Czy ból po zdradzie kiedyś zniknie?

Powrót to dopiero początek trudnej drogi...

Moderator: Moderatorzy

Uczciwa zona
Posty: 66
Rejestracja: 26 sty 2019, 8:54
Płeć: Kobieta

Czy ból po zdradzie kiedyś zniknie?

Post autor: Uczciwa zona » 01 lut 2019, 11:52

Kochani pytanie do tych co doznali zdrady i już upłynęło więcej niż 1,5 roku. Ja powiem szczerze, że walczę z tymi myślami, jak to mąż z tamtą się "zabawiał" i to dość długo się "bawili". Ja do tego doszłam nie powiedział mi o tym sam. Kochani jak Wy sobie z tym radzicie bo ja prawdę mówiąc cały czas o tym myślę, wiele rzeczy, sytuacji mi się z tym kojarzy itd. Gdy jest większy natłok obowiązków mam tylko "przerywniki" kilku sekundowe czy np. 2 minutowe. Cięzko z tym życ a przecież do końca życia będę musiała . Co mam zrobić by mi było łatwiej z tym i mniej bolało? za każdą odpowiedź będę niezmiernie wdzięczna każdej osobie.

jacek-sychar
Posty: 6486
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Czy ból po zdradzie kiedyś zniknie?

Post autor: jacek-sychar » 01 lut 2019, 12:02

Witaj Uczciwa zona na naszym forum

Problem przebaczenia jest zależny od osoby. Każdy z nas jest inny. Inną ma naturę (charakter). Dlatego jedni łatwiej zapominają, a drudzy trudniej.
Może pomoże Ci w tym zrozumienie etapów przebaczania (żałoby):
https://www.katolik.pl/przebaczenie-jak ... 16,cz.html

Dlaczego żałoby? Bo jest to żałoba po poprzedniej wersji Twojego małżeństwa.

Jak rozumiem, Twój mąż wrócił do Ciebie. Moja żona do mnie nie wróciła. Ciągle jest z kochankiem. Ja potrzebowałem 4 lat i ciężkiej choroby, żeby jakoś przestać o tym myśleć.

Na koniec chciałem Ci przypomnieć, że internet nie jest anonimowy. Dlatego pisząc staraj się nie podawać szczegółów, które umożliwiłyby zidentyfikowanie Ciebie lub Twojej rodziny.

Zapraszam również do naszych ognisk. Ich lista jest tutaj:
http://sychar.org/ogniska/

Uczciwa zona
Posty: 66
Rejestracja: 26 sty 2019, 8:54
Płeć: Kobieta

Re: Czy ból po zdradzie kiedyś zniknie?

Post autor: Uczciwa zona » 01 lut 2019, 12:23

Serdecznie dziękuję za odp Jacku.
Najgorsze jest to, że ja mam dobrą pamięć wręcz szczegółową, obrazową i to mnie dobija i utrudnia mi to radzenie sobie z tym każdego dnia. Wiesz jesteś bardzo dzielny Jacku. Czasami zastanawiam się co jest lepsze czy łatwiej sobie radzić gdy mąż, żona odejdzie do tego kogoś i wiesz, że sam możesz tylko na sobie polegać czy jesteś z małżonkiem, małżonką przebaczyłeś a widzisz, ciągle ten słomiany zapał a po nim znów tego "złego" dla Ciebie człowieka choć mu serce oddałeś i nadal oddajesz a przez to jest się narażonym na ból prócz ten stały na dodatkowy przez jego zachowanie

jacek-sychar
Posty: 6486
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Czy ból po zdradzie kiedyś zniknie?

Post autor: jacek-sychar » 01 lut 2019, 12:34

Uczciwa zona

Dla siebie - wolałbym pozostać sam.
Gdy jednak widzę, jakie problemy są z moimi dawno już pełnoletnimi dziećmi, to zagryzłbym wargi i próbował jakoś poskładać.

Ale u mnie nie ma takiego problemu, bo żona nie jest w żaden sposób zainteresowana powrotem. :lol:

Uczciwa zona
Posty: 66
Rejestracja: 26 sty 2019, 8:54
Płeć: Kobieta

Re: Czy ból po zdradzie kiedyś zniknie?

Post autor: Uczciwa zona » 01 lut 2019, 12:44

Ale u mnie nie ma takiego problemu, bo żona nie jest w żaden sposób zainteresowana powrotem.
Jacku, może to dla Ciebie lepiej?? Nigdy nie wiadomo co lepsze. A może Pan Bóg daje Ci przez ten samotny czas siłę, bo coś dla Ciebie szykuje miłego w przyszłości.
Ostatnio zmieniony 01 lut 2019, 13:00 przez jacek-sychar, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: poprawiono cytowanie

jacek-sychar
Posty: 6486
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Czy ból po zdradzie kiedyś zniknie?

Post autor: jacek-sychar » 01 lut 2019, 13:02

Może i Bóg szykuje coś dla mnie, tyle że dzieci na tym cierpią.

Przy okazji.
Instrukcja cytowania cudzych postów jest tutaj:
viewtopic.php?f=20&t=229

Uczciwa zona
Posty: 66
Rejestracja: 26 sty 2019, 8:54
Płeć: Kobieta

Re: Czy ból po zdradzie kiedyś zniknie?

Post autor: Uczciwa zona » 01 lut 2019, 15:06

Do Jacka.
W moim przypadku też cierpią, najgorsze jest to, że ja już z mojej strony zrobiłam chyba wszystko, by cierpiały jak najmniej tj. walczyłam jak lew o to małżeństwo (ponad własne siły i zdrowie), męża nawrócenie, przebaczyłam ich ojcu a tym samym "jakąś" tą rodzinę mają. Piszę "jakąś", bo jeśli nie jest dobrze miedzy rodzicami, relacje (między małżonkami) kuleją delikatnie mówiąc to też cierpią one same.

marylka
Posty: 1193
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Czy ból po zdradzie kiedyś zniknie?

Post autor: marylka » 01 lut 2019, 16:13

Witajù
A mogłabyś napisać jak teraz zachowuje sie Twój mąż? Względem Ciebie? Wzgledem dzieci?

Uczciwa zona
Posty: 66
Rejestracja: 26 sty 2019, 8:54
Płeć: Kobieta

Re: Czy ból po zdradzie kiedyś zniknie?

Post autor: Uczciwa zona » 01 lut 2019, 17:08

Droga Marylko
Mąż po tym wszystkim więcej czasu spędza z dziećmi niż przed zdradą i w czasie. Jeśli chodzi o to jak zachowuje się do mnie to powiem tak, raczej tylko rozmawia ze mną o obowiązkach domowych i co trzeba w danym dniu zrobić. O innych sprawach nie chce ze mną rozmawiać i o nich opowiadać. Jak zapytam to odpowie, ale nie jest otwarty wobec mnie, nie czuje wsparcia z jego strony. Ja też nie chce za często pytać go, bo czekam, aż przyjdzie czas, ze sam zacznie opowiadać jak było w pracy, kogo spotkał, co widział itd. (jeśli w ogóle taki czas nadejdzie). Ogólnie jest mi ciężko tak psychicznie, gdyż ja jestem otwartą osobą.

marylka
Posty: 1193
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Czy ból po zdradzie kiedyś zniknie?

Post autor: marylka » 01 lut 2019, 17:36

Rozumiem. Próbuje zrozumieć.
Bo nie do konca rozumię - czy on żałuje?
Po co wrocił?
Rozmawialiście o tym?
Wiesz...ja też jestem osoba zdradzoną wiec wiem o jakich obrazach piszesz.
Mi pomogla postawa meźa bo chciał wrócic i naprawic wszystko.
Ale wiesz....pomogla mi również świadomość...co do kowalskiej......gdyby byla taka super jak w mojej wyobraźni laska i akrobatka no to by nie wracał do mnie...no bo po co?
No i...w ostatecznym rozrachunku wybral mnie. Wiec kowalska byla zwyczajnie gorsza :P
to tak troche dla mojej próżności kobiecej

A jego upadek nie widze w kategoriach figli czy zabawy tylko żałosnego tanca godopodobnego...

A wszystko wyczyścił Bóg w mojej głowie
Jeśli spojrzysz na męża oczami Jezusa miłosiernego i przebaczającego....i sprobujesz...w końcu do tego nas zachęca....

Proponuje zmienić kąt patrzenia na zdradę
Nie - jako świetna zabawa ze świetna laską

Tylko żałosne wyczyny...grzesznego meża...i...biednej dziewczyny, ktorej nikt nie chce i w desperacji rzuca sie i łowi żonatych, którzy maja gorsze dni i byle czym są w stanie sie zaspokoić


Mi pomogła modlitwa za nią

Oczywiscie to nie trwa rok.
Mi zajeło to 2 lata.
A jeszcze wcześniej wiele łez krzyków i pretensji do męża - jak mógł

Ściskam

JolantaElżbieta
Posty: 615
Rejestracja: 14 wrz 2017, 8:03
Płeć: Kobieta

Re: Czy ból po zdradzie kiedyś zniknie?

Post autor: JolantaElżbieta » 01 lut 2019, 17:59

Uczciwa zona pisze:
01 lut 2019, 11:52
Kochani pytanie do tych co doznali zdrady i już upłynęło więcej niż 1,5 roku. Ja powiem szczerze, że walczę z tymi myślami, jak to mąż z tamtą się "zabawiał" i to dość długo się "bawili". Ja do tego doszłam nie powiedział mi o tym sam. Kochani jak Wy sobie z tym radzicie bo ja prawdę mówiąc cały czas o tym myślę, wiele rzeczy, sytuacji mi się z tym kojarzy itd. Gdy jest większy natłok obowiązków mam tylko "przerywniki" kilku sekundowe czy np. 2 minutowe. Cięzko z tym życ a przecież do końca życia będę musiała . Co mam zrobić by mi było łatwiej z tym i mniej bolało? za każdą odpowiedź będę niezmiernie wdzięczna każdej osobie.
Ja w takich chwilach mówię głośno - nic mnie to nie obchodzi - Panie Jezu Ty się tym zajmij, ufam Ci. Ale przeszłam gehennę. Dopiero po rozwodzie okazało się, że jestem piekielnie ( odpowiednie słowo) zazdrosna, mściwa i przeklinam. Przedtem myślałam, że jestem od tego wolna :-)
Chciałam mojemu mężowi powybijać szyby w oknach, trzymałam kamienie, ale kurna to trzecie piętro i bałam się, że nie trafię. Drugi mój pomysł wysmarować mu drzwi od garażu łajnem i napisać "coś czego się nie da zacytować...". Miałam jeszcze wiele ciekawych pomysłów, ale Pan Bóg mnie od nich uwolnił.
Jak nachodzą Cię takie myśli, szybciutko zacznij się modlić i zajmij umysł i ręce czyms innym. Z czasem to zelży, ja mam nadzieję, że całkiem odpuści. Powodzenia :-)
Ostatnio zmieniony 01 lut 2019, 19:30 przez GosiaH, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: edycja moderacji, która stanowczo sprzeciwia się nieparlamentarnym określeniom na tym forum

Blondi
Posty: 74
Rejestracja: 02 paź 2018, 9:34
Płeć: Kobieta

Re: Czy ból po zdradzie kiedyś zniknie?

Post autor: Blondi » 01 lut 2019, 22:10

Witaj Uczciwa żono. Ja o romansie męża dowiedziałam się też ponad półtora roku temu. Wiem co czujesz. Zapomnieć na pewno nie zapomnisz, ale uważam, że nie warto tracić czasu na zamartwianie się. Ja wzięłam się solidnie za siebie. Zaczęłam ćwiczyć, bardziej dbać o swój wygląd zewnętrzny. Poza tym sporo czytam. Pracujesz zawodowo? W tamtym czasie praca była lekarstwem. Obecnie siedzę z dzieckiem na macierzyńskim, więc też mam zajęcie. Dla mnie najlepszy sposób na niemyślenie to działanie. Nowenna pompejańska bardzo wycisza. Polecam listę Zerty i post Kasi.
Rozpamiętywanie do niczego dobrego Cię nie zaprowadzi. Szkoda czasu i energii życiowej. Nie porównuj się z kowalską bo to też wg mnie bez sensu. Kowalska z którą zdradzał mnie mój mąż była bardzo mocno pogubiona. Mąż sam mi się przyznał, bo nie wiedział jak ma się od niej odczepić. On też bardzo mocno się pogubił.
Często myślałam tak jak Ty, że lepiej byłoby się rozstać, ale to nie prawda. Mamy małe dzieci, które potrzebują ojca. Mój mąż bardzo kocha nasze dzieci, dla starszego syna tata to autorytet. Wiem, że mąż bardzo żałuje tego co zrobił, więc postanowiłam zagryźć zęby i schować dumę do kieszeni. Czasem jest ciężko, ale z Bożą pomocą jakoś daję radę.

GosiaH
Posty: 2406
Rejestracja: 12 gru 2016, 20:35
Płeć: Kobieta

Re: Czy ból po zdradzie kiedyś zniknie?

Post autor: GosiaH » 02 lut 2019, 7:54

Uczciwa żono, a modlisz się, by Pan Jezus pomógł ci przejść przez to, by pomógł poradzić sobie z takimi myślami?
Mi bardzo pomagał różaniec. Gdy dopadały mnie głupie myśli, natychmiast chwytałam za różaniec.
Miałam go wszędzie, w kieszeniach, w torebkach, żeby tylko był pod ręką, bo wiedziałam, że sobie inaczej nie poradzę.


I jeszcze tak myślę - czy aby nie czas byś zajęła się sobą tak serdecznie, byś się wzmocniła, pewnie i pokochać siebie warto by było.
Jak czujesz - czujesz się sama dobrze ze sobą? Lubisz siebie? Podobasz się sobie?
Wiesz, to bardzo wzmacnia, gdy jesteś pewna, że ty jesteś extra, to świat z boku naprawdę robi się ... cieplejszy.

Masz możliwość podejścia do naszego ogniska?
Moim zdaniem warto - poznasz ludzi, w podobnych do twojej sytuacji, zobaczysz, że nie jesteś sama i dostaniesz wsparcie.
Spróbuj.
"Nie mów ludziom o Bogu kiedy nie pytają, żyj tak, by pytać zaczęli" św. Jan Vianney

Uczciwa zona
Posty: 66
Rejestracja: 26 sty 2019, 8:54
Płeć: Kobieta

Re: Czy ból po zdradzie kiedyś zniknie?

Post autor: Uczciwa zona » 02 lut 2019, 11:59

Dziękuje Kochani, że was tylu odpisało
Do Marylki.
Mąż mieszka ze mną cały czas, gdy zdradzał też mieszkał i nawet wtedy chodził ze mną do kościoła i też zdradzał (Ale nie przyjmował Pana Jezusa). Mąż jest DDA. ( Ale nigdy nie pił). Odkąd ze mną zaczął chodzić uczyłam go wiary. Mąż nigdy nie miał zamiaru odejść ode mnie, bo jego kochanka tez miała męża i dzieci i też nie miała zamiaru od swojego męża odchodzić. Mężowi było tak wygodnie wszystko w domu miał porobione, zadbane, ugotowane. A i reputacje miał dobrą, na której chyba mu najbardziej zależało ze względu na swoje stanowisko. Żył jak Piotruś Pan zawsze wolny. Rozmawialiśmy o zdradzie dużo on zawsze mówi, że chce ratować nasze małżeństwo, tylko że on dużo tai widzę to, nie jest otwarty, nie stara się cały czas odbudowywać to nasze małżeństwo. Dwa dni jest lepiej i znów 3 tygodnie gehenny( mówi tylko wtedy kiedy musi, czasami nerwy mu też puszczają i krzyczy, oczywiście wszystkiemu zawsze winna jestem ja a on, że wszystko robi dobrze i stara się itd.)Gdyby mój mąż był cały czas dobry i starał się, rozmawiał ze mną o wszystkim byłoby mi napewno lżej znosić tą zdradę której się dopuścił. Oddałam ta sprawę Bogu, ale i tak mi jest ciężko. W takcie jak mnie zdradzał ( wtedy jeszcze nie wiedziałam, że aż takich okrucieństw się dopuszczał, wiedziałam tylko choć dla mnie to już było "aż", że jest jakaś koleżanka jemu bliska i z nią dużo rozmawia) odmawiałam wtedy różaniec pompejański w intencji o uratowanie naszego małżeństwa. Staram się nie zapominać o modlitwie rannej i wieczornej, ale gdy jest gorzej i bardziej jestem dobita tym wszystkim co zrobił i że nie stara się z całych sił tego naprawić tylko po najniższej linii oporu to trudniej jest mi się modlić.

Uczciwa zona
Posty: 66
Rejestracja: 26 sty 2019, 8:54
Płeć: Kobieta

Re: Czy ból po zdradzie kiedyś zniknie?

Post autor: Uczciwa zona » 02 lut 2019, 12:03

Marylko ja do męża też miałam wiele krzyków, pretensji, pytań dlaczego mi to zrobił. I do dzisiaj nie mogę sobie z tą świadomością poradzić. Dziękuję Ci za słowa otuchy one naprawdę dużo mi dają.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości