Burzenie związku(ów)

Powrót to dopiero początek trudnej drogi...

Moderator: Moderatorzy

Pantop
Posty: 884
Rejestracja: 19 lis 2017, 20:50
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Burzenie związku(ów)

Post autor: Pantop » 10 lut 2018, 16:01

Syn niebawem ma urodziny.
Jest pełnoletni.
Nie odzywa się do mnie, nie odbiera telefonu, nie odpisuje na smsy.
Ostatnie widzenie półtora roku temu.

Może już czas uświadomić go, że ma nowego - zastępczego - tatusia ?

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 2823
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Burzenie związku(ów)

Post autor: Nirwanna » 10 lut 2018, 17:07

Po co?
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

Ukasz
Posty: 465
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Burzenie związku(ów)

Post autor: Ukasz » 10 lut 2018, 17:15

Jak ktoś miałby odpowiedzieć na to pytanie, skoro Ty jeszcze nie opowiedziałeś nam Twojej historii?

renta11
Posty: 214
Rejestracja: 05 lut 2017, 19:20
Płeć: Kobieta

Re: Burzenie związku(ów)

Post autor: renta11 » 10 lut 2018, 18:26

A może zamiast burzyć zaczniesz w końcu budować?

Twój syn nie bez powodu się z Tobą nie spotyka, jest widać bardzo przez Ciebie poraniony (punkt 11 Twojej spowiedzi jest mocno niepokojący i dający dużo do myślenia). Jak w nawróceniu zacznij myśleć inaczej, zupełnie odwrotnie. I tak jak w spowiedzi można zacząć od słowa przepraszam do swojego dziecka. A potem jak w spowiedzi... krytyka, żal za grzechy i zadośćuczynienie. :D

Niezapominajka
Posty: 355
Rejestracja: 06 kwie 2017, 11:07
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Burzenie związku(ów)

Post autor: Niezapominajka » 10 lut 2018, 19:26

No właśnie, dawaj Pantop swoją historię, żebyśmy mieli do czego się odnieść. Piszesz pięknie, poetycko, z posta z testem nawet powiało dobrą literaturą 😉 ale wiesz, dawaj prawdę.

Pantop
Posty: 884
Rejestracja: 19 lis 2017, 20:50
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Burzenie związku(ów)

Post autor: Pantop » 10 lut 2018, 20:11

Do renta11

Są w necie testy po czym rozpoznać uzależnienie.
Zrobiłem sobie na hazard i mi wyszło, że jestem.
Uwaga na boku.
Nigdy nie przegrałem w realu ani złotówki (nie pożyczałem kasy, nie wynosiłem mebli do lombardu).
Nie oznacza to, że nie przegrywałem życia.

Pantop
Posty: 884
Rejestracja: 19 lis 2017, 20:50
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Burzenie związku(ów)

Post autor: Pantop » 10 lut 2018, 20:17

Do: Niezapominajka

Jaką jeszcze prawdę?
To co obciążające podałem aniołowi.
Okoliczności łagodzące?
Nigdy w życiu.
Jeszcze się okaże, że pod skorupą demona drzemie sobie ktoś, kto miał jakieś dobre strony, marzenia, życie w związku..
Nie najmilsi - nie będzie samousprawiedliwień i uników - nie tu.

Niezapominajka
Posty: 355
Rejestracja: 06 kwie 2017, 11:07
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Burzenie związku(ów)

Post autor: Niezapominajka » 10 lut 2018, 20:25

Nie usprawiedliwianie. Po prostu zapodac Twoja historię w całości bez lukru, bo na razie jesteś mistrzem metafor. Jeśli chcesz oczywiście🤗

s zona
Posty: 1088
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Burzenie związku(ów)

Post autor: s zona » 10 lut 2018, 20:32

poddaje do refleksji ...
Kiedy do spowiednika? Kiedy do terapeuty? - o. Jacek Prusak SJ

viewtopic.php?f=16&t=621

lena50
Posty: 267
Rejestracja: 17 sie 2017, 0:29
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Burzenie związku(ów)

Post autor: lena50 » 10 lut 2018, 20:53

Syn niebawem ma urodziny.
Jest pełnoletni.
Nie odzywa się do mnie, nie odbiera telefonu, nie odpisuje na smsy.
Ostatnie widzenie półtora roku temu.
Nie bez powodu.....................
lena50....dawniej lena

Pantop
Posty: 884
Rejestracja: 19 lis 2017, 20:50
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Burzenie związku(ów)

Post autor: Pantop » 10 lut 2018, 21:21

Do: lena50
lena50 pisze:

Syn niebawem ma urodziny.
Jest pełnoletni.
Nie odzywa się do mnie, nie odbiera telefonu, nie odpisuje na smsy.
Ostatnie widzenie półtora roku temu.

Nie bez powodu.....................
Nie bez powodu może się do Ciebie np nie odzywać przez tydzień Twój mąż, jak się srogo pokłócicie.
Jeżeli trwałoby to miesiąc - być może zorientowałabyś się, że coś tu nie gra.
A po roku?...

Ja czyniłem różne kroki w celu NAWIĄZANIA z nim kontaktu.
Zero informacji zwrotnej.

Spróbuj - jeśli łaska - odnieść się w jakikolwiek sposób. Pozytywny/negatywny.
Podsumowanie ,,nie bez powodu,, jest w moim odczuciu ZDECYDOWANIE poniżej Tych możliwości, których próbkę miałem okazję zauważyć w Twoich innych wpisach.

Pozdrawiam

lena50
Posty: 267
Rejestracja: 17 sie 2017, 0:29
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Burzenie związku(ów)

Post autor: lena50 » 10 lut 2018, 21:46

Mogłabym jeszcze pisać ,tłumaczyć ,ale już mi i się nie chce.
lena50....dawniej lena

Pantop
Posty: 884
Rejestracja: 19 lis 2017, 20:50
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Burzenie związku(ów)

Post autor: Pantop » 10 lut 2018, 22:11

Do: lena50

Widzisz - właśnie o to mi chodzi !! - OTRZYMAŁEM INFORMACJĘ ZWROTNĄ.
Od syna nie otrzymuję nic...

s zona
Posty: 1088
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Burzenie związku(ów)

Post autor: s zona » 10 lut 2018, 22:32

Pantop pisze:
10 lut 2018, 22:11
Do: lena50

Widzisz - właśnie o to mi chodzi !! - OTRZYMAŁEM INFORMACJĘ ZWROTNĄ.
Od syna nie otrzymuję nic...
ja nadal nie otrzymalam :lol:

a pisze ,to dlatego ,zebys zastanowil sie .... moze cos przeoczyles ....
co moglo zabolec tego mlodego czlowieka , tez jest honorowy ...
moze widzial jak krzywdzisz jego matke....nwm .. gdybam tak ...
wg mnie dobra recepte na swoj bol dostales od Renty ...
renta11 pisze:
10 lut 2018, 18:26
A może zamiast burzyć zaczniesz w końcu budować?

Twój syn nie bez powodu się z Tobą nie spotyka, jest widać bardzo przez Ciebie poraniony (punkt 11 Twojej spowiedzi jest mocno niepokojący i dający dużo do myślenia). Jak w nawróceniu zacznij myśleć inaczej, zupełnie odwrotnie. I tak jak w spowiedzi można zacząć od słowa przepraszam do swojego dziecka. A potem jak w spowiedzi... krytyka, żal za grzechy i zadośćuczynienie. :D

Pantop
Posty: 884
Rejestracja: 19 lis 2017, 20:50
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Burzenie związku(ów)

Post autor: Pantop » 11 lut 2018, 0:21

Do: s zona

Macie generalnie rację - atak nic nie da.
A czuję się tak jak w czasie zmagań sądowych.
Muszę wymyślić cosik mądrego.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość