Wątek MARGO

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

MARGO
Posty: 65
Rejestracja: 20 kwie 2017, 20:55
Płeć: Kobieta

Re: Wątek MARGO

Post autor: MARGO » 09 cze 2017, 22:23

Na tamtym weekendzie byłam z córką u męża. Spędziliśmy miło ten czas, prosiłam go żeby pogodził się z moimi rodzicami -na próżno. Nawet nie potrafi w tygodniu przyjechać , bo jego noga tu nie postanie. Sytuacja dalej napięta. Ciągle słyszę nie i koniec to ja mam za nim iść, jak im zależy to wszyscy jego maja przeprosić. Jeszcze odpadło mi jego z oczek w pierścionku zaręczynowym( do kruka) więcej nie pójdę. Tracę już nadzieję. Jak można być tak upartym i że wszystko to moja wina.

Pavel
Posty: 2955
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:13
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek MARGO

Post autor: Pavel » 10 cze 2017, 0:51

A czy Ty również nie jesteś uparta?
Może warto zastanowić się czy na pewno Twój mąż ma funkcjonować zgodnie z Twoimi oczekiwaniami (i czy te oczekiwania są na pewno dobre).
"Bóg nie działa poza wolą człowieka i poza jego wysiłkiem.(...) Założenie, że jeśli się pomodlimy, to będzie dobrze, jest już wiarą w magię." ks. dr. Grzegorz Strzelczyk

MARGO
Posty: 65
Rejestracja: 20 kwie 2017, 20:55
Płeć: Kobieta

Re: Wątek MARGO

Post autor: MARGO » 12 cze 2017, 11:51

Zwróciłam się o pomoc do księdza , zacytuję co mi poradził " Mieszkaj razem z córką u rodziców. Nie przenoś się do teściów. Mąż wywiera na Ciebie presję. Z jego strony nie ma rozsądnej rozmowy, lecz dyktat. Nie poddawaj się dyktatowi. Proponowałaś terapię, przyjazdy po Ciebie i córkę, aby pomóc jego rodzicom. Wszystko to odrzuca. Twoja modlitwa jest ważna. Ona je fundamentem tej pomocy, która jest niezbędna w Waszym małżeństwie.
Pozostanie z córką u rodziców jest uzasadnione. Kiedy idziesz do pracy, Twoi rodzice mogą zająć się wnuczką. Jest w tej samej szkole od początku. Dla dziecka, to ważne. Twoi rodzice będą potrzebowali wsparcia. Twoim obowiązkiem nie jest jechanie do męża, ponieważ on sobie tego życzy. To on powinien przyjechać do Ciebie i córki. Jeśli chce, abyś pomogła jego starszym rodzicom, powinien przyjeżdżać po Ciebie na sobotę i niedzielę, i odwozić."
Nie wiem czy jestem taka uparta czy też nie. Słuchanie , ze wszystko jest moją winą. On jest w porządku. człowiek już zaczyna tracić wiarę w siebie jak ciągle słyszy tylko Ty jesteś winna, a ja robiłem wszystko jak trzeba. Błędy popełnia każdy, ja się do nich przyznałam. Życzę sobie i wszystkim, którzy słyszą , że oni są tylko winni aby nie stracili poczucia własnej wartości. Pozdrawiam

MareS
Posty: 232
Rejestracja: 05 lut 2017, 22:22
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek MARGO

Post autor: MareS » 12 cze 2017, 15:16

Może trochę "namieszam". Uważam, że oboje jesteście uparci. "Okopaliście się" na swoich pozycjach i nikt nie chce ustąpić. Może dobrze byłoby na nowo ustawić sobie hierarchię wartości:
1. Bóg
2. Współmałżonek
3. Dzieci
4. Rodzina
5. Znajomi.
Myślę, że warto poszukać innej drogi i zamieszkać bez rodziców.

s zona
Posty: 2693
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Płeć: Kobieta

Re: Wątek MARGO

Post autor: s zona » 12 cze 2017, 15:32

MARGO pisze:
29 maja 2017, 10:03
Mąż pojawił się na pikniku rodzinnym ale nie przyjechał po nas tylko spotkaliśmy się na miejscu. Moi rodzice obrażeni, że byliśmy tam razem skoro nie angażuje się w wychowanie córki i ignoruje ich. Była tam również moja siostra z rodziną , mąż nie rozmawia ani z nią ani z jej mężem.

.... Maż radzi mi się wyprowadzić, rodzice źli bowiem (siostra się specjalnie budowała) a dom miał być dla nas...
MARGO ,a gdybys tak " zaryzykowala" i przez wakacje zamieszkala z mezem ?
Corka ma wakacje ,moze odwiedzac dziadkow..
Moze warto ,zeby maz poczul sie glowa rodziny i wzial za Was odpowiedzialnosc .
Mieszkajac w Twoim domu- tzn Twoich rodzicow i Twoim - nie mial do konca takiej mozliwosci ,
to Twoj tato mial taka role ,moge sie mylic...

Margo ,to tylko Ty mozesz przeciac pepowine ,pomimo ze moze zabolec ..
ale kiedys trzeba......,to mezowi slubowalas ...
a rodzice powinni Was wspierac w tym ,co dobre dla Was ,
sami odsuwajac sie na dalszy plan ...

Pavel
Posty: 2955
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:13
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek MARGO

Post autor: Pavel » 12 cze 2017, 15:44

Margo, z całym szacunkiem dla tego księdza - czy on przed dawaniem tych rad wysłuchał Twego męża? Poznał jego widzenie sprawy?
Przecież musi mieć powody, że aż tak się wzbrania chociażby przed przyjazdem tam.

Twój mąż niewątpliwie jest uparty i za wszelka cenę próbuje postawić na swoim, ale to zupełnie tak jak Ty.
Oboje chcecie wdrożyć w życie własną wizję. "Ja" zdecydowanie ponad "my".

Oczywiscie dobrze, że nie dajesz sobie przypisać całości winy. Bo jesteś odpowiedzialna za swój tylko wkład w obecną sytuację.
Ten wkład, przy okazji, warto dokładnie rozeznać, rozpoznać.
Mi na początku kryzysu wydawało się, że już wiem, co robiłem niewłaściwie. Z czasem jednak, doszło sporo więcej.
"Bóg nie działa poza wolą człowieka i poza jego wysiłkiem.(...) Założenie, że jeśli się pomodlimy, to będzie dobrze, jest już wiarą w magię." ks. dr. Grzegorz Strzelczyk

MARGO
Posty: 65
Rejestracja: 20 kwie 2017, 20:55
Płeć: Kobieta

Re: Wątek MARGO

Post autor: MARGO » 12 cze 2017, 16:44

Mój mąż uważa, że nic kompletnie nie zrobił źle. 100% to moja wina . Wszyscy mają do niego pojechać i go przeprosić. To są niestety jego słowa. Poprosiłam, aby przyjechał na Boże Ciało, córka od kilku lat sypie kwiatki. NIE i koniec.Mała też się buntuje dlaczego mamy tam jeździć skoro nigdy nie przyjeżdża.

MareS
Posty: 232
Rejestracja: 05 lut 2017, 22:22
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek MARGO

Post autor: MareS » 12 cze 2017, 17:15

MARGO pisze:
12 cze 2017, 16:44
Mój mąż uważa, że nic kompletnie nie zrobił źle. 100% to moja wina . Wszyscy mają do niego pojechać i go przeprosić. To są niestety jego słowa. Poprosiłam, aby przyjechał na Boże Ciało, córka od kilku lat sypie kwiatki. NIE i koniec.Mała też się buntuje dlaczego mamy tam jeździć skoro nigdy nie przyjeżdża.
Sorry Margo. Ktoś mądry kiedyś powiedział: "możesz mieć rację albo relację". Dwa lata temu moja młodsza córka (teraz czternastolatka) była mądrzejsza ode mnie i żony. Usłyszałem od niej: "ktoś musi pierwszy wyciągnąć rękę do zgody".
A co do słów Twojej córki, to myślę, że ktoś "życzliwy" jej to podpowiedział.

s zona
Posty: 2693
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Płeć: Kobieta

Re: Wątek MARGO

Post autor: s zona » 12 cze 2017, 18:44

cd postu ,musialam odebrac dziecko :)
Margo odnoszac sie jeszcze do Twoich slow to nie rozumiem :shock:
Dlaczego Twoi " rodzice byli obrazeni" ,ze na pikniku byliscie razem , woleliby zeby Twoj maz byl tam z inna kobieta :shock: :shock: :shock:
To chyba naturalne,ze moglas spedzic ten czas z mezem ,nie tylko z rodzicami ...

Odnosnie watku z opinia ksiedza ,Pavel mnie uprzedzil i podpisuje sie pod tym ,,czesto nasza opinia jest subiektywna a druga strona jako nieobecna ,nie ma racji ..
Dopiero na forum zaczelam przygladac sie swoim wadom i nad nimi pracowac ,
a wydawalo mi sie ,ze to maz "zglupial" i to tylko jego wina ,niestety moj wklad w kryzys - moze nie do konca swiadomy - ale byl :oops:

Jeszcze cos ,moze pomoze Ci w podjeciu decyzji:

https://archive.org/details/DzieckoASakrament

MARGO
Posty: 65
Rejestracja: 20 kwie 2017, 20:55
Płeć: Kobieta

Re: Wątek MARGO

Post autor: MARGO » 12 cze 2017, 19:25

Córka ma 8 lat i było jej bardzo przykro jak taty nie było na jej urodzinach, Mikołaju, Boże Narodzenie gdy miała szkarlatynę. Jak słyszałam, gdy przy paciorku cichutko powiedziała - Boże by tata przyjechał. Gdy nie było go gdy szła z koszyczkiem do święcenia, nie widział choinki w je pokoju. Przykłady mogę mnożyć niestety. Proszę go chodźmy na terapię, wyjedźmy na weekendowe rekolekcje itp. Słyszę tylko po co te książki kupujesz( kupiłam 4 polecane mi książki na tym forum ). Rozumiem można sobie dużo powiedzieć ale trzeba się i pogodzić. A tak to tylko wymówka NIE i koniec. Do małżeństwa trzeba dorosnąć może on nie dorósł. Śmieje tylko ze mnie ty się tak modlisz i myślisz, że stanie się cud.

Utka2
Posty: 222
Rejestracja: 29 sty 2017, 22:47
Płeć: Kobieta

Re: Wątek MARGO

Post autor: Utka2 » 12 cze 2017, 20:34

A ty dorosłaś?

Pisałam o pępowinie, ale jakbym grochem o ścianę rzucała. Poza tym, niestety, z Twoich postów wyłania mi się taka oto Twoja postać: JA decyduje, MOI rodzice wymagają opieki, MOJA córka nie może zmienic miejsca zamieszkania, MOJA córka tęskni, DO MNIE ma wrócić.

Jakoś łatwo przyszło Ci przyjęcie zdania księdza, który, moim zdaniem, w ogole nie powinien w ten sposób się wypowiadać, bo świadczy to tylko o jego braku doświadczenia, empatii i inteligencji emocjonalnej.

I jakoś latwo pominęłaś milczeniem radę s żony - o czasowym przeprowadzeniu się do męża. Do rodzinnego domu męża.
W wakacje nie będzie potrzeby wożenia małej do szkoły, więc jakby ten argument odpada.

Wiec decyzja - chcesz być z mężem? czy nie chcesz? Chcesz troche nagiąć karku, czy wszystko ma być tak jak chcą rodzice? Twoi rodzice. Bo ciebie pięknie już zmanipulowali.

shadow
Posty: 56
Rejestracja: 21 lut 2017, 14:46
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek MARGO

Post autor: shadow » 13 cze 2017, 16:22

MARGO pisze:
19 maja 2017, 22:17
Teraz mam pytanie do Panów obecnych na forum ( zamówiłam polecane książki na forum nt. męskiej psychiki, będą dopiero w przyszłym tygodniu) jak można przemówić do rozsądku takiemu facetowi jak opisałam mojego męża. I prośba i groźba nie działają, zawziął się i żadne argumenty nie trafiają.
Teraz mam pytanie do Ciebie .Jak można przemówić Tobie do rozsądku skoro żadne argumenty nie trafiają ?

MARGO
Posty: 65
Rejestracja: 20 kwie 2017, 20:55
Płeć: Kobieta

Re: Wątek MARGO

Post autor: MARGO » 13 cze 2017, 19:14

Czyli Twoim zdaniem to ja mam całkowicie zmienić życie córce i sobie choć mój jak mi się wydawało odpowiedzialny i rozsądny mąż zadeklarował taką zmianę i później się z niej wycofał bo jednak lepiej mu jest w domu rodzinnym. Nie robi nic by tą sytuację zmienić poza dyktatem, że ja wszystko źle robię, z żadnej z proponowanych przeze mnie form zewnętrznych pomocy skorzystać nie chce bo jemu są niepotrzebne. Jak mu powiedziałam o Sycharze to mnie wyśmiał. Ja się przynajmniej staram coś robić. Nawet jak leżałam chora w gorączce to nie raczył przyjechać. Panowie wasza duma wam wszystko przysłania.

MARGO
Posty: 65
Rejestracja: 20 kwie 2017, 20:55
Płeć: Kobieta

Re: Wątek MARGO

Post autor: MARGO » 13 cze 2017, 19:24

Jak się bierze na swoje barki zobowiązania to trzeba je wypełniać a nie uciekać, wyprowadzam się i tyle bo mi tu źle a ty kobieto sobie radź. Jak my z córką przyjeżdżamy na weekendy to ok, ale być jak dziecko jest chore to nie mogę przyjechać bo pokłóciłem się z twoimi rodzicami. Z opłatkiem do teściów jechałam ja, do męża też (córka miała szkarlatynę) to nawet się ze mną nie podzielił, do spowiedzi nie chodzi bo żona z nim nie mieszka. Potrafi koło mojego domu przejechać a nie wstąpi. pozdrawiam

Pavel
Posty: 2955
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:13
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek MARGO

Post autor: Pavel » 13 cze 2017, 21:22

Margo, tyle ze tutaj próbują do Ciebie trafić zarówno mężczyźni i kobiety.
I wygląda na to, że wszystko co nie jest po Twojej myśli, co nie leży w jednej linii z Twoimi planami i oczekiwaniami jest odrzucane, pomijane. Naprawdę myslisz, ze wszyscy się tutaj mylimy?
My tutaj nie mamy żadnej radości z pisania tego czegokolwiek co moze Cię boleć.
Zauważ jaka mnogość głosów zwraca Ci na pewne sprawy uwagę. Rozważ to sobie chociaż.

Gdy ja tu trafiłem, również niezłe mi się dostało. I również uważałem, że to moją żonę trzeba zmieniać. Na szczęście mnogość głosów i krytycznych uwag skłoniły mnie do przemyśleń, nauki, autolustracji. Zaawansowanej.
Moje osobiste doświadczenie mówi, że zmiany tylko jednej strony mogą mocno zmienić jakość relacji. Zmieniać zaś można skutecznie tylko siebie samego.
Nie znaczy to, że Twój mąż ma ze wszystkim rację, on po mojemu również mocno błądzi.
Tyle, że jego tu nie ma, po co więc się nim zajmować?
Ty na okrągło piszesz "mój mąż to, mój mąż tamto", warto odpuścić sobie skupienie na mężu i tym co niewłaściwie robi i skupienie na dokładnie tym samym, ale u siebie.

Życzę Ci przede wszystkim pokory, dystansu, empatii oraz siły i checi do pracy nad sobą.
"Bóg nie działa poza wolą człowieka i poza jego wysiłkiem.(...) Założenie, że jeśli się pomodlimy, to będzie dobrze, jest już wiarą w magię." ks. dr. Grzegorz Strzelczyk

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości