Zdrada męża - jak się podnieść?

Powrót to dopiero początek trudnej drogi...

Moderator: Moderatorzy

krople rosy
Posty: 331
Rejestracja: 27 lut 2019, 11:59
Płeć: Kobieta

Re: Zdrada męża - jak się podnieść?

Post autor: krople rosy » 05 sty 2020, 13:25

Kłapouszek pisze:
04 sty 2020, 21:41
White chocolate, na pytanie, co jeszcze ma zrobić, nie umiałam udzielić odpowiedzi.
A dlaczego? Bo uważasz że wymagalabys za wiele?
Wcale nie. Ten nr tel do kowalskiej to taki kamyk w bucie, niby możesz iść dalej ale uwiera, przeszkadza fizycznie i psychicznie więc trzeba go z tego buta usunąć. Możesz w taki sposób naswietlic ten problem mężowi.
Kłapouszek pisze:
04 sty 2020, 21:41
Niestety, czasem przychodzą chwile, kiedy dopada mnie podejrzliwość, wątpliwość.
Nic dziwnego w tej sytuacji która Cię spotkala. Kobieta zraniona będzie już zawsze reagowala wzmożoną czujnoscia i wyostrzonymi zmyslami. Trzeba to jednak wziac w karby i zapanować nad tym czyli nie zawsze krzyczeć jak się ma ochotę, nie wszystko wypowiadać, nie o wszystko pytać i dociekac. W sercu raczej rozważać (rozwaga) i pokonać różne psychiczne tortury modlitwą i innymi rzeczami które przyniosą spokój i porządek.
Kłapouszek pisze:
04 sty 2020, 21:41
bo ten romans spowodował, że straciłam wiarę w siebie jako kobieta,
I tę wiarę trzeba odzyskać. Nie jesteś gorsza czy mniej wartościowa tylko dlatego że ktoś zrobił coś czego nie powinien.

teodora
Posty: 76
Rejestracja: 10 wrz 2019, 21:55
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zdrada męża - jak się podnieść?

Post autor: teodora » 05 sty 2020, 13:36

Jeszcze jedno, mój mąż powiedział mi cos takiego, że też waha się czy wrócić do mnie, bo nie wie czy ma siłę unieść konsekwencje tego co zrobił. Na początku wiesz, zatkało mnie (on nie ma siły??!!a ja??!!) ale potem spokojnie dopytałam czego konkretnie się boi i wyjaśnił, że wyobraża sobie, że pewnie teraz będę go kontrolować, że będę mu to wypominać. Czyli w sumie wg mnie boi się tego, że niby mu wybaczę, ale tak naprawdę to będę się za to na nim mścić.

Wiesz sama musiałam się zastanowić co to znaczy wybaczyć. I wg mnie to oznacza też podjecie takiej decyzji:
nie wspominajcie wydarzeń minionych, nie roztrząsajcie w myśli dawnych rzeczy (Iz 43 18-19)

Powiedziałam to mężowi i powiedziałam też, że tak chcę postępować, ale jestem tylko człowiekiem i też nie dam mu gwarancji, że czasem nie upadnę w tej kwestii.

Elka
Posty: 8
Rejestracja: 03 sty 2020, 17:53
Płeć: Kobieta

Re: Zdrada męża - jak się podnieść?

Post autor: Elka » 05 sty 2020, 23:45

Znam to niby mąż chce walczyć, ale źródła kontaktu się nie pozbędzie. Ja zaraz po zdradzie kazałam mężowi zablokować kowalska na fb, w mojej obecności , a na to usłyszałam:,, ale to chamskie jest!" Kurczę, co go to obchodzi jak ona się poczuje?! Jeśli chce walczyć powinny go tylko moje uczucia interesować. Zrobił to po czym oznajmił mi, że ma swoją godność i nie będzie mi nic udowadniał. Nie dało się tego odbudować jeśli zaufanie leci po całości, a facet nie stara się nawet czegokolwiek udowadniać.

Kwiatkowa
Posty: 93
Rejestracja: 20 wrz 2019, 15:01
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Kobieta

Re: Zdrada męża - jak się podnieść?

Post autor: Kwiatkowa » 06 sty 2020, 8:36

Kłapouszku bardzo się cieszę, że jesteście razem i Twój mąż nadal chce walczyć...
niestety wracanie do przeszłości w niczym Ci nie pomoże, wręcz odwrotnie może zatruć to co powoli odbudowujecie...
A wiem coś o tym... znam historię małżeństwa w której kobieta zdradziła męża, wrócili do siebie, jednak wyrzuty jakie czynił jej mąż i kontrola spowodowały że musiała zrezygnować z tego małżeństwa, nie mogła znieść ciągłego wysłuchiwania że jest totalnym dnem... bo zrobiła co zrobiła
No właśnie jeśli dajemy szanse małżeństwu to może warto się zastanowić czy chcemy kontynuować poprzednie czy stworzyć z małżonkiem nowe
Takie samo pytanie zadaje parom autorka książki: „ Kocha, lubi, zdradza”
Ja z kolei wychodzę z założenia że jakakolwiek kontrola, kasowanie numerów telefonów itp nic nie zmieni. Mąż ma się kontrolować sam, aby zbudować zaufanie. Ja po powrocie tez tego chciałam. Ale to było bez sensu, jak ma napisać do innej to i tak napisze. Jak chce prowadzić inne alternatywne życie zdradzacza to i tak to zrobi, bez jakiejkolwiek mojej kontroli. Co więcej pilnowany jeszcze bardziej będzie się chciał zerwać ze smyczy.
Ale powiem co zadziałało, działanie w miłości.. jeśli kochasz siebie znajdziesz odpowiedź na wszystko... jeśli nie, spieszę z pomocą..
Wybrał Ciebie i Ci to oznajmił
Pożegnał kowalską dość dobitnie
Coś ukrył owszem, ale czy nie po to żeby Cię więcej nie ranić
I teraz mądre pytanie z jego strony : Co ma zrobić?
No właśnie zastanów się mocno nad tym bo to jedno z najważniejszych pytań..
Czego tak naprawdę chcesz.. jakiego zadośćuczynienia, jakie masz potrzeby, pragnienia..
Warto sięgnąć do lektury „5 języków miłości”
Ja jeszcze niedawno nie byłam w stanie określić swoich potrzeb, zadowalałam całe życie innych nie siebie..
Zastanów się dobrze nad tym..
Ściskam Cię ciepło

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 8228
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Zdrada męża - jak się podnieść?

Post autor: Nirwanna » 06 sty 2020, 9:46

Do dałabym do tego jeszcze lekturę "Kiedy przepraszam to za mało": https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4874679 ... to-za-malo
Skrót jest w tym nagraniu: https://www.youtube.com/watch?v=s10Z-kGP3Gc
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

Kłapouszek
Posty: 81
Rejestracja: 03 gru 2019, 14:47
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zdrada męża - jak się podnieść?

Post autor: Kłapouszek » 06 sty 2020, 12:52

Teodoro, bardzo mądre są te słowa o budowaniu mostu nad przepaścią. Mój mąż, mimo że został, często powtarza mi, że na pewno nigdy mu nie wybaczę, jeśli ciagle wracam w rozmowach do niej. Wiem, że chcę z nim być i mu wybaczyć, ale muszę podjąć ogromną pracę nad myślami i lękami, które przychodzą do mnie tak nagle, gdy wydaje już mi się, że jest dobrze.
Teodoro, dziękuję.

Kłapouszek
Posty: 81
Rejestracja: 03 gru 2019, 14:47
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zdrada męża - jak się podnieść?

Post autor: Kłapouszek » 06 sty 2020, 13:07

Kwiatkowa, dziękuję za te wszystkie mądre słowa i za to, że podzieliłaś się ze mną swoim doświadczeniem w grudniu i teraz. Przemyślałam wiele rzeczy i wdrożyłam w życie. Widzę, że mąż się stara, jest bardzo czuły, angażuje się w sprawy, na które wcześniej nie miał czasu lub ochoty, np.ugotowal ryż czy makaron, choć wcześniej sprawy kuchni były mu obce. Niby nic, a jednak dostrzegam to jako staranie się. Niestety, boję się, że zaprzepaszczę to wszystko moimi podejrzeniami, pytaniami czy znowu do niego pisze. Mam wrażenie, że ona po tych dwóch miesiącach ruszyła do natarcia. Po dwóch miesiącach ciszy zaczęła do niego pisać. Wczoraj powiedział mi, że znowu napisała, ale nie wie co, bo od razu wykasował, gdyż nie chce z nią kontaktu. Ale we mnie znowu pojawił się strach. To wynika również z tego, że nie umiem tak na 100% pokochać siebie, jeszcze, choć nad tym pracuję. Tak, jak pisałam wcześniej, zdrada spowodowała u mnie obniżenie poczucia własnej wartości, które i tak nigdy nie było na najwyższym poziomie.
Kwiatkowa, chyba rzeczywiście muszę zadać sobie pytanie, czego oczekuję od niego, gdy już został iwybral bycie z nami. Dziękuję. Ściskam ciepło.

Kwiatkowa
Posty: 93
Rejestracja: 20 wrz 2019, 15:01
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Kobieta

Re: Zdrada męża - jak się podnieść?

Post autor: Kwiatkowa » 06 sty 2020, 13:34

Kochana, nie ma za co.. bardzo się cieszę jeśli to co piszę w jakiś spsób Ci pomaga.
Fajnie, że Twój mąż się tak stara. Widać że kieruje się czynami. Mój robił podobnie. Wszędzie mnie zawoził, przywoził, gotował, kupuje małe prezenty...
Co do kowalskiej... hm nie zgadniesz?
Ta.. eh odezwała się do mnie po 8 m-cach (mimo że ja nigdy się nie odezwałam do niej) śledziła moją rodzinę, dzwoniła domofonem.. eh brak słów
Zmieniłam numer telefonu i doradziłam to mojemu mężowi. Na szczęście to pomogło
Nigdy nie uwierzyłam w to co wypisuje, o nim i o mnie.. bo pomyślałam że tak na prawdę krytykuje nie mnie ale pisze o swoich mankamentach..
Nie poddałam się mimo wszystko..

Znajdź może sobie jakiś sposób na kowalską.. mnie jak nachodzą takie myśli przypominam sobie słowa wygrawerowane na obrączce, pomaga...
Na pewno Ci się uda, trzymam kciuki!
Jeśli potrzebujesz siły to pisz.. dodamy Ci tu mocy.

Kłapouszek
Posty: 81
Rejestracja: 03 gru 2019, 14:47
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Zdrada męża - jak się podnieść?

Post autor: Kłapouszek » 24 lut 2020, 23:37

Kochani, od ostatniej mojej wypowiedzi w tym wątku minęło półtora miesiąca, ale starałam się wypowiadać u innych. Pisałam, że mąż wrócił, chodzimy na terapię, odbudowujemy i.........dziś okazało się, że maż nadal z nią pisze. Przez godzinę wahałam się czy zajrzeć do jego telefonu i zrobiłam to, a tam czułe wyznania z obu stron dziś o 5 rano. Jutro umówieni z jej znajomymi, a mi powiedział, że jedzie do lekarza- miał dwa tygodnie temu wypadek. Powiedziała, że ma być silny i wytrwać, ona jest z nim. Zapytał czy go kocha, bo jeśli tak, to ogarnie wszystko, bo wreszcie zaczyna się uśmiechać. Wreszcie będą mieć wspólny dom, bo to teraz to tylko baza. Zadzwoniłam do niej z jego telefonu, milczała, ale słuchała. Mąż popchnął mnie za to w łazience, widział to syn. Potem pojechałam po córkę, gdy wróciłam, popchnął mnie w błoto, chciał wyrwać telefon, bo mam zdjęcia tych ich wyznań. gdy wstałam, znowu mnie popchnął z całej siły. Wmawiał mi, że tak tylko jej pisał, bo chce odzyskać od niej swoje pieniądze i musi ją podejść a ja niepotrzebnie zajrzałam. Spakowałam mu rzeczy, wszystkie zdjęcia pochowałam. Umówiłam się z prawnikiem. Nie myślę o rozwodzie, a o separacji. On kocha tamta kobietę. Muszę to przyjąć. W czwartek skończyłam odmawiać NP, czułam taki spokój. Choć tydzień temu syn widział, jak maż do niej pisze, ale powiedział, ze ona się odezwała po półtora miesiąca milczenia. Dziś pokazywał, ze ją zablokował i nie może do niego dzwonić ani pisać, a on ......
Brak mi sił.... Dałam mu szansę, powoli wybaczałam, a teraz po przeczytaniu tych wyznań i planów.........
Mąż twierdzi, ze mnie kocha, ze to tylko gra, a ja wiem, że kłamie, cały czas.....
Wyję z bólu.......
nie mogę sobie poradzić....

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 8228
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Zdrada męża - jak się podnieść?

Post autor: Nirwanna » 25 lut 2020, 6:31

Kłapouszku, przytulam, wiem, jak to okrutnie boli.... :cry:
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

nałóg
Posty: 1593
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:30
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: Zdrada męża - jak się podnieść?

Post autor: nałóg » 25 lut 2020, 9:25

Kłapouszek pisze:
24 lut 2020, 23:37
Wyję z bólu.......
nie mogę sobie poradzić....
no cóż..... zostałaś powtórnie bardzo zraniona ....łącznie z przemocą fizyczną. A już zaczynałaś ufać ...... może Ci będzie łatwiej jak sobie wyobrazisz że mąż jest uzależniony i wrócił do czynnego uzależnienia ????

krople rosy
Posty: 331
Rejestracja: 27 lut 2019, 11:59
Płeć: Kobieta

Re: Zdrada męża - jak się podnieść?

Post autor: krople rosy » 25 lut 2020, 10:04

Kłapouszek pisze:
24 lut 2020, 23:37
Mąż twierdzi, ze mnie kocha, ze to tylko gra, a ja wiem, że kłamie, cały czas.....
Wyję z bólu.......
Bardzo mi przykro i też Cię wirtualnie przytulam. Gorsze niż krzywda , upadki i słabości człowieka jest jego kłamstwo bo zaufanie i prawda to fundament głebokiej relacji.
Dodatkowy ból to fakt że podarowane przebaczenie i próba odzyskania zaufania zostały podeptane i nie docenione.
Kłapouszek pisze:
24 lut 2020, 23:37
Spakowałam mu rzeczy,
I co na to mąż?

marylka
Posty: 1075
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Zdrada męża - jak się podnieść?

Post autor: marylka » 25 lut 2020, 14:16

Kłapouszek pisze:
08 gru 2019, 11:29
Od dwóch tygodni podczytuję posty na tym forum i wreszcie znalazłam odwagę, aby opisać moją historię. Cztery tygodnie temu, podczas wyjazdu z okazji 15 rocznicy poznania się, dowiedziałam się o tym, że mąż od 9 miesięcy mnie zdradza (odczytałam wiadomości pełne czułości, jakie do siebie pisali). Mąż przepraszał, obiecał zerwanie kontaktów i zmianę pracy. Jednak po powrocie do domu z wyjazdu stwierdził, że pracę trudno teraz zmienić, więc to nie wchodzi w grę, a zerwanie kontaktów polega na tym, że napisał do niej SMS, że to koniec, ale gdy do niego dzwoniła w sprawach służbowych, oczywiście odebrał. Dużo rozmawialiśmy, przeprosił, wie, że mnie skrzywdził, ale nie wie, czy zostać, czy odejść. Na pytanie, którą z nas kocha, odpowiada, że i ją, i mnie. To wszystko tak bardzo boli, że po tylu latach mój mąż nie wie, kogo wybrać. Stwierdził, że z nią wolał spędzać czas wolny, bo jest moim przeciwieństwem. Czuję się bezwartościowa i pusta. Mamy dwoje dzieci, które o wszystkim wiedzą.
Niestety, pomimo żalu do męża, nadal piorę, gotuję, rano ciepła herbatka i śniadanie. Do wczoraj spanie ( i nie tylko) w jednym łóżku. Zapytałam go znowu wczoraj, czy już się zdecydował, kogo wybiera, a on, że to nie jest takie proste, że ja kocha i musi zapomnieć, ale moje pytania mu tego nie ułatwiają i ciagle mu o niej przypominam.
Dodam, że tydzień temu napisałam do niej, ze zniszczyła nasze małżeństwo, uwodząc mojego męża i zapytałam, jakie ma plany wobec niego. Nic nie odpisała, tylko zadzwoniła do męża, ale nie mógł odebrać, więc napisała, ze go i mnie blokuje na telefonie. A co zrobił mój mąż? Zamiast napisać, że dobrze, bo tez chce zerwać kontakty, to napisał, ze prosi o kontakt!!! Gdy zapytałam, dlaczego, to powiedział, ze chce tylko wiedzieć, co ona teraz czuje po moich SMS.
Wczoraj kazałam mu się wyprowadzić i nie odpisuję na jego wiadomości, które pisze do mnie z wykładów. Nie potrafię poradzić sobie z tym, że mąż nie wie, kogo wybrać. Ona ma tyle zalet, a wady żadnej nie umie wskazać. Taki chodzący ideał. Nawet gdy powiedziałam mu, że gdy on jest teraz w kryzysie, to ona go nie wspiera, powiedział, ze to dlatego, ze ma dużo pracy w grudniu.
Bardzo mi przykro. Naprawde.
Celowo przekleilam Twoj pierwszy post, bo chcialam zwrocic uwage na to, że mąż Cie wciagnał a Ty dalas sie wciagnać w rozmowy o kowalskiej. Co ona czuje jaka ma sytuacje itd itp
Nawet - "nie wie ktora kocha" - to nie jest Twoj problem i nie powinnas takich....zwierzen sluchac. Bo wchodzisz w role jakies terapeutki czy powierniczki
A Ty jestes jego żoną
A żona ma inne miejsce w domu.
Jak sie wciagnal w rozterki sercowe na wlasne życzenie to jego problem.
Żona nigdy nie bedzie terapeuta dla meża - to powiedziala mi moja terapeutka.
Oczywiscie, że bedzie teraz latal z piorkiem wokoł Ciebie bo grunt sie mu pali pod tyłkiem
Przemoc fizyczna dokladnie pokazuje jak Ciebie traktuje. Zrobilas obdukcje albo masz świadkow?
Zachowaj dowody zdrady. Takie przypadki sa znane z kłamstw nawet przed sadem a dowody leżą po Twojej stronie - żebys udowodniła.
Może to czas żebys sobie poukladala i zobaczyla kim i gdzie jestes w tym związku?
Czy chcesz na tym miejscu być?
Wbrew pozorom - to Ty teraz rozdajesz karty i maż ma tego świadomosć. Bo jak sie wszystko wyleje i ujrzy światło dzienne no to bedzie lipa z obrazka idealnego meża i tatusia
Wiec prosze Cie - wyrycz sie do konca i zacznij dzialać - przerażone dzieci na Ciebie czekaja. Ktos musi mieć......rozum w tym zwiazku i padło na Ciebie.
To moje doświadczenie dlatego o tym pisze.
Nie namawiam do niczego innego jak do staniecia w PRAWDZIE przed sama soba. To, że mąż Cie oszukuje to pikus
Pomyśl czy czasem Ty sama siebie nie oszukujesz.
Jak do tego dojdziesz to z Bogiem bedziesz wiedziala co zrobic bos madra i ogarnieta dziewczyna
Nie daj sie tylko złamać i załamac
A bedzie dobrze
Ściskam i pozdrawiam

Chile
Posty: 29
Rejestracja: 17 lut 2020, 14:00
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Zdrada męża - jak się podnieść?

Post autor: Chile » 25 lut 2020, 15:05

marylka pisze:
25 lut 2020, 14:16

Wbrew pozorom - to Ty teraz rozdajesz karty i maż ma tego świadomosć. Bo jak sie wszystko wyleje i ujrzy światło dzienne no to bedzie lipa z obrazka idealnego meża i tatusia
Wiec prosze Cie - wyrycz sie do konca i zacznij dzialać - przerażone dzieci na Ciebie czekaja. Ktos musi mieć......rozum w tym zwiazku i padło na Ciebie.
To moje doświadczenie dlatego o tym pisze.
Nie namawiam do niczego innego jak do staniecia w PRAWDZIE przed sama soba. To, że mąż Cie oszukuje to pikus
Pomyśl czy czasem Ty sama siebie nie oszukujesz.
Jak do tego dojdziesz to z Bogiem bedziesz wiedziala co zrobic bos madra i ogarnieta dziewczyna
Nie daj sie tylko złamać i załamac
Marylko, tylko skąd wziąć na to wszystko siły, kiedy człowiek czuje się znokautowany? Moje doświadczenie mi mówi, że więcej we mnie bezsilności i niemocy, niż nerwów... Chyba się jakoś mocno zablokowałam. Ja też się starałam, wybaczałam, nie rozpamiętywałam, a dostałam w nagrodę to samo - nowe kłamstawa i zdradę.

nałóg
Posty: 1593
Rejestracja: 30 sty 2017, 10:30
Jestem: szczęśliwym mężem
Płeć: Mężczyzna

Re: Zdrada męża - jak się podnieść?

Post autor: nałóg » 25 lut 2020, 16:28

Chile pisze:
25 lut 2020, 15:05
Marylko, tylko skąd wziąć na to wszystko siły, kiedy człowiek czuje się znokautowany? Moje doświadczenie mi mówi, że więcej we mnie bezsilności i niemocy, niż nerwów...
no to jak czujesz się bezsilna to znaczy że zaliczasz swoje "dno" od którego masz szansę się odbić. Bezsilność to stan gdy uznajesz że nie masz wpływu na poczynania męża i tylko Bóg poprzez pozwolenie mężowi na ponoszenie konsekwencji a w efekcie bólu emocjonalnego może zmienić Twojego męża
Chile pisze:
25 lut 2020, 15:05
Ja też się starałam, wybaczałam, nie rozpamiętywałam, a dostałam w nagrodę to samo - nowe kłamstawa i zdradę.

Poczucie skrzywdzenia w wyniku faktycznego skrzywdzenia jest bardzo destrukcyjne. Dasz radę zrobić takaemocjonalna paczkę z męza i wysłać go Bogu??? nich Bóg się z nim "potarmosi".
PD

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość