Pomoc w zablokowaniu rozwodu w sądzie

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

Monti
Posty: 761
Rejestracja: 21 mar 2018, 18:14
Płeć: Mężczyzna

Re: Pomoc w zablokowaniu rozwodu w sądzie

Post autor: Monti » 04 kwie 2018, 19:37

Jest kilka sposobów przeciągnięcia sprawy rozwodowej w sądzie. Generalnie sądy są raczej nierychliwe, co zasadniczo jest problemem, ale w tym przypadku może być także atutem (może minąć zauroczenie kowalskim). Ostatnio dowiedziałem się, że w Rzeszowie czeka się rok na wyznaczenie terminu rozprawy apelacyjnej. Dopóki nie ma prawomocnego wyroku małżeństwo cywilne nadal trwa, a przez ten czas może się naprawdę dużo wydarzyć.
"Niczego się nie wyrzekać, do niczego się nie przywiązywać"
Anthony de Mello

SAMOA
Posty: 150
Rejestracja: 20 lut 2017, 9:43
Płeć: Kobieta

Re: Pomoc w zablokowaniu rozwodu w sądzie

Post autor: SAMOA » 04 kwie 2018, 21:55

zsercem pisze:
26 mar 2018, 16:32
Stosowne relacje znajdują się w książce Anna Jedna, SYCHAR. Ile jest warta twoja obrączka, Książka dla rozwiedzionych i zagrożonych rozwodem, ale wydanie V z 2017 roku.
Świadectwo Marka, zablokowany rozwód i powrót żony, s. 65-67.
Świadectwo Ani i Andrzeja, powrót po rozwodzie, s. 85-89.
Historia i świadectwo jednej z uczestniczek forum, s. 119-124.
Dziękuję 😊

zsercem
Posty: 12
Rejestracja: 23 mar 2018, 15:36
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Pomoc w zablokowaniu rozwodu w sądzie

Post autor: zsercem » 06 kwie 2018, 17:43

U mnie coraz lepiej :shock: wymieniłem kilka sms z żoną. W jednym z nich napisała że wie, że mnie krzywdzi, ale nie rozumie dlaczego nie lubi jej moja rodzina, której nic nie zrobiła. Odpisałem, że skoro to wie, to niech ją ruszy sumienie i wróci do rodziny. Nie odpisała.

Wiedźmin

Re: Pomoc w zablokowaniu rozwodu w sądzie

Post autor: Wiedźmin » 06 kwie 2018, 19:59

zsercem pisze:
06 kwie 2018, 17:43
U mnie coraz lepiej :shock: wymieniłem kilka sms z żoną. W jednym z nich napisała że wie, że mnie krzywdzi, ale nie rozumie dlaczego nie lubi jej moja rodzina, której nic nie zrobiła. Odpisałem, że skoro to wie, to niech ją ruszy sumienie i wróci do rodziny. Nie odpisała.
No i tu wychodzi ta "kobieca" logika...

... to może wytłumacz jej to na przykładzie:

Jeśli ktoś będzie krzywdził w okrutny sposób jej (żony) dziecko, to raczej naturalne, że żona owego dziecka-kata darzyć ciepłymi uczuciami nie będzie.

Tak samo postępuje Twoja rodzina - która stoi za Tobą... - nie specjalnie jest zachwycona tym, że żona Cie krzywdzi.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 16 gości