Wróciłam z sentymnentu

Wydarzył się cud uzdrowienia małżeństwa, a może tylko maleńki cudzik?...

Moderator: Moderatorzy

lena50
Posty: 465
Rejestracja: 17 sie 2017, 0:29
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Wróciłam z sentymnentu

Post autor: lena50 » 02 paź 2022, 20:45

Witajcie.Nie wiem gdzie umiescić post....najwyzej przeniesiecie.
Pojawiłam sie tu chyba w 2006 roku,rozżalona z depresją ,bez sił do życia.
Mąz zdradzacz .
Naprawa trwała kilka lat,było ciężko....bardzo.
Dziś wciaż jesteśmy razem,bywaja spięcia,ale radze sobie.
Zycie po zdradzie jest możliwe i może być fajne,ale to zależy tylko od nas samych.
lena50....dawniej lena

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 12069
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Wróciłam z sentymnentu

Post autor: Nirwanna » 02 paź 2022, 21:52

Witaj, leno, ponownie :-)

Przenieśliśmy do działu Świadectwa :-)
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość