być niebezpieczne chodzenie za różnymi porywami/odczuciami/impulsami ...
Tutaj-na forum też być może dostaniesz rózne porady, lektury, materiały.

Warto umieć przebierać i ... wybierać.
Może to Cię trochę nakieruje ...
Obejrzyj film „Jak rozpoznać znaki od Boga? | Bp Grzegorz Ryś” w YouTube
https://youtu.be/j--nRNlwK5U

kocimiętka
Posty: 8
Rejestracja: 24 mar 2019, 19:37
Płeć: Kobieta

Re: rozwód zaraz po ślubie

Post autor: kocimiętka » 29 mar 2019, 8:54

Jesteś pewna, ze kochanka mówi prawdę? Jesteś przekonana ze to nie jest żadna manipulacja?

mare1966
Posty: 1184
Rejestracja: 04 lut 2017, 14:58
Płeć: Mężczyzna

Re: rozwód zaraz po ślubie

Post autor: mare1966 » 31 mar 2019, 22:14

Piszesz , że kochasz a potem , że nie ma sensu o nic walczyć ?
Jedno wyklucza drugie .

Skąd kochanka miała twój numer ?
Dlaczego tak pisze o nim ? Już się rozstali ?

happybean
Posty: 204
Rejestracja: 19 gru 2018, 14:02
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: rozwód zaraz po ślubie

Post autor: happybean » 01 kwie 2019, 7:29

mare1966 pisze:
31 mar 2019, 22:14
Piszesz , że kochasz a potem , że nie ma sensu o nic walczyć ?
Jedno wyklucza drugie .

Skąd kochanka miała twój numer ?
Dlaczego tak pisze o nim ? Już się rozstali ?
Wczoraj Ewangelia o Synu Marnotrawnym.
Walczyc mozna jesli to "maz marnotrawny autorki" upadlby na kolana i prosil o wybaczenie. Wtedy jest podstaea do naprawy. Do tego czasu mozna tyko sie modlic i czekac, ewentualnie sprawdzic waznosc malzenstwa ale te procesy trwaja latami. Wiec raczej nir ma sie na cos szybkiegi nastawiac

Pustelnik
Posty: 745
Rejestracja: 08 lut 2017, 12:04
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: rozwód zaraz po ślubie

Post autor: Pustelnik » 01 kwie 2019, 9:12

happybean pisze:
01 kwie 2019, 7:29

Wczoraj Ewangelia o Synu Marnotrawnym.
Walczyc mozna jesli to "maz marnotrawny autorki" upadlby na kolana i prosil o wybaczenie. Wtedy jest podstaea do naprawy.
Ja tam "walki"/ratowania/naprawiania w postawie Ojca (obydwu) synów nie widzę.
Raczej postawę "niezamykania serca", dobrych życzeń / błogosławienia (ale bez tekstów "życzę Ci nawrócenia").
I cierpliwość w tłumaczeniu - ale wtedy (!) kiedy ... "przyjdzie okazja" (uważność na ... "okazje").

Z szacunkiem do innych interpretacji ...

mare1966
Posty: 1184
Rejestracja: 04 lut 2017, 14:58
Płeć: Mężczyzna

Re: rozwód zaraz po ślubie

Post autor: mare1966 » 01 kwie 2019, 10:10

Każdy widzi w tej przypowieści co innego .

Ja tam nie widzę skruchy syna .
Po prostu kasa mu się skończyła i w brzuchu mocno burczało .
Przyszedł i wygłosił odpowiednią formułkę , jak wypadało .

Ojciec nie miał świadomości , że to się tak zakończy ?
Daje majątek synalkowi ?
Dzisiaj tak nie bywa , a co dopiero w tamtych czasach .
( ojciec był głową klanu , synowie wykonywali rozkazy , stąd drugi
mówi o służbie )
Co synowi dawało "wychodzenie ojca i wypatrywanie" ?
A jakby się zapił albo zaćpał na śmierć ?
.......... to tak na logikę


Być może czasem za prosto interpretujemy .
Podobnie jak przypowieść z pasterzem .
Jaki "normalny" pasterz zostawi całe stado na niebezpieczeństwo ,
i będzie ganiał za jedną owieczką .

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 5995
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: rozwód zaraz po ślubie

Post autor: Nirwanna » 01 kwie 2019, 11:17

Wiesz, mare, ja mam jeszcze krótszą i prostszą interpretację tej i innych przypowieści.

Królestwo Boże nie jest z tego świata.

...więc ludzkie i logiczne rozumowanie będzie z definicji ograniczone i ułomne.
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

marylka
Posty: 802
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: rozwód zaraz po ślubie

Post autor: marylka » 01 kwie 2019, 12:35

Właśnie dlatego Jezus powiedział " grzesznicy i cudzołożnice wejda przed wami do nieba"
Mowił to do ludzi, ktorzy rozstrzepywali słowo Boże i filozofowali
Czy można aż tak kochać?
Jaki madry pojdzie szukac owcę jak ma 99 innych?

Po co walczysz o žone?
Tego kwiatu jest pół światu
Mamy naśladować Jezusa..
mare1966 pisze:
01 kwie 2019, 10:10
Ja tam nie widzę skruchy syna .
Po prostu kasa mu się skończyła i w brzuchu mocno burczało .
Przyszedł i wygłosił odpowiednią formułkę , jak wypadało .
Nie wygłosił całej formułki. Miał jeszcze powiedzieć
- już nie jestem godzien nazywać sie Twoim Synem. Uczyń mnie....itd

Ojciec już mu nie pozwolił dokończyć.
Natomiast - założył płaszcz pierscień i sandały

I tutaj myśle, że cudzołożnice i grzesznicy rozumieja najbardziej ten gest - PRZYWRACANIE GODNOŚCI

TO wlaśnie odczuwaja najlepiej najwieksi grzesznicy. Dlatego tak bardzo cenia i pielegnuja miłość z Bogiem. To DOŚWIADCZENIE PRZEBACZENIA I PRZYWRÓCENIA GODNOSCI. a nie czytanie Pisma - jak to jest

Słyszeliscie może o ksiedzu, ktory nieźle sie bawił bedac kaplanem? Dosłownie. I z kobietami i majatkiem parafialnym?
I zaprowadzono go do JP 2
Wiecie o co poprosił go nasz papież?
Żeby GO wyspowiadał.
PRZYWRÓCIŁ MU GODNOŚĆ
PRZYPOMNIAŁ KIM BYŁ I KIM CAŁY CZAS JEST.

I dla mnie ta przypowiesc taka jest.
Bog przywraca nam GODNOSC.
Przypomina KIM jesteśmy.
Po każdej spowiedzi.
I po każdym odejściu naszym.
Zapewnia, że nas odnajdzie.
Zostawi wszystko/wszystkich i nas odnajdzie.

Dla mnie tak ta przypowieść wyglada
Ostatnio zmieniony 01 kwie 2019, 12:50 przez Lawendowa, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Poprawiono cytowanie

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości