Czy ból po zdradzie kiedyś zniknie?

Powrót to dopiero początek trudnej drogi...

Moderator: Moderatorzy

Blondi
Posty: 74
Rejestracja: 02 paź 2018, 9:34
Płeć: Kobieta

Re: Czy ból po zdradzie kiedyś zniknie?

Post autor: Blondi » 04 maja 2019, 8:44

Uczciwa żono ja Cię nie namawiam do rozstania, ale nie daj siebie poniżać. Pamiętaj, że jesteś wartościową osobą, która dużo z siebie daje dla rodziny i po prostu należy Ci się szacunek. To Ty możesz chodzić z podniesioną głową, bo jesteś uczciwa.

Uczciwa zona
Posty: 66
Rejestracja: 26 sty 2019, 8:54
Płeć: Kobieta

Re: Czy ból po zdradzie kiedyś zniknie?

Post autor: Uczciwa zona » 05 maja 2019, 20:29

Do Blondi
Zgadzam się z Tobą w 100%- ch oni dobrze się bawią. Tylko mój mąż cały czas wypiera się że mnie już nie zdradza lub mówi przestań gdy chce o tym z nim porozmawiać. Ja też taka naiwna byłam i pewnie jestem patrząc po zachowaniu męża. Tylko na poczatku jak odkryłam zdradę to mezowi wylozylam mnostwo dowodow kawe na lawe że mnie zdradza i maz wtedy widzial że już nie ma żartów i nawet nie próbował się wtedy wypierac bo widział też moją pewność. A teraz to lepiej się kamufluja bo teraz ciężko mi zdobyć dowody które mogłabym mu przedłożyć tak jak na początku. Musiałabym detektywa teraz wynająć.... Granice też postawilam mężowi. Tylko on dobrze wie że teraz jest mi ciężej coś na niego znaleźć. Myślę że są ostrozniejsi i dokladniejsi. Ale to kazda kobieta czuje że coś nie gra.... jak jest zdradzana a potem dowiaduje się że to jednak zdrada.....

Uczciwa zona
Posty: 66
Rejestracja: 26 sty 2019, 8:54
Płeć: Kobieta

Re: Czy ból po zdradzie kiedyś zniknie?

Post autor: Uczciwa zona » 05 maja 2019, 22:00

Do Blondi
Dziękuję Kochana za wsparcie tak wiele mi to daje.

Słonko
Posty: 271
Rejestracja: 01 lut 2017, 17:11
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Czy ból po zdradzie kiedyś zniknie?

Post autor: Słonko » 05 maja 2019, 23:00

Uczciwa żono czy Ty jesteś uczciwa wobec siebie?

Czy chcesz żeby Twój mąż był z Tobą ze strachu, że Ty wynajmiesz detektywa?
Wiesz, masz dowody i on to wie. Jest z wami a zachowuje się tak jak się zachowuje i to nie jest dobre ani dla Ciebie ani dla dzieci, może taki z niego drań, może się pogubił, może ma swoje zranienia i nie umie sobie wybaczyć, może wzorce z domu go tak ukształtowały, że on nie potrafi inaczej na ten moment się zachowywać, może nie chce. Ty go znasz i myślę, że czujesz o co może chodzić.

Zastanów się dobrze czego Ty chcesz.

Dziewczyny pokazują twardą miłość - czytałaś polecane lektury np. "Milość potrzebuje stanowczosci",, sluchalaś rekolekcji ks. Dziewieckiego?
Wpływ masz tylko na siebie i od siebie zacznij ratowanie małżeństwa i rodziny. Sobie stawiaj granice, nie mężowi.
Wiesz mnie mój mąż "oduczył" zaglądania i grzebania mu w komórce, sprawdzania go. I dobrze, bo ja siebie tym niszczyłam. Najpierw byłam wściekła, no jak to? On blokuje wszystko, zakłada sobie oddzielne konto? Nic tylko rozwód szykuje...
Długo moja chora potrzeba kontroli mnie męczyła aż wreszcie odpuściła. I wiesz jaka to ulga?,
Nie zatrzymam go na siłę, nie jest dzieckiem żebym go kontrolowała. I gdy wreszcie wyszłam z relacji typu "kontrolujący matka - zbuntowany syn nastolatek" mąż zaczął być mężem a nie synkiem....
Jeśli będę się miała dowiedzieć to się dowiem.

Zadbaj o swoje bezpieczeństwo i dzieci, i bierz się do pracy nad sobą.

Uczciwa zona
Posty: 66
Rejestracja: 26 sty 2019, 8:54
Płeć: Kobieta

Re: Czy ból po zdradzie kiedyś zniknie?

Post autor: Uczciwa zona » 06 maja 2019, 6:22

Do Slonka.
Tak słuchałam bardzo dużo filmów z rekolekcji czy też innych Ks. Dziewieckiego. Lubię go słuchać i zgadzam się z każdym jego słowem. On zawsze mówi to co ja czuję i myślę. Masz rację duzo pracy mnie czeka nad samą sobą . Okiełznać emocje, uczucia, moje reakcje, pogodzenie się z wieloma faktami czy też z niespelnionymi marzeniami, moimi oczekiwaniami i musze pracowac nad moją stanowczością. Muszę też przestać się bać jak bedzie wygladac przyszlosc i żyć każdym dniem i cieszyć się z każdego dnia bo narazie ciężko mi to przychodzi ale będę się starać.
Nie chce kontrolować i sprawdzac męża na każdym kroku i raczej tego nie robię bo to mnie wykańcza choć nie powiem że czasem go nie sprawdzę ale to dlatego że niestety mu nie ufam i też dlatego bo nie chce być oklamywana.
Postaram się nad sobą pracować to ciężka praca wiem że będzie się opłacać. Wiem też że jestem za uczuciowe i za dobra i mąż na tym wózku jedzie.

Blondi
Posty: 74
Rejestracja: 02 paź 2018, 9:34
Płeć: Kobieta

Re: Czy ból po zdradzie kiedyś zniknie?

Post autor: Blondi » 07 maja 2019, 11:07

Uczciwa żono myślę, że nie warto tracić energii życiowej na szukanie jakichś dowodów. Kłamstwo wyjdzie na jaw prędzej czy później. Ja może kilka razy po ujawnieniu zdrady przeszukałam tel. I komputer męża. Przestałam to robić, ponieważ po czułam się wtedy bardzo upokorzona. Sama siebie poniżałam. Powiedziałam sobie stop. Co ma być to będzie. Jeśli masz trochę odchowane dzieci, to proponuję poszukaj sobie jakiegoś zajęcia. Wyjdź z domu, zobaczysz jak Ci się zwiększy samoocena. Na męża i tak nie masz wpływu. Rób swoje z uśmiechem na twarzy, nie pytaj jak nie chce rozmawiać. Zorganizuj sobie i dzieciom jakoś wolny czas. Wiem, że to trudne, ale nie można pokładać swojego szczęścia w drugim człowieku, bo człowiek jest grzeszny. Ja swoją nadzieję pokładam w Bogu. Z nim nic mi nie grozi.

Uczciwa zona
Posty: 66
Rejestracja: 26 sty 2019, 8:54
Płeć: Kobieta

Re: Czy ból po zdradzie kiedyś zniknie?

Post autor: Uczciwa zona » 07 maja 2019, 14:41

Do Blondi.
Kochana i to jest to co piszesz a najcięższe do przepracowania... " że nie można pokladac swojego szczęścia w drugim człowieku (...) lecz tylko w Bogu".
Kiedyś taka wierzaca osoba powiedziała mi tak, że jeżeli dana osoba nie jest w stanie łaski uświecajacej i bardzo grzeszy to ciężko Bogu wpłynąć na tą osobę poki sama się nie opamieta albo zawczasu albo jak juz wiele zła w swoim życiu zrobi i poczuje na własnej skórze konsekwencje swojego postepowania.
Co o tym myślicie?
Ja uważam że Bóg jest Wszechmocny i w każdej chwili może zatrzymać jakąś zła "machinę" ktorą czlowiek nakreca swoim postepowaniem.

jacek-sychar
Posty: 6487
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Czy ból po zdradzie kiedyś zniknie?

Post autor: jacek-sychar » 07 maja 2019, 15:52

Uczciwa zona pisze:
07 maja 2019, 14:41
Ja uważam że Bóg jest Wszechmocny i w każdej chwili może zatrzymać jakąś zła "machinę" ktorą czlowiek nakreca swoim postepowaniem.
Zgadza się. Ale Bóg dał nam wolną wolę. I tak bardzo ją ceni, że pozwala nawet ludziom na czynienie zła.
Dlatego jeżeli człowiek chce czynić zło, to Bóg na to pozwala. Co nie znaczy, że pozostanie to bezkarne.

Blondi
Posty: 74
Rejestracja: 02 paź 2018, 9:34
Płeć: Kobieta

Re: Czy ból po zdradzie kiedyś zniknie?

Post autor: Blondi » 07 maja 2019, 16:08

Ja też myślę, że z czasem przyjdzie jakieś opamiętanie. Wiem, że jest Ci bardzo trudno, ale tak jak tu wszyscy piszą: masz wpływ tylko na siebie. Gdyby było inaczej, to nie byłoby tylu zdrad i rozwodów. Bóg dał człowiekowi wolną wolę i to człowiek decyduje co z tą wolnością zrobi. Czasem to co ludzie robią (zdrady, uzależnienia, przemoc itp.) jest w moim rozumieniu szczytem zniewolenia, ale to ich decyzja. Ciężkie to wszystko o czym piszesz Uczciwa żono i mam nadzieję, że w Twoim małżeństwie wszystko się poukłada. Mi pomogło wyjście do ludzi- do rodziny, przyjaciół, znajomych. Zawsze poprawiał mi się humor. Otworzyłam się na świat i jest to o wiele lepsze, niż kiszenie się w domu i rozmyślanie.

lena50
Posty: 447
Rejestracja: 17 sie 2017, 0:29
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Czy ból po zdradzie kiedyś zniknie?

Post autor: lena50 » 07 maja 2019, 22:34

Do Leny50

Dziękuję za odp.
A Ty w jaki sposób poradziłaś sobie z tym bólem?
Uczciwa żono...... Bog,psycholog i psychiatra.
Męczysz się już 1,5roku....ja męczyłam się kilka lat...3,4,a może i 5....dziś już nie pamiętam i nie chcę pamiętać.
Po mojemu to Ty tak na prawdę nie wybaczyłaś mężowi ....i.....to Cie niszczy.
lena50....dawniej lena

Uczciwa zona
Posty: 66
Rejestracja: 26 sty 2019, 8:54
Płeć: Kobieta

Re: Czy ból po zdradzie kiedyś zniknie?

Post autor: Uczciwa zona » 09 maja 2019, 6:46

Do Lena 50.
Ja myślę że jednak wybaczylam mężowi.... tylko nie potrafię tego zapomnieć bo mąż swoim zachowaniem nie pozwala mi o tym zapomnieć... bo moze to trwa nadal....? Mam wrażenie że im bardziej się staram tym większe przykrości spotykają mnie z jego strony. Trochę mnie to dziwi bo jeśli ktoś o mnie się stara to ja staram się dwukrotnie o niego. Nigdy nie potrafiłam, nie potrafię, ale i nie chce grać. Zawsze robię to co czuje i co mi serce podpowiada wiem że często za to dostaje po "glowie" ale wtedy wiem że jestem uczciwa wobec własnego sumienia, samej siebie i mogę spać spokojnie-chociaż w tej jednej kwestii.
Tak jak pisała Blondi i Słonko staram się wychodzić z dziećmi z domu i próbować cieszyć się każdym dniem i tym co mam wtedy też odbijam to trochę od siebie. Wiem że Pan mi błogosławi, strzeże i dodaje sił czuje jego obecność.

JolantaElżbieta
Posty: 615
Rejestracja: 14 wrz 2017, 8:03
Płeć: Kobieta

Re: Czy ból po zdradzie kiedyś zniknie?

Post autor: JolantaElżbieta » 09 maja 2019, 10:51

Uczciwa zona pisze:
09 maja 2019, 6:46
Do Lena 50.
Ja myślę że jednak wybaczylam mężowi.... tylko nie potrafię tego zapomnieć bo mąż swoim zachowaniem nie pozwala mi o tym zapomnieć... bo moze to trwa nadal....? Mam wrażenie że im bardziej się staram tym większe przykrości spotykają mnie z jego strony. Trochę mnie to dziwi bo jeśli ktoś o mnie się stara to ja staram się dwukrotnie o niego. Nigdy nie potrafiłam, nie potrafię, ale i nie chce grać. Zawsze robię to co czuje i co mi serce podpowiada wiem że często za to dostaje po "glowie" ale wtedy wiem że jestem uczciwa wobec własnego sumienia, samej siebie i mogę spać spokojnie-chociaż w tej jednej kwestii.
Tak jak pisała Blondi i Słonko staram się wychodzić z dziećmi z domu i próbować cieszyć się każdym dniem i tym co mam wtedy też odbijam to trochę od siebie. Wiem że Pan mi błogosławi, strzeże i dodaje sił czuje jego obecność.
Wybczanie to proces - nie dzieje się na zawołanie - mnie wybaczenie zabrało 4 lata - wybaczenie moim zdaniem to zapomnienie również. Wtedy jest zakończone. Przynajmniej u mnie to tak przebiegało. Ale zapomnienie tego co było nie równa się nie wyciągnięciu wniosków . Mnie się też wydawało na początku, |e wybaczyłam, ale tylko mi się wydawało - chciałam wybaczyć i nie umiałam. Płakałam, prosiłam Pana Boga, żeby nauczył mnie jak wybaczyć. I udało się, jupijej :-) Chwała Panu!

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 9167
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Czy ból po zdradzie kiedyś zniknie?

Post autor: Nirwanna » 09 maja 2019, 17:41

Wg mnie z kolei wybaczenie nie może być zapomnieniem. Jak bowiem wówczas dawać świadectwo? że wybaczyłam. Ale jakie krzywdy?
Wg mnie chodzi o pamiętanie faktów, zaś "zapominanie" dotyczy poczucia krzywdy i bólu emocjonalnego. Pamiętam fakty, ale one już nie bolą. Celowo napisałam "zapominanie" w cudzymsłowie, bo ja mam przepracować krzywdę, zaś ból i poczucie krzywdy nie ja zapominam, a Bóg je zabiera.
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

Blondi
Posty: 74
Rejestracja: 02 paź 2018, 9:34
Płeć: Kobieta

Re: Czy ból po zdradzie kiedyś zniknie?

Post autor: Blondi » 09 maja 2019, 19:18

Zgadzam się z Nirwanną. Ja dodam od siebie, że gdyby wybaczenie było równe zapomnieniu, to jak można mówić o wnioskach? Ja po zdradzie jestem inną kobietą-bardziej świadomą wielu spraw. Dla mnie wybaczenie to wyjście z roli ofiary, zaprzestanie myślenia o doznanych krzywdach, to krok dalej w relacji z mężem, zaprzestanie myślenia o zemście. Generalnie mi wybaczenie dało spokój. Zapomnienie to wg mnie powrót do punktu zero a ja po pierwsze nie chcę się do niego cofać a po drugie myślę, że to nawet niemożliwe. Zdrada była i tego nie da się zapomnieć.

JolantaElżbieta
Posty: 615
Rejestracja: 14 wrz 2017, 8:03
Płeć: Kobieta

Re: Czy ból po zdradzie kiedyś zniknie?

Post autor: JolantaElżbieta » 09 maja 2019, 20:37

Nirwanna pisze:
09 maja 2019, 17:41
Wg mnie z kolei wybaczenie nie może być zapomnieniem. Jak bowiem wówczas dawać świadectwo? że wybaczyłam. Ale jakie krzywdy?
Wg mnie chodzi o pamiętanie faktów, zaś "zapominanie" dotyczy poczucia krzywdy i bólu emocjonalnego. Pamiętam fakty, ale one już nie bolą. Celowo napisałam "zapominanie" w cudzymsłowie, bo ja mam przepracować krzywdę, zaś ból i poczucie krzywdy nie ja zapominam, a Bóg je zabiera.
Właśnie to miałam na myśli, dzięki za doprecyzowanie :-)

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości