szczere pytanie do Kobiet

Refleksje, dzielenie się swoimi przeżyciami...

Moderator: Moderatorzy

jarek70
Posty: 574
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:01
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: szczere pytanie do Kobiet

Post autor: jarek70 » 10 kwie 2018, 19:30

rak pisze:
10 kwie 2018, 18:28
Mnie się nasuwa wniosek taki; pewni ludzie są po prostu niedojrzali , nie istotne o jaki wiek chodzi.
A może pewni ludzie nie chcą dojrzeć. Dlaczego, co ich blokuje, co im ułatwia nie podejmowanie wysiłku?
Może to też ważne pytanie.
Są niezdolni do małżeństwa, bo albo się tacy urodzili, albo ludzie ich takimi uczynili.
O Adam Szustak w swoim audiobooku o relacjach mówi że to wyjątkowe przypadki.
Ale są.
Naszej miłości zawsze czegoś brakuje. Nasza miłość ma swoje granice. Nasza miłość zależy od odpowiedzi, którą otrzymujemy od innych. My nie możemy w pełni uszczęśliwić drugiego człowieka. Tylko Bóg może wszystko.

jarek70
Posty: 574
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:01
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: szczere pytanie do Kobiet

Post autor: jarek70 » 10 kwie 2018, 19:39

Raku właśnie coś mi strzeliło do głowy.
A właściwie chodzi za mną od kilku dni.
Pisałeś że w rodzinie Twojej żony był przypadek jak u Ciebie ale 30 lat niewybaczenia. I piekła.
Tak w skrócie można przyjąć?
Żona powtarza ten błąd, w zamian dostaje zupełnie coś innego.
Chodzi z Tobą na spotkania, konferencje, .
Pisałeś o złym środowisku, a Ona zmienia środowisko na zdrowsze razem z Tobą.
Z oporami czy bez?
Nie wiem ale ziarno zasiane, trzeba czasu na plon. Okopywać i nawozić.
Może więcej optymizmu?
Naszej miłości zawsze czegoś brakuje. Nasza miłość ma swoje granice. Nasza miłość zależy od odpowiedzi, którą otrzymujemy od innych. My nie możemy w pełni uszczęśliwić drugiego człowieka. Tylko Bóg może wszystko.

rak
Posty: 505
Rejestracja: 30 wrz 2017, 13:41
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: szczere pytanie do Kobiet

Post autor: rak » 11 kwie 2018, 9:55

jarek70 pisze:
10 kwie 2018, 19:30
rak pisze:
10 kwie 2018, 18:28
Mnie się nasuwa wniosek taki; pewni ludzie są po prostu niedojrzali , nie istotne o jaki wiek chodzi.
A może pewni ludzie nie chcą dojrzeć. Dlaczego, co ich blokuje, co im ułatwia nie podejmowanie wysiłku?
Może to też ważne pytanie.
Są niezdolni do małżeństwa, bo albo się tacy urodzili, albo ludzie ich takimi uczynili.
O Adam Szustak w swoim audiobooku o relacjach mówi że to wyjątkowe przypadki.
Ale są.
To nie były moje słowa Jarku, ale zgadzam się z nimi i z komentarzem poniżej też ;)
jarek70 pisze:
10 kwie 2018, 19:39
Pisałeś że w rodzinie Twojej żony był przypadek jak u Ciebie ale 30 lat niewybaczenia. I piekła.
Tak w skrócie można przyjąć?
Żona powtarza ten błąd, w zamian dostaje zupełnie coś innego.
Blisko, ale nie do końca. W rodzinie mojej żony był przypadek zdrady i zdradzacz stawiał się przez 30 lat w roli ofiary, manipulował innymi, żeby go w tym wspierali i przekazywał wzorzec dalej, to że druga strona się starała, tylko utwierdzała zdradzacza, że postępuje słusznie ... nic się nie stało i on tak naprawdę nie musi pracować nad sobą i swoją miłością, bo to on jest zraniony i należy mu się niekończące zadośćuczynianie ... A to wszystko pod przykrywką normalnych i niemal ciepłych relacji na zewnątrz. Z zewnątrz jabłko błyszczy cudnie, a w środku aż pełno od robali...

Wzorzec silny (wielopokoleniowy) i wspierany, więc i żona ustawia się naturalnie w tym samym położeniu, kontynuuacji tego chciałbym za wszelką cenę uniknąć... Stąd mój protest i ostatnio nawet trochę bezwględne tępienie zachowań (też manipulacyjnych) z okolic tego wzorca. Ale to jest też b. męczące psychiczne, jednak czuję że odpuszczenie spowoduje powrót to wygodnej pozycji.

Zmienia środowisko, ale z bardzo silnymo oporami, to środowisko jest dla niej b. wygodne, bo co by nie zrobiła, to nie usłyszy słowa krytyki, a często nawet wsparcie... Ziarno zasiane i z tym się zgodzę, tylko otoczenie b. wymagające, stąd standardowe okopywanie i nawożenie może nie wystarczyć. Optymizm może i by się przydał, bo prosto zmęczony jestem. Dzięki
Nieważne jest, gdzie jesteś, ale wszędzie tam, gdzie przyjdzie ci się znaleźć, ważne jest, jak żyjesz - Henri J.M.Nouwen

jarek70
Posty: 574
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:01
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: szczere pytanie do Kobiet

Post autor: jarek70 » 11 kwie 2018, 14:42

rak pisze:
11 kwie 2018, 9:55
stąd standardowe okopywanie i nawożenie może nie wystarczyć.
Chłopie przecież nie działasz sam w tym wszystkim do licha. ;)
Nie zamachaj się do padnięcia.
Szkoda ze w emotikonach nie ma szklanki z pianką, z chęcią bym wstawił a w zasadzie postawił . :lol:
Zasłużyłeś.
Naszej miłości zawsze czegoś brakuje. Nasza miłość ma swoje granice. Nasza miłość zależy od odpowiedzi, którą otrzymujemy od innych. My nie możemy w pełni uszczęśliwić drugiego człowieka. Tylko Bóg może wszystko.

rak
Posty: 505
Rejestracja: 30 wrz 2017, 13:41
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: szczere pytanie do Kobiet

Post autor: rak » 11 kwie 2018, 15:28

jarek70 pisze:
11 kwie 2018, 14:42
Szkoda ze w emotikonach nie ma szklanki z pianką, z chęcią bym wstawił a w zasadzie postawił . :lol:
dzięki :D
Nieważne jest, gdzie jesteś, ale wszędzie tam, gdzie przyjdzie ci się znaleźć, ważne jest, jak żyjesz - Henri J.M.Nouwen

3Has
Posty: 195
Rejestracja: 22 lip 2017, 15:40
Płeć: Mężczyzna

Re: szczere pytanie do Kobiet

Post autor: 3Has » 11 kwie 2018, 23:18

jarek70 pisze:
rak pisze: Mnie się nasuwa wniosek taki; pewni ludzie są po prostu niedojrzali , nie istotne o jaki wiek chodzi.
A może pewni ludzie nie chcą dojrzeć. Dlaczego, co ich blokuje, co im ułatwia nie podejmowanie wysiłku?
Może to też ważne pytanie.
Wręcz kluczowe. Ale je odwróćmy.
A dlaczego mieliby dojrzeć? Co ich niby zmusza do wysiłku?

Wysiłek, szczególnie ten intelektualny i emocjonalny związany z dojrzewaniem - to coś na co stać naprawdę niewielu, chyba że nie mają wyjścia. Poczytajcie forum chłopaki - ile osób pisze, że dopiero kryzys i to potężny dał im kopa do rozwoju, przemyślenia, przewartościowania itp.

No to jeśli sytuacja jest z punktu widzenia danej osoby dobra albo znośna - to po cholerę podejmować wysiłek rozwoju?
Można narąbać tonę drewna - na opał, można ćwiczyć na siłowni - bo zdrowie, sylwetka, endorfiny, itp, ale przemyśleć swoje zachowanie, przyznać się samemu przed sobą do błędów, stanąć w prawdzie i zrozumieć jakim podłym się jest - któż podejmie takie wyzwanie, jesli nie ma POWODU?
A powód - naprawdę mega rzadko jest związany z wiarą, dążeniem do doskonałości, świadomością potrzeby rozwoju itp. Najczęsciej to po prostu taki kop, po którym się leży i wie że bez rozwoju się po prostu nie wstanie. O tak, to jest powód.
jarek70 pisze: Są niezdolni do małżeństwa, bo albo się tacy urodzili, albo ludzie ich takimi uczynili.
O Adam Szustak w swoim audiobooku o relacjach mówi że to wyjątkowe przypadki.
Ale są.
Nie takie wyjątkowe jak się okazuje. A przynajmniej coraz mniej wyjątkowe.
Trzeba jeszcze dobrze rozróznić czy mówimy o niezdolnych do zawarcia małżeństwa czy niezdolnych do zbudowania dobrego małżeństwa. Jeśli o tych drugich, to takich cała masa.

helenast
Posty: 2823
Rejestracja: 30 sty 2017, 11:36
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: szczere pytanie do Kobiet

Post autor: helenast » 12 kwie 2018, 6:29

jarek70 pisze:
11 kwie 2018, 14:42
[
Szkoda ze w emotikonach nie ma szklanki z pianką, z chęcią bym wstawił a w zasadzie postawił . :lol:
Zasłużyłeś.
Mmm ... męska imprezka ? ;)

helenast
Posty: 2823
Rejestracja: 30 sty 2017, 11:36
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: szczere pytanie do Kobiet

Post autor: helenast » 12 kwie 2018, 6:37

3Has pisze:
11 kwie 2018, 23:18

Wysiłek, szczególnie ten intelektualny i emocjonalny związany z dojrzewaniem - to coś na co stać naprawdę niewielu, chyba że nie mają wyjścia. Poczytajcie forum chłopaki - ile osób pisze, że dopiero kryzys i to potężny dał im kopa do rozwoju, przemyślenia, przewartościowania itp.

Bo po prostu nie mieli świadomości własnej niedojrzałości oraz wielu braków ? Przecież wielu z nas żyło w przeświadczeniu, że są prawie idealni , że postępują dobrze i właściwie. Same im się oczy i uszy nie otworzyły - to sprawka osób ,, trzecich,, o innym, niezależnym spojrzeniu sprawiła ich stanięcie w prawdzie. Czy nie tak ?

3Has
Posty: 195
Rejestracja: 22 lip 2017, 15:40
Płeć: Mężczyzna

Re: szczere pytanie do Kobiet

Post autor: 3Has » 12 kwie 2018, 6:53

Pewnie tak. Acz może niekoniecznie żyli w przeświadczeniu o prawie idealności, ale sądzili że jest względnie ok.

jarek70
Posty: 574
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:01
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: szczere pytanie do Kobiet

Post autor: jarek70 » 12 kwie 2018, 11:54

3Has pisze:
11 kwie 2018, 23:18
A powód - naprawdę mega rzadko jest związany z wiarą, dążeniem do doskonałości, świadomością potrzeby rozwoju itp. Najczęsciej to po prostu taki kop, po którym się leży i wie że bez rozwoju się po prostu nie wstanie. O tak, to jest powód.
Czyli cierpienie ;)
Naszej miłości zawsze czegoś brakuje. Nasza miłość ma swoje granice. Nasza miłość zależy od odpowiedzi, którą otrzymujemy od innych. My nie możemy w pełni uszczęśliwić drugiego człowieka. Tylko Bóg może wszystko.

jarek70
Posty: 574
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:01
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: szczere pytanie do Kobiet

Post autor: jarek70 » 12 kwie 2018, 11:57

A przy dzisiejszym pędzie wszystko, żeby nie cierpieć, żeby uciec od cierpienia - w szerokim wymiarze także techniki...
W połączeniu z niedojrzałością bo się wyszło wykrzywionym z domu pojawiają się blednę decyzje.
Naszej miłości zawsze czegoś brakuje. Nasza miłość ma swoje granice. Nasza miłość zależy od odpowiedzi, którą otrzymujemy od innych. My nie możemy w pełni uszczęśliwić drugiego człowieka. Tylko Bóg może wszystko.

lena50
Posty: 333
Rejestracja: 17 sie 2017, 0:29
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: szczere pytanie do Kobiet

Post autor: lena50 » 20 kwie 2018, 0:38

Szanuję jednak Twój wybór, choć mam ogromną nadzieję, że decyzja nie jest ostateczna.
Zeniu....na tamten czas była ostateczna,emocje góre wzieły.
Ochłoneęłam jednak.
Tym niemniej zawsze reagować bedę czytajac,że...kobieta jest taka czy owaka,kobiety tak mają...itp
NIE....to czyjaś kobieta/żona tak ma.
To samo tyczy mężczyzn.....nie każdy jest podłym draniem,ale to już rola mężczyzn na tym forum.
lena50....dawniej lena

helenast
Posty: 2823
Rejestracja: 30 sty 2017, 11:36
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: szczere pytanie do Kobiet

Post autor: helenast » 20 kwie 2018, 6:54

jarek70 pisze:
12 kwie 2018, 11:57

W połączeniu z niedojrzałością bo się wyszło wykrzywionym z domu pojawiają się blednę decyzje.
Do których mamy prawo ... najważniejsze, by zdobywając doświadczenie wyciągnąć wnioski i nie popełnić już drugi raz tej samej błędnej decyzji...

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: rak i 6 gości