Chcę się pozbierać po zdradzie. JUŻ!!!

Powrót to dopiero początek trudnej drogi...

Moderator: Moderatorzy

somnium
Posty: 122
Rejestracja: 12 lip 2019, 19:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Chcę się pozbierać po zdradzie. JUŻ!!!

Post autor: somnium » 30 sie 2019, 13:59

Dziękuję Linna że opisałaś tutaj swoją historię swój ból i zmagania., ze szukalas tutaj pocieszenia i że z Bożą pomocą też tu trafiłem i przeczytalem Twoją historie.

Jesteś przykładem darem dla mnie, że nie ma rzeczy niemożliwych, że prawdziwa miłość jest właśnie taka jak Twoja = 1kor 13.

DZIĘKUJĘ ZA NADZIEJĘ .
10 dla Ciebie w ramach wieczornej mszy. :D

jacku-sychar 20 kg fiu fiu . Musiało być na prawdę "GRUBO" ja okolo 10 a byłem wrakiem.

jacek-sychar
Posty: 6497
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Chcę się pozbierać po zdradzie. JUŻ!!!

Post autor: jacek-sychar » 30 sie 2019, 23:28

somnium pisze:
30 sie 2019, 13:59
jacku-sychar 20 kg fiu fiu . Musiało być na prawdę "GRUBO" ja okolo 10 a byłem wrakiem.
Bo ja jestem maksymalistą. :mrgreen:
Nie idę na żadne półśrodki. :lol:

Myślałem już, że nigdy nie uda mi się schudnąć. A tutaj niespodzianka. Po miesiącu pobytu w górach znowu trochę schudłem.
Ale teraz to jest bardziej zdrowe, bo wywołane ruchem i słabszym jedzeniem.

A kilogramy wracają, gdy sytuacja uspokoi się i gdy człowiek powoli zaczyna wracać do ludzi.
Ja szczypiorkiem byłem jakieś trzy lata. Potem wróciły i kilogramy (niestety) ale i uśmiech, i dobre samopoczucie (na szczęście dla innych wokół mnie).

s zona
Posty: 3603
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Płeć: Kobieta

Re: Chcę się pozbierać po zdradzie. JUŻ!!!

Post autor: s zona » 31 sie 2019, 0:11

Linno ,
co tez dobrego u Ciebie .. myslalam dzisiaj o Tobie ...zajrzysz do nas ?

ps ciesze sie , ze Panowie maja dobry humor :)

Awatar użytkownika
Linna
Posty: 64
Rejestracja: 05 maja 2019, 20:16
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Chcę się pozbierać po zdradzie. JUŻ!!!

Post autor: Linna » 03 wrz 2019, 22:03

s zona pisze:
31 sie 2019, 0:11
Linno ,
co tez dobrego u Ciebie .. myslalam dzisiaj o Tobie ...zajrzysz do nas ?
No to na takie dictum.. :D

Kochani...
Faktycznie rzadziej zaglądam.
U mnie ciąg dalszy procesu wychodzenia z kryzysu. Dobre dni zdecydowanie przeważają nad złymi, ale "TO" w tle jest non stop.
Miewałam momenty załamki totalnej, ale już nie kilkudniowe tylko kilkugodzinne. Miotały mną nawet wizje mordowania kowalskiej ze szczególnym okrucieństwem. Serio!
Niestety ani ona ani mąż nie zmienili pracy. Muszę jakoś z tym żyć. I oni też. Nikomu z pewnością nie jest łatwo.

Co do relacji na linii mąż - ja, to dalej uczymy się siebie na nowo. Ponoć sytuacja się unormuje, gdy zacznę jak kiedyś zwracać mu uwagę na niezakręconą pastę do zębów, bez komentarza typu "jej tez by to przeszkadzało". Tudzież, gdy na pytanie męża, czy posłodziłam kawę (którą w nastrojowe popołudnie zaparzyłam po grecku w pięknym tygielku... :| ), nie rozpłaczę się i nie wykrzyczę, że u niej wypiłby bez skrzywienia nawet g... i jeszcze całowałby po rękach.

Reasumując - mąż musi się wykazać anielską cierpliwością oraz zgadywać kiedy moje nie oznacza tak i nie strzelać focha, jak nie trafi :roll: Ma tego pełną świadomość oraz tego, że pokornie musi to przyjąć, bo to pochodna tego co zrobił.

Generalnie skupiamy się na tu i teraz, cieszymy z dobrych dni i konsumujemy życie all inclusive, czego efektem jest mój całkowity powrót do dawnej wagi :evil:
somnium pisze:
30 sie 2019, 13:59
DZIĘKUJĘ ZA NADZIEJĘ .
10 dla Ciebie w ramach wieczornej mszy. :D
Bardzo bardzo się wzruszyłam. Dziękuję.
Przeczytałam Twój wątek.
Nie trać nadziei na to, że będziesz szczęśliwy. Życzę Ci tego!!!

awe
Posty: 18
Rejestracja: 07 lut 2017, 17:59
Płeć: Kobieta

Re: Chcę się pozbierać po zdradzie. JUŻ!!!

Post autor: awe » 04 wrz 2019, 21:18

czy zastanawiałaś się kiedyś dlaczego to wszystko wydarzyło sie w Twoim-Waszy życiu?

perla
Posty: 7
Rejestracja: 17 cze 2019, 8:06
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Chcę się pozbierać po zdradzie. JUŻ!!!

Post autor: perla » 05 wrz 2019, 19:04

Od 7 m-cy wiem o zdradach meza. Wybaczyc. Teraz jestem na gorce odchodze od niego za kilka dni bede ratowala malzenstwo. Sa gory i doliny. Nie moge pogodzic sie z tym,ze czesc mnie umarla. Czuje jakbym stracila czesc siebie. Nie dojdziesz do siebie juz teraz natychmiast. Modle sie, spotykam madrych ludzi na swojej drodze. On jest jakby moja urwana reka, ktora caly czas trzymam. Nie jest latwo sie pogodzic. Co Twoj maz robi,zeby naprawic dziala? Poszukaj w Sycharze terapeute. Mnie co tydzien stawia na nogi. Do mnie zdrada nie dotarla, bo nie bylo sielanki maz jest narcystycznym DDA. Chcialam uciec, jest tyle problemow w okolo + Kowalska roszczaca sobie wszelkie prawa do niego. Za duzo wszystkiego. Nie moge sie skupic na niczym nie spypiam jestem na lekach. Jak mysle,ze wyszlam na prosta jest dol. Kochana nikt inny nie bedzie tak wazny jak on. Dlatego tak cierpimy. Modl sie, tez jestem dalej niz blizej Boga,ale to moja nadzieja,ze tylko On pomoze mi. Wzywa mnie teraz. Nie jestes sama jest nas bardzo duzo. Przed Toba jeszcze uczucie wstydu leku gniewu. Teraz nim gardzisz. Po kolei musimy przejsc etapy. Trzymaj sie kochana. Moj staz to 23 lata tez nie malo.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości