Ratowanie małżeństwa

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

BASIK
Posty: 37
Rejestracja: 25 wrz 2019, 11:45
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Ratowanie małżeństwa

Post autor: BASIK » 19 lis 2019, 21:51

Lawendowa pisze:
19 lis 2019, 17:55
BASIK, czy wyszłaś po jakąś pomoc dla siebie?
Tak Lawendowa, wstapilam do grupy ktora działa przy parafii. To mnie trochę uspokaja i podtrzymuje na duchu. Boję się jednak cały czas o męża bo on wsiąka tam coraz bardziej. Wiem, że powinnam oddać to Bogu, te moje obawy.

Jonasz
Posty: 1542
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:01
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Ratowanie małżeństwa

Post autor: Jonasz » 20 lis 2019, 8:53

BASIK pisze:
19 lis 2019, 21:51
Lawendowa pisze:
19 lis 2019, 17:55
BASIK, czy wyszłaś po jakąś pomoc dla siebie?
Tak Lawendowa, wstapilam do grupy ktora działa przy parafii. To mnie trochę uspokaja i podtrzymuje na duchu. Boję się jednak cały czas o męża bo on wsiąka tam coraz bardziej. Wiem, że powinnam oddać to Bogu, te moje obawy.
Basik pomyśl proszę czy jeżeli wstąpienie do grupy dało Ci tylko trochę spokoju to nie jest za mało.
Naszej miłości zawsze czegoś brakuje. Nasza miłość ma swoje granice. Nasza miłość zależy od odpowiedzi, którą otrzymujemy od innych. My nie możemy w pełni uszczęśliwić drugiego człowieka. Tylko Bóg może wszystko.

BASIK
Posty: 37
Rejestracja: 25 wrz 2019, 11:45
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Ratowanie małżeństwa

Post autor: BASIK » 20 lis 2019, 9:01

Basik pomyśl proszę czy jeżeli wstąpienie do grupy dało Ci tylko trochę spokoju to nie jest za mało.
Co masz na myśli ?
Ostatnio zmieniony 20 lis 2019, 9:08 przez Lawendowa, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód: Poprawiono cytowanie

Jonasz
Posty: 1542
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:01
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Ratowanie małżeństwa

Post autor: Jonasz » 20 lis 2019, 12:59

Wspomniałaś kiedyś o kontakcie z Dominikaninem, który się przerwał.
Naszej miłości zawsze czegoś brakuje. Nasza miłość ma swoje granice. Nasza miłość zależy od odpowiedzi, którą otrzymujemy od innych. My nie możemy w pełni uszczęśliwić drugiego człowieka. Tylko Bóg może wszystko.

BASIK
Posty: 37
Rejestracja: 25 wrz 2019, 11:45
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Ratowanie małżeństwa

Post autor: BASIK » 20 lis 2019, 13:29

Jonasz pisze:
20 lis 2019, 12:59
Wspomniałaś kiedyś o kontakcie z Dominikaninem, który się przerwał.
Jonaszu, tak wyjechał do Warszawy, mam kontakt natomiast z Panią psycholog, która pracuje dla Dominikanów i w każdej chwili mogę do niej podejść. Grupa , właściwie dwie do których należę dają mi wsparcie duchowe. Jestem wśród ludzi, którzy myślą podobnie, jest wśród nas również duchowny, które pomaga nam rozwiać wszelkie wątpliwości. Wydaje mi się, ze na chwilę obecną to mi wystarczy. Powoli małymi krokami zmieniam swoje nastawienie do całej tej sytuacji. Nie mogę przecież zmusić mojego męża, aby z nami był w domu,by był przy mnie, cóżby to była za miłość, być może nadejdzie czas, że on wyjedzie do Warszawy, bo tego służba w Kościele Mocy będzie wymagać, też będę musiała się z tym pogodzić. Widocznie taki jest plan Boży, z którym muszę się pogodzić.

Jonasz
Posty: 1542
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:01
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Ratowanie małżeństwa

Post autor: Jonasz » 20 lis 2019, 19:49

Basik cieszę się że tak wszechstronnie zaopiekowalas się sobą .
Co do słów o mężu to jaka mam spore watpliwosci co do slowa sluzba :shock:

Tym bardziej że widząc jeden szczegół który widziałem zdumiewa mnie - trzeźwo myślący ludzie powinni opuścić lokal i dac sobie spokój.
I to w wykonaniu żony tego całego guru...

Czytając o nim i szukając w necie gdzieś tam znalazłem jakiś wątek finansowy nawet w tym wszystkim.
Pytanie o czyje finanse chodzi dla kogo zysk.

Może posługiwanie się racjonalnym argumentami - takimi bardziej chlopskimi byłoby pomocne.
Skoro tzw. wartości wyższe jak rodzina, przysiega nie docierają?
Lub po prostu nie są slyszane?
Myślę że przede wszystkim dla samego siebie.
Bo dla mnie sprawa jest jasna.
Prawie A może tak samo jak na koncercie nie powiem kogo bo to nie miejsce przede wszystkim.
Naszej miłości zawsze czegoś brakuje. Nasza miłość ma swoje granice. Nasza miłość zależy od odpowiedzi, którą otrzymujemy od innych. My nie możemy w pełni uszczęśliwić drugiego człowieka. Tylko Bóg może wszystko.

BASIK
Posty: 37
Rejestracja: 25 wrz 2019, 11:45
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Ratowanie małżeństwa

Post autor: BASIK » 20 lis 2019, 22:03

Dziękuję za Twoją wypowiedź Jonaszu. Bardzo dużo wsparcia od Was dostaje i to pomaga 😊, dziękuję. Co do finansów tej wspolnoty, dawniej wyswietlano wprost nr konta na telebimie. Słowa typu ładujcie w Królestwo Boże . Wykorzystali to że w kościele katolickim jest jak jest A tam nie jest tak nudno, oni tak uważają...coraz bardziej uderzają w inne miasta, więc potrzeba nam ogromnej modlitwy za tych ludzi. Ja nadal modlę się za mojego męża bo wiem że gdzieś tam głęboko jednak nas kocha. Mimo że jesteśmy małżeństwem to jednak moja wiara mam nadzieję pozostanie na tyle silna, aby się przeciwstawiać tej wspólnocie. Proszę o modlitwę.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: iwonka, MaryM, QQryQ i 13 gości