Tragedia dziecinstwa, tragedia malzenstwa!

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

Triste
Posty: 191
Rejestracja: 11 kwie 2019, 9:14
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Tragedia dziecinstwa, tragedia malzenstwa!

Post autor: Triste » 08 lip 2019, 8:19

Szklarka81 pisze:
08 lip 2019, 7:06
Prosze o modlitwe za mnie. To wszystko tak strasznie boli😪
Otulam Cię modlitwą kochana.... żeby było Ci choć trochę lżej.
Pamiętaj że nie jesteś sama, masz pomoc Boga, nas, masz to forum.

JolantaElżbieta
Posty: 434
Rejestracja: 14 wrz 2017, 8:03
Płeć: Kobieta

Re: Tragedia dziecinstwa, tragedia malzenstwa!

Post autor: JolantaElżbieta » 08 lip 2019, 11:07

Szklarka81 pisze:
08 lip 2019, 7:06
Prosze o modlitwe za mnie. To wszystko tak strasznie boli😪
Jeszcze jakiś czas będzie bolało, potem się zagoi i zarwie tylko od czasu do czasu. Ale przejdzie zobaczysz. Skup się na tym jak zlagodzić ból, bo nie lubisz cierpieć, prawda? No to do roboty - szukaj sposobu najlepszego dla siebie na uśmierzenie. Tylko, kurczę nie pij i nie łaź po barach. Ja bardzo lubię śpiewać, chociaż nie umiem - ale śpiewałam kościelne piosenki: Pasterzem moim jest Pan, Dotknij Panie moich oczu i inne: https://www.youtube.com/watch?v=aO618SrqqLM
Powodzenia na drodze mądrej miłości do siebie:-)

Szklarka81
Posty: 11
Rejestracja: 08 gru 2018, 12:30
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Tragedia dziecinstwa, tragedia malzenstwa!

Post autor: Szklarka81 » 09 lip 2019, 9:15

Triste,
Dziekuje za modlitwe!

Pamietam, ze jest Bog i ze jest ze mna. Ale przychodza takie momenty, ze o tym zapominam i wydaje mi sie, ze mnie opuscil nawet Pan Bog i zapomnial o mnie.

Szklarka81
Posty: 11
Rejestracja: 08 gru 2018, 12:30
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Tragedia dziecinstwa, tragedia malzenstwa!

Post autor: Szklarka81 » 09 lip 2019, 9:24

JolantoElzbieto,

Chwale Ciebie Panie i Uwielbiam, ta piosenka przypomniala mi czasy mojej mlodosci.

Nie lubie cierpiec. Nie lubie tego cierpienia, a moje cierpienie polega na tym, ze nie potrafie otworzyc sie na drugiego czlowieka. Odizolowalam sie i izoluje sie zawsze kiedy nie potrafie poradziv sobie w relacji z drugim czlowiekiem. Albo atakuje, albo najczesciej obrazam sie i „uciekam“. Zle mi z tym. Od czasu do czasu probuje nawiazac z kims Kontakt, ale nic tego nie wychodzi. Odszraszam ludzi od siebie, uciekaja ode mnie :(
Jak mam odnalesc droge madrej milosci do siebie?

JolantaElżbieta
Posty: 434
Rejestracja: 14 wrz 2017, 8:03
Płeć: Kobieta

Re: Tragedia dziecinstwa, tragedia malzenstwa!

Post autor: JolantaElżbieta » 09 lip 2019, 15:33

Szklarka81 pisze:
09 lip 2019, 9:24
JolantoElzbieto,

Chwale Ciebie Panie i Uwielbiam, ta piosenka przypomniala mi czasy mojej mlodosci.

Nie lubie cierpiec. Nie lubie tego cierpienia, a moje cierpienie polega na tym, ze nie potrafie otworzyc sie na drugiego czlowieka. Odizolowalam sie i izoluje sie zawsze kiedy nie potrafie poradziv sobie w relacji z drugim czlowiekiem. Albo atakuje, albo najczesciej obrazam sie i „uciekam“. Zle mi z tym. Od czasu do czasu probuje nawiazac z kims Kontakt, ale nic tego nie wychodzi. Odszraszam ludzi od siebie, uciekaja ode mnie :(
Jak mam odnalesc droge madrej milosci do siebie?
Poznaj siebie, zaakceptuj - wiem, to na razie slogany. U mnie całe życie szwankowało poczucie własnej wartości, moja samoocena w czasie małżeństwa i po spadła poniżej zera. Nic z siebie nie rozumiałam, a moja osobowość była totalnie rozbita. Wzięłam sobie do serca rady forumowiczów - zajmij się sobą - zaczęłam szukać po necie jak uporać się z tym wszystkim. Trafiłam na Magdalenę Szpilkę. Zaczęłam słuchać jej opowieści na YT. To był początek. Zaniedbanie emocjonalne, potem inne, leciał odcinek po odcinku. Odkryłam co mi jest i wzięłam się za naprawianie własnych emocji, własnej duszy, za odbudowę. Pan Bóg mnie prowadził - nauczyłam się odcedzać i nie przyjmować wszystkiego bezkrytycznie - pomogła mi w tym wrodzona przekora i niezależność, bo nie cierpię jak ktoś mną steruje i coś mi narzuca, ale nauczyłam się przyjmować pomoc. Uznałam na początku, że wobec niektórych rzeczy jestem bezradna, po prostu to przjęłam. I proces uzdrawiania ruszył :-)

Szklarka81
Posty: 11
Rejestracja: 08 gru 2018, 12:30
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Tragedia dziecinstwa, tragedia malzenstwa!

Post autor: Szklarka81 » 13 lip 2019, 7:11

JolantoElzbieto

Dziekuje za wskazowki.
Czas zaczac prace nad soba.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości