Zdrada

Powrót to dopiero początek trudnej drogi...

Moderator: Moderatorzy

Mirakulum
Posty: 2190
Rejestracja: 16 sty 2017, 19:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Zdrada

Post autor: Mirakulum » 05 kwie 2018, 21:33

Sama pisze:
04 kwie 2018, 12:40
Czy ktoś z Was zna przepis na to jak wybaczyć sobie?
Może gdyby mi się to udało to i mój Mąż może wybaczyłby mi
zapraszam do Ciechocinka w maju na "sycharkowe" rekolekcje o przebaczeniu

https://ciechocinekmsf.pl/zapisy-weeken ... nia-sychar

Sama
Posty: 16
Rejestracja: 16 mar 2017, 18:15
Płeć: Kobieta

Re: Zdrada

Post autor: Sama » 21 maja 2018, 21:38

Nikt oprócz zahir nie odpowiedział na moje pytanie, pytałam czy można walczyć o odbudowę małżeństwa skoro złamało się przysięgę wierności, czy ten grzech nie dyskwalifikuje nas całkiem z możliwości odratowywania związku?
A jakie zdanie mają Zdradzeni?
Wybacz mi Panie bo zgrzeszyłem

jacek-sychar
Posty: 5212
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Zdrada

Post autor: jacek-sychar » 21 maja 2018, 21:53

Sama

Dlaczego ma dyskwalifikować?
Jeżeli chcesz i się starasz, to wszystko jest możliwe.
U nas najczęściej nasi zdradzający małżonkowie nawet nie myślą, żeby coś próbować ratować.

rak
Posty: 579
Rejestracja: 30 wrz 2017, 13:41
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Zdrada

Post autor: rak » 21 maja 2018, 23:29

Witaj Sama,

jak prosisz, to pozwól jeszcze parę słów ode mnie.
Sama pisze:
21 maja 2018, 21:38
Nikt oprócz zahir nie odpowiedział na moje pytanie, pytałam czy można walczyć o odbudowę małżeństwa skoro złamało się przysięgę wierności, czy ten grzech nie dyskwalifikuje nas całkiem z możliwości odratowywania związku?
A jakie zdanie mają Zdradzeni?
Odpowiem trochę przewrotnie każdy składał przysięgę o swojej wierności, więc od tej osoby zależy, czy chce dotrzymać, czy nie. Zdrada to solidna obsuwka, sporo pracy i bólu z którym się trzeba liczyć, bo szczerze inaczej byłoby to czyste pobłażanie złu, które już się rozlało. Zgadzam się z Zahir, że nie tylko można, ale też trzeba, szczególnie w tym przypadku i szczególnie jak samemu się złamało, bo to też jest jakaś forma zadośćuczyniania i łagodzenia szerszych konsekwencji tego czynu.
Sama pisze:
02 kwie 2018, 21:09
Krótki epizod to nic innego jak kilka spotkań z kowalskim, a może to wcale nie jest tak krótko. To brak rozmowy, zrozumienia, niezaspokojenie potrzeb, doprowadziły do tego.
Nie bagatelizuj tego co się stało. Pytałaś o zdanie zdradzonych. Dla nich to nie jest krótki epizod, kilka spotkań ... Takie ujęcie sprawy rodzi tylko więcej bólu. Ten krótki epizod przekreśla zazwyczaj naście (albo dziesiąt) lat wspólnego życia, podaje wątpliwość wcześniejsze zapewnienia, prawdziwość przeżytych chwil, intymność w związku, itd... A, co do krótkości, to temat względny, rozumiem, że odnosisz się do fizycznych aspektów zdrady, bo psychiczne podchody do niej trwaly pewnie od dłuższego czasu: emocjonalne oddalanie się, osłabianie szacunku do męża, rozbudzanie fantazji, szukanie możliwości, chodźby i w bierny sposób (i to najbardziej boli zdradzonego - fizyczna zdrada jest tylko uwieńczeniem całego procesu odsuwania się i deptania małżeństwa).
Sama pisze:
02 kwie 2018, 21:09
To brak rozmowy, zrozumienia, niezaspokojenie potrzeb, doprowadziły do tego.
Rozumiem, że minęło już kilkanaście lat i trzeba "zamknąć" temat też dla samego siebie. Ale zaniepokoił mnie sposób w jaki po takim czasie "usprawiedliwiasz" swoje zachowanie. Czy oznacza to jak teraz wrócisz i w swoim odczuciu dalej "będziesz cierpiała" na brak zrozumienia, niezaspokojone potrzeby to dalej poszukasz sobie możliwości ich spełnienia poza małżeństwem? Wiesz brak rozmowy, zrozumienia, z perspektywy zdradzonego te rzeczy doprowadzają do kryzysu i często głębokiego, ale nie wymuszają automatycznie zdrady. Ludzie są sobie wierni w naprawdę trudnych sytuacjacjach życiowych (wojny, długotrwałe rozstanie, ciężkie choroby, itd), niezaspokojone potrzeby blado brzmią na tym tkle (a wyolbrzymianie ich i podsycanie poza małżeństwem mogło być też i przyczyną kryzysu jeszcze na długo przed zdradą).

Piszesz, że mąż pewnie mógłby Ci przebaczyć. Doceń to, bo to jest naprawdę dużo dla faceta, ale nie próbuj włożyć mu na barki ciężaru z którym sama się musić uporać. Te "usprawiedliwienia", których się tak trzymasz przez ostatnie naście lat też mogą Ci przeszkadzać w procesie przebaczania. Bo komu masz przebaczyć sobie, czy mężowi, który nie dawał Ci tych wszystkich rzeczy, więc nie miałaś wyboru... Jak nie miałaś wyboru to jak mozesz sobie przebaczyć?
Nieważne jest, gdzie jesteś, ale wszędzie tam, gdzie przyjdzie ci się znaleźć, ważne jest, jak żyjesz - Henri J.M.Nouwen

lena50
Posty: 345
Rejestracja: 17 sie 2017, 0:29
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Zdrada

Post autor: lena50 » 22 maja 2018, 0:14

Czy ktoś z Was zna przepis na to jak wybaczyć sobie?
Może gdyby mi się to udało to i mój Mąż może wybaczyłby mi.
Czy mąż Ci wybaczy ....nie wiem,ale żeby sobie wybaczyć proponuję terapie u psychologa i współpracę z Bogiem.

Swojemu mężowi tak poradziłam(zmusiłam wręcz) i się udało.
Wybaczyłam.
lena50....dawniej lena

lena50
Posty: 345
Rejestracja: 17 sie 2017, 0:29
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Zdrada

Post autor: lena50 » 22 maja 2018, 0:24

Nikt oprócz zahir nie odpowiedział na moje pytanie, pytałam czy można walczyć o odbudowę małżeństwa skoro złamało się przysięgę wierności, czy ten grzech nie dyskwalifikuje nas całkiem z możliwości odratowywania związku?
A jakie zdanie mają Zdradzeni?
Nie tylko można,ale i trzeba.
Niestety,ale czasem bywa tak,że bez profesjonalnej pomocy się nie obędzie.
I tak jest właśnie u Was.
lena50....dawniej lena

zahir
Posty: 76
Rejestracja: 09 lut 2018, 10:29
Płeć: Kobieta

Re: Zdrada

Post autor: zahir » 22 maja 2018, 13:17

Sama a powiedz, czy mąż chciał kiedykolwiek skorzystać z terapii dla was, dla niego? Czy Ty próbowałaś? Wiem, że ktoś czasami może się tak zaprzeć, że i tak nic mu głowy nie wymieni, ale uważam że tacy ludzi: psycholodzy, terapeuci są po coś przecież

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość