Po 15 latach małżeństwa żona chce rozwodu

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

jacek-sychar
Posty: 6621
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Po 15 latach małżeństwa żona chce rozwodu

Post autor: jacek-sychar » 16 lut 2022, 17:31

Zoltan pisze:
16 lut 2022, 13:29
Na pozwie po namowie adwokata dała kwotę 2500 alimentow na dwoje dzieci. Załamałem się tym. Wcześniej inaczej rozmawialiśmy, mówi że to będzie do obniżenia. Chce sama zgłosić na rozprawie o obniżenie, ale jak będzie?
Obrazek
Obniżenia? :shock:
Ja bym raczej stawiał na podwyższenie. Bo znowu ją ktoś "niechcący" namówi. :lol:

elena
Posty: 392
Rejestracja: 14 kwie 2020, 19:09
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Po 15 latach małżeństwa żona chce rozwodu

Post autor: elena » 16 lut 2022, 19:12

jacek-sychar pisze:
16 lut 2022, 17:31
Zoltan pisze:
16 lut 2022, 13:29
Na pozwie po namowie adwokata dała kwotę 2500 alimentow na dwoje dzieci. Załamałem się tym. Wcześniej inaczej rozmawialiśmy, mówi że to będzie do obniżenia. Chce sama zgłosić na rozprawie o obniżenie, ale jak będzie?
Obrazek
Obniżenia? :shock:
Ja bym raczej stawiał na podwyższenie. Bo znowu ją ktoś "niechcący" namówi. :lol:
Dokładnie, zgodzisz się na obecne warunki a potem będzie chciała jeszcze więcej.
Zoltan czy Ty wogole masz coś do powiedzenia? Kiedy będziesz widywał się z dziećmi?
Ja nie rozumiem, przecież kochasz żonę, tak? To po co ten rozwód? Jesteś gotów przed sądem powiedzieć, ze nie kochasz żony, ze nie chcesz, żeby rodzina była pełna, że dzieciom rozwód nie zaszkodzi? Czy to będzie w zgodzie z Tobą?

Jakby nie patrzeć to wciąż mieszkacie razem. Czyli jakieś więzi między wami są. A tu czytamy jakbyś się już poddał.
„Kocha się nie za cokolwiek, ale pomimo wszystko, kocha się za nic”. Ks. Jan Twardowski

Sefie
Posty: 447
Rejestracja: 23 paź 2021, 23:01
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: Po 15 latach małżeństwa żona chce rozwodu

Post autor: Sefie » 16 lut 2022, 19:22

jacek-sychar pisze:
16 lut 2022, 17:31
Zoltan pisze:
16 lut 2022, 13:29
Na pozwie po namowie adwokata dała kwotę 2500 alimentow na dwoje dzieci. Załamałem się tym. Wcześniej inaczej rozmawialiśmy, mówi że to będzie do obniżenia. Chce sama zgłosić na rozprawie o obniżenie, ale jak będzie?
Obrazek
Obniżenia? :shock:
Ja bym raczej stawiał na podwyższenie. Bo znowu ją ktoś "niechcący" namówi. :lol:
Też bym nie obstawiał, że wspaniałomyślnie obniży. Ciężko mieć zaufanie do kogoś kto prze do rozwodu. Pamiętaj, że łatwo dać się wciągnąć w tzw. grę dzieci. Nie zachęcam Cię do rozwodu, żeby nie było ale w kontaktach na tym poziomie musisz zachować zimną głowę.
Miłości bez krzyża nie znajdziecie, a krzyża bez miłości nie uniesiecie.
Jan Paweł II

Pavel
Posty: 4571
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:13
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: Po 15 latach małżeństwa żona chce rozwodu

Post autor: Pavel » 16 lut 2022, 19:46

Zoltan, pora obudzić w sobie mężczyznę.
Funkcjonując tak jak obecnie, nie „wróżę” ci sukcesu.

Czy ty widzisz co tu w wątku piszesz?
Już dołączyłeś mentalnie do planu żony i wspólnie z nią dokonujesz demontażu małżeństwa.
Piszesz, że tego nie chcesz. Jeśli nie chcesz, dlaczego bierzesz w tym udział?
Bo strach i rozpacz przesłoniły ci trzeźwe myślenie?
To rozumiem, sam się bałem.
To jednak znaczy, że warto pokonać strach, nabyć siłę, a nie realizować coś z czym się nie zgadzasz, bo tak chce żona.
Jak chce, to niech demontuje, na to wpływu nie masz. Na swój udział w tym - już tak.
Zwróć się do Boga, on da ci siłę by to przetrwać.
Pracuj nad sobą sumiennie, odzyskasz emocjonalny pion.
Ja dopiero wtedy byłem w stanie logicznie myśleć.

Sprawa może ciągnąć się jakiś czas, zwłaszcza gdy są dzieci.
Do samego rozwodu sporo może się zmienić. A i po nim. Rozwód to przecież nie wyrok śmierci.
Ty, poddając się na starcie, wysyłasz sygnał.
Zastanów się czego ty chcesz.
Później ustał plan.
A później go realizuj, w miarę potrzeby koryguj.
A na początek zatrzymaj się.
Bo w strachu i z obecnymi emocjami możesz z niemałym prawdopodobieństwem dokonać decyzji których będziesz później żałował.

Rozumiem etap użalania się nad sobą. Mam takowy za sobą.
Pora jednak, a przynajmniej warto, wstać w końcu z kolan.
"Bóg nie działa poza wolą człowieka i poza jego wysiłkiem.(...) Założenie, że jeśli się pomodlimy, to będzie dobrze, jest już wiarą w magię." ks. dr. Grzegorz Strzelczyk

Zoltan
Posty: 199
Rejestracja: 24 gru 2021, 13:01
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Po 15 latach małżeństwa żona chce rozwodu

Post autor: Zoltan » 16 lut 2022, 19:48

Więzi już raczej miedzy nami nie ma. Ja nadal coś czuję bardzo głęboko w sercu, jednak po tym co się wyrabia chciałbym by już po prostu dała mi spokój i odeszła. Dzieci bardzo kocham i to jest dla mnie najważniejsze. Najgorzej że jak na razie nie ma pomysłu jak je moc mieć więcej, być razem.
Nic nie poradzę na to co już złożyła w sądzie. Czekam na możliwość odpowiedzi na pozew.
Jak widzicie te ludzkie sprawy są teraz po prostu ważne, nie mniej jak kontakt z Bogiem.
Moje długie czekanie zwlekanie że wszystkim - naprawiałem siebie, ufałem że Bóg wesprze - oraz odmowa rozwodu doprowadza właśnie do coraz gorszych konsekwencji. Na początku wspólnie ustalaliśmy ugodowy rozwód Alimenty 1500max, a może nawet opiekę naprzemienną.
Po mojej niezgodzie bo chcialem ratować małżeństwo, prawnik jej tak sformułował pozew opis mojej osoby i Alimenty by wychodziła z pozycji siły. By mieć argumenty jak będę się stawiał że nie dam rozwodu...
Myślę nadal nad opieka naprzemienną ale opis mojej osoby prawdopodobnie jest taki... Nadużywał alkoholu i nie panował nad sobą.... Cóż. Nie jest to do końca prawda, wiem co sam czułem w tej relacji i jakie były powody moich zachowań.
Dodatkowo adwokat jej powiedział że naprzemienną odpada bo nie będzie miała alimentow. Więc o co chodzi. O dzieci, o ich szczęście czy o co? O kasę.
Sam nie wiem czy opieka naprzemienną jest najlepsza dla dziewczynek, ja bym tego pragnął.
Do tego też potrzebowałbym mieszkania by móc im zapewnić byt.
Niestety byłem i adwokata starej daty i powiedział że naprzemienną to mzonki zadko przyznawana a dodatkowo robi się dzieciom wodę z mózgu bo tu to tam....
Tak to teraz wygląda.
Co w sądzie powiem, jakie będzie moje stanowisko nadal nie wiem, wpierw muszę mieć pozew i myśl co dalej zrobić bo już czas na marzenia minął.
Trzeba stanąć na nogi i coś działać na tyle ile mogę plus modlitwa wiadomo.

Bławatek
Posty: 1068
Rejestracja: 09 maja 2020, 13:08
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Po 15 latach małżeństwa żona chce rozwodu

Post autor: Bławatek » 16 lut 2022, 20:57

Zoltan, Pavel napisał ci wyżej "pora obudzić w sobie mężczyznę" - też niedawno chciałam Ci podobnie napisać, ale nie miałam odwagi, bo mogłabym usłyszeć od innych panów z forum, że kobiety się poklepuje po ramieniu a mężczyzn kopie.

Coś za łatwo na wszystko co żona chce przystajesz, a niestety odchodzącym nie powinno się 'nowego' życia ułatwiać.

Mój mąż w jednej z odpowiedzi do sądu napisał, że ja (165 cm wzrostu) go biłam i znęcałam się nad nim (on ma prawie 2 metry i jest postawnym mężczyzną) więc on się musiał wyprowadzić i przede mną uciekać, bo się bał o swoje życie, ale syna z sobą nie zabrał tylko też porzucił i zostawił że mną 'oprawcą'. Ja byłam załamana jego kłamstwami i byłam pewna, że nam dziecko odbiorą - no bo przecież ja jestem potworem, który nie powinien wychowywać dziecka, a on w pozwie pisał, że nie chce mieć regulowanych kontaktów z dzieckiem, czyli że nie zależy mu na dziecku. Na szczęście moja pani adwokat uspokoiła mnie, że nie mam się czego bać, bo łatwo obalimy jego kłamstwa. I choć ona też nie wierzyła, że sąd zamiast rozwodu da nam separację czy też stwierdzi, że nie ma podstaw do rozwodu, to słuchała mnie i miała mnie reprezentować w tej materii którą ja chciałam, czyli ratowaniu małżeństwa, rodziny. Choć bardzo się dziwiła, że ja z 'takim mężem' chcę mieć wspólne życie. Adwokatom łatwiej jest dążyć do rozwodu - nie muszą się wysilać, a i sąd chce każdą sprawę jak najszybciej zakończyć. Może warto abyś udał się do innego adwokata?

A na koniec polecam Ci z całego serca książkę "Dzikie serce. Tęsknota męskiej duszy" Johna Eldredge - jak mój mąż odszedł to chciałam go 'nawrócić' i książkę mu kupiłam, ale jak do niej zerknęłam to tak mnie zaciekawiła, że kupiłam drugą dla siebie i przeczytałam jednym tchem. Jako mama syna, którego ojciec porzucił, uczyłam się jak postępować z młodym człowiekiem aby wyrósł na silnego mężczyznę. W dzisiejszych czasach wielu mężczyzn jest pogubionych a tam jest wiele wskazówek jak się zmieniać. Bardzo wartościowa.

No i pamiętaj 'co nagle to po ...'
Tylko spokój może nas uratować

elena
Posty: 392
Rejestracja: 14 kwie 2020, 19:09
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Kobieta

Re: Po 15 latach małżeństwa żona chce rozwodu

Post autor: elena » 16 lut 2022, 21:15

Zoltan pisze:
16 lut 2022, 19:48
Niestety byłem i adwokata starej daty i powiedział że naprzemienną to mzonki zadko przyznawana a dodatkowo robi się dzieciom wodę z mózgu bo tu to tam....
Tak to teraz wygląda.
A mi jeden adwokat mówił, ze obecnie w dużym mieście opieka naprzemienna jest bardzo popularna. Znam małżeństwa po rozwodzie z opieka naprzemienna, choc pewnie za porozumieniem.
Wiesz, u mnie mąż 2 lata temu chciał być z synem 3 dni w tyg. ja- 4 dni, przez jakis czas tak to wyglądało, nawet miał pomysł, ze syn będzie mieszkał z nim a ja będę w weekendy. Kłócił się o każdy dzień, dzwonił do syna codziennie. Później z synem spędzał 3 weekendy w miesiącu. A od pół roku to jest co drugi weekend.
Także widzisz plany naszych małżonków w kryzysie często się zmieniają, zwłaszcza w zderzeniu z rzeczywistością.
Twoja żona realizując swój plan pt. „Wolność i szczęście po rozwodzie” będzie musiała pogodzić bycie mamą, życie zawodowe i osobiste, swoje pasje itp. Także z Twojej pomocy nie raz będzie korzystać.
„Kocha się nie za cokolwiek, ale pomimo wszystko, kocha się za nic”. Ks. Jan Twardowski

Sefie
Posty: 447
Rejestracja: 23 paź 2021, 23:01
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: Po 15 latach małżeństwa żona chce rozwodu

Post autor: Sefie » 16 lut 2022, 21:16

Zoltan pisze:
16 lut 2022, 19:48
Więzi już raczej miedzy nami nie ma. Ja nadal coś czuję bardzo głęboko w sercu, jednak po tym co się wyrabia chciałbym by już po prostu dała mi spokój i odeszła.
Doskonale to rozumiem, że człowiek ma czasami po prostu dość. Ale pamiętaj, że od złożenia do odpowiedzi trochę mija, różnie może być u Was. Nie zamykaj jeszcze w sercu tego rozdziału. Nie jest powiedziane, że dzisiejszy dzień wydarzy się jutro.
Zoltan pisze:
16 lut 2022, 19:48
Niestety byłem i adwokata starej daty i powiedział że naprzemienną to mzonki zadko przyznawana a dodatkowo robi się dzieciom wodę z mózgu bo tu to tam....
Rzeczywiście starej daty :D
Miłości bez krzyża nie znajdziecie, a krzyża bez miłości nie uniesiecie.
Jan Paweł II

Zoltan
Posty: 199
Rejestracja: 24 gru 2021, 13:01
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Po 15 latach małżeństwa żona chce rozwodu

Post autor: Zoltan » 16 lut 2022, 21:26

Dziękuję za wsparcie

nałóg
Posty: 1830
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:30
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: Po 15 latach małżeństwa żona chce rozwodu

Post autor: nałóg » 16 lut 2022, 22:20

Zoltan,chce mi się Ci dosadnie do tyłka nakopać.Ty jesteś mężczyzną? wojownikiem?ojcem dzieciom?ich ochroniarzem? ochroniarzem rodziny? Czy tylko grasz dobrego ojca?
Warto być tatą….. takim co to nie funduje, nie ułatwia wciskania dzieci w dysfunkcyjne DDRR.Otrząśnij się może?

Jagódka
Posty: 116
Rejestracja: 05 lut 2022, 15:36
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Po 15 latach małżeństwa żona chce rozwodu

Post autor: Jagódka » 17 lut 2022, 1:22

nałóg pisze:
16 lut 2022, 22:20
Zoltan,chce mi się Ci dosadnie do tyłka nakopać.Ty jesteś mężczyzną? wojownikiem?ojcem dzieciom?ich ochroniarzem? ochroniarzem rodziny? Czy tylko grasz dobrego ojca?
Warto być tatą….. takim co to nie funduje, nie ułatwia wciskania dzieci w dysfunkcyjne DDRR.Otrząśnij się może?
Chciałabym, żeby to ktoś powiedział mojemu mężowi, żeby to dało mu do myślenia, ale on odsuwa od siebie te myśli, wątpliwości, bo tak mu wygodniej. Jak mu coś mówię, jakie piętno "rozwód" odciśnie na naszych dzieciach, on to ignoruje, nie dopuszcza do siebie. Powiedziałam mu, że ja do tego ręki nie przyłożę i będę mogła spojrzeć naszym dzieciom w oczy.

Zoltan
Posty: 199
Rejestracja: 24 gru 2021, 13:01
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Po 15 latach małżeństwa żona chce rozwodu

Post autor: Zoltan » 17 lut 2022, 9:26

Na siłę żony nie zatrzymam.
To że rozwód to dla dzieci tragedia to ja wiem, żonie to proszę przetłumaczyć. Wielokrotnie jej mówiłem że zawsze w nich to pozostanie.
Nie widzi żadnej możliwości naprawy relacji, nie chce zemną być jak mówi choćbyś był teraz aniołem z tobą nie będę. Nie kocham, nie chce.
Moze tak musi być może taka wola Boga, taka droga.... skąd się biorą często na forum uratowane małżeństwa? Najczęściej są właśnie po rozwodach i wracają do siebie... Może to jest ten właśnie pomysł na nasz byt? A może już nigdy nie będziemy razem?
Macie zawsze pewność że za wszelką cenę należy nie dopuszczać do rozwodu... Tylko za jaką cenę? Ciągłych sprzeczek, niezrozumienia, trzymania na siłę, trwania, kłótni w sądzie, chłód, dystans.. itp. Tak ma teraz wyglądać dom, rodzina, dzieci mają w tym być? Nad życie chciałbym cofnąć czas, myśleć inaczej, jednak tego nie ma możliwości zrobić.
Rozmawiałem o separacji, żona też odmawia.
Co w sądzie będzie zobaczymy. Powalczę o dzieci i tyle. Tak myślę, pozdrawiam.

jacek-sychar
Posty: 6621
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Po 15 latach małżeństwa żona chce rozwodu

Post autor: jacek-sychar » 17 lut 2022, 11:19

Zoltan

Pisałem już tutaj wielokrotnie, że mężczyźni są zafiksowni funkcjonalnie a kobiety wycofane emocjonalnie.
Facet może wiedzieć, że robi zło, ale to robi, to widzi w tym jakieś "dobro" dla siebie. Gdy nagle zobaczy, że to nowe "dobro" wcale nie jest lepsze od starego, to jest w stanie wrócić do starego. Czyli zewnętrznym działaniem można go jakoś tam "wyprostować".

Kobiety są emocjonalne. Emocjonalność czasami wręcz nimi rządzi. Jeżeli więc kobieta przestawi sobie uczucia na inny obiekt lub tylko wycofa uczucia, które wcześniej do kogoś żywiła, to choćby "paliło się i waliło", nie wróci do starego. No, chyba żeby zdarzyło się trzęsienie ziemi (np. kochanek dałby jej po twarzy lub spotkałaby go z inną).
Wydaje mi się Zotan, że Twoja żona jest na takim etapie wycofania emocjonalnego i żadne racjonalne rzeczy raczej do niej nie przemawiają. Ona jest co prawda zafiksowana, ale tylko na rozwodzie.

nałóg
Posty: 1830
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:30
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: Po 15 latach małżeństwa żona chce rozwodu

Post autor: nałóg » 17 lut 2022, 11:43

Jacek, czyli idąc Twoim tokiem rozumowania można by wyprowadzać tezę o mądrym "podbijaniu dna" żonie Zoltana aby maksymalnie zwiększać jej dyskomfort-ból związany z zafiksowaniem się na etapie wycofania emocjonalnego tak aby te aktualne i potencjalne przyjemności-korzyści były odczuwane jako zdecydowanie mniejsze od bólu .?
PD

Zoltan
Posty: 199
Rejestracja: 24 gru 2021, 13:01
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Po 15 latach małżeństwa żona chce rozwodu

Post autor: Zoltan » 17 lut 2022, 12:00

Jacku jest dokładnie jak mówisz.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 21 gości