Nie byłem doskonały

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

Niedoskonały
Posty: 81
Rejestracja: 29 mar 2019, 22:41
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Nie byłem doskonały

Post autor: Niedoskonały » 20 maja 2019, 10:02

Jonasz pisze:
17 maja 2019, 10:04
Niedoskonały pisze:
16 maja 2019, 20:18
Chyba moje uzależnienie emocjonalne od niej jest silniejsze od uzależnienie od alkoholu.
Bardzo ważne odkrycie.
Nie sądzisz że fajnie by było się i od tego uwolnić?
Po to by być wolnym?
No i oczywiście nigdy więcej nie dać się przez kogoś uwiązać.
Z jednym wyjątkiem. A tym wyjątkiem jest Bóg.
Tu z radością pójść w niewolę :lol:
I być nie niewolnikiem lecz Synem.
Masz tutaj Jonas dużo racji dobrze by było gdybym się od tych uzależnień uwolnił.
Niestety wczoraj wieczorem dopadła mnie pewna niespodziewana sytuacja. Od kilku dni czułem silny ból w kroku. Powiedziałem pielegniarzowi i okazało się ze jeszcze wczoraj po usg i konsultacjach przeszedłem szybka operacje i jestem na innym oddziale nikt o tym nie wie narazie. Oprócz siostry bo potrzebuje obcisłą bieliznę. Pewnie dziś wrócę na swój oddział. Myślę żeby nie mówić nic żonie bo nie chce żeby się w jakikolwiek sposób litowała. Jest szansa ze się nie dowie o tym. Jednak mam mieszane uczucia. Bo z drugiej strony nie chce żyć juz w kłamstwie.

nałóg
Posty: 486
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:30
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: Nie byłem doskonały

Post autor: nałóg » 20 maja 2019, 13:39

Niedoskonały pisze:
20 maja 2019, 10:02
Myślę żeby nie mówić nic żonie bo nie chce żeby się w jakikolwiek sposób litowała.
A ktoś (czytaj :żona) pyta o to? o Twoje samopoczucie?
Niedoskonały pisze:
20 maja 2019, 10:02
Bo z drugiej strony nie chce żyć juz w kłamstwie
Kłamstwem byłoby gdyby zapytała a Ty byś zataił.
PD

Niedoskonały
Posty: 81
Rejestracja: 29 mar 2019, 22:41
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Nie byłem doskonały

Post autor: Niedoskonały » 20 maja 2019, 17:00

Nałóg Niestety z żoną kontaktu nie mam więc nie pyta i nie wie co się ze mną dzieje. Wiec gdybym miał coś powiedzieć to musiałbym ja zadzwonić.

marylka
Posty: 742
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Nie byłem doskonały

Post autor: marylka » 20 maja 2019, 20:01

Jak sie czujesz?

Ja nysle że jak nie dzwoni to faktycznie nie mów. Ale nie widze potrzeby tajenia gdyby zadzwoniła i zapyrała co u Ciebie.
Trzymaj sie dzielnie!
Pozdrawiam

Pustelnik
Posty: 1664
Rejestracja: 08 lut 2017, 12:04
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Nie byłem doskonały

Post autor: Pustelnik » 21 maja 2019, 8:02

Niedoskonały pisze:
07 maja 2019, 6:35
Dzieki za słowa wsparcia. Chce ten czas na oddziale spędzić owocnie. Ma to być czas dla mnie na pracę nad sobą. Na rozpoczęcie nowego życia w trzeźwości. Co będzie się działo po wyjściu nie wiem ale staram się nad tym nie myśleć. Może wrócę do pustego domu może nie. Chce się skupić nad sobą. Nigdy nie zrobiłem tak dużo dla siebie. Zawsze inni byli ważniejsi teraz czas zająć się tylko sobą. Chce wynieść stąd najwięcej jak się da.
Witaj Niedoskonały , dlugo mnie u Ciebie nie było ;-) ...
To ... Twój czas !
Ale piszesz : "chcę", "ma to być" ...
No to jak : JEST (tu i teraz) czy "nie" ?

Pozdro !
P.S. Ja też ... mam swój czas. Do mojej korpo nadchodziła kolejna fala redukcji. Do mnie (bo jestem (? :roll: ) kumaty gość który potencjalnie potrafi się sprzedać na zewn. , a może bo jestem starszy i więcej zarabiam, to lepiej takiego zredukować) 2 razy podchodził szef czybym nie wziął uropu bezpł na conajmniej rok (bo taki myk, że paru kolegów w okresie ochronnym za rok czy dwa odejdą na em.).
Za drugim razem powiedziałem OK, biorę "to" i niewiążę to z mglistą propozycją pracy gdzie indziej. Przez parę sekund podjąłem nawet "większą decyzję" - jak już to już, to napiszę podanie o utlop b. dłuższy - na prawie ... półtora roku. :lol:
TO MÓJ CZAS. Od początku msca. Doceniam "go".

Niedoskonały
Posty: 81
Rejestracja: 29 mar 2019, 22:41
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Nie byłem doskonały

Post autor: Niedoskonały » 21 maja 2019, 8:25

Pustelnik.
Z każdym dniem myślę coraz mniej o domu i bardziej skupiam się na sobie. Chociaż mój epizod z operacja dał mi trochę do myślenia. Jedziesz na salę operacyjna patrzysz w sufit i myślisz. Najbliżsi nawet nie wiedzą jestem sam jak palec. Zwyczajnie przykro ni się zrobiło.
Najważniejsze, że wszystko jest ok bez problemu wróciłem na oddział uzależnień.
Ból doskwierał przez ostatni tydzien ale widzę już po tych dwóch tygodniach pobytu, że z każdym dniem mniej myślę o domu a więcej o sobie i to jest dla mnie najważniejsze. Zaczynam się skupić tylko na sobie.

Pustelnik
Posty: 1664
Rejestracja: 08 lut 2017, 12:04
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Nie byłem doskonały

Post autor: Pustelnik » 21 maja 2019, 8:31

Jesteś w osrodku (wśród ludzi) , dbają o Ciebie.

Ja mieszkam sam w wielopoziomowym "bliżniaku" od paru mscy (po wyprowadzce mlodszej córki (bulimiczki)). Do pracy też ... "nie chodzę".

Zakładam, że Boża Opatrzność dopuściła "te okoliczności" nie "tak sobie" czy "bez sensu" czy "bez znaczenia" ;-)

Mylę się ???

nałóg
Posty: 486
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:30
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: Nie byłem doskonały

Post autor: nałóg » 21 maja 2019, 9:46

Niedoskonały, z założenia terapia ma pomóc poukładać w "szufladkach"-w głowie. Jednak każda terapia się kończy .... i co wtedy? macie mityngi w ośrodku? lub na zewnątrz?
Dobrze że zaczynasz myśleć i być "tu i teraz".
PD

Pustelnik
Posty: 1664
Rejestracja: 08 lut 2017, 12:04
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Nie byłem doskonały

Post autor: Pustelnik » 21 maja 2019, 9:55

nałóg pisze:
21 maja 2019, 9:46
Niedoskonały, z założenia terapia ma pomóc poukładać w "szufladkach"-w głowie. Jednak każda terapia się kończy .... i co wtedy? (...)
Nałogu, czy swoim pytaniem chcesz nakierować na "przyszłość" ? Na "planowanie" ? :-(
Wg mnie lepiej najpierw "nauczyć się terażniejszości".
Nie można, bynajmniej trudno, za dużo rzeczy naraz ...
Niedoskonały to "Ty" jesteś ziemskim "zarządcą" swojego zdrowienia, w tym kolejności i tempa ;-)

JolantaElżbieta
Posty: 323
Rejestracja: 14 wrz 2017, 8:03
Płeć: Kobieta

Re: Nie byłem doskonały

Post autor: JolantaElżbieta » 21 maja 2019, 10:34

Niedoskonały pisze:
21 maja 2019, 8:25
Pustelnik.
Z każdym dniem myślę coraz mniej o domu i bardziej skupiam się na sobie. Chociaż mój epizod z operacja dał mi trochę do myślenia. Jedziesz na salę operacyjna patrzysz w sufit i myślisz. Najbliżsi nawet nie wiedzą jestem sam jak palec. Zwyczajnie przykro ni się zrobiło.
Najważniejsze, że wszystko jest ok bez problemu wróciłem na oddział uzależnień.
Ból doskwierał przez ostatni tydzien ale widzę już po tych dwóch tygodniach pobytu, że z każdym dniem mniej myślę o domu a więcej o sobie i to jest dla mnie najważniejsze. Zaczynam się skupić tylko na sobie.
Nie użalamy się nad sobą - "twardym trza być a nie miętkim". Pan Jezus poszedł na pustynię, bo tylko tam można spotkać samego siebie, w ciszy, bez ludzi, sam na sam z soba i z Panem Bogiem. Trzymaj się dzielnie - zacząłeś piękną, choć trudną na początku, podróż :-)

JolantaElżbieta
Posty: 323
Rejestracja: 14 wrz 2017, 8:03
Płeć: Kobieta

Re: Nie byłem doskonały

Post autor: JolantaElżbieta » 21 maja 2019, 10:37

i jak masz możliwość pooglądaj Ocalonych -cudne świadectwa pięknych ludzi !

nałóg
Posty: 486
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:30
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: Nie byłem doskonały

Post autor: nałóg » 21 maja 2019, 13:01

Pustelniku, moje pytanie jest jak najbardziej zasadne i poparte doświadczeniami i świadectwami wielu "absolwentów" terapii jak i dojrzałych terapeutów.
Pytałem o mityngi.... to jest sens pytania
Pustelnik pisze:
21 maja 2019, 9:55
Nałogu, czy swoim pytaniem chcesz nakierować na "przyszłość" ? Na "planowanie"
Konsekwencją "poukładania w szufladkach" zwykle jest zajmowaniem się tym co tu i teraz , tym co dziś ze świadomością że wczoraj już było i nie jest możliwa jakakolwiek zmiana we "wczoraj", jest dziś......jutra nie ma, bo "jutro" to "dziś tylko jutro"
W tym względzie Niedoskonały uczestnicząc np. w mityngach na terapii (dziś) przygotowuje się do w miarę płynnego przejścia do tego co "jutro".
A co do "planowania"........ ważne aby nie skupiać się tylko na planowaniu i pisaniu scenariuszy, wirtualnego reżyserowania własnego życia ze znacznym wyprzedzeniem. Mądrzy ludzie do własnych planów dokładając należytej staranności przy planowaniu zwykle dodają:" jak będzie mi to dane". To wyraz pokory a tego stanu nie mamy za dużo.
PD

nałóg
Posty: 486
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:30
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: Nie byłem doskonały

Post autor: nałóg » 21 maja 2019, 13:04

JolantaElżbieta pisze:
21 maja 2019, 10:37
i jak masz możliwość pooglądaj Ocalonych -cudne świadectwa pięknych ludzi
Na każdym mityngu 12 Krokowym są ci "ocaleni". A Rafał robi dobrą robotę dla tych co nie chcą lub nie mogą uczestniczyć w mityngach lub podejmować terapii. PD

Pustelnik
Posty: 1664
Rejestracja: 08 lut 2017, 12:04
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Nie byłem doskonały

Post autor: Pustelnik » 21 maja 2019, 14:01

Nałogu zrobiłeś "wykład" ? Po co ?

Pustelnik
Posty: 1664
Rejestracja: 08 lut 2017, 12:04
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Nie byłem doskonały

Post autor: Pustelnik » 21 maja 2019, 14:19

Zakładam Niedoskonały, że obecnie jesteś tam w "dobrych rękach" w znaczeniu - nikt tam nie jest dla Ciebie wilkiem, to trochę "cieplarniane" warunki ...
Jak Ci tam ?
Desiderata mówi, że "kazdy głupi" ma swoją opwieść ... Słuchasz tych "opwieści" ? Nadajesz ;-) swoją ?

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Blondi i 10 gości