Dlaczego rodzina neguje moją wolę ratowania małżeństwa ??

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

mare1966
Posty: 1345
Rejestracja: 04 lut 2017, 14:58
Płeć: Mężczyzna

Re: Dlaczego rodzina neguje moją wolę ratowania małżeństwa ??

Post autor: mare1966 » 12 mar 2018, 22:52

BjD
"Tak jak wspomniała krople rosy - mój mąż zawsze będzie ojcem naszej córki."

Ty serio jesteś taka ?
Czy ty żywisz do męża jakieś uczucia , czy jesteś wierna z nakazu Kościoła ?

Wiedźmin

Re: Dlaczego rodzina neguje moją wolę ratowania małżeństwa ??

Post autor: Wiedźmin » 13 mar 2018, 3:10

mare1966 pisze:
12 mar 2018, 22:52
[...]
Czy ty żywisz do męża jakieś uczucia , czy jesteś wierna z nakazu Kościoła ?
O przepraszam mare... to jakieś nadużycie :)

Można być wiernym i bez nakazu Kościoła :P ;) - np ja :)

Do własnej wierności zdecydowanie bardziej "przymusza" mnie własna przysięga... :)
(do zachowania wierności, żaden KK nie jest potrzebny... )

mare1966
Posty: 1345
Rejestracja: 04 lut 2017, 14:58
Płeć: Mężczyzna

Re: Dlaczego rodzina neguje moją wolę ratowania małżeństwa ??

Post autor: mare1966 » 13 mar 2018, 7:56

Aleksandrze , to może
dopytam i ciebie .
Czy motywem tej wierności jest wiara czy uczucie .
Ewentualnie jak oba to co ma decydujące znaczenie ?

BjD
Posty: 88
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:38
Jestem: w separacji
Płeć: Kobieta

Re: Dlaczego rodzina neguje moją wolę ratowania małżeństwa ??

Post autor: BjD » 13 mar 2018, 8:14

Mare - dla mnie moja wierność wynika przede wszystkim ze złożonej przeze mnie przysięgi małżeńskiej, ponadto kocham mojego męża, miłość to postawa. Przez te ostatnie 3 lata miałam od innych mężczyzn propozycje randek itp. ..... ale nigdy nie skorzystałam :) .... Wielu "życzliwych" mówi pokaż mu temu mężowi, randkuj niech mu gula rośnie :) ...... ale to nie dla mnie.
Na początku 2-3 lata temu jak mąż wychodził od córki i jechał "do siebie" czyli do "kowalskiej" to potem płakałam, bolało............ teraz czas zrobił swoje.......

GosiaH
Posty: 2278
Rejestracja: 12 gru 2016, 20:35
Płeć: Kobieta

Re: Dlaczego rodzina neguje moją wolę ratowania małżeństwa ??

Post autor: GosiaH » 13 mar 2018, 10:23

mare1966 pisze:
12 mar 2018, 22:52
BjD
"Tak jak wspomniała krople rosy - mój mąż zawsze będzie ojcem naszej córki."

Ty serio jesteś taka ?
Czy ty żywisz do męża jakieś uczucia , czy jesteś wierna z nakazu Kościoła ?
ja myślę, mare, że poruszyłeś trudny temat.
Mnie poruszył, bo ... bo ja nie wiedziałam sama przed sobą, czy ta wierność i czekanie na męża jest wynikiem nauki Kościoła (i pracy Sycharu, nie ukrywajmy tego) czy moim żywym przekonaniem i wyborem.
NIE WIEDZIAŁAM !
Teraz, po czasie, gdy wróciliśmy do siebie i małżeństwo jest piękne, mogę powiedzieć, że jakiekolwiek wtedy miałam myśli, dobrze, że trzymałam się twardo zasad Kościoła (i że był Sychar, który na co dzień pomagał).
"Nie mów ludziom o Bogu kiedy nie pytają, żyj tak, by pytać zaczęli" św. Jan Vianney

mare1966
Posty: 1345
Rejestracja: 04 lut 2017, 14:58
Płeć: Mężczyzna

Re: Dlaczego rodzina neguje moją wolę ratowania małżeństwa ??

Post autor: mare1966 » 13 mar 2018, 11:10

BjD
"Mare - dla mnie moja wierność wynika przede wszystkim ze złożonej przeze mnie przysięgi małżeńskiej, ponadto kocham mojego męża, miłość to postawa."

Ja lubię precyzję .
Czy przez złożenie przysięgi masz na myśli :
a.jej wymiar sakramentalny
b.cywilny ( są ludzie , dla których ważne będzie samo słowo , honor itd. )

Co oznacza kocham w TWOIM PRZYPADKU :
a. postawę
b. uczucie
Możesz zaznaczyć tylko a lub b .

I następne pytanie ( niezależnie co zaznaczysz ) .
Czy , jeżeli by Kościół nie wymagał , nie głosił
nierozerwalności małżeństwa
to też byś trwała w tej NIENAKAZANEJ wierności ?


Zatem :
a lub b
a lub b
tak lub nie

BjD
Posty: 88
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:38
Jestem: w separacji
Płeć: Kobieta

Re: Dlaczego rodzina neguje moją wolę ratowania małżeństwa ??

Post autor: BjD » 13 mar 2018, 11:45

Nie czuję się w obowiązku ale odpowiem Ci Mare:
pyt. 1 - a
pyt. 2 - a
pyt. 3 - tak

mare1966
Posty: 1345
Rejestracja: 04 lut 2017, 14:58
Płeć: Mężczyzna

Re: Dlaczego rodzina neguje moją wolę ratowania małżeństwa ??

Post autor: mare1966 » 13 mar 2018, 13:37

Dzięki , że odpowiedziałaś .

Odpowiem i ja :
pyt. 1 - a
pyt. 2 - a
pyt. 3 - nie


Chociaż , to ostanie pytanie zadałem nieprecyzyjnie .
Nie wiem jak ty go zrozumiałaś .
Nie chodziło mi to , że sam Kościół by się sprzeniewierzył
słowom Ewangelii i Jezusa .
Po prostu chodziło o to , że małżeństwo
NIE BYŁOBY SAKRAMENTEM .
Wtedy myślę , że o ile nie było by to dla dobra dzieci
( a chyba by jednak było )
to trwanie w takim związku
już po ich osiągnięciu pełnoletności byłoby dyskusyjne .
Owszem - zachowanie dobrych kontaktów z małżonkiem tak ,
na ile to możliwe oczywiście .


===========================================

Dlaczego zadałem te pytanie .
Tak , Gosia też uznała to za ważne .
Otóż , na Sychar trafiają różni ludzie
i różne są ich motywy wierności .
Bywają osoby po prostu UZALEŻNIONE EMOCJONALNIE
od małżonka . Nie potrafiące , nie mogące sobie wyobrazić
samodzielnego życia ,
albo życia z kimś innym .
I tego nie uważam za zdrowy objaw .

Owszem , w jakimś sensie , procencie to dotyka
chyba wszystkich "świeżych" sycharowiczów ,
ale na dłuższą metę , czyli kilku lat
UCZUCIA ( "zdrowego" )
do niewiernego małżona
utrzymać się nie da .
Zwłaszcza jak żyje już od dawna w nowym związku .


Co o tym sadzisz BjD ?

Unicorn2
Posty: 373
Rejestracja: 05 mar 2017, 14:07
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Dlaczego rodzina neguje moją wolę ratowania małżeństwa ??

Post autor: Unicorn2 » 13 mar 2018, 22:35

BjD rodzina ma trochę racji bo to trochę wygląda jak uzależnienie emocjonalne.
Można czekać na współmałżonka ale nie powinno to być obsesją są jakieś granice przyzwoitości nie powinniśmy się dać poniżać .Taką błagalną postawą możemy liczyć tylko na cud, jak wiemy cuda są bardzo rzadkie. Myślę że Bóg oczekuje od nas czegoś więcej niż tylko wiernosci sakramętowi małżeństwa , znam wiele takich osób wiernych długie lata ,ale jakoś patrząc na nich nie sądze że o to Bogu chodziło.

Wiedźmin

Re: Dlaczego rodzina neguje moją wolę ratowania małżeństwa ??

Post autor: Wiedźmin » 13 mar 2018, 23:32

mare1966 pisze:
13 mar 2018, 7:56
Aleksandrze , to może
dopytam i ciebie .
Czy motywem tej wierności jest wiara czy uczucie .
Ewentualnie jak oba to co ma decydujące znaczenie ?
U mnie?
Ani jedno, ani drugie.

Gwarantem wierności nie jest ani wiara, ani uczucie - a jest to wypowiedziane przeze mnie słowo.
Zobowiązanie.
Przysięga.

Pantop
Posty: 1964
Rejestracja: 19 lis 2017, 20:50
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Dlaczego rodzina neguje moją wolę ratowania małżeństwa ??

Post autor: Pantop » 14 mar 2018, 8:09

Osobiście widzę to tak.
To prawo, postawa - jest we mnie.
W sposób naturalny.
Nie muszę sobie w tej kwestii niczego tłumaczyć, przekonywać, przepracowywać, zawierzać.
Tak mam - za darmo 8-)

Jednakże
Jeśli są osoby zagubione, które maja chaos i zamęt - Kościół doskonale naprowadza na właściwy kierunek.
Można z zamkniętymi oczkami iść i dojść, azymut odzyskać.

łucja
Posty: 37
Rejestracja: 09 paź 2017, 7:48
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Dlaczego rodzina neguje moją wolę ratowania małżeństwa ??

Post autor: łucja » 14 mar 2018, 14:44

Filemon pisze:
12 mar 2018, 9:39


A co do "wierzących i praktykujących", to ja bym dodał słówko "niby". Nie po to, by osądzać ich wiarę - Bóg zna ją najlepiej - ale by upominać, że podważając ważność przysięgi małżeńskiej i nierozerwalność małżeństwa, podważają tym samym podstawy naszej wiary... Ludzie płytkiej, zwyczajowej wiary ciągle potrzebują naszego zaproszenia i przykładu do wypłynięcia na głębię... Nie traćmy nadziei, że kiedyś się odważą...

Wierność Ewangelii łatwa nie jest, czasami zaboli i sam Jezus to przewidział i podkreślił: "Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony" (Mk 6,5). Choć w większości prorokami nie jesteśmy, to nas wszystkich, jako świadków Chrystusa, to dotyczy...
(...)

P.S. Podobają mi się Twoje herbatki dla męża... sam także uwielbiam takie sytuacje, gdy uda mi się czasami wprosić do Żony jako mąż marnotrawny, usłyszeć "czego się napijesz?"
BjD
ja tez mam problem ze zrozumieniem postaw "katolików"(często bardzo praktykujących), w kwestii małżeństwa, wierności i trwałości sakramentu.
Mój mąż w prawdzie nie wyprowadził się do kowalskiej, a do rodziców, ale ja również goszczę go i częstuję kawą, obiadem, szykuje spanie jak ma ochotę zostać z dziećmi na noc ... Pamiętam o urodzinach, imieninach i innych ważnych okazjach, wręczam mu drobne upominki. Niestety nikt nie rozumie, że w ten sposób staram się mu pokazać, że to ciągle jest jego dom i może wrócić, kiedy będzie na to gotowy. Słyszę opinię, że jestem "za dobra" i już dawno powinnam pokazać mu drzwi, podać o alimenty i "załatwić" na cacy.
Natomiast największy problem leży w jego rodzicach, bo ciągle namawiają go na rozwód; mówią, że zmarnowałam jemu 10 lat życia i im szybciej to skończy, sobie kogoś znajdzie - tym lepiej, a dzieci dorosną i zapomną. Nie oceniam ich postawy, ale bardzo mnie boli, że wierząca, praktykująca rodzina namawia do grzechu.
Bo co innego, jeśli jeśli jest sam, a co innego jeśli namawiają go na związek cudzołożny:-(

Mare:
Moja postawa i postanowienie dotrzymania wierności wynika z przysięgi małżeńskiej, z wiary w życie wieczne.

mare1966
Posty: 1345
Rejestracja: 04 lut 2017, 14:58
Płeć: Mężczyzna

Re: Dlaczego rodzina neguje moją wolę ratowania małżeństwa ??

Post autor: mare1966 » 14 mar 2018, 17:34

Łucja :
"Moja postawa i postanowienie dotrzymania wierności wynika z przysięgi małżeńskiej, z wiary w życie wieczne."

To nie są precyzyjne odpowiedzi .
i nie , że się czepiam ,
tylko to bardzo podstawowa sprawa .

W życie wieczne to wierzy sporo osób , pewnie i twoi teściowie , mąż .
Przysięgo małżeńskiej ............ komu ?
Mężowi , Bogu ?
Mąż jakby ciebie zwalnia z tej przysięgi .


======================================================

Tym razem Pantop
rozczarowałeś mnie .


To jest w tobie to nabyłeś .
Przyjąłeś to z zewnątrz , nasłuchałeś się , naczytałeś ,
na tej zasadzie wyrabiamy sobie jakieś poglądy , także te dotyczące wiary .

Te zagubione osoby są zwykle poza Kościołem ,
więc nie bardzo ma jak je naprowadzić .
Zresztą , czy one sądzą że są zagubione ?
No i kolejna sprawa .
Sakramentalność małżeństwa nie wszędzie jest uznawana ,
także wśród chrześcijan .


============================================================

Aleksander :
"Gwarantem wierności nie jest ani wiara, ani uczucie - a jest to wypowiedziane przeze mnie słowo.
Zobowiązanie.
Przysięga."

Nie gwarantem , a motywem .
To raz .
Podobnie - słowo , zobowiązanie i przysięga
dana komu ?

=========================================================================

Nawiasem :
"Wierność Ewangelii łatwa nie jest, czasami zaboli i sam Jezus to przewidział i podkreślił: "Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony" (Mk 6,5). Choć w większości prorokami nie jesteśmy, to nas wszystkich, jako świadków Chrystusa, to dotyczy...
(...)

Czy Jezus nie nazwał tu siebie PROROKIEM ?
No , tak na logikę .

łucja
Posty: 37
Rejestracja: 09 paź 2017, 7:48
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Dlaczego rodzina neguje moją wolę ratowania małżeństwa ??

Post autor: łucja » 14 mar 2018, 20:52

mare1966 pisze:
14 mar 2018, 17:34


To nie są precyzyjne odpowiedzi .
i nie , że się czepiam ,
tylko to bardzo podstawowa sprawa .

W życie wieczne to wierzy sporo osób , pewnie i twoi teściowie , mąż .
Przysięgo małżeńskiej ............ komu ?
Mężowi , Bogu ?
Mąż jakby ciebie zwalnia z tej przysięgi .
Doprecyzuję w takim razie. Ślubowałam mężowi. Tak. Ale nie to jest dla mnie najważniejsze, tylko to, że przed Bogiem. Dzięki temu, nasze małżeństwo stało się sakramentalne.
Może i dużo osób wierzy w życie wieczne. Ale czy stara się żyć zgodnie z Ewangelią, aby je osiągnąć? Czy można osiągnąć życie wieczne w Niebie, nie korzystając z daru Eucharystii? A czy można przystępować do Eucharystii nie żyjąc w wierności?
Może z twego punktu widzenia mąż mnie zwalnia z przysięgi. Z mego- nie. Kto mu dał taką władzę? "Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela"

mare1966
Posty: 1345
Rejestracja: 04 lut 2017, 14:58
Płeć: Mężczyzna

Re: Dlaczego rodzina neguje moją wolę ratowania małżeństwa ??

Post autor: mare1966 » 14 mar 2018, 21:31

Łucjo ,
ja tutaj nie przedstawiam swojego punktu widzenia .
Moje pytania mają na celu
wydobyć punkt widzenia innych ,
istotę i motywacje tego co kto nazywa
i rozumie przez wierność .

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 25 gości