Niesakramentalny2

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

lustro
Posty: 932
Rejestracja: 02 sie 2017, 22:37
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Niesakramentalny2

Post autor: lustro » 06 cze 2019, 19:56

Pustelnik pisze:
06 cze 2019, 14:23
marylka pisze:
06 cze 2019, 13:17
A co rozumiesz pod pojeciem - pokutne życie?
Celowo skomne życie z wieloma elementami wymionionymi np tutaj :
Pozasakramentalne formy pokuty
http://mateusz.pl/duchowosc/ck-pfp.htm
Pustelnik

Ja jeszcze raz zapytam - do kogo kierujesz te słowa i co one mają wspólnego z tematem rozmowy?

dabo
Posty: 11
Rejestracja: 25 lut 2017, 11:56
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Mężczyzna

Re: Niesakramentalny2

Post autor: dabo » 06 cze 2019, 19:56

A może posypanie sie popiołem i owleczeniem w wór?
Myślisz, że takie podejscie jest dobre dla zdradzonego i zdradzającego

Ja od dawna uwazalem je za najlepsze.
Lustro ,bylas w końcu w tej czestochowie? .Nie zebym sie interesowal ale moja Frau tez nic nie wspomina , a tu już kilka lat minelo ,a wory czekaja :D :D :D
Tak serio ludzie ,to okreslenie amoku bylo fajne. Jest to super usprawiedliwienie dla nas : ze my jestesmy ofiara i ze nasi nie sa winni ,ze my cierpimy; bo sa w amoku, bo diabel ich opetal, bo byli slabi, bo,bo,boooo. Wiec dziecinnie zdejmujemy odpowiedzialność z obu stron.
Sa poprostu ludzmi, ssakami, tak zareagowali, bo taka maja nature, bo tak sie wychowali byc moze my im pomoglismy.
Ali Lustro ani moja zona w worach nie lazily a maja wybaczone i fajnie sie z nimi zyje.
W amoku to raczej ja bylem ratujac malrzenstwo . Wiec moral ze amok to pozytyw, lub bedac w amoku mimo wszysto można dazyc ku dobremu
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 5819
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Niesakramentalny2

Post autor: Nirwanna » 06 cze 2019, 19:59

Dabo - kopę lat! :-D
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

dabo
Posty: 11
Rejestracja: 25 lut 2017, 11:56
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Mężczyzna

Re: Niesakramentalny2

Post autor: dabo » 06 cze 2019, 20:08

Aleksander, wracając do twojej sprawy- chwale Boga ze dal Tobie i wielu innym możliwość skorzystać z doswiadczen Amokratownikow i uniknąć wielu bledow. Dzieki temu jesteś na fajnej drodze . Oby tak dalej
Nirwana :D :D :D

marylka
Posty: 742
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Niesakramentalny2

Post autor: marylka » 06 cze 2019, 21:11

Pustelnik pisze:
06 cze 2019, 18:01

Hmmm,
Żona i ja (parę lat temu) byliśmy już b. blisko ... służby w ... hispicjum. Kurs teoretyczny ukończyliśmy razem, a ja ... odbyłem parę (naprawdę niezapomnianych, poznani kumple-woluntariusze z ZK (zakładów karnych)) godzin praktyk z umierającymi "degeneratami". Polecam. Olewam damskie szpilki. I tak już mam ... ;-)
Rozumiem
Piekna praca służyć ludziom w wolintariacie

Ale ja pisze o wzajemnej SOBIE NAWZAJEM służbie/pracy/spedzanych chwil z MAŁŻONKIEM
Hierarchia
Komu i w jakiej kolejnosci ma każdy służyć

Czesto o tym mowil ks Pawlukiewicz....na przykladzie "kosciółkowych" kobiet.
Jeżeli jesteś żoną to w sypialni kochaj sie z mężem a nie namawiaj go do odmawiania tajemnic różańcowych - bolesnych na przykład

A z calym szacunkiem Pustelniku....może zainteresowania szpilkami żony zabraķło... (czytaj - poświecanie uwagi żonie - dostrzeżenie piekna i zaopiekowanie tej sfery... także zainteresowanie jej garderobą. Może przyziemne dla Ciebie, słabe i masz bardziej górnolotne zajecia do wykonania, ale może żonie tego brakowało?)

Pustelnik
Posty: 1664
Rejestracja: 08 lut 2017, 12:04
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Niesakramentalny2

Post autor: Pustelnik » 06 cze 2019, 21:25

marylka pisze:
06 cze 2019, 21:11
ale może żonie tego brakowało?)
No i ???
A Izraelitom na pustyni brakło cebuli (miłe wspomnienia z niewoli egipskiej) ... . No i ?

lustro
Posty: 932
Rejestracja: 02 sie 2017, 22:37
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Niesakramentalny2

Post autor: lustro » 06 cze 2019, 21:53

Dabo 😁 Ty tu jesteś?
Kope lat 😁

lustro
Posty: 932
Rejestracja: 02 sie 2017, 22:37
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Niesakramentalny2

Post autor: lustro » 06 cze 2019, 22:20

Volenti non fit iniuria

Chcacemu nie dzieje się krzywda.

Volenti non fit iniuria (łac. chcącemu nie dzieje się krzywda) – paremia prawnicza sformułowana przez Ulpiana Domicjusza, [1] która mówi, że jeśli ktoś dobrowolnie naraża się na szkodę, wiedząc, że ta szkoda może nastąpić, to nie będzie mógł wnieść skargi przeciwko innym stronom. Zasada ta dotyczy tylko ryzyka, które osoba mogłaby uznać za wynikające ze swojego działania, np. pięściarz przyzwala na uderzenia pięścią i liczy się z ewentualnymi urazami, ale nie przyzwala na uderzenia niezgodne z zasadami boksu.

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Volenti_non_fit_iniuria

I jakoś to dobrze pasuje do niektórych postaw.
Niebranie pod uwagę zasad rządzących "światem", nie zwalnia z konsekwencji z tego wynikających. Są one wtedy "na życzenie" i trudno je uznać za krzywdę.

marylka
Posty: 742
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Niesakramentalny2

Post autor: marylka » 06 cze 2019, 22:29

Pustelnik pisze:
06 cze 2019, 21:25
marylka pisze:
06 cze 2019, 21:11
ale może żonie tego brakowało?)
No i ???
A Izraelitom na pustyni brakło cebuli (miłe wspomnienia z niewoli egipskiej) ... . No i ?
I.....myśle że warto na tym forum jeśli chcemy niesc pomoc innym napisać
- zdałam sobie sprawè że to i to było błednym zachowaniem
- a takie i takie postawy pomogły w odbudowaniu wiezi

czasem faktycznie....wydaje sie, że nic już nie zmieni naszej osobistej sytuacji, chociaż już wiele historii małżonków czytałam o powrocie nawet po latach

ale można też właśnie tak przekazać....ja tu zawaliłam ale ty masz możliwosć uczyć sie na moich błędach...
dlatego uważam, że warto nie stawiać kropki tylko nieść swoje świadectwo dalej
Z pełna swiadomością ocen swoich czynow - czy prowadziły do pogłębienia czy niestety rozluźnienia wiezi małżeńskiej

Unicorn2
Posty: 359
Rejestracja: 05 mar 2017, 14:07
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Niesakramentalny2

Post autor: Unicorn2 » 06 cze 2019, 22:35

Marylka , ja byłem bardzo zainteresoeany szpilkami i garderobą żony .
Było to w sądzie bardzo rozstrzygane , taki rozwód garderobowy , nie wiadomo co lepsze .Może lepiej nie lubieć szpilek , ja niestety lubie kobiety ładnie ubrane , oj taka moja wada.
.

marylka
Posty: 742
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Niesakramentalny2

Post autor: marylka » 06 cze 2019, 23:39

Unicorn2 pisze:
06 cze 2019, 22:35
Marylka , ja byłem bardzo zainteresoeany szpilkami i garderobą żony .
Było to w sądzie bardzo rozstrzygane , taki rozwód garderobowy , nie wiadomo co lepsze .Może lepiej nie lubieć szpilek , ja niestety lubie kobiety ładnie ubrane , oj taka moja wada.
.
Hmmm
Nie do konca rozumiem o co chodzi z tym rozwodem garderobowym, ale ja uważam, że jeśli lubisz oglądać ładne i zadbane kobiety a pewnie nie tylko - bo pewnie wolisz piekno niż brzydotę.
A to dla mnie jest niewątpliwą zaletą i dowodem żeś zdrowy gość :)

Aleksander
Posty: 1184
Rejestracja: 10 lip 2017, 14:08
Jestem: w związku niesakramentalnym
Płeć: Mężczyzna

Re: Niesakramentalny2

Post autor: Aleksander » 09 cze 2019, 13:21

dabo pisze:
06 cze 2019, 20:08
Aleksander, wracając do twojej sprawy- chwale Boga ze dal Tobie i wielu innym możliwość skorzystać z doswiadczen Amokratownikow i uniknąć wielu bledow. Dzieki temu jesteś na fajnej drodze . Oby tak dalej
Nirwana :D :D :D
Dabo, dzięki :)

Tak - droga fajna i ciekawa - prawda :D

Przy okazji - kto ostatnio składał pozew o separację? Cały czas 600zł?
Jak ktoś ma jakieś "świeże doświadczenia" i wiedzę w tym temacie, to poproszę tu czy tam na PW :)
Moja recepta na szczęście: odczepić się od innych (przestać zmieniać, oczekiwać, manipulować) i skupić (na tyle na ile się uda) uwagę na sobie.

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 5819
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Niesakramentalny2

Post autor: Nirwanna » 09 cze 2019, 14:25

Aleksandrze, to rozwód 600 zł stoi, separacja tylko 100 zł, z tego co wiem.
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

Rybka
Posty: 90
Rejestracja: 13 wrz 2018, 17:08
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Niesakramentalny2

Post autor: Rybka » 09 cze 2019, 15:25

Separacja również 600 zł.
100 zł w wypadku gdy o separacje małżonkowie występują wspólnie , ale jest to możliwe tylko w wypadku gdy nie ma dzieci.
Wobec wszystkiego, co ci się przydarza, możesz albo sobie współczuć, albo traktować to, co się stało, jako prezent. Wszystko jest albo okazją do rozwoju, albo przeszkodą, która zatrzyma Twój rozwój. Wybór należy do Ciebie.
Wayne Dyer

Monti
Posty: 394
Rejestracja: 21 mar 2018, 18:14
Płeć: Mężczyzna

Re: Niesakramentalny2

Post autor: Monti » 09 cze 2019, 15:57

„Klasyczna” separacja kosztuje tyle, co rozwód, czyli 600 zł. Natomiast 100 zł to opłata za zgodny wniosek o separację, z tym, że orzeczenie separacji na zgodny wniosek jest możliwe tylko wtedy, gdy małżonkowie nie mają wspólnych małoletnich dzieci.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości