Pragnienie posiadania dziecka

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

nałóg
Posty: 941
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:30
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: Pragnienie posiadania dziecka

Post autor: nałóg » 17 maja 2019, 23:00

Nie ma terapi AA.Terapie są w poradniach a w AA są mityngii,a to nie jest to samo.PD

Ewuryca
Posty: 83
Rejestracja: 12 maja 2019, 17:29
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Pragnienie posiadania dziecka

Post autor: Ewuryca » 13 cze 2019, 21:24

Hey wszystkim, nie pisałam od jakiegoś czasu ale czytam wasze wątki i chciałam się podzielić rozwojem sytuacji u mnie... byłam w sądzie Biskupim i potwierdzili ze są wątpliwości co do ważności małżeństwa wiec wskazali mi drogę i mam złożyć wniosek. Mój mąż nie zaprzestał kontaktów ze mną wiec idąc za waszą radą postawiłam mu pytanie czego chce ode mnie i czy do czegoś to ma prowadzić. Na początku zapierał się odpowiedzi ale przywarty do ściany powiedział ze nie wróci. Powiedziałam ze to mi wystarczy i ze nie możemy się dalej kontaktować skoro on nie chce nic zmienić. On jednak nie zaprzestał pisać czy dzwonić, ostatnio dzwonił do mojego szwagra i mojej siostry ze wybiera się w odwiedziny. Do mojej chrześnicy która ma spędzić ze mną wakacje powiedział ze przyjedzie ją odwiedzić (musiałby przyjechać do mnie do domu). I moje pytanie: co teraz? Dostałam jasno informacje ze nie wybiera się do mnie z powrotem, niby postawiłam granice których on nie słucha, wiec co zrobić? Zablokować go na telefonie, na whats up i i innych mediach społecznych żeby nie mógł się kontaktować, nie odbierać, nie odpisywać? Nie pozwolić mu przyjechać? A
A z takich ciekawostek: w naszą rocznice ślubu, pare tygodni temu zadzwonił pożalić się na Kowalską- mieli jakaś największą kłótnie gdzie doszło do rzucania rzeczami. Między innymi o mnie! Ona chce żebym nie istniała, a nawet nie wie ze on się ze mną kontaktuje i zdradza ją ze mną, kazała mu wymazać wspomnienia, ślub, i wszystko co jest ze mną związane 🤔

Ewuryca
Posty: 83
Rejestracja: 12 maja 2019, 17:29
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Pragnienie posiadania dziecka

Post autor: Ewuryca » 18 lip 2019, 22:58

Kochani, proszę o wsparcie 🙏🏻 Mój mąż rozstaje się z kowalską! Dali wypowiedzenie na mieszkanie, został im ostatni miesiąc. Podobno ona już do wynajęcia coś znalazła, on szuka. Ja osobiście uważam, że to z jej strony gra i próbuje na niego wpłynąć tym. Rozmawiamy coraz częściej, zaczęliśmy nawet razem odmawiać modlitwy przez telefon wieczorem. Ale w momencie kiedy pomyślałam, że to już ten moment punkt zwrotny, nowy początek, on zaczął się wycofywać. Generalnie cały czas rozpamiętuje przeszłość. Dziś powiedział mi, że jesli chce sobie życie układać z kimś innym to żebym to zrobiła bo on mi zacnej gwarancji nie daje. O co tu chodzi?! To już trwa dwa lata, nie wiem skąd dalej brać wiarę, że to ma jeszcze sens i szanse. Generalnie jestem załamana, tam chyba naprawdę nie ma miłości z jego strony..

Ewuryca
Posty: 83
Rejestracja: 12 maja 2019, 17:29
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Pragnienie posiadania dziecka

Post autor: Ewuryca » 04 sie 2019, 23:13

No i stało się - mąż rozstał się z kowalską po dwóch latach (odmówiłam w tej intencji nowennę pompejańską i 3 x nowennę rozwiązująca węzły i niezliczoną ilość modlitw codziennych i mszy św). Wczoraj maz zadzwonił, prosił o spotkanie, na początku odmówiłam ale po kilku jego telefonach i próbach spotkaliśmy się i spędziliśmy razem wieczór. Dziś rano przyjechał do mnie do domu na śniadanie, spotykał się z moją rodziną. Po paru godzinach okazało się ze dziś wieczorem jest na randce z nową kowalską. Narazie spotykają się nieformalnie, od znajomych dowiedziałam się ze jest to raczej osoba lekkich obyczajów, bardzo wyzwolona, ale tez bardzo chętnie obnosząca się ze znajomością z moim mężem na portalach społecznościowych. Z drugiej strony do mnie jak bumerang wraca mój stary kowalski który chce być ze mną, i darzy mnie szacunkiem. Szczerze mówiąc czuje się jakbym walczyła z całym piekłem....mam ochotę się poddać :/

JolantaElżbieta
Posty: 448
Rejestracja: 14 wrz 2017, 8:03
Płeć: Kobieta

Re: Pragnienie posiadania dziecka

Post autor: JolantaElżbieta » 05 sie 2019, 0:13

Ewuryca pisze:
04 sie 2019, 23:13
No i stało się - mąż rozstał się z kowalską po dwóch latach (odmówiłam w tej intencji nowennę pompejańską i 3 x nowennę rozwiązująca węzły i niezliczoną ilość modlitw codziennych i mszy św). Wczoraj maz zadzwonił, prosił o spotkanie, na początku odmówiłam ale po kilku jego telefonach i próbach spotkaliśmy się i spędziliśmy razem wieczór. Dziś rano przyjechał do mnie do domu na śniadanie, spotykał się z moją rodziną. Po paru godzinach okazało się ze dziś wieczorem jest na randce z nową kowalską. Narazie spotykają się nieformalnie, od znajomych dowiedziałam się ze jest to raczej osoba lekkich obyczajów, bardzo wyzwolona, ale tez bardzo chętnie obnosząca się ze znajomością z moim mężem na portalach społecznościowych. Z drugiej strony do mnie jak bumerang wraca mój stary kowalski który chce być ze mną, i darzy mnie szacunkiem. Szczerze mówiąc czuje się jakbym walczyła z całym piekłem....mam ochotę się poddać :/
Poddać się??? Czemu, czy komu??? Trzymaj Pana Boga za rękę, to nie zginiesz :-)

Ewuryca
Posty: 83
Rejestracja: 12 maja 2019, 17:29
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Pragnienie posiadania dziecka

Post autor: Ewuryca » 28 sie 2019, 14:08

Moj były kowalski zdecydował się na przeprowadzkę do Polski, kupił bilet na październik, mam miesiąc żeby zdecydować czy chce z nim być. Proponuje mi wszystko czego normalna 30 latka chce, to znaczy ślub, rodzina, bycie razem itd. Mąż szaleje ze wszystkimi kobietami które mają na to ochotę, w między czasie wysyła mi zdjęcie różańca który nosi w portfelu, ale tez jasno deklaruje ze nie chce powrotu do mnie, mówi ze całe szczęście już mu miłość do mnie przeszła. Ja wiem, że nie chce zostać sama. Jedyne co w tym momencie przychodzi mi do głowy do bałaganie Boga o jakąś interwencje, szturmuje niebo, to znaczy msze św, nowenny, codzienne modlitwy itd. Nie wiem czy z religijnego punktu widzenia to ma sens ale modlę się żeby jeśli jest wolą Bożą abym się z nikim nie wiązała to niech usunie go z mojej drogi bo sama nie umiem, próbowałam już zostawiajac go i wyjeżdżając z kraju. W międzyczasie ruszył u mnie proces o stwierdzenie nieważności. No i jeszcze pytanie, czy myślicie ze sny mogą być znakiem? Śniło mi się, że mój mąż założył obrączkę..

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 6760
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Pragnienie posiadania dziecka

Post autor: Nirwanna » 28 sie 2019, 17:49

Sny mogą być znakiem od Boga, mogą być też głosem nie do końca świadomej części naszej psychiki. Mówił trochę o tym. śp. ks. Grzywocz: http://www.kskrzysztofgrzywocz.pl/pl/pu ... wosc-i-sny
Może być więc tak, że ten sen był sygnałem od Pana Boga, który miał Ci dodać nadziei, może pokierować Tobą?, mógł być też sygnałem od Twojego mózgu, który gdzieś tam wygrzebał info, że małżeństwo w procesie stwierdzania nieważności traktowane jest jako wciąż ważne... Można wiele innych interpretacji jeszcze wysnuć. Rozeznanie jednak należy do Ciebie. Gdy masz wątpliwości, warto się Go dopytywać, prosić o światło.
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

twardy
Posty: 1640
Rejestracja: 11 gru 2016, 17:36
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Pragnienie posiadania dziecka

Post autor: twardy » 29 sie 2019, 2:14

Ewuryca, odpowiedz sobie na pytania:
- czy potrafiłabyś żyć z kowalskim, będąc świadomą, że jest to łamanie 6 przykazania?
- jak czułabyś się żyjąc z kowalskim, idąc do kościoła i nie mogąc przystępować do Komunii?
- czy wchodząc w związek z kowalskim, jesteś świadoma, że byłoby to sygnałem dla Twojego męża - nie myśl nawet o powrocie do mnie bo ja już ułożyłam sobie swoje życie?

I z innej strony. Piszesz, że ruszył proces o stwierdzenie nieważności. Obecnie te procesy trwają już o wiele krócej niż kiedyś. Czy nie lepiej poczekać na decyzję sądu? Jeśli sąd stwierdzi nieważność małżeństwa, Twoje rozterki znikną. Jednak dopiero wtedy.
Dasz Bogu ten czas do decyzji sądu, czy jednak nie?
Decyzja (choć zdaję sobie sprawę, że po ludzku trudna) należy do Ciebie.

tata999
Posty: 565
Rejestracja: 29 wrz 2018, 13:43
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: Pragnienie posiadania dziecka

Post autor: tata999 » 29 sie 2019, 10:15

Ewuryca pisze:
28 sie 2019, 14:08
Proponuje mi wszystko czego normalna 30 latka chce, to znaczy ślub, rodzina, bycie razem itd.
Jak się czujesz z tym, że prowadzisz niespójny dialog na różnych frontach? W jak dużym stopniu czujesz lęk? Czy nasila się? Huśtawki nastrojów? Może to jest nienajlepszy moment na podejmowanie decyzji i zwiększanie zaangażowania, zwłaszcza jeśli lekcje z poprzednich wydarzeń czekają na odrobienie. Pośpiech nie pomaga, a 30 lat, to raptem połowa więcej niż 20. Nie leżysz na łożu śmierci. Nie wiem, jakie decyzje będą dobre w Twoim przypadku. Z Twojej wypowiedzi odnoszę wrażenie, że szukasz potwierdzenia na zewnątrz.

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 6760
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Pragnienie posiadania dziecka

Post autor: Nirwanna » 29 sie 2019, 11:34

tata999 pisze:
29 sie 2019, 10:15
....jeśli lekcje z poprzednich wydarzeń czekają na odrobienie.
Nie ukrywam, że podobne myśli krążyły mi po głowie.
Ewuryca, z pewnego punktu widzenia nie ma znaczenia, czy Twój sakramentalny mąż okaże się sakramentalnym mężem, czy też okaże się że jesteś stanu wolnego i wejdziesz w kolejny związek. Kryzys nieprzepracowany teraz co do źródeł, przyczyn, wróci w każdym następnym związku. Zły oczywiście lubuje się w podsuwaniu rozwiązań szybkich, łatwych, przyjemnych. Brałaś pod uwagę to, że owo wymarzone "bycie razem" oraz "rodzina" mogą się mocno rozminąć z Twoimi marzeniami czy oczekiwaniami?
Warto przyjrzeć się sobie, czy wchodzę w związek bo chcę dać siebie z miłości i bez oczekiwań, czy dlatego, że chcę nakarmić swoje głody. Uwaga - przyjrzeć się sobie z pomocą innego człowieka, takiego z Bożym patrzeniem na świat i ludzi. Przyglądanie się sobie w tym aspekcie - zwłaszcza w pośpiechu, pod presją, że mi okazja zaraz odjedzie sprzed nosa - bardzo często owocuje samomanipulacją i samozakłamaniem.
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

Pavel
Posty: 2343
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:13
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Mężczyzna

Re: Pragnienie posiadania dziecka

Post autor: Pavel » 29 sie 2019, 12:07

Podobne są i moje przemyślenia.
O ile rozumiem (bo sam czułem) strach przed zostaniem singlem do końca życia, o tyle wiem, że to tragiczny doradca.
Cokolwiek się wydarzy w twoim małzeństwie, czy sąd biskupi orzeknie jego nieważność czy nie, ty masz do odrobienia pracę domową.
Warto ją solidnie odrobić, bo od tego zależy jakość twojej przyszłości.
To co się stało, nie wydarzyło się przypadkiem. Nie przypadkiem wyszłaś za mąż za swego męża.
Sam po sobie wiem i widzę (a wokół przykładów również masa), że ciągnie swój do swego. Pogubiony do pogubionego.
Jeśli nie chcesz dalej tak żyć, wolisz inną, lepszą jakość - wymaga to pracy.
Nad sobą.
Mi wydatnie pomogły i pomagają polecane tu lektury/konferencje, pomogła mi terapia indywidualna, warsztaty 12 kroków, czytanie tego forum.
Efektem tej pracy jest dużo lepsze poznanie siebie, rozprawianie się z ranami, dysfunkcjami, wadami. Totalnie inne myślenie, totalnie inna jakość życia teraz.
Dużo prawdziwsze widzenie siebie. Tu najbardziej pomocne w odkłamywaniu siebie było (w sumie jest, bo to program na całe życie :) a i ja nie jestem ideałem) kroczenie w programie 12 kroków, gorąco polecam.

Oczywiście wszystko we współpracy z Bogiem, bez niego bowiem, gdy tylko nazbyt liczę na własne siły - szybciutko upadam.
"Bóg nie działa poza wolą człowieka i poza jego wysiłkiem.(...) Założenie, że jeśli się pomodlimy, to będzie dobrze, jest już wiarą w magię." ks. dr. Grzegorz Strzelczyk

Ewuryca
Posty: 83
Rejestracja: 12 maja 2019, 17:29
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Pragnienie posiadania dziecka

Post autor: Ewuryca » 29 sie 2019, 16:18

Powiem tak, przed rozwodem chodziłam do psychologa i tam przeszłam roczną terapie. Potem powrót do Boga, od dwóch lat wracałam do Boga po omacku a od roku żyje z Bogiem bardzo blisko. Chodzę do kościoła 3 razy w tygodniu, nie rozstaje się z różańcem, rekolekcje, spowiedzi, drogi krzyżowe, książki religijne, konferencje, itd. To jest moje codzienne życie od roku. Problem jest taki, że jak się okazało ja byłam całkowicie zniewolona poprzez okultyzm, a od małego dziecka przeklęta. Wszystko „wylazlo” kiedy wróciłam do sakramentów. Nie jest to prosta walka, i jeśli ktoś miał do czynienia z siłami piekielnymi to wie o czym mówię. Czy moje demony wracają? Z pewnością tak, ale jestem dużo silniejsza niż kiedyś i cały dzień opieram na Bogu od rana do wieczora. moje życie toczy się dalej i mimo całej przeszłości ja chce nadal żyć pełnią życia, chce kochać i być kochaną. Dziękuje za odpowiedzi, nie wiem co zrobię ale postaram się przemyśleć wszystko i która to nie byłaby droga spróbuje znaleźć lepszą wersje samej siebie.

tata999
Posty: 565
Rejestracja: 29 wrz 2018, 13:43
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: Pragnienie posiadania dziecka

Post autor: tata999 » 29 sie 2019, 19:12

Ewuryco, wnioskuję z Twoich wypowiedzi, że jesteś rozchwiana. Nie wiem, czy wsiadłbym z Tobą do samochodu. Niech to wybrzmi dobitnie. Ja w takim stanie unikam dokonywania poważnych wyborów. Staram się ochłonąć, przy okazji odpocząć, zwolnić tempo.

Życzę, żeby i to rozchwianie minęło i żebyś żyła pełnią życia, kochała i czuła się kochana tak, jak chcesz. Nie tylko jednego z tych kilku.

Ewuryca
Posty: 83
Rejestracja: 12 maja 2019, 17:29
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Pragnienie posiadania dziecka

Post autor: Ewuryca » 17 paź 2019, 8:07

Witajcie, mąż dostał pozew z sądu biskupiego. Wiedział już wcześniej, że taki pozew składam, a jak go już dostał to zareagował bardzo agresywnie. Zadzwonił powiedzieć ze po jego trupie dostanę takie unieważnienie, że zrobi i powie wszystko co może żeby mi to uniemożliwiać. Na ironię losu to on jest tym, który wrzuca zdjęcia z dziewczyną i mówi jaki jest z nią szczęśliwy. A do mnie zadzwonił tydzień temu zanim dostał pozew, i mówi ze on nie mógłby do mnie wrócić bo on musi być zakochany żeby z kimś być.

Pustelnik
Posty: 826
Rejestracja: 08 lut 2017, 12:04
Płeć: Mężczyzna

Re: Pragnienie posiadania dziecka

Post autor: Pustelnik » 17 paź 2019, 8:25

Ewuryca pisze:
17 paź 2019, 8:07
(...) mówi ze on nie mógłby do mnie wrócić bo on musi być zakochany żeby z kimś być.
Witaj Ewuryca !
To "zeznaje o sobie" Twój mąż, a Ty czego potrzebujesz tudzież oczekujesz od męża (czy szerzej - partnera życiowego) ?

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: monachomachia i 9 gości