Wątek Lavendy

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

dywan
Posty: 44
Rejestracja: 09 sty 2018, 17:45
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Lavendy

Post autor: dywan » 21 kwie 2018, 12:59

Ach...te ich argumenty.Moj powiedział,ze mu pasji nie dałam uprawiać(a grał na potęgę,co udowodniłam zresztą),że jestem nadopiekuńczą matką,ale to tylko on gotował,robił wszystko a ja tylko seriale ogladałam.Śmieszne to trochę,bo w pozwie napisal,ze najlepiej bedzie jesli dzieci beda przy matce.Skoro nic nie robilam to dlaczego nie obawial sie,ze moge np.zamorzyc je glodem😉A z drugiej strony nadopiekuncza matka i nic nie robi.Sprzeczne.Wstydzilam sie,ze moze wyjedzie z pozyciem,ale jednak nie.Tylko,ze zrobil inna rzecz.Tonący brzytwy sie chwyta-Pokazal wszystkie smsy do niego ode mnie i jego do mnie,wydrukowal ksiazke.A tam masa milosnych,erotycznych tekstow,z czasow kiedy bylam bluszczem,masa takich,gdzie bralam wine na siebie.Jego adwokat to wlasnie akcentowal,ze biore wine na siebie.Ja jednak wyjasnilam jak zachowuje sie czlowiek na takim etapie,jak bardzo cierpi,nie mysli tak jak trzeba i ze chcac uratowac malzenstwo robilam wszystko,doszukiwalam sie wszystkiego.Te smsy to bylo takie upokorzenie....chociaz z drugiej strony nic zlego do niego nie napisalam,po prostu jak zona do męża,tylko po co inni ludzie mieli to czytac...Ech...przezylam ten wstyd,ale niczego tym nie wskoral,to byl tylko dowod,ze go kocham.W naszym malzenstwie furtka zlemu otwarta po linii prostej.Jego dziadek i ojciec zrobili to samo

Lavenda
Posty: 285
Rejestracja: 05 wrz 2017, 14:14
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Lavendy

Post autor: Lavenda » 23 kwie 2018, 10:23

dywan pisze:
21 kwie 2018, 12:59
Ach...te ich argumenty.Moj powiedział,ze mu pasji nie dałam uprawiać(a grał na potęgę,co udowodniłam zresztą),że jestem nadopiekuńczą matką,ale to tylko on gotował,robił wszystko a ja tylko seriale ogladałam.Śmieszne to trochę,bo w pozwie napisal,ze najlepiej bedzie jesli dzieci beda przy matce.Skoro nic nie robilam to dlaczego nie obawial sie,ze moge np.zamorzyc je glodem😉A z drugiej strony nadopiekuncza matka i nic nie robi.Sprzeczne.Wstydzilam sie,ze moze wyjedzie z pozyciem,ale jednak nie.Tylko,ze zrobil inna rzecz.Tonący brzytwy sie chwyta-Pokazal wszystkie smsy do niego ode mnie i jego do mnie,wydrukowal ksiazke.A tam masa milosnych,erotycznych tekstow,z czasow kiedy bylam bluszczem,masa takich,gdzie bralam wine na siebie.Jego adwokat to wlasnie akcentowal,ze biore wine na siebie.Ja jednak wyjasnilam jak zachowuje sie czlowiek na takim etapie,jak bardzo cierpi,nie mysli tak jak trzeba i ze chcac uratowac malzenstwo robilam wszystko,doszukiwalam sie wszystkiego.Te smsy to bylo takie upokorzenie....chociaz z drugiej strony nic zlego do niego nie napisalam,po prostu jak zona do męża,tylko po co inni ludzie mieli to czytac...Ech...przezylam ten wstyd,ale niczego tym nie wskoral,to byl tylko dowod,ze go kocham.W naszym malzenstwie furtka zlemu otwarta po linii prostej.Jego dziadek i ojciec zrobili to samo
U mnie, jego matka o ojciec robili to samo, więc może syn tym bardziej nie miał oporów...
teraz moja teściowa ma być świadkiem na rozprawie i ostatnio dała popis w rozmowie z moją mamą...
dowiedziałam się sporo na swój temat...wyobraźnia ludzka nie zna granic...
tylko martwi mnie, że jak będzie tak kłamać w sądzie to jeszcze jej w to ktoś uwierzy...
zresztą nie wiem jaki wpływ na przebieg sprawy może mieć informacja, że niby jak do nas przyjezdzała,
ja nie dawałam jej jeść i nie zaproponowałam kawy ani herbaty...
zaczęła wymyślać jakieś historie na temat mojego związku z kolegą z pracy...sama męża zdradzała z kolegą z pracy właśnie...
że żyłam ponad stan...a syn ciężko pracował, gdzie akurat to mój mąż jest rozrzutny...
co zapewne pokażą niebawem jego wyciągi z kont...jak wydaje na kowalską,
że jej syn nie skończył studiów bo musiał dziecko wychowywać...totalna bzdura, córką w 90% zajmowałam się ja i moja rodzina...
bo mąż ciągle wyjazdy i obozy...tylko komu sąd uwierzy jeśli ona to wszystko powie...?! tu mam obawy :(

ja na szczęście mam jakieś dowody, może to będzie na moją korzyść...bo powiedzieć można przecież wszystko...

jacek-sychar
Posty: 6228
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek Lavendy

Post autor: jacek-sychar » 23 kwie 2018, 10:30

Lavenda

Tylko prawda potrafi się obronić. Kłamstwo zawsze wyjdzie.
Może teściowa mieć świetnie przygotowane wystąpienie, ale kilka dociekliwych pytań potrafi rozwalić wszystko w pył.
Ja proponuję, żeby przed odebraniem jej zeznań poprosić o złożenie przysięgi. To bardzo często ostudza wyobraźnię świadka.

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 6346
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Lavendy

Post autor: Nirwanna » 23 kwie 2018, 10:40

jacek-sychar pisze:
23 kwie 2018, 10:30
Lavenda

Tylko prawda potrafi się obronić. Kłamstwo zawsze wyjdzie.
Może teściowa mieć świetnie przygotowane wystąpienie, ale kilka dociekliwych pytań potrafi rozwalić wszystko w pył.
Ja proponuję, żeby przed odebraniem jej zeznań poprosić o złożenie przysięgi. To bardzo często ostudza wyobraźnię świadka.
Mam dokładnie to samo doświadczenie.
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

Lavenda
Posty: 285
Rejestracja: 05 wrz 2017, 14:14
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Lavendy

Post autor: Lavenda » 23 kwie 2018, 14:01

jacek-sychar pisze:
23 kwie 2018, 10:30
Lavenda

Tylko prawda potrafi się obronić. Kłamstwo zawsze wyjdzie.
Może teściowa mieć świetnie przygotowane wystąpienie, ale kilka dociekliwych pytań potrafi rozwalić wszystko w pył.
Ja proponuję, żeby przed odebraniem jej zeznań poprosić o złożenie przysięgi. To bardzo często ostudza wyobraźnię świadka.
Jacku,

Mam nadzieję, że tak będzie, jednak z tą przysięgą może to na teściową nie podziałać, bo ona chyba już tak się zafiksowała,że sama wierzy w te kłamstwa przekonana, że mówi prawdę...

jacek-sychar
Posty: 6228
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek Lavendy

Post autor: jacek-sychar » 23 kwie 2018, 15:14

Lavenda pisze:
23 kwie 2018, 14:01
Mam nadzieję, że tak będzie, jednak z tą przysięgą może to na teściową nie podziałać, bo ona chyba już tak się zafiksowała,że sama wierzy w te kłamstwa przekonana, że mówi prawdę...
Odbieranie przysięgi od świadka jest to jedyny moment, kiedy są stoi, dla podkreślenia powagi tej chwili. W każdym innym czasie sąd siedzi, nawet przy odczytywaniu wyroku.
Ja rozumiem, że ona wyrobiła sobie swoją wersję rzeczywistości, ale jej wersja najpewniej jest niespójna w wielu miejscach. Tylko prawda w każdym miejscu jest spójna.

Lavenda
Posty: 285
Rejestracja: 05 wrz 2017, 14:14
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Lavendy

Post autor: Lavenda » 23 kwie 2018, 23:14

To fakt Jacku, wersja nie jest spójna i myślę, ze nie ma klamstwa doskonałego, a prawda to prawda, nie można się na niej wyłożyć.

Lavenda
Posty: 285
Rejestracja: 05 wrz 2017, 14:14
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Lavendy

Post autor: Lavenda » 14 maja 2018, 9:07

Moi drodzy zaraz mam rozprawę, proszę o modlitwę.

jacek-sychar
Posty: 6228
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek Lavendy

Post autor: jacek-sychar » 14 maja 2018, 9:22

Ojcze nasz, któryś jest w niebie ...

Camilaa
Posty: 775
Rejestracja: 19 sty 2018, 20:54
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Lavendy

Post autor: Camilaa » 14 maja 2018, 9:29

..święć się imię Twoje....

Czarek
Posty: 1953
Rejestracja: 30 sty 2017, 8:33
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek Lavendy

Post autor: Czarek » 14 maja 2018, 10:03

... przyjdź królestwo Twoje,
bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi ...

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 6346
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Lavendy

Post autor: Nirwanna » 14 maja 2018, 10:57

..chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj....
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

rak
Posty: 986
Rejestracja: 30 wrz 2017, 13:41
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Wątek Lavendy

Post autor: rak » 14 maja 2018, 11:04

... i odpuść nam nasz winy...
Nieważne jest, gdzie jesteś, ale wszędzie tam, gdzie przyjdzie ci się znaleźć, ważne jest, jak żyjesz - Henri J.M.Nouwen

wulkan
Posty: 66
Rejestracja: 08 maja 2018, 23:00
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Lavendy

Post autor: wulkan » 14 maja 2018, 11:10

...jako i my odpuszczamy naszym winowajcom

marylka
Posty: 872
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Wątek Lavendy

Post autor: marylka » 14 maja 2018, 11:14

I nie wódź nas na pokuszenie...

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 14 gości