mąż, żona, zdrada

Powrót to dopiero początek trudnej drogi...

Moderator: Moderatorzy

Złota
Posty: 21
Rejestracja: 06 gru 2017, 15:34
Płeć: Kobieta

Re: mąż, żona, zdrada

Post autor: Złota » 11 gru 2017, 15:03

Muszę wziąć się za siebie, zdrowie przede wszystkim. Od wczoraj mam takie zawroty głowy, nudności, ból głowy. Dziś trochę lepiej nie boli tak mocno jednak zwroty i nudności są. Wizyta u lekarza i objawy wstrząśnienia mózgu.
Jak dojdę do siebie zacznę odmawiać NP.

Angela
Posty: 27
Rejestracja: 31 maja 2017, 1:34
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: mąż, żona, zdrada

Post autor: Angela » 12 gru 2017, 0:50

Kochana Złota
Musisz! pogodzić się z tym, że twój mąż bez terapii się nie zmieni. A twoim obowiązkiem jest chronić dziecko przed uczestniczeniem w scenach przemocy oraz chronić siebie dla dziecka.
Poczytaj uważnie broszurkę i stanowczo przerwij koło przemocy.
poradnik dla osob doswiadczajacych przemocy w rodzinie ,,Wyjscie z cienia" ( szukaj w zakladce: Materially informacyjne) na stronie:
http://www.pcpr.suwalski.pl/pomoc_osobo ... dzinie.php (czyli zapewne to :-) : http://www.pcpr.suwalski.pl/ulotka_pows ... dzinie.pdf - przyp. moderacji)
Lub PRZEMOC W RODZINIE. Poradnik dla osób doznających przemocy w rodzinie ze strony:
http://www.rops.krakow.pl/lewa/publikac ... ki-24.html
Z modlitwą. Angela
Ostatnio zmieniony 12 gru 2017, 6:44 przez Nirwanna, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: poprawiono link

Złota
Posty: 21
Rejestracja: 06 gru 2017, 15:34
Płeć: Kobieta

Re: mąż, żona, zdrada

Post autor: Złota » 12 gru 2017, 15:53

Dziękuję, poczytam.
Rozmawialiśmy trochę przez telefon bojowo na mnie nastawiony, nie ma ani gramu żalu, raczej przepraszam jest z wyrzutem. Rozłączyłam się kiedy kolejny raz nie potrafił poprowadzić rozmowy. Teraz tylko wytrwać w nie dzwonieniu, nie pisaniu.

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 1907
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: mąż, żona, zdrada

Post autor: Nirwanna » 12 gru 2017, 18:11

Złota, udaj się po pomoc na zewnątrz, do ludzi. Inaczej wewnątrz wciąż pozostaniesz ofiarą. Niedzwonienie i niepisanie tego nie zmieni, choć na ten moment to istotna granica.
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

Utka2
Posty: 156
Rejestracja: 29 sty 2017, 22:47
Płeć: Kobieta

Re: mąż, żona, zdrada

Post autor: Utka2 » 12 gru 2017, 23:01

Witaj Złota

A jak skończyła się wizyta na policji? Twój tata poszedł jako świadek? Zaniosłaś dokumenty stwierdzające wstrząs mózu? I przede wszystkim - czy lekarze pozostawili Cię na obserwacji w przypadku stwierdzenia wstrząsu? Czy można dołaczyć takie dokumenty do obdukcji? Laik jestem w tych sprawach, wiec dopytuję.

I przede wszystkim - gdzie Ty teraz mieszkasz?

Utka2
Posty: 156
Rejestracja: 29 sty 2017, 22:47
Płeć: Kobieta

Re: mąż, żona, zdrada

Post autor: Utka2 » 12 gru 2017, 23:03

Były mąż kontrolował mnie na każdym kroku, sprawdzał km w aucie, telefon, robił zdjęcia moich smsów. Potem nimi straszył, miał treści wyrwane z kontekstu. Bardzo często wychodził. Rzadko potrafił przeprosić, raczej stosował obrażanie żeby mnie w ten sposób ukarać.
Rozumiem, że mieszkacie razem mimo rozwodu?

Złota
Posty: 21
Rejestracja: 06 gru 2017, 15:34
Płeć: Kobieta

Re: mąż, żona, zdrada

Post autor: Złota » 13 gru 2017, 15:57

Tak razem bo chciał być ze mną ale czyny jego były zupełnie inne. Komunikacja międzyludzka słabo istniała, rozmawialiśmy tylko o tym co kogo boli albo jechało nudą. On przestał się starać tworzyć miłą normalną atmosferę w domu. Przy nim za samo oddychanie mogłabym dostać. Wystarczyło że złapałam go na kłamstwie i już był atak. Nie mogłam wyrazić swojego niezadowolenia, ale on owszem.
Wstrząśnienie mózgu nie wymagające hospitalizacji, ale głowa dziś pobolewa i zawroty jeszcze są. Może to przez pogodę bo dziś mroźniej.

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 1907
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: mąż, żona, zdrada

Post autor: Nirwanna » 13 gru 2017, 17:57

Złota pisze:
13 gru 2017, 15:57
Wstrząśnienie mózgu nie wymagające hospitalizacji, ale głowa dziś pobolewa i zawroty jeszcze są. Może to przez pogodę bo dziś mroźniej.
Złota, co musi się stać, jak bardzo musi Cię zaboleć, żebyś przemocy postawiła STOP?
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

Złota
Posty: 21
Rejestracja: 06 gru 2017, 15:34
Płeć: Kobieta

Re: mąż, żona, zdrada

Post autor: Złota » 13 gru 2017, 22:53

Tą granicę już przekroczył. Wcześniej wstydziłam się o tym mówić, dziś wie dużo osób. Nie będę ukrywać się, nie ja tu zawiniłam. W ogóle nie wiedzę sensu rozwiązywania problemów za pomocą bo pięści. Dziś czuję się silniejsza, widzę błędy małżeństwa,wiem co ja mogłabym zmienić ale on. .. on nic nie musi..

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 1907
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: mąż, żona, zdrada

Post autor: Nirwanna » 14 gru 2017, 6:52

Złota, właśnie pisałam o tym STOP wewnątrz siebie. Ty na razie jesteś na etapie "co mogłabym zmienić" - może, ale wciąż oglądasz się na męża. Tymczasem STOP przemocy to wewnętrzna granica, którą bezwarunkowo stawiam JUŻ, nie gdybam że mogłabym, tylko robię to.
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

Złota
Posty: 21
Rejestracja: 06 gru 2017, 15:34
Płeć: Kobieta

Re: mąż, żona, zdrada

Post autor: Złota » 18 gru 2017, 17:00

U mnie cisza. Prócz morza łez moich zero telefonów, zero kontaktu. Boli.

Ukasz
Posty: 233
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: mąż, żona, zdrada

Post autor: Ukasz » 18 gru 2017, 22:30

To chyba na razie nawet dobrze? Przecież trudno liczyć na to, że Twój mąż podjął terapię i już coś w niej osiągnął. To jest czas dla Ciebie na wzrastanie, budowanie Twoich granic, okrzepnięcie - a dla niego na refleksję, opamiętanie, decyzję o zmianie i jej realizację. Nie liczyłbym zresztą na to, że on weźmie się na siebie, zanim nie przekona się o Twoich granicach. On zawinił, ale swoją pracę musisz najpierw wykonać sama. Dla siebie i w drugiej kolejności także dla niego, bo on z Twojej strony tego właśnie potrzebuje. Ciszy.

Złota
Posty: 21
Rejestracja: 06 gru 2017, 15:34
Płeć: Kobieta

Re: mąż, żona, zdrada

Post autor: Złota » 19 gru 2017, 9:05

Wydaje mi się, że chce mnie ukarać tą ciszą. Boję się, że zamiast zawalczyć o rodzinę, odbudować odejdzie do innej. Wygasną mu uczucia i nie będzie czego ratować. Jak długo mam czekać aż zreflektuje się eh.

Czarek
Posty: 386
Rejestracja: 30 sty 2017, 8:33
Płeć: Mężczyzna

Re: mąż, żona, zdrada

Post autor: Czarek » 19 gru 2017, 9:59

Złota pisze:
09 gru 2017, 15:21
W poniedziałek zgłoszę sprawę dzielnicowemu i będę domagać się złożenia zeznań.
Napisałaś te słowa 9 grudnia.
Czy zrealizowałaś to co zamierzałaś?
Złota pisze:
19 gru 2017, 9:05
Jak długo mam czekać aż zreflektuje się eh.
A co z Tobą i Twoim zreflektowaniem się?

Poszukałaś grupy wsparcia?
Skorzystałaś z proponowanych Ci na forum form pomocy?

Złota
Posty: 21
Rejestracja: 06 gru 2017, 15:34
Płeć: Kobieta

Re: mąż, żona, zdrada

Post autor: Złota » 19 gru 2017, 12:39

Sprawę zgłosiłam dzielnicowemu, za dwa tygodnie mam zeznawać a ten czad przeznaczyć na wyciszenie.
Jest mi naprawdę ciężko, nie widzieć, nie słyszeć, drugi tydzień mija. Boję się, że stanie się dla mnie obcym człowiekiem, że po drodze zgubię miłość do niego.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości