Komu się udało odbudować związek po zdradzie żony

Powrót to dopiero początek trudnej drogi...

Moderator: Moderatorzy

mare1966
Posty: 1242
Rejestracja: 04 lut 2017, 14:58
Płeć: Mężczyzna

Re: Komu się udało odbudować związek po zdradzie żony

Post autor: mare1966 » 08 sie 2019, 23:20

Koszmar , bardzo emocjonalny post .
Może znowu się mylisz ?

Ja widzę jeden fakt - "mąż nie chce odejść" .
To czemu tak panikujesz ?


"Kowalską odkryłam 4 dni temu" , no to mocno świeże odkrycie .
Ja nie twierdzę , że tam nic nie ma , ale ostrożnie z tą zdradą .

marylka
Posty: 942
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Komu się udało odbudować związek po zdradzie żony

Post autor: marylka » 08 sie 2019, 23:47

Uciekamy sie Święta Boża Rodzicielko..

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 6879
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Komu się udało odbudować związek po zdradzie żony

Post autor: Nirwanna » 09 sie 2019, 6:21

Mare, zdrada emocjonalna też jest zdradą.



...naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych, ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać.....
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

Monti
Posty: 557
Rejestracja: 21 mar 2018, 18:14
Płeć: Mężczyzna

Re: Komu się udało odbudować związek po zdradzie żony

Post autor: Monti » 09 sie 2019, 6:58

...Panno chwalebna i błogosławiona...

Pavel
Posty: 2370
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:13
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Mężczyzna

Re: Komu się udało odbudować związek po zdradzie żony

Post autor: Pavel » 09 sie 2019, 7:34

...o Pani nasza, Orędowniczko nasza...
"Bóg nie działa poza wolą człowieka i poza jego wysiłkiem.(...) Założenie, że jeśli się pomodlimy, to będzie dobrze, jest już wiarą w magię." ks. dr. Grzegorz Strzelczyk

marylka
Posty: 942
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Komu się udało odbudować związek po zdradzie żony

Post autor: marylka » 09 sie 2019, 9:12

Pośredniczko nasza Pocieszycielko nasza...

Koszmar
Posty: 13
Rejestracja: 28 maja 2019, 20:26
Płeć: Kobieta

Re: Komu się udało odbudować związek po zdradzie żony

Post autor: Koszmar » 12 sie 2019, 12:56

Bóg Wam zapłać.
Mare,czy uważasz ,że gdy mąż cały wolny czas spędza z inną kobietą, mnie traktując jak niewidzialną, to jest w porządku? Gdy zarzuca mi ,że go ograniczam , że dyktuję warunki a dostając wolność szuka innych ramion to jest ok?
Od czasu , gdy tu trafiłam ,sporo zmieniłam w swoim postępowaniu, ale on już tego nie widzi , bo jest zaślepiony kowalska. To ona stała się jego powierniczką , towarzyszką w spełnianiu marzeń , czy oddawaniu się pasjom. Dla mnie zabrakło miejsca w jego życiu. Wciąż jesteśmy razem , to owszem nasz atut , tylko że brak milości może dobić ten nasz burzliwy zwiazek.
A ja nie wiem co moge , a co nie. Co powinnam a czego nie. On nie mówi o swoich potrzebach , przynajmniej nie tych związanych ze mna.
Proszę wspomnijcie w modlitwie , byśmy nauczyli się ze sobą rozmawiać. By się choć trochę otworzył , żebym poznała granice , która go we mnie drażni. Ja się odblokowałam. Nawet poczułam ulgę , gdy to zrobił . Nie zdawałam sobie sprawy , jak bardzo to co zrobiłam ciąży mojemu sumieniu. Teraz chcę zacząć od nowa, od zera . Tylko czy damy rade sami ? Wątpię. Sama nie jestem siebie pewna , że nie będę wypominać , że dam radę. Co dopiero jemu zaufać , uwierzyć że jest szczery , gdy okłamał mnie zaledwie 2 miesiące temu. Prosto w oczy. Kłamał choć wiedział do czego z nią dąży .
Módlcie się , by nam się udało . By jeszcze kiedyś poczuł , że mnie kocha. Tak jak ja poczułam to 3 miesiące temu ,gdy tu trafiłam w poszukiwaniu pomocy. Dziękuję , że jesteście.

Awatar użytkownika
ozeasz
Posty: 1342
Rejestracja: 29 sty 2017, 19:41
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Komu się udało odbudować związek po zdradzie żony

Post autor: ozeasz » 12 sie 2019, 13:49

Koszmar pisze:
30 maja 2019, 19:36
To ja go zdradziłam,zraniłam,skrzywdzilam.Co gorsze-nigdy nie przeprosiłam,ani nawet nie powiedzialam,że żałuję. Wiem że znajdą się tacy,co mnie oskarżą,ale nie czułam się wtedy winna.Do dziś twierdzę,że stało się to "po coś".Nic nie dzieje się bez przyczyny.
Do jakich wniosków doszłaś, po co się to zdarzyło, co jest, było przyczyną?
Koszmar pisze:
30 maja 2019, 19:36
Mąż mi wybaczył albo udaje,że to zrobił.
Czy przeprosiłaś męża, rozmawialiście o tym ?
Koszmar pisze:
08 sie 2019, 21:05
[..]Mąż zemścił się po 15 latach.Kowalską odkryłam 4 dni temu.[..]
[..]Nie wierzę mu, bo wiem jak trudno mi było to zrobić 15 lat temu.[..]
[..]Czuję się nic nie warta.Wszystko o co prosiłam od lat,na co kazał mi sobie zasłużyć, ona dostała za nic.[..]
[..]Od dawna nie czułam się kochana,a teraz jeszcze upokorzona i poniżona.Na dodatek mam poczucie winy,że zaslużyłam na to po tym co mu zrobiłam 15 lat temu.[..]
Jak myślisz, czy jest taka możliwość że to co postrzegasz to bardziej Twoja percepcja nie rzeczywistość ?

Na ile jest możliwe, że Twoje postrzeganie, oczekiwania, oceny mają wpływ na odbiór rzeczywistości i nadaniu jej określonej barwy?
Koszmar pisze:
12 sie 2019, 12:56
[..]Ja się odblokowałam. Nawet poczułam ulgę , gdy to zrobił . Nie zdawałam sobie sprawy , jak bardzo to co zrobiłam ciąży mojemu sumieniu.[..]
Mogłabyś wytłumaczyć co przez to rozumiesz ,co zrobił że odczułaś ulgę, co ciąży na Twoim sumieniu?
Koszmar pisze:
12 sie 2019, 12:56
Teraz chcę zacząć od nowa, od zera .
Myślisz że to możliwe?
Miłości bez Krzyża nie znajdziecie , a Krzyża bez Miłości nie uniesiecie . Jan Paweł II

Dominik
Posty: 7
Rejestracja: 11 sie 2019, 11:57
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Komu się udało odbudować związek po zdradzie żony

Post autor: Dominik » 12 sie 2019, 21:20

... z Synem swoim nas pojednaj, Synowi swemu nas polecaj, swojemu Synowi nas oddawaj. Amen.

Koszmar
Posty: 13
Rejestracja: 28 maja 2019, 20:26
Płeć: Kobieta

Re: Komu się udało odbudować związek po zdradzie żony

Post autor: Koszmar » 13 sie 2019, 7:21

Dziekuje Dominik.
Ozeaszu - stało się byśmy na nowo siebie odnaleźli. On pochłonięty pracą potrafił pokochać mnie na nowo , oddać trochę siebie. Ja zrozumialam , że jest miłość , która potrafi przenosić góry .
To co zrobiłam gryzło mnie przez 15 lat . Że pozwoliłam się temu ponieść , że szukałam zamiast trwać . Dziś czuję ulge , że możemy sobie podać rękę , popatrzeć w oczy , bo zrobiliśmy to samo . Owszem boli , ale jego też wtedy bolało , więc powinnam czuć to samo .
Myślę , że jest to możliwe . Teraz mnie czeka 15 lat niepewności , ale wiem , że dam rade. Nasz dorosły syn stwierdził , że jeśli mąż zechce Nam dać szanse , to mu ja powinnam dać . I dam bez wahania . Będę się starać .
Wczoraj znów rozmawialismy o tym co się stało 15 lat temu i teraz . To 1 krok by przerobić te kryzysy , te zdrady . Wierzę , że może nam się udać , gdy tylko oboje bedziemy tego chcieć .

Dominik
Posty: 7
Rejestracja: 11 sie 2019, 11:57
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Komu się udało odbudować związek po zdradzie żony

Post autor: Dominik » 13 sie 2019, 21:09

Powodzenia Koszmar!
Wszystko będzie tak jak miało być. A jakby nie było to i tak będzie dobrze.

Awatar użytkownika
ozeasz
Posty: 1342
Rejestracja: 29 sty 2017, 19:41
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Komu się udało odbudować związek po zdradzie żony

Post autor: ozeasz » 14 sie 2019, 0:25

Koszmar pisze:
13 sie 2019, 7:21
Dziekuje Dominik.
Ozeaszu - stało się byśmy na nowo siebie odnaleźli. On pochłonięty pracą potrafił pokochać mnie na nowo , oddać trochę siebie. Ja zrozumialam , że jest miłość , która potrafi przenosić góry .
To co zrobiłam gryzło mnie przez 15 lat . Że pozwoliłam się temu ponieść , że szukałam zamiast trwać . Dziś czuję ulge , że możemy sobie podać rękę , popatrzeć w oczy , bo zrobiliśmy to samo . Owszem boli , ale jego też wtedy bolało , więc powinnam czuć to samo .

Błądzenie jest rzeczą ludzką, nierozsądnie jest bezrefleksyjnie trwać w błędzie.
Przyznam że dla mnie to niepojęta trochę logika związana z podaniem sobie rąk, z jednej strony rozumiem że można w ten sposób doświadczyć podobieństw zranień, jednak jako osoby ludzkie raczej rzadko mamy tę samą jakość czy to progu bólu, czy intensywność jego przeżywania, każdy z nas w jakiś sposób inaczej to przeżywa, to co dla jednego jest czymś banalnym, dla drugiego może być granicą nie do przejścia .

Czy to powód do zadowolenia że współmałżonek wszedł w to samo "bagno", czy to można zaliczyć do sposobu kochania drugiego ?
Koszmar pisze:
13 sie 2019, 7:21
Myślę , że jest to możliwe . Teraz mnie czeka 15 lat niepewności , ale wiem , że dam rade.
I znów czemu 15 lat ? Takich rzeczy nie można analogicznie przełożyć na jakiś rodzaj sprawiedliwego cierpienia, zadośćuczynienia. Wg mnie miłość nie polega na poddawaniu się cierpieniu, aby drugi mógł "się wyżyć", to prowadzi do degradacji nie wzrostu i rozwoju, pozwala na przemoc.
Koszmar pisze:
13 sie 2019, 7:21
Nasz dorosły syn stwierdził , że jeśli mąż zechce Nam dać szanse , to mu ja powinnam dać . I dam bez wahania . Będę się starać .
Wczoraj znów rozmawialismy o tym co się stało 15 lat temu i teraz . To 1 krok by przerobić te kryzysy , te zdrady . Wierzę , że może nam się udać , gdy tylko oboje bedziemy tego chcieć .
Jeśli ta refleksja nie będzie wypływać z potrzeby serca, a będzie tylko sposobem na zatrzymanie współmałżonka przy sobie, to może nic nie przynieść, przerabiać warto w sobie zdradę, kryzys, bez odniesienia do innych nawet bo w pierwszej kolejności to nas rani, nam wskazuje deficyty, słabości, skłonności, często druga osoba może wręcz przeszkadzać swoją obecnością myślę, bo tak bardzo chcemy się zmienić "żeby ten drugi nie odszedł" że zmiana nie dotyka fundamentu, a tych kwestii na które reaguje tylko druga strona .
Miłości bez Krzyża nie znajdziecie , a Krzyża bez Miłości nie uniesiecie . Jan Paweł II

Koszmar
Posty: 13
Rejestracja: 28 maja 2019, 20:26
Płeć: Kobieta

Re: Komu się udało odbudować związek po zdradzie żony

Post autor: Koszmar » 16 sie 2019, 7:54

Wiele racji w tym co piszesz Ozeaszu. Ciagle mam wahania ,czy damy radę. Zdrada boli ,temu czas jest tu najlepszym lekarstwem. Zawsze chowałam swój ból w sobie. Teraz staram się otworzyć. Mówię mu i pytam ,gdy czegoś nie rozumiem. Nie chcę już "niewypowiedzianych emocji". Szukam jego języka. Wyboista ta nasza droga , kręta i z przepaściami , ale wciąż kroczymy po niej razem. Ktoś tu napisał kiedyś , że zazdrości że mąż czy żona po zdradzie nie odszedł czy nie odeszła,bo to już 1 krok. Temu się cieszę ,że mogę z nim dzielić czas, kłaść się do tego samego łóżka. Może reszta też wróci. Oby.

dabo
Posty: 13
Rejestracja: 25 lut 2017, 11:56
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Mężczyzna

Re: Komu się udało odbudować związek po zdradzie żony

Post autor: dabo » 18 sie 2019, 0:02

mwilcz, hey,
Witaj i nie przejmuj sie ze cie przeoczyli swoimi gadkami. Tez tak bedziesz mial .
Ja mysle ze nic nie jest u ciebie stracone. Nie bardzo chce mi sie o tej porze rozpisywac o moich perypetiach . WARTO
WARTO postawic zycie do gory nogami zeby byc i miec rodzine.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości