Ratowanie małżeństwa

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

BASIK
Posty: 19
Rejestracja: 25 wrz 2019, 11:45
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Ratowanie małżeństwa

Post autor: BASIK » 27 wrz 2019, 9:16

Nie jestem z Warszawy, mieszkam w Krakowie, może jest tutaj ktoś z Krakowa kto mógłby mi jakoś pomóc.

Angela
Posty: 459
Rejestracja: 31 maja 2017, 1:34
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Ratowanie małżeństwa

Post autor: Angela » 29 wrz 2019, 12:27

Witaj, BASIK
1. Z ,,apteczki pierwszej pomocy'' modlitewnej:
https://sychar.org/2017/11/29/egzorcyzm-malzenski/
Tylko że w Twoim przypadku chodzi nie o zniewolenie przez inną kobietę a sektę.
Chociaż na marginesie, bardzo kusząca może być perspektywa, że wg doktryny tej sekty małżeństwo z żoną niepodzielającą nowej wiary jest nieważne i można się związać z kimś nowym, a jako prorok jest uprawniony do ustalania własnych zasad moralnych w imię ,,głosu boga,''. Szatan tylko czeka na takie okazje.
2. Zamówienie Mszy św jest silną bronią w zniewoleniach duchowych i manipulacjach.
3. Własne mocne przylgnięcie do Jezusa w sakramentach i modlitwie.
4. Zdobywanie wiedzy na temat własnej wiary, by nie dać sobą manipulować. Np. studiowanie Katechizmu Kościoła Katolickiego z omówieniami.
http://www.katechizm.opoka.org.pl
5. Solidna wiedza o metodach manipulacji w sektach. Chyba w Dominikańskim Centrum Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach w Krakowie pracuje nie tylko jeden ojciec dominikani?
6. Wspólnota, która wesprze Cię swoim świadectwem i modlitwą. Jeżeli nie znajdziesz w Krakowie grupy wsparcia dla rodzin osób uwikłanych w sekty, to wspólnoty Sychar też są jak najbardziej dla Ciebie.
Otulam modlitwą.

Pustelnik
Posty: 808
Rejestracja: 08 lut 2017, 12:04
Płeć: Mężczyzna

Re: Ratowanie małżeństwa

Post autor: Pustelnik » 29 wrz 2019, 12:43

BASIK pisze:
27 wrz 2019, 9:16
Nie jestem z Warszawy, mieszkam w Krakowie, może jest tutaj ktoś z Krakowa kto mógłby mi jakoś pomóc.
Mieszkam z daleka od Krakowa.
Masz blisko ... Tyniec (benedyktyni).
Może gdybym mieszkał blisko to ... formował bym się (przynajmniej próba) na ... oblata :) (kobiety też tam są).
https://tyniec.com.pl/duchowosc/1104-pr ... 42990.html

Ale jestem na Drodze Neokatechumenalnej i
... tak ... też jest dobrze ;) .

Dobrego dnia !

BASIK
Posty: 19
Rejestracja: 25 wrz 2019, 11:45
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Ratowanie małżeństwa

Post autor: BASIK » 30 wrz 2019, 11:08

Witaj "kocimiętka"
U nas również to tak wyglądało. Słuchowiska przez yotube, pisanie e-maili, doktrynacja ciągła mnie czy córki .Ten kościół miał wcześniej inną nazwę, (ma zresztą kilka odłamów,nazw) , ale pastorami zawsze jest jedno małżeństwo. Nauczał każdego, za każdym razem jak jechaliśmy taksówką próbował przekazywać Słowo Boże, aby trafić do jak największej liczby ludzi. W Firmie również próbował zagadywać każdego, taka misja. Córka któregoś dnia wyszła od niego z Firmy, bo nie mogła już wytrzymać emocjonalnie. Ja nie ma nic do Słowa Bożego, ale to stało się obsesją wręcz, nie można było normalnie porozmawiać. Teraz jest trochę lepiej, bo powiedziałam mu , ze nie można rozmawiać ciągle cytatami z Biblii ( nie studiowałam teologii i nie jestem tak dobra jak mój mąż), że mam dość ciągłego słuchania o Kościele Mocy i ludziach, którzy tam są. Powstrzymuje się, to już jakiś postęp. Jednak do domu nie wróci, bo ja nie chcę z nim być tzn. nie jestem posłuszna. To wszystko jest bardzo trudne i przygnębiające. Czy mam rezygnować z Kościoła Katolickiego tylko dlatego, ze jest jak jest. Wiele rzeczy mi się może nie podobać,ale ja nie chodzę do Kościoła dla księży !!!. Oni sami będą rozliczani przed Bogiem. Być może trzeba im również pomóc, ale to nie może być karta przetargowa , ja wiem dlaczego jestem w kościele. Dziękuje mojej wspólnocie za to, że wśród nich czuje się dobrze. Są księża, którzy naprawdę prowadzą ludzi do Chrystusa, nie zważając na swój interes. Mój mąż szukał i szuka Boga w kościołach, przechodził przez różne już wspólnoty , dla mnie jest to niepokojące, ze nie może znaleźć nigdzie miejsca :(, gdzie czułby , ze jest dobrze. Pozdrawiam i miłego dnia.

BASIK
Posty: 19
Rejestracja: 25 wrz 2019, 11:45
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Ratowanie małżeństwa

Post autor: BASIK » 30 wrz 2019, 11:52

Dziękuje "Angela" za dobre słowo.

JolantaElżbieta
Posty: 434
Rejestracja: 14 wrz 2017, 8:03
Płeć: Kobieta

Re: Ratowanie małżeństwa

Post autor: JolantaElżbieta » 30 wrz 2019, 12:05

Mnie mój mąż powiedział, że jak zrezygnuję z Pana Boga to nasze małżeństwo się ułoży - powiedziałam, że nie mogę tego dla niego zrobić. Zaparł się Pana Jezusa i odrzucił Go sam. Ja zostałam i nie żałuję, chociaż miałam chwile słabości :-(

Triste
Posty: 191
Rejestracja: 11 kwie 2019, 9:14
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Ratowanie małżeństwa

Post autor: Triste » 30 wrz 2019, 12:37

JolantaElżbieta pisze:
30 wrz 2019, 12:05
Mnie mój mąż powiedział, że jak zrezygnuję z Pana Boga to nasze małżeństwo się ułoży - powiedziałam, że nie mogę tego dla niego zrobić. Zaparł się Pana Jezusa i odrzucił Go sam. Ja zostałam i nie żałuję, chociaż miałam chwile słabości :-(
Czy ktoś kto kocha prawdziwie każde drugiemu dokonywać wyboru ? Czy to jest miłość warunkowa ?
Jeżeli zrobisz coś - to będę Cię kochał ?
Dla mnie to się wyklucza i nie ma nic wspólnego z budowaniem małżeństwa i miłością.

BASIK
Posty: 19
Rejestracja: 25 wrz 2019, 11:45
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Ratowanie małżeństwa

Post autor: BASIK » 30 wrz 2019, 13:42

JolantaElżbieta pisze:
30 wrz 2019, 12:05
Mnie mój mąż powiedział, że jak zrezygnuję z Pana Boga to nasze małżeństwo się ułoży -
Nigdy nie rezygnuj z Boga, ona ma wiekszą moc niż niejedna grupa wyznaniowa. Przyjdą zwątpienia nie raz , nie dwa, ale nie rezygnuj ze swojej wiary.Pozdrawiam Cię.
Ostatnio zmieniony 30 wrz 2019, 14:06 przez Lawendowa, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Poprawiono cytowanie

Lawendowa
Posty: 1869
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:44
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Ratowanie małżeństwa

Post autor: Lawendowa » 04 paź 2019, 23:28

BASIK, jak sobie radzisz?
Trochę nad Twoją sytuacją myślałam. Zastanawiam się, czy nie byłoby jednak warto udać się do innego psychiatry czy dobrego psychologa (nawet niekoniecznie z mężem) i przedstawić mu aktualną sytuację, ale z kontekstem sprzed lat i wszelkimi przyległościami np. długi itp. Może ktoś inny dostrzeże w tym jakąś prawidłowość...
To nie brzmi dobrze:
BASIK pisze:
30 wrz 2019, 11:08
Nauczał każdego, za każdym razem jak jechaliśmy taksówką próbował przekazywać Słowo Boże, aby trafić do jak największej liczby ludzi. W Firmie również próbował zagadywać każdego, taka misja. Córka któregoś dnia wyszła od niego z Firmy, bo nie mogła już wytrzymać emocjonalnie.
Warto też przeczytać wątek Angeli :
viewtopic.php?f=10&t=273
i te z archiwalnego już Forum:
http://archiwum.kryzys.org/viewtopic.ph ... sc&start=0
http://archiwum.kryzys.org/archiwum2015 ... sc&start=0

Będę pamiętać o Tobie w modlitwie.
"Ty tylko mnie poprowadź, Tobie powierzam mą drogę..."

BASIK
Posty: 19
Rejestracja: 25 wrz 2019, 11:45
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Ratowanie małżeństwa

Post autor: BASIK » 07 paź 2019, 8:36

Dziękuję za modlitwę "Lawendowa".
Wiesz ja jako człowiek nie mam czasami siły, ale życie trwa dalej i trzeba się z nim zmierzyć. Powierzyłam dawno temu nasze małżeństwo Bogu i wierzę, ze on nad tym czuwa, tylko my jako ludzie nie potrafimy sobie z tym poradzić czasami. Mój mąz oczywiście co jaki czas dzwoni, zapewnia nas , ze o nas myśli, że mnie kocha. Jednak wiesz samotne wieczory mogą dobijać , dobrze, że mam córkę, która jest w domu, choć to nastolatka, niedługo wyfrunie pewnie w świat .
Jego głoszenie Ewangelii uważa za misję, aby nawracać ludzi. Nie jest to już tak bardzo natarczywe, ale ja nie spędzam z nim czasu bo przecież nie mieszka z nami (choć jesteśmy w tym samym mieście), więc nie wiem tak do końca jak się teraz sprawy mają. Wspólnota z warszawy na pewno naszemu małżeństwu nie pomaga. Oni uważają za lepszych od innych, ludzie z nieba, prorocy. Nie wiem co mam o tym myśleć, czasami oglądając nabożeństwa Kościoła Mocy przeraża mnie to wszystko...

BASIK
Posty: 19
Rejestracja: 25 wrz 2019, 11:45
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Ratowanie małżeństwa

Post autor: BASIK » 08 paź 2019, 22:39

Proszę o modlitwę za mojego męża, ta wspólnota ma coraz większy wpływ na niego. Uważa się za Chrystusa wręcz, a mnie ma za zle że tego nie widzę. Już nie wiem jak z nim rozmawiac ,on nie widzi problemu. Myślę, że potwierdzony Asperger też ma tutaj znaczenie choć mój mąż się tego wypiera.
Emocje nie pomagają ale to jest jednostronne bo tylko z mojej strony, on niestety jest chłodny, zafascynowany Kościołem Mocy coraz bardziej, może powinnam się od niego odsunąć, aby mnie w to.nie wciągnął, może się mylę, ale nie podoba mi się ta wspolnota Oni jakoś ludźmi manipulują. Boję się o to że ja już nic nie poradzę.

Lawendowa
Posty: 1869
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:44
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Ratowanie małżeństwa

Post autor: Lawendowa » 09 paź 2019, 14:19

BASIK pisze:
08 paź 2019, 22:39
Uważa się za Chrystusa wręcz, a mnie ma za zle że tego nie widzę.

Myślę, że potwierdzony Asperger też ma tutaj znaczenie choć mój mąż się tego wypiera.
Obawiam się, że sama modlitwa nie wystarczy. To wygląda na urojenia ☹️

Możesz coś więcej napisać o tej diagnozie, oczywiście zachowując wystarczający margines bezpieczeństwa i prywatności?
"Ty tylko mnie poprowadź, Tobie powierzam mą drogę..."

BASIK
Posty: 19
Rejestracja: 25 wrz 2019, 11:45
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Ratowanie małżeństwa

Post autor: BASIK » 09 paź 2019, 15:16

Osoby z Aspergerem mają problemy z komunikacją, z relacją z drugą osobą. Nie potrafią tak wprost rozmawiać, muszą się głębiej zastanawiać, aby odpowiedzieć. Emocje, rozumieją to trochę inaczej. Czasami nawet nie spostrzegają tego.Trzeba takim osobom wprost wytłumaczyć o co chodzi, jak to mówią kawa na ławę. Niestety to zaburzenie uwidoczniło się teraz ze wzmożoną siła. Nikt wcześniej tego nie zdiagnozował.Mój mąż oczywiście uważa, ze nie ma Aspergera bo przecież głosi teraz Słowo Boże na ulicach ( wraz z zaprzyjaźnionym kościołem)a ludzie z taką dolegliwością nie mogliby wyjść do ludzi. Ostatnio nawet mój płacz go nie wzrusza.. zarzuca mi , ze nie chciał do mnie wracać po zdradzie ( było to 10 lat temu), tylko Bóg mu powiedział ,ze ma wracać , ze on mu pomoże. Poczułam się tak jakbym zmarnowała mu całe życie, to naprawdę bardzo boli :(. Są dni , że oczywiście mi mówi, ze mnie kocha, a za kilka dni słyszę, ze idę złą drogą. Teraz chce , abyśmy pojechali do pastora, który głosi mądre kazania o małżeństwie. Dla niego (pastora) małżeństwo to jedność. Mój mąż ma oczywiście wątpliwości w pewnych rzeczach, ale on teraz jest zatwardziały, pewny siebie bardzo.
To, ze mówi, ze jest Chrystusem też jest niepokojące. Wynika to z tego, że Kościół Mocy uważa, ze w nich mieszka Chrystus o oni mają czynić na ziemi to co czynił Jezus. Uzdrawianie chorych, wypędzanie demonów itp. Byliśmy u psychiatry, ale on wykluczył urojenia, natomiast powiedział mi, że jest to taka obrona, bo ja nie znam na tyle Biblii, aby o tym dyskutować. Jest to bardzo przygnębiające jeśli tak się dzieje z najbliższą osobą.

Lawendowa
Posty: 1869
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:44
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Ratowanie małżeństwa

Post autor: Lawendowa » 09 paź 2019, 15:30

Dopytam, czy taką diagnozę postawił lekarz albo psycholog, czy sama do tego doszłaś?
"Ty tylko mnie poprowadź, Tobie powierzam mą drogę..."

BASIK
Posty: 19
Rejestracja: 25 wrz 2019, 11:45
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Ratowanie małżeństwa

Post autor: BASIK » 09 paź 2019, 15:35

Pani psycholog, która zajmuje się osobami z Aspergerem, zrobiła testy oraz byliśmy na kilku spotkaniach, wspólnych oraz osobno.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Betula i 14 gości