Stwierdzenie nieważności małżeństwa, gdy małżonka kłamie

Co o nierozerwalności sakramentalnego małżeństwa mówią Biblia, Katechizm, dokumenty papieskie...

Moderator: Moderatorzy

Zepsuty13
Posty: 236
Rejestracja: 16 lip 2018, 0:49
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Stwierdzenie nieważności małżeństwa, gdy małżonka kłamie

Post autor: Zepsuty13 »

Nirwanna pisze: 20 wrz 2018, 6:47 Marcin, w liście zerty jest "nie schodź z raz obranej drogi".
Więc może nie kombinuj. Bo już zaczynasz manipulować sobą. I takie myślenie świadczy o nawrocie myślenia nałogowego.
Wracaj do trzeźwości i przyjrzyj się temu.
Nirwanno,
Jestem cały czas w trzeźwości, tak po amerykańsku " on my way" ;) (moderacja: on my way - ang. "jestem w drodze" lub "na mojej drodze")
Za dużo mam do przeżycia, żeby się nie naprawiać.
Ostatnio zmieniony 20 wrz 2018, 9:47 przez Anonymous, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: dodano tłumaczenie
Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 13316
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Stwierdzenie nieważności małżeństwa, gdy małżonka kłamie

Post autor: Nirwanna »

Zepsuty13 pisze: 20 wrz 2018, 9:35
Nirwanna pisze: 20 wrz 2018, 6:47 Marcin, w liście zerty jest "nie schodź z raz obranej drogi".
Więc może nie kombinuj. Bo już zaczynasz manipulować sobą. I takie myślenie świadczy o nawrocie myślenia nałogowego.
Wracaj do trzeźwości i przyjrzyj się temu.
Nirwanno,
Jestem cały czas w trzeźwości, tak po amerykańsku " on my way" ;) (moderacja: on my way - ang. "jestem w drodze" lub "na mojej drodze")
Za dużo mam do przeżycia, żeby się nie naprawiać.
Marcinie, doceniam Twoje dobre chęci, jednak one same bardzo nie wystarczają. I o trzeźwości pisząc nie mówię, że poszedłeś zagrać, tylko o tym, że nawrót do nałogu odbywa się bardzo cichcem chyłkiem, a zaczyna się właśnie od pełzającej zmiany myślenia, od manipulowania samym sobą, i samemu się tego nie widzi. Potrzebne jest lustro w postaci drugiego człowieka - terapeuty i/lub podobnego nałogowca, który zna mechanizm od podszewki, i szybciej zauważy i Ci go wytknie, niż Ty sam u siebie to zrobisz.
Po prostu się temu przyjrzyj. Najlepiej z kimś.
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II
ODPOWIEDZ