moje świadectwo

Wydarzył się cud uzdrowienia małżeństwa, a może tylko maleńki cudzik?...

Moderator: Moderatorzy

Elimelek
Posty: 1
Rejestracja: 12 mar 2017, 13:04
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

moje świadectwo

Post autor: Elimelek » 14 cze 2017, 23:13

Witajcie,
wszedłem dzisiaj na forum, przeglądam, czytam i widzę, .....że nikt nie obchodzi rocznicy sakramentu małżeństwa.
Doprawdy nie wiem jak to się stało, ale ale to właśnie my obchodzimy dzisiaj naszą 20tą rocznicę!!!
Rok temu wylądowaliśmy w Sycharze. Trudno byłoby nazwać naszą sytuację kryzysem, bo to raczej było totalne tąpnięcie, eksplozja, armagedon etc. W zasadzie sytuacja zdawało by się - dla mnie nie ma ratunku - już pozamiatane.
..I to właśnie dzięki Sycharowi zawdzięczam, że moja żona nie wystawiła mnie z domu ( a mogłaby spokojnie to zrobić). W zasadzie cudem było to, że odpowiednia osoba wręczyła jej książkę "Ile warta jest twoja obrączka". Zaraz potem książkę przeczytałem ja.
Od tego się zaczęła przemiana i działa na zasadzie efektu kuli śnieżnej.
Rok czasu to raczej niewiele w stosunku do świadectw innych sycharków, ale dla mnie, już dzisiaj śmiało mogę to stwierdzić: ten rok to jest jak przełożenie dźwigni o 180 stopni:
- krok po kroku eliminuję zło z mojego życia: Pan Bóg wyłączył łaknienie na alkohol - 13-ty miesiąc nie piję i dobrze mi z tym.
Eliminuję z mojego życia kolejne chwasty grzechu które kiedyś głęboko zakorzenione i wzajemnie przeplecione ze sobą przygniatały mnie i powodowały permanentny stan przygnębienia obnażając moją słabość nałogowca.
Najważniejsze jednak jest to, że w moim sercu od wielu miesięcy nie ma już gniewu i złości (przede wszystkim do żony, oraz do wielu ludzi którzy wyrządzili mi krzywdy) w miejsce tego wprowadziła się miłość, przebaczenie i możliwość zdrowego i trzeźwego spojrzenia wstecz na te wszystkie lata mojego kryzysu.
Ten rok, to czas spędzony z wieloma lekturami, przed internetem z księdzem Markiem Dziewieckim i ojcem Adamem Szustakiem.
Zdaję sobie że to jest początek mojej drogi do całkowitej przemiany, bo zły nie odpuszcza i często celnie atakuje mnie i moją rodzinę, ale czuję w sobie radość i niesamowitą moc, że damy radę...
Bóg w swoim miłosierdziu sprawił, że nie upadłem do samego dna i w ostatniej chwili dostałem szansę, której nie zamierzam zmarnować. Ja z tej drogi już nie zbłądzę i mam serce pełne wiary że dla mojej rodziny zaczęło się nowe życie.
Tak mi dopomóż Bóg.
Kochani Bracia i Siostry w Sycharze ! Życzę Wam takiej samej radości w sercu, jakiej ja dzisiaj doświadczam w dniu naszej rocznicy sakramentu małżeństwa.
Szczęść Wam Boże

Elimelek

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 472
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: moje świadectwo

Post autor: Nirwanna » 15 cze 2017, 8:41

Chwała Panu!
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

mare1966
Posty: 143
Rejestracja: 04 lut 2017, 14:58
Płeć: Mężczyzna

Re: moje świadectwo

Post autor: mare1966 » 15 cze 2017, 9:13

.... i żonie !

Pavel
Posty: 259
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:13
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Mężczyzna

Re: moje świadectwo

Post autor: Pavel » 15 cze 2017, 11:44

Chwała Panu!!!

GosiaH
Posty: 137
Rejestracja: 12 gru 2016, 20:35
Płeć: Kobieta

Re: moje świadectwo

Post autor: GosiaH » 15 cze 2017, 15:03

Chwała Panu!

Elimelek, i dla mnie Sychar był (jest) liną ratunkową.
Pomodlę się za Wasze małżeństwo
Z Bogiem!

inga
Posty: 138
Rejestracja: 15 kwie 2017, 9:28
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: moje świadectwo

Post autor: inga » 15 cze 2017, 17:05

to niesamowite kiedy rodzimy się na nowo..

Chwała Panu!

i wielu łask dla Was!

Awatar użytkownika
Dana
Posty: 7
Rejestracja: 08 maja 2017, 22:19
Płeć: Kobieta

Re: moje świadectwo

Post autor: Dana » 15 cze 2017, 22:43

Dziękuję za Twoje świadectwo. Przywraca mi wiarę, ze można się zmienić ,walczyć i wygrywać!!
Chwała Panu!
"Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii. Czy jego miłość obmyśliła coś jeszcze piękniejszego? Skoro jest Chlebem i my bądźmy chlebem. Skąpy jest ten, kto nie jest jak On."(św.Brat Albert)

UŚPIONY
Posty: 1
Rejestracja: 01 lut 2017, 16:06
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: moje świadectwo

Post autor: UŚPIONY » 26 cze 2017, 17:01

Chwała Panu Wszechmogącemu. Z Nim wszystko jest możliwe i w Nim wszystko jest.

"Siedem razy na dzień upadam.
Siedem razy na dzień powstaję.
Przegrywam walkę , kiedy się poddaję"

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość