Co zrobic?

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

anastasia
Posty: 31
Rejestracja: 19 mar 2020, 11:17
Płeć: Kobieta

Re: Co zrobic?

Post autor: anastasia » 24 mar 2020, 16:52

Wiedźmin pisze:
24 mar 2020, 12:46
anastasia pisze:
24 mar 2020, 11:12
[...] Spojrzec na swoj problem z roznej perspektywy. [...]
OK - rozumiem.
A jeśli ktoś ma właśnie już tę inną perspektywę od Twojej, to znaczy że:

"mierzy swoją miarą/potrzebą"
"próbuje coś Ci wmówić"
albo to pisze że jest "absurdalne i pozbawione logiki"
Nie napisalam ze to co ty piszesz jest absurdalne i pozbawione logiki,tylko ze ja uwazam proba zmiany kogos wbrew jego woli jest nie mozliwa.Dlatego nie zgadzam sie ze chce zmienic meza.Tylko to napisalam .Ale to wiemy chyba obydwoje.Jakby bylo inaczej to kobiety /mezczyzni nie mieliby chociazby alkoholizmu w domu.Nie da sie komus powiedziec ze ma problem jezeli sam tego przed soba nie zrobi.Tylko tyle powiedzialam.
Tylko ze ty sam napisales ze nikt nie zna calkowicie mojej sytuacji by znalezc dokladna odpowiedz wiec zastanawia mnie dlaczego wodzisz tylko jedna opcje dla tej sytuacji. Pozdrawiam i dziekuje za kazdy wpis.

Gaea
Posty: 61
Rejestracja: 28 sty 2020, 9:17
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Co zrobic?

Post autor: Gaea » 24 mar 2020, 19:19

Anastasia to co napisałaś, że po pracy i położeniu dzieci spać o 21 męża już nie ma a chciałabyś z nim usiąść i chwile porozmawiać, czy nie? U mnie akurat problem pojawił się równo z dziećmi, widzę, że sytuacje, zachowania mojego męża powielają się z okresem kiedy pierwsze dziecko było niemowlakiem, też bardzo wymagającym zresztą... dolałam też oliwy do ognia bardzo krytykując męża, zero docenienia. Trochę było to wynikiem frustracji,że w mojej ocenie nie zamierza być ojcem dla swoich dzieci a druga sprawa, że on mnie też krytykował i to w towarzystwie, chyba nieświadomie ale jako kobieta zawsze sobie coś dopowiedziałam i z błahej sprawy robiła się awantura, nie mniej przykro było słuchać u teściowej, że mama to ugotowała pyszne, bo żonie to nie wyszło :)
Mój mąż był też zawsze bardzo aktywny w intymnej strefie a teraz w ogóle co zestawiając z jego zamknięciem się powoduje u mnie już podejrzenia ewentualnej kowalskiej. Tylko on momentami okazuje mi zainteresowanie, teraz jestem wyczulona na wszystko co mówi, pisze i zauważam nawet niewielkie oznaki dobroci względem mnie.
Ale już pomijając źródło takich zachowań mojego męża a Twojego to wiem jak trudno się tak żyje, kiedyś nie rozmawialiśmy ze sobą kilka miesięcy, w ogóle nic, zero... wziełam go na przetrzymanie, chciałam zobaczyć ile to będzie trwać. Okazało się, że chyba w nieskończoność. Teraz przez wzgląd na dzieci taka sytuacja jest niedopuszczalna a i bezsensowna. Są lepsze okresy, zwłaszcza odkąd znalazłam to forum, czytam, słucham rekolekcji, modlę się ale niestety przeplata się to z upadkami, alkohol, pretensje do całego świata i chęć ucieczki na bezludną wyspę. Nie jest łatwo. Staram się ostatnio zejść mu z drogi, pozwalam mu na swobodę bez zaczepiania i dopytywania dlaczego nic nie mówi, zawsze kończyło się to kłótnią, nie jest łatwo szczególnie gdy oboje jesteśmy cały dzień w domu, ja z dziećmi a on z laptopem, telefonem... nie tak chciałabym spędzać czas.

nałóg
Posty: 2196
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:30
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: Co zrobic?

Post autor: nałóg » 24 mar 2020, 22:38

A co to wg Ciebie jest „ miłość”?czym jest lub czym wg Ciebie powinna być?

nałóg
Posty: 2196
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:30
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: Co zrobic?

Post autor: nałóg » 24 mar 2020, 22:41

To do anastasii

Wiedźmin

Re: Co zrobic?

Post autor: Wiedźmin » 25 mar 2020, 16:47

anastasia pisze:
24 mar 2020, 16:52
Dlatego nie zgadzam sie ze chce zmienic meza.Tylko to napisalam.
[...]
Nie chcesz? Naprawdę?
Nie chcesz, aby stał się rozmowny, czuły, troskliwy, patrzący na Ciebie ciepło, z miłością... a czasem i z pożądaniem?

Ja tam bym bardzo chciał zmienić to i owo w żonie ;)
anastasia pisze:
24 mar 2020, 16:52
[...]
zastanawia mnie dlaczego widzisz tylko jedna opcje dla tej sytuacji. Pozdrawiam i dziekuje za kazdy wpis.
Jedną opcję? A jaka to jedna opcja?
Opcji pewnie jest wiele, ale skuteczne są zwykle tylko te, na które mamy wpływ.

Wiesz - jak nie raz pisałem - recepta na szczęśliwy związek jest prosta.
Powinny się spotkać dwie szczęśliwe osoby :)

Tylko spełnić ten warunek oczywiście jest mocno trudno...

... ale generalnie uważam, że to słuszna droga - i aby być szczęśliwym w małżeństwie (czy ogólnie w związku) - to najpierw powinienem się postarać (i się staram :D) być szczęśliwym sam ze sobą. Wówczas jest szansa... ze będzie jak w tytule tej książki... "Bądź szczęśliwa a nieważne z kim się zwiążesz" ;) czy jakoś tak.

Również pozdrawiam :)

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 9051
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Co zrobic?

Post autor: Nirwanna » 25 mar 2020, 18:44

Wiedźmin pisze:
25 mar 2020, 16:47
Wówczas jest szansa... ze będzie jak w tytule tej książki... "Bądź szczęśliwa a nieważne z kim się zwiążesz" ;) czy jakoś tak.
Kochaj siebie a nieważne z kim się zwiążesz - E.-M. Zurhorst: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/236707/ ... e-zwiazesz
Bardzo dobra książka.
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości