Mąż odszedl

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

Załamana
Posty: 74
Rejestracja: 03 kwie 2020, 12:55
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Mąż odszedl

Post autor: Załamana » 12 maja 2020, 19:15

Witam jestem tu nowa. Mój kryzys właściwie zaczął się w marcu tego roku. Mąż po ponad 14 latach małżeństwa powiedział że mnie nie kocha że się Że mną męczy i się dusi. Potem przez około miesiąca miał różne stany od tych że nie kocha po takie że spróbuje itd. Mamy dziecko 6 letnia córkę. Przed ślubem od lat szkolnych byliśmy para wszystkie wspomnienia mam z nim a on że mną. W małżeństwie układało nam się raczej dobrze . Ale wiadomo życie codzinneosc itd nie było pielęgnacji zwiazku. On jest raczej człowiekiem który nie stroni od alkoholu ale nrlarazie nie jest uzalezniny ale konflikty często były na tym punkcie... W wielkim tygodniu wyprowadził się wpakował i zamieszkał niby u kolegi... do dziecka przyjeżdża średnio 2 w tygodniu. Że mną rozmawia tylko o malej albo l finansach
W trakcie ostatniego spotkania roxplakl się twierdząc że tęskni za corka. Nadmienię że dopóki się nie wyprowadził prosiłam żeby nie odchodził że wszystko co gł męczy można naprawić ale niestety nic nie pomogło. Od wyprowadzki nie proszę nie narzucam się modlę się, on się bawi a ja się modlę i proszę Boga że by to nawrócił. Ci teraz jaką macie radę Ci którzy przeżyli lub przezywaja roztanie C co mogę zrobić ???

Al la
Posty: 2467
Rejestracja: 07 lut 2017, 23:36
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Mąż odszedl

Post autor: Al la » 12 maja 2020, 21:25

Witaj, Załamana na naszym forum.
Dziękuję, że podzieliłaś się swoją historią
Rozumiem, że trudno Ci zrozumieć postępowanie męża.
Zapraszam Cię do zapoznania się z naszą stroną http://sychar.org/pomoc/, może znajdziesz tam coś, co Ci na początek będzie pomocne.
Przejrzyj też listę polecanych przez naszą wspólnotę lektur viewtopic.php?f=10&t=383#p8621
Mam nadzieję, że również forumowicze, poprzez podzielenie się swoim doświadczeniem przeżywania kryzysu dadzą Ci wsparcie.
Pozdrawiam Cię i życzę, abyś znalazła odpowiedzi w swojej sytuacji.
Ty umiesz to, czego ja nie umiem. Ja mogę zrobić to, czego ty nie potrafisz - Razem możemy uczynić coś pięknego dla Boga.
Matka Teresa

Firletka
Posty: 179
Rejestracja: 05 kwie 2020, 9:40
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Mąż odszedl

Post autor: Firletka » 12 maja 2020, 22:17

Kochana, ja nie mam żadnej rady, ale many podobne doświadczenia i aktualne przeżycia. Moj maz o 14 latach też mi oznajmił, ze mnie nie kocha...
Trzymaj sie, wiem jak Ci ciężko....

Caliope
Posty: 488
Rejestracja: 04 sty 2020, 12:09
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Mąż odszedl

Post autor: Caliope » 12 maja 2020, 22:37

Witaj, mój mąż oznajmił mi takie słowa przed siódmą rocznicą naszego sakramentu. Polecam lekturę "Miłość potrzebuje stanowczości" ,mi pomogła nie prosić męża o powrót, dałam mu wolność. Stosuję listę Zerty, modlę się i zajmuję sobą i relacją z synem. Mój mąż ze mną mieszka, ale jestem mu obojętna, żyję jakby go wcale nie było i jestem przygotowana
na życie samej . Pozdrawiam.

Załamana
Posty: 74
Rejestracja: 03 kwie 2020, 12:55
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Mąż odszedl

Post autor: Załamana » 13 maja 2020, 7:48

Dziękuję jestem na forum od miesiąca ponad staram się śledzić losy ,, bohaterów" . Czy dużo małżeństwa daje się posklejac? Ja mam nadzieję że wróci dużo się modlę ale czas niestety ta nadzieję trochę obniża. Nie wiem co on myśli bo staram się nie narzucam wiem że tęskni za mała ale o mnie nie mówi nic powietrze.... po tylu latach oboje siedzieliśmy razem najlepsze lata życia A teraz w czasie pandemi osoba której ufalam zostawiła mnie. To się w głowie nie mieści. Czy jednak to nie znałam tyle lat ?

s zona
Posty: 2931
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Płeć: Kobieta

Re: Mąż odszedl

Post autor: s zona » 13 maja 2020, 9:04

Zalamana,
mnie kiedys poradzono, "Przylgnij do Boga i uwierz Jemu,nie w Niego ".. podzialalo :)
Wydaje mi sie ,ze teraz jestem mocniejsza ... bo klopoty nadal sa .. inne ale nwm ,czy " lepsze" .. ugrzezlam daleko od domu z dziecmi ..... ale z Bogiem.... wiec ktoz przeciwko nam ....
U mnie sprawdza sie dzialanie .. dzisiaj chce podjac na nowo,ale w Grupie latwiej... moze to jest dobry moment dla Ciebie ..
pisze:
12 maja 2020, 20:00
Wielka Nowenna Pompejańska 13 maja - 5 lipca 2020 r. - zaproszenie - ks. Sławomir Kostrzewa
https://www.youtube.com/watch?v=pkqvluV ... lRzfgscuHw

Załamana
Posty: 74
Rejestracja: 03 kwie 2020, 12:55
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Mąż odszedl

Post autor: Załamana » 13 maja 2020, 9:55

Jestem w trakcie odmawiania Nowenny aktualnie 41 za mną. Ja jestem dość blisko Boga, może mogłabym być bliżej to napewno. Jestem bardzo zdziwiona że jest nas tyle co sie dzieje z tymi ludźmi, aktualnie jest mi bardzo ciężko ale wiem że muszę dac radę... czytam Wasze historie i nie dowierzam. Czy są tu jakieś osoby którym się udało ocalić małżeństwo po takich zawirowaniach

Załamana
Posty: 74
Rejestracja: 03 kwie 2020, 12:55
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Zachowanie meza po wyprowadzce

Post autor: Załamana » 21 maja 2020, 20:34

Witam mam pytanie do wszystkich jak zachowujà się wasi mezowie po wyprowadzce w stosunku do dzieci i do Was? Mój mąż jakby od jakiegoś czasu zachowuje się jakby to on był ofiarą o to była jego decycja że sie wyprowadil. Nie rozumiem jak nasza corka mówi do niego że tęskni i płacze jak ogląda nasze wspólne zdjęcia on mówi że też płacze i tęskni. Kompletnie nie umie wybrnąć z tej sytuacji... A ja na tym etapie nie umiem mu tego ułatwić. Czuje się bardzo rozzakoba mówię córce że tata ja kocha że ma tatę ale narazie to wszystko co mogę zaoferować. Mam za dużo żalu...

Wyrzucona
Posty: 98
Rejestracja: 20 mar 2020, 12:13
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Mąż odszedl

Post autor: Wyrzucona » 22 maja 2020, 14:01

Tak sobie mysle ze jak placze to dobrze, malo ktory facet placze a juz wogole sie do tego przyznaje, to znaczy ze gryzie sie sam ze soba, moze jak zateskni to cos mu sie zmieni. Kiedys czytalam wywiad z psycholog gdzie mowila ze poki ta druga strona mysli to dobrze najgorsza jest ponoc obojetnosc.

Caliope
Posty: 488
Rejestracja: 04 sty 2020, 12:09
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Mąż odszedl

Post autor: Caliope » 22 maja 2020, 17:52

Mój też płaczę, ale nad sobą, nad utratą swojej wolności. Dużo czasu minie żeby złe zachowania zrobiły miejsce prawdziwej trosce o to co powinno być ważne. Może być też że nic się nie zmieni, co trzeba pokornie przyjąć.

Załamana
Posty: 74
Rejestracja: 03 kwie 2020, 12:55
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Mąż odszedl

Post autor: Załamana » 22 maja 2020, 19:08

Caliope co rozumiesz że maz placze nad utratą swojej wolności... czyli jest nadzieja powrotu odbudowania? Pozdrawiam

Załamana
Posty: 74
Rejestracja: 03 kwie 2020, 12:55
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Mąż odszedl

Post autor: Załamana » 22 maja 2020, 19:11

Wyrzucona też mi się wydaje że jak płacze to może coś do niego dociera tylko że on płacze nad dzieckiem nade mną nie wiem czy zaczyna woohole myśleć... przecież te słowa coś pękło itd to on je wygłaszał... o pozwie jeszcze dziś usłyszałam że dlatego bo ja chciałam jak najszybciej co jest kompletną bzdura i dziś mu powiedziałam że nigdy bym tego nie zrobiła żeby przyspieszać... Boże można z kimś żyć tyle lat i nie wiedzieć że jest zdolny potem do takich rzeczy czy to może ja myślałam o nim tak s prawda była jakby zupełnie inna ....

Bławatek
Posty: 263
Rejestracja: 09 maja 2020, 13:08
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Mąż odszedl

Post autor: Bławatek » 22 maja 2020, 21:04

Załamana,
ja od mojego męża podobne słowa usłyszałam po 9 latach małżeństwa. Mąż się wyprowadził choć ja go próbowałam zatrzymać, proponowałam terapię. Mąż nie tylko opuścił mnie, ale nawet dla syna czasu nie ma i to mnie najbardziej boli. Czasami wpadnie bez zapowiedzi 2 x w tyg na pół godzinki, posiedzi, trochę pogada i myśli, że kontakt z dzieckiem ma zachowany. Też usłyszałam, że to ja go wyrzuciłam i jaki on teraz jest biedny Raz jest dla mnie miły innym razem mi dogryza i rani. Też nie mogę pojąć, że tyle podobnych przypadków kryzysów jest w tym samym czasie. Szukam ciągle pomysłów jak męża traktować i zachęcić do dłuższych i lepiej spędzanych spotkań z synem. I mam wielką nadzieję, że uda nam się naprawić nasze małżeństwo. Na razie pozostaje mi czekać i modlić się.
Pozdrawiam

Załamana
Posty: 74
Rejestracja: 03 kwie 2020, 12:55
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Mąż odszedl

Post autor: Załamana » 22 maja 2020, 21:17

Ja się zastanawiam czy oni są bez serca mój ma jakby dwie twarze w jednej godzinie raz mówi tak A raz tak ... Niby chce być miły A zaraz da taka szkołę że idzie w pięty. Myślicie że im jest szkoda tych lat że nie analizują że już ich to nie obchodzi. Mój chce żyć wolny wyprowadził się A teraz zachowuje się jakby był ofiarą. Ofiarami jego wyboru jest corks i ja A nie on.

Caliope
Posty: 488
Rejestracja: 04 sty 2020, 12:09
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Mąż odszedl

Post autor: Caliope » 23 maja 2020, 0:26

Załamana pisze:
22 maja 2020, 19:08
Caliope co rozumiesz że maz placze nad utratą swojej wolności... czyli jest nadzieja powrotu odbudowania? Pozdrawiam
Zawsze jest szansa i nadzieja, zostawiam to Bogu. Mój mąż płakał w nocy, a w dzień był cały czas kimś kogo nie znam, dziś jest trochę inaczej. To nie jest tęsknota i płacz za rodziną, to się nie da nawet opisać inaczej niż pragnienie wolności.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości