Zakochanie czy zauroczenie męża starszą mężatą i dzieciatą

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

czerwona
Posty: 37
Rejestracja: 09 sty 2020, 17:02
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zakochanie czy zauroczenie męża starszą mężatą i dzieciatą

Post autor: czerwona » 13 sty 2020, 13:12

Bardzo Wam wszystkim dziękuję, za wypowiedzi, za wsparcie i wyartykułowanie tego, co jest, co można zrobić inaczej, lepiej... Rzeczywiście, dzisiaj popatrzyłam rok wstecz - mąż bardzo się odsunął psychicznie. Gdy pod koniec września do grudnia pojechał na szkolenie to bardzo się zmienił. I właśnie 10 letni syn oburzył się gdy mąż włożył mój kolczyk do ucha i chodził z nim po domu, bez przerwy pisał w telefonie, rozmawiał, zamykał się w pokoju...itd To syn mówił, że tata coś kombinuje, że "ma fazę" czyli coś wymyślił i za wszelką cenę musi to realizować. Chciał kury, mial ozdobne kury, chciał szklarnię, miał, kota też chciał,mitd Syn mówi, daj spokój mamo nie martw się to znowu taty faza. Ja z synem bardzo dużo rozmawiam, wskazuję na nieprawidłowe zachowania taty, i na te które powinny być w rodzinie. Zresztą, mąż daje świadectwo ile ważne są jego słowa i obietnice, bo od wyjazdu w ogóle się nie odzywa. Wiem że szkolenie zaczęło się nie od piątku tylko od poniedziałku. Gdzie pojechał? Przecież, że do kowalskiej, ale to jego wybór. Dla mnie niepojęte żeby tak traktować swoich najbliższych, małe dzieci...szok. Ja często przytulam, chwalę moje dzieci, staram się nic złego nie mówić o ich ojcu, ale syn sam widzi jak jest.Obietnice bez pokrycia.

Kwiatkowa
Posty: 96
Rejestracja: 20 wrz 2019, 15:01
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Kobieta

Re: Zakochanie czy zauroczenie męża starszą mężatą i dzieciatą

Post autor: Kwiatkowa » 13 sty 2020, 13:40

Dokładnie Czerwona,
Jestem całym serduchem z Tobą.
Przychodzicie teraz koszmar z dziećmi, wiem co czujesz..
Dobrze, że rozmawiacie z synkiem, to ważne najgorsze to jak dzieci kumulują nie wypowiedziany strach czy ból emocjonalny... bądź z nim jak najbliżej rozmawiajcie, pytaj co czuje.. to bardzo ważne
Możesz być teraz najlepszą mamą na świecie bo z nimi jesteś, skup się tez na sobie, znajdź sobie jakąś alternatywę dla tych złych emocji, książka, film, kosmetyczka cokolwiek.. coś co na chwilę pozwoli Ci odetchnąć, warto się starać dla siebie
Trzymam kciuki za Ciebie! Ściskam

Akacja
Posty: 68
Rejestracja: 18 gru 2019, 4:31
Płeć: Kobieta

Re: Zakochanie czy zauroczenie męża starszą mężatą i dzieciatą

Post autor: Akacja » 13 sty 2020, 14:41

Z jednej strony ekstra rada, "skup się na sobie itd"
Jednak coś tu mi nie pasowało, bo przecież też Ks. Marek Dziewiecki mówił wyraźnie by postawić granice mężowi ale oczywiście też LEŻEĆ KRZYŻEM MODLIĆ SIĘ PO NOCACH" tzn walczyć o małżeństwo. Wiadomo, że tu wyolbrzymiłam ale relacja z Panem Bogiem jest mega ważna i przecież oto też chodzi by nie dać za wygraną i pokochać najpierw siebie a potem bliźnich tak jak siebie :)
Z tego co pamiętam gdy Maryja prowadziła mnie za rękę wtedy gdy ja chciałam pocałować męża często mi zabraniała, a gdy miałam ogromną niechęć pocałowania go to mówiła żebym to zrobiła i w wielu innych sprawach tak było..

Kłapouszek
Posty: 90
Rejestracja: 03 gru 2019, 14:47
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zakochanie czy zauroczenie męża starszą mężatą i dzieciatą

Post autor: Kłapouszek » 13 sty 2020, 15:41

Kwiatkowa, w pełni się z Tobą zgadzam. U mnie było tak, że po powrocie z grzybobrania syn przyszedł do mnie i powiedział, że tata mnie okłamał i nie wysyłał zdjęć grzybów do kolegi, tylko do jakiejś pani. Gdy zapytałam męża, dlaczego mnie okłamał, powiedział, ze to tylko koleżanka, która jest wdową, a jej mąż zginął w tragicznych okolicznościach, ale nic go z nią nie łączy. Syn powiedział tez, ze już kilka razy widział, jak tata z nią pisze. Ta koleżanka okazała się po dwóch tygodniach kowalską. Gdy dziś rozmawiamy, mąż mówi, że wtedy był o krok od tego, by mi powiedzieć o romansie. Na terapii pani zapytała męża czy ma żal do syna o to, że „naskarżył” mamie. Mąż stwierdził, że trochę tak, a pani wyjaśniła, że syn, który dotychczas miał poczucie bezpieczeństwa, nagle zauważył, że tata okłamuje mamę i z poczucia obowiązku powiedział mi o tym, abym nie cierpiała. Liczył na to, ze porozmawiam z mężem i ta pani okaże się się tylko koleżanka. Niestety, prawda była inna.
Druga sytuacja z dzieckiem w moim przypadku była taka, że 1 stycznia kowalska napisała do mojego męża życzenia noworoczne, choć mąż zakończył romans. Nie dowiedziałabym się o tym, gdyby nie córka, która podeszła do męża, gdy to czytał i gdy odpisywał jej, że nie kocha i nie chce z nią być. Mąż nie chciał mi o tym powiedzieć, bo bal się kolejnej awantury.
Często wydaje nam się, że dzieci nie wiedzą, co się dzieje, a one są świetnymi obserwatorami. Mnie dzieci powiedziały po wyjściu na jaw zdrady, ze nie nam się martwić, bo mam ich i wszystko razem przetrwamy mimo ze nie zwierzałam się im, one wyczuwały to.
Na terapii pani powiedziała nam, że dzieci maja przyjść na gotowe, czyli powiedzieć im, jaka jest nasza decyzja, co ja spowodowało, ale nie kłócić się przy nich, czego my niestety nie uniknęliśmy.

Kłapouszek
Posty: 90
Rejestracja: 03 gru 2019, 14:47
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zakochanie czy zauroczenie męża starszą mężatą i dzieciatą

Post autor: Kłapouszek » 13 sty 2020, 16:07

Czerwona, też mam świetny kontakt z dziećmi i dużo z nimi rozmawiam. Mąż do dzisiaj, mimo ze minęły dwa miesiące od wyjścia zdrady na jaw, nie usiadł z nimi i nie porozmawiał. Natomiast ja rozmawiałam z nimi często. Tłumaczyłam, ze tata popełnił błąd, bo trochę się pogubił, ale to może zdarzyć się każdemu, gdyż jesteśmy tylko ludźmi i mnie też takie coś mogło się przydarzyć. Pomimo złości na męża, ogromnego żalu za to, co zrobił, starałam się źle o nim nie mówić do dzieci, ale podobnie jak Twój syn, Czerwona, mój tez miał swoje spostrzeżenia, którymi się ze mną dzielił, np. gdy mąż nie mógł się zdecydować czy odejść, czy zostać, syn powiedział, że tata jest niedojrzały i niepoważny, ze tak gra moimi uczuciami i ich jako dzieci, a syn ma 11 lat.

czerwona
Posty: 37
Rejestracja: 09 sty 2020, 17:02
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zakochanie czy zauroczenie męża starszą mężatą i dzieciatą

Post autor: czerwona » 13 sty 2020, 19:30

Kłapouszku, jak bym słyszała własne dziecko...Twój syn jest bardzo mądry i wszystko widzi. Ja uważam, że tak jak cudownie napisała mi Kwiatkowa (dziękuję z całego serca) mogę być najlepszą mamą i - jestem. Bo powolusieńku zauważam, ile robiłam i robię dla dzieci i domu, dbając o siebie i o swoją pracę. Mąż na własne życzenie był i jest obok.Ale w końcu dociera do mnie Pan Bóg :) z prawdą, ale też poprzez innych ludzi, m.in. Was :))) Dziękuję. Nie wiem skąd jestescie i ile macie lat, ale Wasza, życzliwość, mądrość i wsparcie są nie do przecenienia.Tym bardziej, że kilka lat temu przeprowadzilam się żeby mieszkać bliżej rodziny męża. Mieli pomagać. Wiedzą o kowalskiej, ale w ogóle się nie odzywają ani do moich dzieci ani do mnie.

Kwiatkowa
Posty: 96
Rejestracja: 20 wrz 2019, 15:01
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Kobieta

Re: Zakochanie czy zauroczenie męża starszą mężatą i dzieciatą

Post autor: Kwiatkowa » 13 sty 2020, 21:12

Czerwona, tak trzymać!
Jesteś dzielną kobietą, dasz radę. Jestem tu.. w razie czego pisz.. Dzięki za miłe słowa, ale to raczej doświadczenie i może czas.. ja jestem już trochę w innym miejscu, bo my od ponad roku jesteśmy „drugi raz” razem... o zdradzie dowiedziałam się spory kawałek temu... trafiłam tu żeby szukać pomocy przy „nowym” małżeństwie..
cały czas szukam odpowiedzi co dalej, jak dalej i jak z tym żyć.. przechodzę te wszystkie etapy żałoby po moim „pierwszym” małżeństwie..
Nawet odkryłam że już nie mam o to żalu, czy kiedyś dorosnę do wybaczenia...
Kto to wie..
Jeśli moja pisanina coś Wam (Czerwona, Kłapouszku) daje to Bardzo mi miło, cieszę się że to pomaga..
Ps. Myślę i myślę o tym moim wątku, ale coś nie mam odwagi. ;)

Kłapouszek
Posty: 90
Rejestracja: 03 gru 2019, 14:47
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zakochanie czy zauroczenie męża starszą mężatą i dzieciatą

Post autor: Kłapouszek » 14 sty 2020, 0:18

Kwiatkowa, Twoja, jak to nazwałaś „pisanina” ;) bardzo mi pomogła zarówno w moim wątku, jak i w innych, gdyż Twoja historia pokazuje, że jest nadzieja.
Czerwona, przepraszam, że w Twoim wątku pozwoliłam sobie na te podziękowania wobec Kwiatkowej, ale jakoś tak czułam... :D
Od kilku dni zdałam sobie sprawę, że pozostanie męża ze mną to jedno, ale codzienne życie z nim i dojrzewanie do wybaczenia to drugie i chyba to będzie najtrudniejsze, ale mnie ogromny spokój daje NP i patrzenie codziennie na nasze dzieci, które ukradkiem cały czas nas obserwują i ten uśmiech na ich twarzach, gdy nie ma w domu kłótni. Ale wiem, że i tak przed nami wiele pracy.
Ściskam Was mocno.

Akacja
Posty: 68
Rejestracja: 18 gru 2019, 4:31
Płeć: Kobieta

Re: Zakochanie czy zauroczenie męża starszą mężatą i dzieciatą

Post autor: Akacja » 14 sty 2020, 8:28

Wiecie co, ja z drugiej strony dziękuję, że dzielicie się modlitwami które wam pomagają.
Od niedzieli zaczęliśmy z mężem odmawiać egzorcyzm małżeński - zdałam sobie sprawę które koleżanki chorobliwie zazdroszczą mi mojego męża (jest bardzo przystojny i dobrze zbudowany) a z drugiej strony mam koleżankę z narcystycznym podejściem jest teraz modelką i rzeczywiście gdy zaczęłam rozważać moją przeszłość ona wściekała się za każdym razem gdy ktoś bardziej adorował mnie niż ją. I o zgrozo czy ona mogła przeklnąć nasze małżeństwo i mojego męża? Każdy niestety może, a gdy dochodzi do tego chorobliwa zazdrość.. w każdym razie ja też jestem z mężem po pojednaniu i rzeczywiście niesamowicie ciężko jest go kochać i przejść żałobę pierwszego małżeństwa. Jeśli chodzi o ten egzorcyzm który odmawiamy POLECAM bardzo. Wczoraj mąż wyznał mi, że miał ogromną pokusę do zdrady. W egzorcyźmie pisze o demonie Asmodeuszu który właśnie do zdrad kusi i na nim wieczorem się skupiałam odmawiając tą modlitwę małżeńską. Ja zaś wyznałam mojemu mężowi, że mam pokusy, które prowokuje Dan - on niszczy uczucia miłości i przywiązanie, jest demonem zniszczenia i samozniszczenia.

czerwona
Posty: 37
Rejestracja: 09 sty 2020, 17:02
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zakochanie czy zauroczenie męża starszą mężatą i dzieciatą

Post autor: czerwona » 14 sty 2020, 14:20

Ja odmawiam NP na razie jestem w części błagalnej 18 dzień, jutro jest Msza Św w intencji trwania małżeństwa i przemiany jego serca i odejścia kowalskiej do swojego męża , tylko nazwane to zostalo"w pewnej intencji". Odmawiam też egzorcyzm małżeński, modlę się do Św.Józefa i znajomi na rekolekcjach poświęcili Msze Święte za moje małżeństwo. Tyle osób się modli, ja robię swoje, dbam o dzieci i siebie, o dom, różne inne sprawy...Co to dalej będzie...Bóg Wie. Ja pierwszy raz w życiu nie wiem co mnie i dzieci czeka...

czerwona
Posty: 37
Rejestracja: 09 sty 2020, 17:02
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zakochanie czy zauroczenie męża starszą mężatą i dzieciatą

Post autor: czerwona » 15 sty 2020, 22:57

No i chyba mój mąż się określił. Zadzwonil do mnie, miło zapytał jak sobie radzimy i co ja myślę o naszej sytuacji. Powiedział, że będąc na szkoleniu robi rachunek sumienia małżeństwa, także swojego życia, że nie wierzy w nic, że co to jest miłość (hmmm). Dodał na moje pytanie, czego dotyczy jego rachunek sumienia - że łatwiej byłoby mu odejść gdybym kogoś miala, kto by o mnie dbał w każdym aspekcie, tak jak na to zasługuję. I powiedział, że nie będzie mnie okłamywał, że zastanawiał się nad sensem istnienia, bo myśli o podziale majątku, alimentach, widzeniach z dziećmi. To tylko kilka przytoczonych kwestii, które mąż poruszył, ale gdy go usłyszałam, zrobiło mi się bardzo bardzo źle i smutno. Potraktował mnie tak brzydko, kopnął mnie, wyrzucil na śmietnik, jak zużytą zabawkę. Jak można? Gdzie podział się Ten Mój kochający mnie Mąż???? No gdzie on jest??? U kowalskiej czy co? Jej da wszystko czego się nauczył w małżeństwie ze mną przez 11 lat? Będzie ją kochał, szanował, chwalił, doceniał, kupował jej itd ???? Dlaczego????

Kwiatkowa
Posty: 96
Rejestracja: 20 wrz 2019, 15:01
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Kobieta

Re: Zakochanie czy zauroczenie męża starszą mężatą i dzieciatą

Post autor: Kwiatkowa » 16 sty 2020, 9:04

Kochana, wiem że w takiej sytuacji te słowa strasznie ranią... niestety Twojego męża dopadł amok zakochania i fascynacji kowalską.. nic i nikt go nie przekona liczy się tylko to uczucie, trochę tu o tym piszemy na forum... zajrzyj też na inne strony, to taki stan i takie odurzenie jak po przyjęciu narkotyku.. częstokroć jest tak, że ten amok nigdy nie ustaje, a czasem zdradzacz się ocknie, ale już jest za późno na ratowanie rodziny.. nigdy nie ma gwarancji.. sama zresztą zauważysz po sycharkach... jest tu sporo ratujących rodzinę ale i sporo żyjących samodzielnie i „czekających”..
Ale wracając do tematu (tak z własnego doświadczenia) podczas amoku, nic się nie liczy rodzina schodzi na drugi plan, małżeństwo, dzieci, majątek czy kredyty.. nie ma znaczenia
To też taki stan gdzie zdradzacz ma w głowie iluzję tego nowego obiektu uczuć.. za jakiś czas może się okazać, że proza życia z tą „nową partnerką czy partnerem” jest taka sama..
P. Jacek Pulikowski na swoich konferencjach czesto wspomina, że druga żona ma wady tej pierwszej + jeszcze swoje.
Może to wynik przenoszenia swoich zachowań i związku pierwszego na ten kolejny, i nie przepracowania swoich błędów.
Podobno statystycznie to okres ok. 2 lat tego silnego zakochania.
De facto wszystko zależy czy nowe uczucie jest w stanie tak bardzo przysłonić świat, że tak łatwo wyrzucić z głowy, z serca 10,20,30 lat życia... wspólnych wspomnień, planów, marzeń...
Mi się to wydaje niemożliwe.. ale każdy jest inny...

Kochana nie nakręcaj się, spokojnie... rozeznaj się w sytuacji, obserwuj męża... staraj się zająć sobą... może to jeszcze nie jest ostateczna decyzja.. może czas rozłąki zadziała jeszcze na korzyść Waszego małżeństwa...
Wiem że to trudno pojąć... że to wszystko tak bardzo rani... mój mąż miał napisany już pozew o rozwód i był u prawnika, mimo wszystko wrócił.. w tych trudnych chwilach (słysząc to samo co Ty) mimo wszystko wierzyłam, że to nie jest mój mąż.. cały czas miałam przed oczami tego fajnego chłopaka w którym się zakochałam..
daj sobie czas...
Trzymaj się kochana!

Ps. Prośba do moderacji... może jakiś osobny wątek o Amoku Zakochania
Trafia tu sporo osób z problemem zdrady. Częstokroć te irracjonalne zachowania i „ostateczne” decyzje porzucenia rodziny wynikają z tego stanu. Praktycznie w każdym wątku o tym piszemy, może byłoby fajnie też w jednym miejscu wymieniać się doświadczeniami o tym stanie... jaki jest co dzieje się z człowiekiem, jaki głód emocjonalny doświadcza zdradzacz, że po omacku szuka „tego nowego”, jak dopada go ta iluzja że rzuca wszystko bo wreszcie „prawdziwie kocha”. Co myślicie?
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 8952
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Zakochanie czy zauroczenie męża starszą mężatą i dzieciatą

Post autor: Nirwanna » 16 sty 2020, 9:10

Kwiatkowa pisze:
16 sty 2020, 9:04

Ps. Prośba do moderacji... może jakiś osobny wątek o Amoku Zakochania
Trafia tu sporo osób z problemem zdrady. Częstokroć te irracjonalne zachowania i „ostateczne” decyzje porzucenia rodziny wynikają z tego stanu. Praktycznie w każdym wątku o tym piszemy, może byłoby fajnie też w jednym miejscu wymieniać się doświadczeniami o tym stanie... jaki jest co dzieje się z człowiekiem, jaki głód emocjonalny doświadcza zdradzacz, że po omacku szuka „tego nowego”, jak dopada go ta iluzja że rzuca wszystko bo wreszcie „prawdziwie kocha”. Co myślicie?
Pozdrawiam
Jeśli taki wątek powstanie, to moderacja sprzeciwu nie wyrazi ;-)
Ze świadomością, że wątek ten będzie raczej wymianą doświadczeń osób, które są lub były w sytuacji doświadczania "amoku" współmałżonka, nie zawsze mając doświadczenia "amoku" osobistego.
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

Lawendowa
Posty: 3715
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:44
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Zakochanie czy zauroczenie męża starszą mężatą i dzieciatą

Post autor: Lawendowa » 18 sty 2020, 18:51

czerwona pisze:
13 sty 2020, 13:12
Bardzo Wam wszystkim dziękuję, za wypowiedzi, za wsparcie i wyartykułowanie tego, co jest, co można zrobić inaczej, lepiej... Rzeczywiście, dzisiaj popatrzyłam rok wstecz - mąż bardzo się odsunął psychicznie. Gdy pod koniec września do grudnia pojechał na szkolenie to bardzo się zmienił. I właśnie 10 letni syn oburzył się gdy mąż włożył mój kolczyk do ucha i chodził z nim po domu, bez przerwy pisał w telefonie, rozmawiał, zamykał się w pokoju...itd To syn mówił, że tata coś kombinuje, że "ma fazę" czyli coś wymyślił i za wszelką cenę musi to realizować. Chciał kury, mial ozdobne kury, chciał szklarnię, miał, kota też chciał,mitd Syn mówi, daj spokój mamo nie martw się to znowu taty faza. Ja z synem bardzo dużo rozmawiam, wskazuję na nieprawidłowe zachowania taty, i na te które powinny być w rodzinie. Zresztą, mąż daje świadectwo ile ważne są jego słowa i obietnice, bo od wyjazdu w ogóle się nie odzywa. Wiem że szkolenie zaczęło się nie od piątku tylko od poniedziałku. Gdzie pojechał? Przecież, że do kowalskiej, ale to jego wybór. Dla mnie niepojęte żeby tak traktować swoich najbliższych, małe dzieci...szok. Ja często przytulam, chwalę moje dzieci, staram się nic złego nie mówić o ich ojcu, ale syn sam widzi jak jest.Obietnice bez pokrycia.
czerwona pisze:
17 sty 2020, 8:22
... mąż jest w miłosnym amoku z kowalską od października 2019, więc to świeża sprawa. Mówi, że ją kocha. Ma w d....e mnie, nasze małe dzieci (nawet dwa razy poddał w wątpliwośc ojcostwo) ale jej 5 letnia córka hmmm Mówi "czy wiesz co robilem 5 lat temu, gdzie byłem?" sugerując że ma dziecko z kowalską, która ma męża starszego 10 lat i dwoje dzieci z dużą różnicą wieku.
Czerwona, a te "fazy", jak to Wasz syn określił, mają jakąś prawidłowość, cykliczność? Od dawna mąż miewa takie zachowania?
Być może warto, skoro korzystasz z pomocy psychologa, porozmawiać z nim o tych zachowaniach męża, by zrozumieć z czym masz do czynienia.
"Ty tylko mnie poprowadź, Tobie powierzam mą drogę..."

atram
Posty: 30
Rejestracja: 30 wrz 2019, 14:21
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zakochanie czy zauroczenie męża starszą mężatą i dzieciatą

Post autor: atram » 22 sty 2020, 23:28

Amok, to bardzo adekwatne słowo.
O zdradzie mojego męża dowiedziałam się 1,5 roku temu. Przeszłam etap załamania, oskarżania siebie, byłam gotowa dać z siebie wszystko, żeby tylko ratować małżeństwo.
To, czego się dowiedziałam, to że ta zdrada nie była wymierzona przeciw mnie. Naprawdę. Mój mąż, nie chciał mnie zranić. "Po prostu się zakochał". W innej kobiecie. Nie wnikam teraz w jego motywację. Wiem, że nie chciał MNIE zranić, anie niczego MI udowodnić. Chciał podbudować swoje ego. I sobie zrobić dobrze, tak żebym się nie dowiedziała.
Nie jestem statystykiem, i nie wiem jak częste są takie sytuacje, jak moja.
Teraz, po 1,5 roku, nadal jesteśmy razem. Mąż podobno zakończył romans, bo kowalska chciała trwałego związku, czego 'mój" nie mógł jej dać.
Wiecie co bolało najbardziej? To, że rozmawiali o MNIE, i oboje ubolewali w jak trudnej stawiają mnie sytuacji. Z czwórką dzieci, i słabo płatną pracą.
Nie wiem co zraziło kowalską, może alimenty, które płaciłby mój mąż. Ale znalazła sobie innego. I dopiero wtedy rozpętało się piekło. Mąż chciał popełnić samobójstwo, bo kochanka go odrzuciła.
Dał radę. Teraz nadal nie wiem na czym stoję. Raz jest lepiej, raz gorzej. Urządzam awantury. To jest zależne od cyklu ;) Bardzo chciałam mieć więcej dzieci, ale mąż nie chciał. I mam o to żal. A kowalskiej napisał, ze chciałby mieć z nią dzieci, a ona ma 47 lat i dzieci na studiach.
Całą sprawę postanowiłam wziąć na zimno, zgodnie z listą Zerty.
I to dało efekt!

Przestałam prosić o czas dla nas. Przestałam podsuwać wszystko pod nos. Przestałam odbierać telefony, odpisywać ma messenger.
Chcesz kontaktu ze mną i dziećmi, to na moich warunkach.
Kilka razy w tyg, chodzę na siłownię. Jak Pan mąż wraca do domu, to musi zatroszczyć się o obiad, lekcje i pranie(które litościwie wstawiam, ale tylko ciemnie).
Co dwa tyg. spotykam się z koleżankami, na mieście. itd, itp.
Mi to daje poczucie, że mije życie nie stoi w miejscu, a jemu nie wiem co daje, ale trzyma go przy domu.

Wcześniej byłam nudną żoną. Na prawdę. Tylko dom, dzieci, kuchnia i praca ważna społecznie. normalnie męczennica.

Teraz mam inne priorytety. Wspólnota w Kościele, mąż (ale w mądry sposób ;) dzieci, praca, a obowiązki domowe dzielimy między wszystkich.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Filemon i 8 gości