Jak pogodzić się że zdradą.

Powrót to dopiero początek trudnej drogi...

Moderator: Moderatorzy

renta11
Posty: 254
Rejestracja: 05 lut 2017, 19:20
Płeć: Kobieta

Re: Jak pogodzić się że zdradą.

Post autor: renta11 » 10 maja 2018, 9:48

nnn
Przytulam Cię serdecznie. To straszne, co Ciebie spotyka.
Skup się tylko na sobie i dzieciach. Dzieci bardzo Ciebie potrzebują: mądrej, silnej, dobrej, ciepłej, odpowiedzialnej. A z resztą niech się dzieje to, co się musi podziać.

zahir
Posty: 78
Rejestracja: 09 lut 2018, 10:29
Płeć: Kobieta

Re: Jak pogodzić się że zdradą.

Post autor: zahir » 10 maja 2018, 9:53

nnn najważniejsze teraz byś zadbała o siebie i dzieci. Nosisz jedno pod serduchem, ono wszystko czuje, wasze bezpieczeństwo jest teraz najważniejsze. Tak jak Ci pisałam, najważniejsza by była w waszym przypadku prawdziwa przemiana męża, ale tylko wtedy gdyby Cię dalej nie krzywdził. Dzieci nie są niczemu winne, a to co on teraz chce zrobić to jedynie ucieczka od problemu. To on musi chcieć swojej naprawy, swojego leczenia. Od problemów, w które wpakowało się swoją rodzinę, nie da się uciec. To już jest istne tchórzostwo. W swojej niemocy proszę nie pozwól mu na to. To i tak nic nie zmieni. Trzeba to przepracować, bez względu jakie to będzie ciężkie. On musi wziąć na siebie ten ciężar. Ty możesz mu w tym pomóc, jak będziesz widziała prawdziwy żal. Z boku jednak wygląda tak, jak dorosły dzieciak narobił syfu i chce uciekać. Uzmysłów mu, że czas dorosnąć. A Ty proszę daj sobie pomóc. Dzwoń, pisz do ludzi, którzy mogą pomóc. Tylko mogę sobie wyobrazić, co teraz przeżywasz. Tym bardziej ciąża, stan w którym emocje są jeszcze silniejsze. Trzymaj się, masz chociaż tutaj troszkę osób, które służą jakąś radą, modlitwą i dobrym słowem.

nnn
Posty: 34
Rejestracja: 25 mar 2018, 22:50
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Jak pogodzić się że zdradą.

Post autor: nnn » 10 maja 2018, 10:30

Zerwał z nią dziś przy mnie. Zadzwonił do niej przy mnie. Co najgorsze to mnie wcale nie pociesza. Dziewczyna chce usunąć ciąże. Mąż twierdzi że nie może się zgodzić na zabijanie dziecka, nie chce się przyczynić do jego śmierci. Chcę ją przekonać by tego nie robiła. Boli mnie to niesamowicie, ale w tym wszystkim również nie jestem w stanie zaakceptować jej decyzji. Może jest ona pod wpływem emocji. Mąż nagle na szybko zaczyna działać. Widać że działa pod wpływem impulsu. Cały czas się mnie pyta czy go nienawidzę. A ja tak naprawdę nie wiem co czuję. Powiedziałam że muszę choć na miesiąc się wyprowadzić żeby się zdystansowac. On nie chce mi na to pozwolić. Nie umiem zrozumieć jego działania, jeszcze przedwczoraj mnie oklamywal, a na wieść o ciąży nagle stwierdza że będzie o mnie walczył. Wydaje mi się że on nie wie czym jest prawdziwa miłość.

krople rosy
Posty: 939
Rejestracja: 06 sty 2018, 12:40
Płeć: Kobieta

Re: Jak pogodzić się że zdradą.

Post autor: krople rosy » 10 maja 2018, 11:26

nnn pisze:
10 maja 2018, 10:30
Powiedziałam że muszę choć na miesiąc się wyprowadzić żeby się zdystansowac. On nie chce mi na to pozwolić. Nie umiem zrozumieć jego działania, jeszcze przedwczoraj mnie oklamywal, a na wieść o ciąży nagle stwierdza że będzie o mnie walczył.
Bo chyba dopiero teraz do niego dotarło co się dzieje: zobaczył dojrzałe owoce swoich czynów: w perspektywie jest dwoje nowych ludzi których sprowadził na świat. Jego zdrada nie jest już przyjemną zabawą pod osłoną nocy i tajemnicy. Ujrzała światło dzienne. I chyba dopiero teraz dochodzi do niego, że możesz odejść.
Sytuacja jest poważna i ciężka. Wymagająca zastanowienia się i czasu do wykonania kolejnych ruchów. Nie spiesz się z niczym.

jacek-sychar
Posty: 5448
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Jak pogodzić się że zdradą.

Post autor: jacek-sychar » 10 maja 2018, 11:44

nnn pisze:
10 maja 2018, 10:30
Zerwał z nią dziś przy mnie. Zadzwonił do niej przy mnie.
Moja żona też dzwoniła i zrywała przy mnie. 8 lat temu.
Wytrzymała do wieczora lub była to zwykła ściema.
Ja ogólnie przestałem wierzyć w to, co mówią i robią zdradzacze, jak prawda wyjdzie na jaw. :?

Awatar użytkownika
ozeasz
Posty: 628
Rejestracja: 29 sty 2017, 19:41
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Jak pogodzić się że zdradą.

Post autor: ozeasz » 10 maja 2018, 12:26

Mnie się wydaje że to ucieczka od odpowiedzialności za swoje działanie , życie w takiej sytuacji nie będzie już tylko wypełnione gratyfikacją ,ale i obowiązkami , oby się nie okazało że powrót do Ciebie będzie ucieczką dziecka w "ramiona mamusi" ,przed tym co się stało , bo to znaczy że to nie refleksja ,a reakcja jest podstawą obecnej postawy , a to nie jest grunt do zmiany zachowania ,takie moje zdanie ,pozdrawiam .
Miłości bez Krzyża nie znajdziecie , a Krzyża bez Miłości nie uniesiecie . Jan Paweł II

rak
Posty: 650
Rejestracja: 30 wrz 2017, 13:41
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Jak pogodzić się że zdradą.

Post autor: rak » 10 maja 2018, 12:43

jacek-sychar pisze:
10 maja 2018, 11:44
Moja żona też dzwoniła i zrywała przy mnie. 8 lat temu.
Wytrzymała do wieczora lub była to zwykła ściema.
Ja ogólnie przestałem wierzyć w to, co mówią i robią zdradzacze, jak prawda wyjdzie na jaw. :?
Miałem podobnie nnn, zapewnienia, ostateczne telefony, chęć naprawy, itd... Wszystko ściema podyktowane tym, żeby jako tako uspokoić sytuację i swoje sumienie.

Dlatego napisałem Ci kiedyś, że raczej będzie w Twojej sytuacji dużo zwrotów. I to nie zależy do końca do siebie. Nawet jak teraz zaczniesz stosować konsekwentnie stanowczą miłość, to i tak pewnie nie raz Cię sytuacja zaskoczy (dużo mleka już się rozlało). jedyne co możesz zrobić to przez odpowiednią postawę trochę zniwelować skutki. Ale na to wydaje mi się, nie jesteś jeszcze gotowa...

Po pierwszym epizodzie podobnie zresztą jak ja, starałaś się wyprzeć z siebie swoje zranienie (stąd pewnie ta potrzeba zakopania problemu, ponownych przyżeczeń, itd...). Teraz to zaczyna do Ciebie dochodzić, a efekt będzie się tylko nasilał w następnych miesiącach. Dlatego napisałem, że powinnaś zacząć chronić siebie i dziećmi, najlepiej pod fachową opieką. Powinnaś mieć możliwość regularnego i spontanicznego wyrzucania z siebie swojego ciężaru: bólu, smutku, złości, bo inaczej te trudne emocje zaczną Cię podgryzać od środka.
Mąż nie jest tutaj najlepszym odbiorcą, trochę powinien dostawać, żeby też odczuć, ale nie jestem pewny, czy będziesz w stanie to dozować, trochę przyjmie, ale później zacznie pewnie się buntować, odrzucać, bronić się, w konsekwencji dalej ranić Ciebie (kontynuacja jego niedojrzałej postawy), nie pomożesz tym ani jemu ani sobie...

Mężowi też możesz pomóc, ale dopiero jak sama trochę się wzmocnisz, bo teraz to raczej powinnaś się od niego zdystanować, jemu to też się może przydać...

Pyta się Ciebie, czy go nienawidzisz - moja też tak robiła, ja ją wtedy zapewniałem, że nie (chwilę później dostałem powtórkę), po tym pozwalam sobie czasami na potężną wiązankę emocji, początkowo odrzucała je zbuntowana, po niemal roku, jest w stanie je przyjąć i czasami wydaje mi się, że motywują je do pracy.

Jakbym miał Ci coś doradzić, postaraj się o dużo odpoczynku i warunki na przerabianie swojego zranienia.

Trzymaj się!
Nieważne jest, gdzie jesteś, ale wszędzie tam, gdzie przyjdzie ci się znaleźć, ważne jest, jak żyjesz - Henri J.M.Nouwen

zahir
Posty: 78
Rejestracja: 09 lut 2018, 10:29
Płeć: Kobieta

Re: Jak pogodzić się że zdradą.

Post autor: zahir » 10 maja 2018, 13:10

nnn pisze:
10 maja 2018, 10:30
Zerwał z nią dziś przy mnie. Zadzwonił do niej przy mnie. Co najgorsze to mnie wcale nie pociesza. ....
Nie umiem zrozumieć jego działania, jeszcze przedwczoraj mnie oklamywal, a na wieść o ciąży nagle stwierdza że będzie o mnie walczył. Wydaje mi się że on nie wie czym jest prawdziwa miłość.
To jest tylko jego demonstracja pozornej odwagi w totalnym strachu. Nie o taką naprawę chodzi. Tu już nie da się tak na szybko. Teraz to jemu pali się grunt pod nogami więc będzie robił wszystko by nie spłonąć całkiem. Szczerze, jak kiedyś Ci powiedziałam uwierz, że może warto, bo nie każdy zdradzacz brnie dalej w swoje dziadostwo. Ale niestety wiem, że tak jest zazwyczaj. Teraz jego postawa świadczy nie o tym, że tak bardzo chciałby naprawić relacje z Tobą a ze zwyczajnego strachu, by uciec do Ciebie, bo tu mu dobrze, bo to już zna. Nie daj się w tym wszystkim omotać. Jego zmiana, chęć pracy nad sobą, nie ucieczka od odpowiedzialności, mają być zauważalne. Teraz zgodzę się z przedmówcami. Zadbaj o siebie kobieto i dzieci, bo sfiskujesz. Może rzeczywiście potrzeba Ci małego odseparowania. Masz do kogo wyjechać, chociaż na chwilę? Myślę, że tego potrzebujesz, bo w zaistniałej sytuacji, myślę że trudno CI będzie patrzeć racjonalnie, bez emocji które na pewno Tobie i dzieciom zaszkodzą.

Awatar użytkownika
karo17
Posty: 201
Rejestracja: 02 maja 2018, 17:47
Płeć: Mężczyzna

Re: Jak pogodzić się że zdradą.

Post autor: karo17 » 10 maja 2018, 16:40

Nnn pozwól mężowi dorosnąć i wziąć odpowiedzialność za swoje postępowanie. Jak masz możliwość to wróć, odseparuj się od męża. Zadbaj o siebie, jak wiele osób Ci doradza. Trwanie w takich emocjach, raczej na Ciebie nie wpłynie dobrze i na Twoje nienarodzone dziecko. To że z kowalską zerwał gdy się dowiedział że jest w ciąży to naprawdę bardzo męskie. Bohater normalnie... Myśl o swoim dziecku i swoim zdrowiu nnn.

jacek-sychar
Posty: 5448
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Jak pogodzić się że zdradą.

Post autor: jacek-sychar » 10 maja 2018, 16:55

karo17 pisze:
10 maja 2018, 16:40
To że z kowalską zerwał gdy się dowiedział że jest w ciąży to naprawdę bardzo męskie. Bohater normalnie...
Karo
To miał zerwać z sakramentalną małżonką? :shock:

Posłuchaj, co ks. Marek Dziewiecki mówił, na polecanych Ci w innym wątku rekolekcjach:
https://www.youtube.com/watch?v=M6FaotoITQs

Na naszym wątku staramy się nie oceniać innych, szczególnie tych nieobecnych. Bardziej staramy się dzielić się swoim doświadczeniem.
Pamiętaj proszę o tym.

Awatar użytkownika
karo17
Posty: 201
Rejestracja: 02 maja 2018, 17:47
Płeć: Mężczyzna

Re: Jak pogodzić się że zdradą.

Post autor: karo17 » 10 maja 2018, 17:26

Jacku nie pisałem tego w kontekście, czy ma zerwać z żoną oczywiście. Do problemów które miała nnn, min. to że ma mąż kochankę doszło to że jest ona w ciąży i dodatkowo nie wie czy usunąć dziecko czy nie. A wszystkimi tymi wiadomościami małżonek obarczył żonę, która będąc sama w ciąży ma na pewno wiele zmartwień. Teraz dodatkowo będzie myślała czy usunie dziecko kochanka. Pisałem w tym kontekście
Za link dziękuję :)

nnn
Posty: 34
Rejestracja: 25 mar 2018, 22:50
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Jak pogodzić się że zdradą.

Post autor: nnn » 10 maja 2018, 20:42

Na razie największy dylemat dla mnie stanowi co z tym dzieckiem kochanki. Nie zakładam nawet że mogłaby je usunąć, tego nie jestem w stanie zaakceptować, ale co gdy się narodzi. Rozumiem, że alimenty są niezbędne, ale co ze świadomością że przez mój egoizm mąż nie będzie się mógł z nim widywać. Bo będzie mi to wciąż przypominać o przeszłości. Czy taka postawa jest w porządku. Przecież to dziecko nie jest niczemu winne, a z góry jest skazane na to że nie pozna ojca.

jacek-sychar
Posty: 5448
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Jak pogodzić się że zdradą.

Post autor: jacek-sychar » 10 maja 2018, 21:19

Nnn

Oglądałaś konferencje ks. Dziewieckiego, którą poleciłem Karo?

A decyzje o losie dziecka kowalskiej podjęła ona decydując się na związek z żonatym mężczyzną.

kasedo
Posty: 194
Rejestracja: 29 sty 2017, 19:39
Jestem: w separacji
Płeć: Kobieta

Re: Jak pogodzić się że zdradą.

Post autor: kasedo » 11 maja 2018, 8:33

Nnn przytulam Cię bardzo mocno. Mój mąż ma też dziecko z kochanką. Ze mną urwał całkowicie kontakt, a z naszym synem ma tylko kontakt telefoniczny. Wybrał tamtą rodzinę. Straszliwy ból...Naprawdę wiem co czujesz co więcej sama nosisz maleństwo pod sercem.Sama nie wiem co gorsze. Zostanie z mężem czy odseparowanie się na pewien czas. Ta szarpanina emocjonalna nie jest dla Ciebie dobra. Musisz zadbać o siebie i dzieci. Otulam Cię modlitwą.

krople rosy
Posty: 939
Rejestracja: 06 sty 2018, 12:40
Płeć: Kobieta

Re: Jak pogodzić się że zdradą.

Post autor: krople rosy » 11 maja 2018, 9:07

nnn pisze:
10 maja 2018, 20:42
Rozumiem, że alimenty są niezbędne, ale co ze świadomością że przez mój egoizm mąż nie będzie się mógł z nim widywać. Bo będzie mi to wciąż przypominać o przeszłości. Czy taka postawa jest w porządku. Przecież to dziecko nie jest niczemu winne, a z góry jest skazane na to że nie pozna ojca.
Ani TY nie jesteś winna temu, że dziecko będzie się wychowywało bez ojca. Dodatkowo Twoje dzieci będą uboższe o kilkaset złotych gdyż jakaś suma pieniędzy przeznaczona będzie na alimenty. W teorii może to być dla Ciebie do przełknięcia i nawet zrozumiałe, ze tamtemu dziecku też się należą ale w praktyce już nie będzie tak różowo.
Potrzeby materialne dzieci rosną. Wraz z wiekiem.
Przestań więc pisać o swoim egoizmie.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości