Zdrada i próba naprawy.

Powrót to dopiero początek trudnej drogi...

Moderator: Moderatorzy

Maciej
Posty: 10
Rejestracja: 02 wrz 2019, 23:52
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Zdrada i próba naprawy.

Post autor: Maciej » 03 wrz 2019, 20:28

Witam.
Mam wielki problem, mianowicie ja mam 30 lat żona 27 i miałem uzależnienie od gier komputerowych grałem zaraz po pracy i nie interesowało mnie nic innego. Na pierwszą rocznice dowiedziałem sie że żona poznała mężczyzne kilka lat starszego ode mnie i mi to sama powiedziała załamałem sie jeszcze nie wiedząc że to ja pchnąłem ją w jego ramiona.Teraz jestem innym człowiekiem obrót o 180 stopni (najwidoczniej potrzebowałem solidnego kopa). Teraz przez cały rok próbowałem to wszystko naprawić myślałem że juz koniec bo moja żona zaszła w ciąże i też sie zmieniła była kochająca itp. ale wczoraj przypadkiem zobaczyłem ze dalej z nim pisze wiadomości typu kocham cie i on że kocham "was", wtedy sie zagotowałem i wyszedłem z domu żeby nie robić awantury, po powrocie przyszedł czas na szczerą rozmowe żona mówiła że nie chce być z nim bo jest wariatem bo któregoś dnia kiedy nie miała sie komu wyżalić zamiast do mnie poszła do niego ale on był pijany i nie chciał jej wypuścić i zaczął szarpać przyszła do mnie z płaczem w deszczu myślałem że pójde i zrobie co swoje ale sie powstrzymałem na jej prośbe. Później było tak że była na jakiejś imprezie na pożegnanie koleżanki z pracy i on też tam był i po odprowadzeniu koleżanki odprowadzał ja kiedy ona już chciała go zostawić on zaczął ją wyzywać że jest ( za przeproszeniem) szmatą i zdzirą i szkoda że to było kolo 2 w nocy jak mówiła i nic nie słyszałem. ale teraz po szczerej rozmowie powiedziała mi że tak ją zmanipulował że nie może przestać z nim pisać nie wiem czemu może sie boi albo coś innego. I tu sie nasuwa pytanie bo chce jej z całego serca pomuc bo jest naprawde super żoną i bedzie super matką ale nie może sie od niego uwolnić ja jestem gotów zapłącić każdą cene żeby jej pomuc i żebyśmy byli normalną rodziną a nie jak ja wychowywałem sie bez ojca a później z ojczymem który mnie nie szanował. Prosze o pomoc bo już nie mam pomysłów składałem jej sluby i chce tego dotrzymać a nie zostawić ją samą z problemami i dzieckiem.

zenia1780
Posty: 2169
Rejestracja: 18 sty 2017, 12:13
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Zdrada i próba naprawy.

Post autor: zenia1780 » 04 wrz 2019, 8:39

Witaj Macieju na forum.

Porozglądaj się po nim i rozgość się. Często czytając wątki innych osób, nasaz własna sytuacja bardziej sie rozjasnia.
Pamietaj, aby być powściągliwym przy opisywaniu własnej sytuacji, interenet wbrew pozorom nie jest miejscem anonimowym.

Pozdrawiam i otaczam modlitwą
lecz [Pan] mi powiedział: «Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali».
(2Kor 12,9)

nałóg
Posty: 1216
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:30
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: Zdrada i próba naprawy.

Post autor: nałóg » 04 wrz 2019, 11:56

Maciej... jesteś uzależniony od gier? czy to były gru na "kasę"? a jak jest teraz? czy jak jesteś w stresie nie masz ochoty usiąść do kompa i zagrać
Maciej pisze:
03 wrz 2019, 20:28
Teraz przez cały rok próbowałem to wszystko naprawić myślałem że juz koniec bo moja żona zaszła w ciąże i też sie zmieniła była kochająca itp. ale wczoraj przypadkiem zobaczyłem ze dalej z nim pisze wiadomości typu kocham cie i on że kocham "was", wtedy sie zagotowałem i wyszedłem z domu żeby nie robić awantury, po powrocie przyszedł czas na szczerą rozmowe żona mówiła że nie chce być z nim bo jest wariatem bo któregoś dnia kiedy nie miała sie komu wyżalić zamiast do mnie poszła do niego ale on był pijany i nie chciał jej wypuścić i zaczął szarpać przyszła do mnie z płaczem w deszczu myślałem że pójde i zrobie co swoje ale sie powstrzymałem na jej prośbe
?
Maciek....... obym się mylił....lecz wygląda mi to na manipulowanie . po co żona podtrzymuje kontakt z 'kowalskim"?
Maciej pisze:
03 wrz 2019, 20:28
ale teraz po szczerej rozmowie powiedziała mi że tak ją zmanipulował że nie może przestać z nim pisać nie wiem czemu może sie boi albo coś innego.
myślę że ta "szczerość" była na wymóg chwili i tego co Ty chciałaś usłyszeć.
Jak dla mnie to niezrozumiałe jest to że żona wraca do domu o 2 w nocy..... może jestem staroświecki
Maciej pisze:
03 wrz 2019, 20:28
Prosze o pomoc bo już nie mam pomysłów składałem jej sluby i chce tego dotrzymać a nie zostawić ją samą z problemami i dzieckiem.
a wiesz co znaczą granice? umiesz te granice z miłością postawić?

Maciej
Posty: 10
Rejestracja: 02 wrz 2019, 23:52
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Zdrada i próba naprawy.

Post autor: Maciej » 04 wrz 2019, 20:04

Akurat teraz nie mam żadnej ochoty by pograć. Te gry nie były na kasę tylko takie przez sieć. Podczas stresu też mi się nie chce jedynie kiedy żony nie ma to wtedy z nudów pogram ze znajomymi tam poznanymi. Kowalski to wiem że jest manipulatorem bo przez przypadek poznałem gościa który go zna i on nawet mówił że to manipulator i uwielbia grać na uczuciach. Co do pisania mojej żony z nim to mówiła że porostu nie może przestać tak jakby była uzależniona od pisania z nim nie wiem jak to nazwać. Co do granic to było ich kilka a dokładniej warunki stawiałam i po kilku dniach nawet wyprowadziłem się do rodziców i po płaczu wracałem ale po tygodniu lub dwóch znów to samo. Żona teraz stwierdziła że nie może ruszyć dalej z życiem bo nie potrafi a ja tylko szukam wyjścia z tej sytuacji.

Maciej
Posty: 10
Rejestracja: 02 wrz 2019, 23:52
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Zdrada i próba naprawy.

Post autor: Maciej » 07 wrz 2019, 18:26

Witam znów chciałem tylko napisać że to chyba będzie koniec mojego małżeństwa żona już druga noc będzie spać poza domem według niej potrzebny jej czas na przemyślenia. Jestem załamany pokaz pierwszy od dzieciństwa się rozpłakałam jak niemowlę to już mnie złamało i nie mam po co żyć niby kiedy przyszła do domu dziś płakała kiedy jej mówiłem że to nie ma sensu już ciągnąć tego bo teraz się tylko mijamy i płakała ze jeżeli się wyprowadzę to straci wszystko jak nie będzie miała do czego wracać to tylko jej powiedziałem że się porostu wyprowadzę i zostawię jej wszystko żeby dziecko miało dobry początek i oznajmilem że chce mieć kontakt z dzieckiem jako ojciec a nie pan tata. Nie wiem co ja mam ze sobą zrobić już nawet nie cieszę się że będę miał dziecko i ogóle z niczego się nie potrafię cieszyć nie wiem może lepiej będzie im beze mnie.

s zona
Posty: 2680
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Płeć: Kobieta

Re: Zdrada i próba naprawy.

Post autor: s zona » 07 wrz 2019, 21:48

Macieju ,
czy dobrze rozumiem .. Ty chcesz sie wyprowadzac teraz , kiedy zona jest w ciazy .. a jednoczesnie " zgadzasz sie , zeby nie wracala na noc ..

Pomodle sie , bo ja tego nie ogarniam ..

tata999
Posty: 779
Rejestracja: 29 wrz 2018, 13:43
Jestem: w trakcie rozwodu
Płeć: Mężczyzna

Re: Zdrada i próba naprawy.

Post autor: tata999 » 08 wrz 2019, 0:20

Maciej pisze:
07 wrz 2019, 18:26
(...) nie wiem może lepiej będzie im beze mnie.
Jeśli chodzi o matkę, to faktycznie nie wiesz. Jednakże jeśli chodzi o dziecko, to akurat powinieneś wiedzieć, bo Ty jesteś ojcem, a ono dzieckiem, za które bierzesz odpowiedzialność. Oczywiście, nie dziecku lepiej bez ojca i obowiązkiem Twoim jest nie tylko wiedzieć, ale i robić wszystko, żeby miało ojca najwspanialszego. Tylko Ty na tym świecie możesz nim być.

Pavel
Posty: 2507
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:13
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Mężczyzna

Re: Zdrada i próba naprawy.

Post autor: Pavel » 08 wrz 2019, 11:00

Macieju, wiem jakie emocje i ból jest z tym związany, również na początku się rozsypałem i zachowywałem jak "ciapciak" zamiast jak mężczyzna. Również płakałem jak dziecko.
Szczęśliwie dzięki Bogu nie rozsypałem się całkowicie i po jakimś czasie zacząłem się zbierać. Trochę czasu to zajęło (za dużo, ale widocznie tyle było trzeba), ale bez tego ani rusz.
Emocjonalna równowaga jest niezbędna by mądrze działać.
To co przeczytałem kiedyś na forum czy w jakiejś książce: popłacz sobie, poużalaj się nad sobą itd. ale nie za długo. Zbierz się w końcu, bo jednak czas ucieka.
A rozklejanie się do niczego nie prowadzi. Jest niepraktyczne.
Ból który w tobie jest doskonałym paliwem do pracy nad sobą. Warto to wykorzystać.

Kolejna sprawa, również na podstawie własnych doświadczeń, nie polecam gadania w emocjach i podejmowania w tych emocjach (ani sugerowania żonie tego) poważnych decyzji. Bo później możesz tego żałować.
"Bóg nie działa poza wolą człowieka i poza jego wysiłkiem.(...) Założenie, że jeśli się pomodlimy, to będzie dobrze, jest już wiarą w magię." ks. dr. Grzegorz Strzelczyk

renta11
Posty: 521
Rejestracja: 05 lut 2017, 19:20
Płeć: Kobieta

Re: Zdrada i próba naprawy.

Post autor: renta11 » 09 wrz 2019, 11:57

Może to jest brutalne, ale czy masz pewność, że to będzie Twoje dziecko? Może jakieś badania po urodzeniu?

s zona
Posty: 2680
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Płeć: Kobieta

Re: Zdrada i próba naprawy.

Post autor: s zona » 09 wrz 2019, 17:44

renta11 pisze:
09 wrz 2019, 11:57
Może to jest brutalne, ale czy masz pewność, że to będzie Twoje dziecko? Może jakieś badania po urodzeniu?
Nie bardzo mialam odwage o to spytac, ale moze tutaj nalezaloby sie upatrywac zrodla Waszego konfliktu .. ale to tylko takie nasze gdybanie .. Taki plan B , czesto go uzywam , kiedy nie wszystko moge przewidziec ..

Maciej
Posty: 10
Rejestracja: 02 wrz 2019, 23:52
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Zdrada i próba naprawy.

Post autor: Maciej » 15 wrz 2019, 22:35

Juz myslalem nad tym zeby bez jej zgody zrobic badania na ojcostwo. Narazie jestem w czasie podnoszenia sie z tego wszystkiego ale jakims cudem jeszcze mieszkamy razem ale dla mnie nie zrozumialem jest troche to ze nawet jak zle bylo miedzy nami i chcielibysmy to naprawic to dalej kiedy sie spytalem czy moge na chwile jej telefon to zrobila mi awanture ze to jej telefon i nie mam prawa go przegladac. Lecz kiedy sobie kiedys ubzdurala moj romans z 46 latką kiedy ja mialem 25 lat to skanowala moj telefon szybciej niz antywirus. Teraz bardzo z dystansem podchodze do naszego malzenstwa bo jak juz jej mowilem teraz ona jesli chce zebym jej znow zaufal musi zrobic wszystko zebym to zrobil moze niektorzy mnie skarca za to ale takie jest moje zdanie zawinila stracila zaufanie to teraz musi je odbudowac.

Maciej
Posty: 10
Rejestracja: 02 wrz 2019, 23:52
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Zdrada i próba naprawy.

Post autor: Maciej » 14 sty 2020, 8:49

Witam dość długo mnie tu nie było. Przez ten cały okres było w miarę dobrze dogadywaliśmy się ja już prawie się pogodziłam z tą sytuacją, były oczywiście typowe zgrzyty o różne dzienne rzeczy takie typowe docinki ale wszystko było fajnie. Do wczoraj kiedy była u nas kuzynka żony z dzieckiem i mężem. W pewnym momencie żona stanęła do mnie tyłem i ukradkiem całkiem przypadkowo zobaczyłem że patrzy na smsy ( wcześniej się dowiedziałem że kowalski wysłał jej jego zdjęcie zrobione w pracy i ustawiła je sobie na zdjęcie kontaktu) i zobaczyłem ikonkę z tego zdjęcia z jakaś wiadomością nie odczytam przez nią. Jej kuzynka wyszła i zamówiliśmy sobie coś do jedzenia wtedy już mnie się pytała co mi jest bo nawet nie chciałem zaczynać awantury bo po co. Pojechałem po jedzenie i jak skończyliśmy jeść wymusiła u mnie odpowiedź że to o to że dalej ze sobą piszą ( zapomniałem napisać że na jej urodziny kiedy ja byłem w pracy ponoć przyjechał tylko po to żeby jej wręczyć 28 róż czyli tyle ile ma lat) i oczywiście podczas awantury spytałem się jej o to żeby dla mojego i jej spokoju udowodniła mi że się mylę ale oczywiście zaczęła na mnie wrzeszczeć i krzyczeć że jestem chory i mam obsesję na tym punkcie no to kiedy zaczęła się ubierać tylko jej spokojnie powiedziałem że mam w tej sytuacji prawo żeby dowiedzieć się czy mam rację ale tuż po tym wyszła i wróciła dopiero po 21. Czy ja naprawdę mam obsesję i powinienem się leczyć czy porostu tak jak myślę dałem z nim pisze i ma w [...] mnie i to co czuję? Żona w kwietniu rodzi i chciałbym już ta sprawę zamknąć i podjąć wkoncu ostateczna decyzje bo naprawdę to jest moja pierwsza prawdziwa miłość ale jak ma być tak jak teraz to lepiej to wszystko zakończyć płacić na dziecko jeśli jest moje być przy dziecku jako ojciec i znaleźć sobie kogoś innego.
Ostatnio zmieniony 14 sty 2020, 10:39 przez Nirwanna, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: wulgaryzmy precz

Maciej
Posty: 10
Rejestracja: 02 wrz 2019, 23:52
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Zdrada i próba naprawy.

Post autor: Maciej » 14 sty 2020, 10:28

Witam wcześniej napisałem ale mój post się od godziny nie pojawia. Także witam ponownie od dłuższego czasu. Potrzebuje pomocy w podjęciu końcowej decyzji, od ostatniego razu kiedy pisałem zrobiło się między mną a żona dobrze wszystko było fajnie święta sylwester aż doszło do jej urodzin pan kowalski pod moja nieobecność przywiózł jej 28 róż tyle ile lat skończyła ok w geście znajomości to ok ale wczoraj kiedy przyszła kuzynka żony z mężem i dzieckiem zobaczyłem przypadkowo że ma zdjęcie numeru pana kowalskiego które wcześniej jej wysłał i to było w zakładce z smsami po wyjściu kuzynki pojechałem po coś do jedzenia i jak wróciłem to zrobiłem awanturę oczywiście wykrzyczala mi że jestem chory psychicznie i mam obsesję i przeze mnie o tym nie zapomnieć chodź się stara i zaczęła się ubierać do wyjścia i tylko jej zdążyłem powiedzieć że w tej sytuacji mam prawo się dowiedzieć czy mnie dalej zdradza czy nie. Nigdzie na miasto nie wychodzimy tylko poza miasto i do lasu z psem. Cały czas się teraz borykał z decyzja czy dalej w to brnąć czy lepiej sobie odpuścić żona w kwietniu rodzi i chce żeby moje dziecko miało ojca nie jak ja.

s zona
Posty: 2680
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Płeć: Kobieta

Re: Zdrada i próba naprawy.

Post autor: s zona » 14 sty 2020, 19:14

Maciej pisze:
14 sty 2020, 10:28

Cały czas się teraz borykał z decyzja czy dalej w to brnąć czy lepiej sobie odpuścić żona w kwietniu rodzi i chce żeby moje dziecko miało ojca nie jak ja.
Macieju postaram sie delikatnie, chociaz to nie Ty jestes w ciazy..

Nie uwazasz,ze zostawienie zony teraz 2 ms przed porodem to delikatnie mowiac jest niehumanitarne :shock:

A moze warto w spokoju odczekac do rozwiazania .. i potem zrobic testy , jak sugerowala wczesniej Reta 11..jesli nadal masz watpliwosci ..

A na teraz moze warto sie wyciszyc .. bo wrzeszczac na siebie macie duze prawdopodobienstwo ,ze to dzieciatko bedzie Wam wrzeszczec po nocach ..

Moze od tej strony chociaz warto to przemyslec ...

ps
Macieju jestes sakramentalnym mezem ?

Ukasz
Posty: 2233
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Zdrada i próba naprawy.

Post autor: Ukasz » 14 sty 2020, 19:28

Pisałeś, że ślubowałeś żonie - więc jesteście małżeństwem sakramentalnym, prawda? Sprostuj proszę, jeśli jestem w błędzie.
Zakładając jednak, że łączy Was sakrament, to ostateczną decyzję już podjąłeś jakiś czas temu. Ślubowałeś, że jej nie opuścisz aż do śmierci. A Ty zachowujesz się tak, że nie może być Ciebie pewna nawet w ostatnich miesiącach ciąży. Absolutnie nie usprawiedliwiam jej zdrady - i to niezależnie od tego, czy to była zdrada "tylko" emocjonalna, czy także fizyczna.
Jak pisałeś, żona urodzi w kwietniu. Niedługo. Mówi Ci, że jeśli ją zostawisz, to straci wszystko.
Nasi synowie byli już prawie dorośli. Moja żona zarabiała więcej ode mnie, ma swoje mieszkanie. Byłem przekonany, że mnie zdradza - choć nie byłem pewien, czy również fizycznie. Chciałem postawić twarde granice i powiedziałem, że jeśli ona nie zdecyduje się odbudowywać relacji ze mną, to się wyprowadzę. Odpowiedziała, że ma depresję i się leczy. To mi wystarczyło, żeby na pół roku zamknąć temat wyprowadzki. Nawet nie wiem, czy wtedy nie skłamała, nigdy wcześniej ani potem nie wracała do tematu tej depresji, ja żadnych objawów nie widziałem. Potem z kolei miała operację kręgosłupa. I choć wtedy nie kryła się nawet ze swoimi relacjami z "kolegami" (np. w przeddzień zabiegu mi nie wolno było jej odwiedzić - im tak; chciałem ją przywieźć ze szpitala - ale nie pozwoliła na to i przywiózł ją jeden z kolegów itd.) po prostu byłem przy niej, dopóki nie wróciła do zdrowia. Jej wyczyny to jej odpowiedzialność, a ja odpowiadam za swoje obowiązki i w takim czasie moje miejsce było przy niej. Teraz jesteśmy w separacji, nie wiem, czy kiedyś będziemy razem. Na pewno nie żałuję, że zrobiłem to, co przyzwoite.
Moim zdaniem przez najbliższe kilka miesięcy Twoje miejsce jest przy niej i już. A Ty masz ogromne problemy ze sobą. Jesteś DDR - poczytałeś coś na ten temat? A na temat stawiania granic? O kobiecych emocjach, szczególnie w okresie ciąży? Czy sam jesteś stabilny emocjonalnie, potrafisz być konsekwentny, jesteś pewien swojej miłości do żony? Jesteś już takim mężem, jakim zawsze chciałeś być? Masz kilka miesięcy, żeby solidnie zająć się sobą, nie zaniedbując opieki nad żoną i potem Waszym maleństwem. Waszym niezależnie od tego, czy Ty jesteś biologicznym ojcem! Bo ona jest Twoją żoną i wciąż jest z Tobą, Ty odpowiadasz za nią i dziecko. A potem, jak zrobisz porządek ze sobą, zobaczysz, co się dzieje, i jak będziesz mógł najlepiej realizować Twoje powołanie.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości