Nie mogę uwierzyć...

Powrót to dopiero początek trudnej drogi...

Moderator: Moderatorzy

pogodna
Posty: 22
Rejestracja: 04 lip 2018, 17:51
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Nie mogę uwierzyć...

Post autor: pogodna » 26 lip 2018, 14:42

Dziękuję Ozeaszu. Również pozdrawiam.

Awatar użytkownika
ozeasz
Posty: 667
Rejestracja: 29 sty 2017, 19:41
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Nie mogę uwierzyć...

Post autor: ozeasz » 10 sie 2018, 10:38

Pogodna co u Ciebie/Was ,pozbierałaś się ,funkcjonujesz na co dzień jakoś ,są jakieś pozytywne zmiany ?

Pozdrawiam serdecznie :)
Miłości bez Krzyża nie znajdziecie , a Krzyża bez Miłości nie uniesiecie . Jan Paweł II

pogodna
Posty: 22
Rejestracja: 04 lip 2018, 17:51
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Nie mogę uwierzyć...

Post autor: pogodna » 17 sie 2018, 10:42

Dużo pozytywów... Czytając forumowe przypadki kryzysów, doceniam postawę męża i własną sytuację. Od samego początku o nasze małżeństwo walczy mąż. Wystarczy, że wyrażę swoje obawy a widzę już reakcję z jego strony.
Jestem na etapie cieszenia się chwilą i nie planowania przyszłości. Czas pokaże.

lena50
Posty: 365
Rejestracja: 17 sie 2017, 0:29
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Nie mogę uwierzyć...

Post autor: lena50 » 18 sie 2018, 0:41

.....i tak trzymaj...
lena50....dawniej lena

pogodna
Posty: 22
Rejestracja: 04 lip 2018, 17:51
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Nie mogę uwierzyć...

Post autor: pogodna » 21 wrz 2018, 23:44

Drodzy
U nas nadal wszystko układa się bardzo dobrze. Normalność, codzienność cieszy. Postawa męża, zachowanie, czyny, deklaracje cechuje spójność i autentyczność. Nadal chodzi na spotkania z terapeutą. Jeszcze kilka tygodni temu nie wierzyłam, że nam się uda. Teraz czuję, że wreszcie budujemy solidny fundament - razem. Otwarte i szczere rozmowy, dążenie do rozwiązania napotkanych trudności i problemów, wzajemne wsparcie. Ja jestem jeszcze bliżej Boga w codziennej modlitwie. Czuję, że kocham i jestem kochana. Jestem niesamowicie wdzięczna za Wasze wsparcie i modlitwę w tym trudnym dla mnie okresie...

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 4219
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Nie mogę uwierzyć...

Post autor: Nirwanna » 22 wrz 2018, 6:31

Pogodna, niech Was dalej Bóg prowadzi i ochrania od wszelkiego złego :-)
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

Domini
Posty: 5
Rejestracja: 23 wrz 2018, 5:00
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Nie mogę uwierzyć...

Post autor: Domini » 24 wrz 2018, 8:49

bardzo wspołczuje, otaczam Cię modlitwą

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 4219
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Nie mogę uwierzyć...

Post autor: Nirwanna » 24 wrz 2018, 10:34

Domini, dlaczego współczujesz? Pogodna pisze, że układa się jej bardzo dobrze.
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

Domini
Posty: 5
Rejestracja: 23 wrz 2018, 5:00
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Nie mogę uwierzyć...

Post autor: Domini » 24 wrz 2018, 11:16

Nirwanna pisze:
24 wrz 2018, 10:34
Domini, dlaczego współczujesz? Pogodna pisze, że układa się jej bardzo dobrze.
Ach przeczytalam tylko pierwszy post
Naturalnie ostatni zmienia postac rzeczy:)
Cudownie ze od tego czasu sporo sie zmieniło ;)

jacek-sychar
Posty: 5694
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Nie mogę uwierzyć...

Post autor: jacek-sychar » 24 wrz 2018, 11:23

Domini pisze:
24 wrz 2018, 11:16
Ach przeczytalam tylko pierwszy post
To po co piszesz, jak nie jesteś na bieżąco w danym wątku?
Chcesz nabić sobie licznik postów? :?

lena50
Posty: 365
Rejestracja: 17 sie 2017, 0:29
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Nie mogę uwierzyć...

Post autor: lena50 » 24 wrz 2018, 22:38

Pogodna....cieszę się,gratuluję i oby tak dalej.
lena50....dawniej lena

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości