Echo Słowa

Pomogła Ci jakaś modlitwa? Któryś ze Świętych jest Ci szczególnie bliski?...

Moderator: Moderatorzy

Ukasz
Posty: 2641
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 01 cze 2020, 10:09

https://www.paulus.org.pl/czytania
https://brewiarz.pl/vi_20/0106p/czyt.php3
Dziś różnice są duże, nawet w liczbie czytań, zresztą również wersji podstawowej są dwa czytania na początek do wyboru – wziąłem to drugie, bo bardziej wiąże się z Ewangelią.
PIERWSZE CZYTANIE (Dz 1, 12-14)

Uczniowie trwali na modlitwie z Maryją, Matką Jezusa

Czytanie z Dziejów Apostolskich

Gdy Jezus został wzięty do nieba, apostołowie wrócili do Jeruzalem z góry zwanej Oliwną, która jest blisko Jeruzalem, w odległości drogi szabatowej.
Przybywszy tam, weszli do sali na górze i przebywali w niej: Piotr i Jan, i Jakub, i Andrzej, Filip i Tomasz, Bartłomiej i Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Szymon Gorliwy, i Juda, brat Jakuba. Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, z Maryją, Matką Jezusa, i z braćmi Jego.
Oto słowo Boże.
PSALM RESPONSORYJNY (Ps 87,1-3.5-6)

Refren: 1. Głoszą o tobie rzeczy pełne chwały
2. Gród Jego wznosi się na świętych górach: *
umiłował Pan bramy Syjonu
bardziej niż wszystkie namioty Jakuba. *
Wspaniałe rzeczy głoszą o tobie, miasto Boże.

O Syjonie powiedzą: „Każdy człowiek narodził się na nim, *
a Najwyższy sam go umacnia”.
Pan zapisuje w księdze ludów: *
„Oni się tam narodzili”.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Łk 1,28)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Szczęśliwa Dziewico, która porodziłaś Pana,
błogosławiona Matko Kościoła,
Ty strzeżesz w nas Ducha Twojego Syna, Jezusa Chrystusa.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja
EWANGELIA (J 19,25-27)

Oto Matka twoja

Słowa Ewangelii według świętego Jana.

Obok krzyża Jezusa stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena.
Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: „Niewiasto, oto syn Twój”. Następnie rzekł do ucznia: „Oto Matka twoja”.
I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.
Potem Jezus, świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: «Pragnę». Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę nasączoną octem i do ust Mu podano. A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: «Dokonało się!»
I skłoniwszy głowę, oddał ducha.
Ponieważ był to dzień Przygotowania, aby zatem ciała nie pozostawały na krzyżu w szabat – ów bowiem dzień szabatu był wielkim świętem – Żydzi prosili Piłata, żeby ukrzyżowanym połamano golenie i usunięto ich ciała.
Przyszli więc żołnierze i połamali golenie tak pierwszemu, jak i drugiemu, którzy z Jezusem byli ukrzyżowani. Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok, a natychmiast wypłynęła krew i woda.
Oto słowo Pańskie.
Dzisiejsze święto jest przedłużeniem wczorajszego: czciliśmy Zesłanie Ducha Świętego również jako święta narodzin Kościoła: „zapowiedziany w figurach już od początku świata, cudownie przygotowany w historii narodu izraelskiego i w Starym Przymierzu, założony <w czasach ostatecznych>, został ukazany przez wylanie Ducha, a osiągnie swoje wypełnienie w chwale na końcu wieków” (KKK 759). Teraz rozważmy to wydarzenie patrząc również na Maryję i jej rolę. Liturgia stawia nam przed oczy scenę Golgoty ograniczoną dwoma momentami: testamentem z krzyża i obrazem krwi i wody z boku Chrystusa - albowiem z boku umierającego na krzyżu Chrystusa zrodził się przedziwny sakrament całego Kościoła (KKK 766). Maryja była w obu momentach, przebicia boku jej Syna i zesłania Ducha. W obu chwilach nie była sama. Co ciekawe, w obu czytamy najpierw swego rodzaju listę obecności, pod krzyżem są to kobiety, w wieczerniku mężczyźni, a zaraz potem dowiadujemy się, że ona nie jest pełna, bo jednak były jeszcze inne osoby: pod krzyżem umiłowany uczeń, a w sali niewiasty z Maryją, Matką Jezusa, i z braćmi Jego. W obu mamy rodzinę: na Golgocie Maryja jest ze swoją siostrą, w wieczerniku również z dalszymi krewnymi swoimi i Jezusa.
Mimo to do zrozumienia godności Maryi jako matki Kościoła nie wystarcza sama jej obecność w obu tych momentach. Kluczowe są również słowa Jezusa z krzyża - oto syn twój, oto matka twoja - i odpowiedź Jana i Maryi: uczeń wziął ją do siebie. Zostali wezwani do zupełnie szczególnej więzi i zaakceptowali to czynem. To macierzyństwo i synostwo rozumiem (a raczej próbuję zrozumieć) jednocześnie dosłownie i symbolicznie. Są to więzy rodzinne – więzy krwi, krewniacze, ale powstałe nie przez fizjologię, lecz przez Bożą decyzję i jej akceptację aktem ludzkiej woli. Jednocześnie jest to relacja dwóch osób, a nie tylko udział w szerszej wspólnocie, która przecież również była tam obecna.
Kościół jest zbudowany na bezpośredniej relacji między dwoma osobami. Mój udział w Kościele wyraża się moją miłością do konkretnej osoby. Więzią, która powstaje z Bożego wezwania, nabiera kształtu przez moją akceptację, wyrażoną czynem, a nie tylko słowem, i jest nieodwołalna. Tak, jak nie mogę przestać być synem mojej mamy ani ojcem mojego syna. Tak, jak moja relacja z Bogiem jest przede wszystkim relacją dziecko – rodzic, osobistą, twarzą w twarz, niesymetryczną, nierozerwalną. I wymagającą również innych relacji, w tym dobrego przeżywania mojego ludzkiego synostwa, ojcostwa, małżeństwa. Wspólnota zbudowana jest z takich więzi, bez nich nie istnieje. Tych między każdym człowiekiem a Bogiem i tych między ludźmi. Bez nich nie ma Kościoła.
Mam ogromną trudność w takim patrzeniu na Maryję, jakie widzę wokół mnie w Kościele. Jednocześnie przywołane dzisiaj sceny pomagają mi się do tego zbliżyć. Wciąż nie wiem, jak rozumieć testament z krzyża i jego odniesienie do mnie, ale czuję, że nie da się bez niego pojąć istoty Kościoła.

Ukasz
Posty: 2641
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 02 cze 2020, 8:32

https://www.paulus.org.pl/czytania
PIERWSZE CZYTANIE (2 P 3,12-15a.17-18)

Oczekujemy nowego nieba i nowej ziemi

Czytanie z Drugiego listu świętego Piotra Apostoła.

Najmilsi:
Oczekujecie i staracie się przyspieszyć przyjście dnia Bożego, który sprawi, że niebo zapalone pójdzie na zagładę, a gwiazdy w ogniu się rozsypią. Oczekujemy jednak, według obietnicy, nowego nieba i nowej ziemi, w których będzie mieszkała sprawiedliwość.
Dlatego, umiłowani, oczekując tego, starajcie się, aby On was zastał bez plamy i skazy, w pokoju, a cierpliwość Pana naszego uważajcie za zbawienną.
Wy zatem, umiłowani, wiedząc o tym wcześniej, strzeżcie się, abyście dając się uwieść błędom tych, którzy nie szanują praw Bożych, własnej stałości nie doprowadzili do upadku. Wzrastajcie zaś w łasce i poznaniu Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. Jemu chwała zarówno teraz, jak i do dnia wieczności. Amen.

Oto słowo Boże


PSALM RESPONSORYJNY (Ps 90,1-2.3-4.10.14 i 16)

Refren: Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką.

Panie, Ty dla nas byłeś ucieczką *
z pokolenia na pokolenie.
Zanim narodziły się góry, *
nim powstał świat i ziemia,

Obracasz w proch człowieka *
i mówisz: „Wracajcie synowie ludzcy”.
Bo tysiąc lat w Twoich oczach +
jest jak wczorajszy dzień, który minął, *
albo straż nocna.

Miarą naszego życia jest lat siedemdziesiąt, *
osiemdziesiąt, gdy jesteśmy mocni.
A większość z nich to trud i marność, *
bo szybko mijają, my zaś odlatujemy.

Nasyć nas o świcie swoją łaską, *
abyśmy przez wszystkie dni nasze mogli się radować i cieszyć.
Niech sługom Twoim ukaże się Twe dzieło, *
a Twoja chwała nad ich synami.


ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Ef 1,17-18)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Niech Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa
przemknie nasze serca swoim światłem,
abyśmy wiedzieli, czym jest nadzieja naszego powołania.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.


EWANGELIA (Mk 12,13-17)

Podatek należny Cezarowi

Słowa Ewangelii według świętego Marka.

Uczeni w Piśmie i starsi posłali do Jezusa kilku faryzeuszów i zwolenników Heroda, którzy mieli podchwycić Go w mowie. Ci przyszli i rzekli do Niego: „Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i na nikim Ci nie zależy. Bo nie oglądasz się na osobę ludzką, lecz drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Czy wolno płacić podatek Cezarowi, czy nie? Mamy płacić czy nie płacić?”
Lecz On poznał ich obłudę i rzekł do nich: „Czemu Mnie wystawiacie na próbę? Przynieście Mi denara, chcę zobaczyć”. Przynieśli, a On ich zapytał: „Czyj jest ten obraz i napis?”
Odpowiedzieli Mu: „Cezara”.
Wówczas Jezus rzekł do nich: „Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga”. I byli pełni podziwu dla Niego.

Oto słowo Pańskie
Chciałbym już odejść do Niego. Choć nauczyłem się już żyć sam i przyjmować radość, którą przynoszą kolejne dni, nic mnie tu nie trzyma. Mam poczucie, że nie ma tu już nic takiego, co czeka tylko na mnie. Że wszyscy sobie dobrze poradzą beze mnie. To chyba w sumie dobre, widzę w tym jakieś granice mojej pychy. Z drugiej nie cenię sobie własnego życia. Najchętniej bym je oddał, zamiast przeżywać dobrze do końca. I o tym są dla mnie dzisiejsze czytania.
Psalm pomaga mi spojrzeć na czas przede mną z dystansem. Ile czasu mi tu jeszcze zostało? Dziesiątki lat czy chwila? Bóg inaczej mierzy ten czas. Nie jest mu obojętny ciężar każdego dnia człowieka, tylko zaprasza mnie do przeżywania każdego dnia od nowa i bez martwienia się następnym. Jak długo będę jeszcze dźwigać ciężar tego świata? Dzisiaj tylko jeden dzień.
Św. Piotr wręcz zachęca do tęsknoty za ostatnim dniem, kiedy już to wszystko przeminie – a jednocześnie do wdzięczności Bogu za Jego cierpliwość, za to, że moje życie tutaj wciąż trwa. Tęsknić i dziękować za to, że wciąż tęsknię.
Zastanawiam się, czy przerażający obraz zagłady nieba i gwiazd może odnosić się tylko do Dnia Ostatecznego, który dla mnie przyjdzie w chwili mojej śmierci. A może to jest jednocześnie alegoria zawalenia się świata moich wyobrażeń i oczekiwań? Świat mi się zawalił... Tak myślałem, nie byłem w tym sam. To było po coś, rzeczywiście wydaje mi się, że mnie bardzo oczyściło doprowadziło bliżej Pana. Więc wcześniej powinienem za tym tęsknić? Teraz znów może mi się zawalić wszystko i tego też mam pragnąć? Chyba nie...
Raczej oddawać każdego dnia temu światu wszystko, co jest jego, a Bogu to, co należy do Niego. Uczyć się tego rozróżnienia. Rozeznawać nadzieję mojego powołania.

Ukasz
Posty: 2641
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 03 cze 2020, 7:53

https://www.paulus.org.pl/czytania
PIERWSZE CZYTANIE (2 Tm 1,1-3.6-12)

Rozpal na nowo charyzmat Boży

Początek Drugiego listu świętego Pawła Apostoła do Tymoteusza.

Paweł, z woli Boga apostoł Chrystusa Jezusa, posłany dla głoszenia życia obiecanego w Chrystusie Jezusie, do Tymoteusza, swego umiłowanego dziecka. Łaska, miłosierdzie, pokój od Boga Ojca i Chrystusa Jezusa, naszego Pana.
Dziękuję Bogu, któremu służę jak moi przodkowie z czystym sumieniem, gdy zachowuję nieprzerwaną pamięć o tobie w moich modlitwach. W nocy i we dnie pragnę cię zobaczyć.
Z tej właśnie przyczyny przypominam ci, abyś rozpalił na nowo charyzmat Boży, który jest w tobie przez włożenie moich rąk. Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia. Nie wstydź się zatem świadectwa Pana naszego ani mnie, Jego więźnia, lecz weź udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii według mocy Boga. On nas wybawił i wezwał świętym wezwaniem nie na podstawie naszych czynów, lecz stosownie do własnego postanowienia i łaski, która nam dana została w Chrystusie Jezusie przed wiecznymi czasami.
Ukazana zaś została ona teraz przez pojawienie się naszego Zbawiciela, Chrystusa Jezusa, który przezwyciężył śmierć, a na życie i nieśmiertelność rzucił światło przez Ewangelię, której głosicielem, apostołem i .nauczycielem ja zostałem ustanowiony.
Z tej właśnie przyczyny znoszę i to obecne cierpienie, ale za ujmę sobie tego nie poczytuję, bo wiem, komu uwierzyłem, i pewien jestem, że mocen jest ustrzec mój depozyt aż do owego dnia.

Oto słowo Boże.


PSALM RESPONSORYJNY (Ps 123,1-2a.2bcd)

Refren:Do Ciebie, Boże, wznoszę moje oczy.

Do Ciebie wznoszę oczy, *
który mieszkasz w niebie.
Jak oczy sług są zwrócone *
na ręce ich panów.

Jak oczy służebnicy *
na ręce jej pani,
tak oczy nasze ku Panu, Bogu naszemu, *
dopóki się nie zmiłuje nad nami.


ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (2 Tm 1,10b)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Nasz Zbawiciel Jezus Chrystus śmierć zwyciężył,
a na życie rzucił światło przez Ewangelię.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.


EWANGELIA (Mk 12,18-27)

Zmartwychwstanie umarłych

Słowa Ewangelii według świętego Marka.

Przyszli do Jezusa saduceusze, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: „Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: «Jeśli umrze czyjś brat i pozostawi żonę, a nie zostawi dziecka, niech jego brat weźmie ją za żonę i wzbudzi potomstwo swemu bratu».
Otóż było siedmiu braci. Pierwszy wziął żonę i umierając, nie zostawił potomstwa. Drugi ją wziął i też umarł bez potomstwa, tak samo trzeci. I siedmiu ich nie zostawiło potomstwa. W końcu po wszystkich umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc, gdy powstaną, którego z nich będzie żoną? Bo siedmiu miało ją za żonę”.
Jezus im rzekł: „Czyż nie dlatego jesteście w błędzie, że nie rozumiecie Pisma ani mocy Bożej ? Gdy bowiem powstaną z martwych, nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, ale będą jak aniołowie w niebie. Co zaś dotyczy umarłych, że zmartwychwstaną, czyż nie czytaliście w księdze Mojżesza, tam gdzie mowa o krzaku, jak Bóg powiedział do Mojżesza: «Ja jestem Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba». Nie jest On Bogiem umarłych, lecz żywych. Jesteście w wielkim błędzie”.

Oto słowo Pańskie
Odbieram dzisiejsze czytania znów jako głosy o relacji. Św. Paweł podkreśla łączność w wierze ze swoimi przodkami. Pielęgnuje to, co otrzymał od swoich rodziców, a oni od swoich. To nie jedyna droga. On sam stał się ojcem nie przez spłodzenie potomka, lecz przez nałożenie rąk, umiłowanie, wytrwałą modlitwę i żywe uczucia. Tęsknotę.
Psalm pokazuje więź między człowiekiem a Bogiem: oczy zwrócone na Niego z nadzieją, która nie zawodzi.
Prawo lewiratu, o którym wspominają sadyceusze, brzmi dla nas bardzo obco. Narzuca dwojgu ludzi małżeństwo, którego może nie chcieć żadne z nich. Dobrze, że to już nie obowiązuje. Warto jednak spojrzeć na nie także z innej strony. Więź tej kobiety z jej mężem sięga poza śmierć. Więź braterska sięga poza śmierć. Brat poświęca swoje życie temu, żeby dokonało się najważniejsze wedle ówczesnych wyobrażeń powołanie człowieka: przekazanie życia.
Jezus przypomina sadyceuszom, że Ten, w którego wierzą, jest Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba. Każdego z nich osobno. Jest tym, który trwa w żywej relacji z nimi. Jest Bogiem żywych – żywego Abrahama, Izaaka, Jakuba. Relacja między nimi a Bogiem, ukształtowana za ich życia, trwa, więcej, właśnie w tym wiecznym teraz osiąga swoją pełnię. Jest realizacją nadziei, z którą patrzyli ku Niemu jak słudzy na ręce swego pana. Śmierć tego nie przerwała, bo Chrystus zwyciężył śmierć. My o tym wiemy, bo na nasze życie rzucił światło Dobrej Nowiny.
Nie wiem, jak będzie po tamtej stronie. Dziwię się jednak trochę, jak słyszę opinie o tym, że wszystkie więzi zadzierzgnięte między ludźmi na ziemi tam będą uchylone i każdy do nieba wchodzi sam. Wiem, że to wszystko będzie zupełnie inne, i bardzo jestem ciekaw, jakie.

Monti
Posty: 708
Rejestracja: 21 mar 2018, 18:14
Płeć: Mężczyzna

Re: Echo Słowa

Post autor: Monti » 03 cze 2020, 8:23

Dla mnie wczorajsza Ewangelia przekłada się na konkretne problemy praktyczne.
Sytuacja pierwsza: Buduję dom, koszty znacząco przekraczają wcześniejsze założenia. Kupuję np. beton na fundament. Na moje pytanie, ile kosztuje interesująca mnie ilość, sprzedawca odpowiada: z "papierem" tyle i tyle, a bez - tyle.
Sytuacja odwrotna: prowadzę działalność, przychodzi klient, mówię mu, że usługa kosztuje tyle i tyle + VAT. Na to klient: panie, ale ja nie chcę żadnego paragonu.
Sytuacja trzecia: ojciec czwórki dzieci słyszy: jest kryzys, nie stać mnie na ZUS i podatki, od przyszłego miesiąca pracujesz "na czarno" albo szukaj innej roboty.
Sytuacja czwarta: panie doktorze,potrzebuję zwolnienie na dziecko. Nie jest chore, ale szkoły pozamykane i nie mam z kim go zostawić.

Z takimi dylematami mierzymy się w życiu. Mam wrażenie, że ta Ewangelia, ani nauka Kościoła nie dają jednoznacznej odpowiedzi.

Ukasz
Posty: 2641
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 04 cze 2020, 8:43

Też mam wrażenie, że wczorajsza Ewangelia nie jest o tym. I że nawet pojmowana jako całość i wzbogacona nauką Kościoła nie daje jednoznacznej, gotowej odpowiedzi na każdą życiową sytuację. Dla mnie dostarcza jednak wskazówek, jak szukać. Nie zastępuje sumienia i to chyba dobrze.

https://www.paulus.org.pl/czytania
PIERWSZE CZYTANIE (Rdz 22,9-18)

Ofiara Abrahama

Czytanie z Księgi Rodzaju.

Gdy Abraham i Izaak przyszli na to miejsce, które Bóg wskazał, Abraham zbudował tam ołtarz, ułożył na nim drwa i związawszy syna swego Izaaka położył go na tych drwach na ołtarzu. Potem Abraham sięgnął ręką po nóż, aby zabić swego syna.
Ale wtedy Anioł Pański zawołał na niego z nieba i rzekł: «Abrahamie, Abrahamie!» A on rzekł: «Oto jestem». Anioł powiedział mu: «Nie podnoś ręki na chłopca i nie czyń mu nic złego! Teraz poznałem, że boisz się Boga, bo nie odmówiłeś Mi nawet twego jedynego syna». Abraham, obejrzawszy się poza siebie, spostrzegł barana uwikłanego rogami w zaroślach. Poszedł więc, wziął barana i złożył w ofierze całopalnej zamiast swego syna. I dał Abraham miejscu temu nazwę „Pan widzi”. Stąd to mówi się dzisiaj: «Na wzgórzu Pan się ukazuje».
Po czym Anioł Pański przemówił głośno z nieba do Abrahama po raz drugi: «Przysięgam na siebie, wyrocznia Pana, że ponieważ uczyniłeś to, a nie oszczędziłeś syna twego jedynego, będę ci błogosławił i dam ci potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka piasku na wybrzeżu morza; potomkowie twoi zdobędą warownie swych nieprzyjaciół. Wszystkie ludy ziemi będą sobie życzyć szczęścia takiego, jakie jest udziałem twego potomstwa, dlatego że usłuchałeś mego rozkazu».

Oto słowo Boże.


Albo:

PIERWSZE CZYTANIE (Hbr 10,4-10)

Chrystus przychodzi pełnić wolę Ojca

Czytanie z Listu do Hebrajczyków.

Bracia:
Niemożliwe jest bowiem, aby krew cielców i kozłów usuwała grzechy.
Przeto przychodząc na świat, mówi: «Ofiary ani daru nie chciałeś, aleś Mi utworzył ciało; całopalenia i ofiary za grzech nie podobały się Tobie. Wtedy rzekłem: Oto idę - w zwoju księgi napisano o Mnie - abym spełniał wolę Twoją, Boże».
Wyżej powiedział: «Ofiar, darów, całopaleń i ofiar za grzech nie chciałeś i nie podobały się Tobie», choć składa się je na podstawie Prawa. Następnie powiedział: «Oto idę, abym spełniał wolę Twoją». Usuwa jedną ofiarę, aby ustanowić inną. Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze.

Oto słowo Boże.


PSALM RESPONSORYJNY (Ps 40 (39),7-8a.8b-9.10-11b.17)

Refren: Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę.

Nie chciałeś ofiary krwawej ani płodów ziemi, *
lecz otworzyłeś mi uszy.
nie żądałeś całopalenia i ofiary za grzechy *
Wtedy powiedziałem: «Oto przychodzę.

W zwoju księgi jest o mnie napisane: *
Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże,
a Twoje prawo *
mieszka w moim sercu».

Głosiłem Twą sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu +
I nie powściągałem warg moich, *
o czym Ty wiesz, Panie.
Sprawiedliwości Twojej nie kryłem w głębi serca. *
Głosiłem Twoją wierność i pomoc.

Niech się radują i weselą w Tobie *
Wszyscy, którzy Ciebie szukają,
A ci, którzy pragną Twojej pomocy, *
Niech zawsze mówią: «Pan jest wielki».


ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Flp 2,8-9)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Dla nas Chrystus stał się posłuszny aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej.
Dlatego Bóg wywyższył Go nad wszystko i darował Mu imię ponad wszelkie imię.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.


EWANGELIA (Mt 26,36-42)

Smutna jest dusza moja aż do śmierci

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza.

Jezus z uczniami przyszedł do posiadłości zwanej Getsemani i rzekł do uczniów: «Usiądźcie tu, Ja tymczasem odejdę tam i się pomodlę». Wziąwszy z sobą Piotra i dwóch synów Zebedeusza, począł się smucić i odczuwać trwogę. Wtedy rzekł do nich: «Smutna jest dusza moja aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie ze Mną!»
I odszedłszy nieco dalej, upadł na twarz i modlił się tymi słowami: «Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich! Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty niech się stanie».
Potem przyszedł do uczniów i zastał ich śpiących. Rzekł więc do Piotra: «Tak oto nie mogliście jednej godziny czuwać ze Mną? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe».
Powtórnie odszedł i tak się modlił: «Ojcze mój, jeśli nie może ominąć Mnie ten kielich, i muszę go wypić, niech się stanie wola Twoja!»

Oto słowo Pańskie
Czasem jest tak, że lektura czytań daje mi nie poczucie powiększenia mojej wiedzy czy zrozumienia, lecz coś wręcz przeciwnego. Odziera za złudzenia, że coś udało mi się choć trochę pojąć. Tak jest dzisiaj i to bardzo mocno.
Zwykle w przypadku dwóch czytań do wyboru wklejałem tu jedno. Tym razem wolałem dać obydwa warianty, ponieważ ich zgodność jeszcze silniej uwydatnia główną nić przewodnią wszystkich tekstów.
Jest nią posłuszeństwo.
Nie jest nią ofiara. Ona jest ukazana w opozycji do posłuszeństwa i jedynie po to, aby wyraźniej podkreślić, że nie o nią chodzi, tylko o poddanie się woli Bożej. Abraham nie złożył swego syna w ofierze – on „tylko” okazał posłuszeństwo. Ofiar nie chciałeś i nie podobały się Tobie – oto idę, abym spełniał wolę Twoją. Nie chciałeś ofiary – wtedy powiedziałem: Oto przychodzę, radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże. Dla nas Chrystus stał się posłuszny aż do śmierci i dlatego Bóg wywyższył Go nad wszystko. Nie jak Ja chcę, ale jak Ty niech się stanie, niech się stanie wola Twoja!
Tym, co jest ofiarowane, jest moja wola. To jedyna ofiara, jakiej Bóg oczekuje od kapłana, to jest istota kapłaństwa. Kapłaństwa Chrystusowego i kapłaństwa powszechnego. Nie mam pojęcia, jak tu się mieści kapłaństwo sakramentalne, na czym z tej perspektywy polega jego wyjątkowość. Celibat jedynie zaciemnia mi ten obraz, bo daje pozorną odpowiedź, a nie należy do istoty kapłaństwa. Są w Kościele kapłani związani sakramentalnym związkiem małżeńskim (pierwsze tysiąc lat historii Kościoła, grekokatoliccy, tysiące kapłanów po konwersji z anglikanizmu itd.), a sam celibat nie czyni nikogo kapłanem.
Widzę swój udział w kapłaństwie, którego fundamentem jest posłuszeństwo, ofiarowanie mojej woli. Ktoś mnie opasuje i prowadzi tam, gdzie nie chcę (J 21, 18), a zarazem chcę, żeby się działa Jego wola, nie moja. A przynajmniej chcę tak chcieć.
Kapłaństwo sakramentalne, którego tajemnicę mam dziś szczególnie świętować, stało się teraz dla mnie jeszcze mniej zrozumiałe niż dotąd. Jezus zabiera mnie tutaj, do ogrodu Getsemani, ale każe pozostać w pewnym oddaleniu, nie pozwala mi być świadkiem Jego intymnej rozmowy z Ojcem. Zostawia jasne i zrozumiałe polecenia: czuwaj i módl się. Mam towarzyszyć na czuwaniu Jemu, Arcykapłanowi, na modlitwie, widząc i akceptując Jego samotność i własne odsunięcie.

Ukasz
Posty: 2641
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 05 cze 2020, 10:27

https://brewiarz.pl/vi_20/0506p/czyt.php3
PIERWSZE CZYTANIE (Tb 11, 5-18)

Uzdrowienie Tobiasza

Czytanie z Księgi Tobiasza

Anna siedziała przy drodze, wypatrując syna. I spostrzegła go powracającego, i zawołała do jego ojca: «Oto nadchodzi twój syn i człowiek, który poszedł razem z nim». A Rafał rzekł do Tobiasza, zanim ten przybliżył się do ojca: «Wiem, że otworzą mu się oczy. Potrzyj żółcią ryby jego oczy, a lekarstwo wygryzie i ściągnie bielmo z jego oczu; potem twój ojciec przejrzy i zobaczy światło».
Anna tymczasem wybiegła, rzuciła się synowi na szyję i zawołała do niego: «Ujrzałam cię, dziecko, teraz już mogę umrzeć», i rozpłakała się. Także Tobiasz starszy podniósł się i utykając na nogę, wyszedł do wrót podwórza. Wtedy przystąpił do niego Tobiasz z żółcią ryby w ręku, dmuchnął w jego oczy, dotknął go i rzekł: «Ufaj, ojcze!», nałożył mu lekarstwo i odczekał chwilę. Potem obiema rękami ściągnął bielmo z kącików jego oczu. A Tobiasz starszy rzucił mu się na szyję, rozpłakał się i rzekł do niego: «Ujrzałem cię, dziecko, światło moich oczu».
I rzekł: «Niech będzie błogosławiony Bóg! Niech będzie błogosławione wielkie imię Jego! Niech będą błogosławieni wszyscy Jego święci aniołowie! Niech będzie obecne nad nami wielkie imię Jego! I niech będą błogosławieni wszyscy aniołowie Jego po wszystkie wieki! Ponieważ zesłał na mnie plagę, a oto teraz widzę Tobiasza, mego syna».
I wszedł Tobiasz do domu, ciesząc się i wielbiąc Boga na cały głos. Potem Tobiasz opowiedział ojcu, jak szczęśliwie odbył swoją podróż i że przyniósł pieniądze, oraz że wziął za żonę Sarę, córkę Raguela. A oto i ona przybliża się i jest już blisko bramy Niniwy. Potem Tobiasz starszy, ciesząc się i wielbiąc Boga, wyszedł na spotkanie swej synowej do bramy Niniwy. A mieszkańcy Niniwy zdumieli się, gdy go ujrzeli, jak porusza się i kroczy co sił, nie prowadzony za rękę przez nikogo. Tobiasz zaś obwieszczał im, że Bóg zmiłował się nad nim i otworzył mu oczy. Potem Tobiasz podszedł do Sary, żony swego syna, Tobiasza, pobłogosławił ją i tak do niej przemówił: «Witaj, w zdrowiu przybywająca córko, niech będzie błogosławiony twój Bóg, który przyprowadził cię do nas. Niech będzie błogosławiony twój ojciec i niech będzie błogosławiony Tobiasz, mój syn, i ty bądź błogosławiona, córko! Wejdź do domu swego w zdrowiu, z błogosławieństwem i radością! Wejdź, córko!» Tego dnia nastała wielka radość między wszystkimi Żydami mieszkającymi w Niniwie.

Oto słowo Boże.


PSALM RESPONSORYJNY (Ps 146 (145), 1b-2. 6c-7. 8-9a. 9b-10)

Refren: Chwal, duszo moja, Pana, Stwórcę swego

Chwal, duszo moja, Pana. *
Będę chwalił Pana do końca mego życia,
będę śpiewał mojemu Bogu, *
dopóki istnieję.

Bóg wiary dochowuje na wieki, *
uciśnionym wymierza sprawiedliwość,
chlebem karmi głodnych, *
wypuszcza na wolność uwięzionych.

Pan przywraca wzrok ociemniałym, *
Pan dźwiga poniżonych.
Pan kocha sprawiedliwych, *
Pan strzeże przybyszów.

Ochrania sierotę i wdowę, *
lecz występnych kieruje na bezdroża.
Pan króluje na wieki, *
Bóg twój, Syjonie, przez pokolenia.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (J 14,23)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę,
a Ojciec mój umiłuje go i do niego przyjdziemy.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.


EWANGELIA (Mk 12,35-37)

Mesjasz jest Panem Dawida

Słowa Ewangelii według świętego Marka.

Jezus nauczając w świątyni, zapytał: „Jak mogą twierdzić uczeni w Piśmie, że Mesjasz jest synem Dawida? Wszak sam Dawid mówi w Duchu Świętym:
«Rzekł Pan do Pana mego: Siądź po prawicy mojej, aż położę nieprzyjaciół Twoich pod stopy Twoje».
Sam Dawid nazywa Go Panem, skądże więc jest tylko jego synem?” A wielki tłum chętnie Go słuchał.

Oto słowo Pańskie
Nowy lekcjonarz przynosi na dzisiaj ustęp z Księgi Tobiasza. Jest ona obecna w liturgii rzadko, nie częściej niż raz w roku. Kiedy się już pojawia, warto spojrzeć na jej całość.
Splatają się w niej fakty i pouczająca fabuła, jest zaliczana nawet do midraszy, czyli historii wymyślonych po to, aby lepiej ukazać prawdę o Bogu. Nie weszła do kanonu hebrajskiego, natomiast w Kościele dość wcześnie została uznana za natchnioną. Jej obecność w liturgii właśnie teraz można tłumaczyć tym, że punktami wyznaczającymi główną część fabuły jest z jednej strony poddanie próbie Tobiasza ojca w sam dzień Pięćdziesiątnicy (Tb 2, 1), a z drugiej wniebowzięcie archanioła Rafała (Tb 12, 20-21).
W tej barwnej historii przewija się kilka wątków. Dla osób przeżywających najcięższe chwile kryzysu ukojeniem mogą być zawarte tu modlitwy o śmierć, przepojone zgodą na wolę Bożą: Tobiasza ojca (Tb 3, 2-6) i, cudownym zrządzeniem Opatrzności zmówiona w tym samym momencie, Sary, poprzedzona myślami samobójczymi (Tb 3, 10-15). Słowo Boże zna też taki stan ludzkiej duszy i wskazuje drogę wyjścia z niego. Na pierwszy plan wysuwa się jednak sprawa małżeństwa Tobiasza i Sary. Ich modlitwa u progu nocy poślubnej (Tb 8, 5-7) to jeden z tekstów wybieranych często na mszę św. połączoną z sakramentem małżeństwa. Jest tam zdanie, które przeciwstawia dobry i zły motyw zawierania małżeństwa. Spójrzmy na kilka przykładów:
„nie dla swawoli, ale ożywiony prawdziwym uczuciem biorę moją siostrę za żonę”
(tzw. Biblia poznańska)
„nie dla namiętności biorę siostrę moją za żonę, ale tylko dla miłości potomstwa”
(tłumaczenie z Wulgaty, https://stacja7.pl/malzenstwo/czytania-slubne/)
„biorę siostrę swoją za małżonkę nie dla rozpusty, ale dla związku prawego”
(Biblia Tysiąclecia, wyd. III)
Św. Jan Paweł II w swej wspaniałej analizie tego tekstu („Mężczyzną i niewiastą...”, 2011, s. 348-358) zagłębił się niestety tylko w tej pierwszej części, dotyczącej „pożądliwości”. Nie odnosił się przy tym w ogóle ani do wersji Wulgaty, choć Kościół posługiwał się tym łacińskim przekładem przez wieki, a tłumaczenia z niego są wciąż obecne w liturgii i różnice w tekście są bardzo duże, wykraczające znacznie poza przekład i interpretacje.
Wgryzam się w te przekłady i ich historię, bo one dotykają nie spraw marginalnych, lecz samej istoty małżeństwa, rozumienia miłości i miejsca uczuć w niej. Czy namiętność jest prawdziwym uczuciem i właściwym, choć nie jedynym fundamentem małżeństwa, czy też złą, niewłaściwą motywacją, w ogóle niedobrym stanem, który zaślepia i oddziela od Boga? Czy małżonkowie powinni budzić wzajemną namiętność, dbać o nią, czy raczej dążyć do uspokojenia uczuć, by mieć nad nimi kontrolę? Czy ja teraz dobrze robię starając się podtrzymywać i rozwijać moje uczucia względem żony, czy może działam wbrew woli Bożej i mam się emocjonalnie całkiem od niej odwiesić?
To nie jest miejsce na długie dociekania translatorskie, więc postaram się streścić tylko same wnioski. Aramejski lub hebrajski oryginał zaginął, przekazem najbliższym oryginałowi jest Septuaginta, tłumaczenie greckie z III/II w. przed Chrystusem. Tam przeciwstawienie w tym wierszu jest bardzo proste: nie dla porneia (pożądliwość, rozpusta, cudzołóstwo – od tego słowa wywodzi się pornografia), lecz dla aletheia (prawda). Wcześniej (Tb 6, 19) tekst mówi wyraźnie, że Tobiasz zapłonął ku Sarze gorącą miłością, gdy tylko usłyszał, że ona jest mu przeznaczona od wieków (Tb 6, 18).

Ukasz
Posty: 2641
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 06 cze 2020, 7:26

https://odslowa.pl/data/2020-06-06-sob ... zwyklego/
Zmieniam stronę, skąd wklejam czytania, bo na tej jest wersja z nowego lekcjonarza pozwalająca na łatwe skopiowanie całości. Pewną wadą jest to, że nie podaje wersetów psalmu i to trzeba kopiować skądinąd.
PIERWSZE CZYTANIE2 Tm 4, 1-8
Wykonaj dzieło ewangelisty
Czytanie z Drugiego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tymoteusza
Najmilszy: Zaklinam cię na Boga i Chrystusa Jezusa, który będzie sądził żywych i umarłych, oraz na Jego pojawienie się i na Jego królestwo: głoś naukę, nastawaj w porę i nie w porę, wykazuj błąd, napominaj, podnoś na duchu z całą cierpliwością w każdym nauczaniu.
Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili, ale według własnych pożądań – ponieważ ich uszy świerzbią – będą sobie mnożyli nauczycieli. Będą się odwracali od słuchania prawdy, a obrócą się ku zmyślonym opowiadaniom.
Ty zaś czuwaj we wszystkim, znoś trudy, wykonaj dzieło ewangelisty, spełnij swe posługiwanie!
Albowiem krew moja już ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy umiłowali pojawienie się Jego.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY Ps 71 (70), 8-9. 14-15b. 16-17
Refren: Będę wysławiał Twoją sprawiedliwość.
Pełne Twojej chwały były moje usta, *
sławiłem Cię przez dzień cały.
Nie odtrącaj mnie, gdy będę stary, *
nie opuszczaj, gdy siły ustaną.
Refren: Będę wysławiał Twoją sprawiedliwość.
Ja zaś będę zawsze ufał *
i pomnażał wszelką Twoją chwałę.
Moje usta będą głosiły Twoją sprawiedliwość *
i przez cały dzień Twoją pomoc.
Refren: Będę wysławiał Twoją sprawiedliwość.
Opowiem o potędze Pana, *
będę przypominał tylko Twoją sprawiedliwość.
Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości *
i do tej chwili głoszę Twoje cuda.
Refren: Będę wysławiał Twoją sprawiedliwość.
ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ Mt 5, 3
Alleluja, alleluja, alleluja.
Błogosławieni ubodzy w duchu,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Alleluja, alleluja, alleluja.
EWANGELIA Mk 12, 38-44
Jałmużna ubogiej wdowy
✠ Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Jezus, nauczając rzesze, mówił: «Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok».
Potem usiadł naprzeciw skarbony i przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony. Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz.
Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała na swe utrzymanie».
Oto słowo Pańskie
Dziś w czasie porannej modlitwy zaraz po obudzeniu przyszło do mnie bardzo wyraźnie pytanie, po co żyję, po co jest mi dany ten kawałek życia, ten dzień. Pojawiła się też prosta odpowiedź – żeby pozostawić po sobie coś dobrego, a przez ten dzień dorzucić coś do dobra, jakie robię. Pod tym kątem podejmować decyzje, co robić, a czego nie.
Czytania przynoszą ciekawą weryfikację tej porannej myśli. Psalm wskazuje wyraźnie, że podstawą wszystkiego ma być po prostu chwalenie Pana. Dobrze, jeżeli to jest moim pragnieniem. Jednocześnie psalm jest rozwinięciem lekcji Pawłowej: głoś naukę,wykonaj dzieło ewangelisty, opowiedz o potędze Pana. Wychwalaj głośno, nie tylko na własny użytek. Czy to na pewno do mnie? Szczególnie wezwanie, żebym uporczywie napominał, wykazywał błąd? Do tego nie potrzebuję wysiłku, poprawianie innych przychodzi niepokojąco łatwo. Dostrzegam w tym bardziej pokusę niż Boże wezwanie, a i tak to robię. Może to nabiera sensu w ten sposób, że to wykazywanie błędu i napominanie, podobnie jak wychwalanie Boga, ma być najpierw do wewnątrz, do mnie samego? A może wręcz polega przede wszystkim na tym, że zmieniając siebie znacznie skuteczniej świadczę o chwale Boga i o potrzebie wzrostu, niż gdybym o tym po prostu gadał? Jednak mówienia o tym chyba nie da wykreślić, Słowo jest tu jednoznaczne.
Poruszył mnie werset na temat starości: Nie odtrącaj mnie, gdy będę stary, nie opuszczaj, gdy siły ustaną. Czuję, że stoję u progu starości. Doświadczenie bezsilności, gdy siły już ustaną, jest mi bliskie nie od dzisiaj. To błaganie psalmisty łączy się z obrazem ubogiej wdowy, która oddaje Bogu swój ostatni grosz. Przychodzi taki czas, gdy opadam z sił i bardzo niewiele potrafię już oddać Bogu. Wtedy On oczekuje ode mnie tylko tego jednego grosza, tych dwóch pieniążków, które mi pozostały. Patrzy na mnie uważnie, choć ja Go nie widzę, i pokazuje to Swoim uczniom.
Ewangelistą z dzisiejszych czytań jest uboga wdowa. To ona opowiada o potędze Pana.
A po co ja mam jeszcze jeden dzień życia? Żeby nie zatrzymać go dla siebie, tylko oddać. Wolałbym bardziej konkretną odpowiedź, ale widać dzisiaj taka ma mi wystarczyć.

Ukasz
Posty: 2641
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 08 cze 2020, 8:37

https://odslowa.pl/data/2020-06-08-sw- ... krolowej/
PIERWSZE CZYTANIE 1 Krl 17, 1-6
Eliasz zapowiada suszę
Czytanie z Pierwszej Księgi Królewskiej
Prorok Eliasz z Tiszbe w Gileadzie rzekł do Achaba: «Na życie Pana, Boga Izraela, któremu służę! Nie będzie w tych latach ani rosy, ani deszczu, dopóki nie powiem».
Potem Pan skierował do niego to słowo: «Odejdź stąd i udaj się na wschód, aby ukryć się przy potoku Kerit, który jest na wschód od Jordanu. Wodę będziesz pił z potoku, krukom zaś kazałem, żeby cię tam żywiły». Poszedł więc, aby uczynić według rozkazu Pańskiego, i podążył, żeby zamieszkać przy potoku Kerit na wschód od Jordanu. A kruki przynosiły mu rano chleb i mięso wieczorem, a wodę pijał z potoku.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY Ps 121
Refren: Naszą pomocą jest Zbawiciel świata.
Wznoszę swe oczy ku górom: *
skąd nadejść ma dla mnie pomoc?
Pomoc moja od Pana, *
który stworzył niebo i ziemię.
Refren: Naszą pomocą jest Zbawiciel świata.
On nie pozwoli, by potknęła się twa noga *
ani się zdrzemnie Ten, który ciebie strzeże.
Nie zdrzemnie się ani nie zaśnie *
Ten, który czuwa nad Izraelem.
Refren: Naszą pomocą jest Zbawiciel świata.
Pan ciebie strzeże, †
jest cieniem nad tobą *
stoi po twojej prawicy.
We dnie nie porazi cię słońce *
ani księżyc wśród nocy.
Refren: Naszą pomocą jest Zbawiciel świata.
Pan cię uchroni od zła wszelkiego, *
ochroni twoją duszę.
Pan będzie czuwał nad twoim wyjściem i powrotem, *
teraz i po wszystkie czasy.
Refren: Naszą pomocą jest Zbawiciel świata.
ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ Mt 5, 12a
Alleluja, alleluja, alleluja.
Cieszcie się i radujcie,
albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie.
Alleluja, alleluja, alleluja.
EWANGELIA Mt 5, 1-12
Osiem błogosławieństw
✠ Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył usta i nauczał ich tymi słowami:
«Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.
Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.
Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe o was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami».
Oto słowo Pańskie
Po pierwszej lekturze nie umiałem połączyć tych tekstów w spójną całość. Aż nagle w jednej chwili stało się dla mnie jasne, że wszystkie mówią o samotności.
Pierwsze czytanie jest wyrazistym wprowadzeniem. Stają przed nami dwie osoby: grzeszny król Achab, który uosabia świat, i Eliasz, który jest prorokiem i stanie się uosobieniem wszystkich proroków. Mówi prawdę o nadchodzącej suszy i z tego powodu musi się chronić na pustkowiu, bo król chce go zabić. Tak upłynie całe życie tego proroka: spotkanie ze złym królem i ucieczka przed jego gniewem. Samotność.
Psalm otwiera spojrzenie ku górom. To moja pasja, więc próbuję odszukać sens w tym obrazie. W górach podejmuję wysiłek wędrówki. Doświadczam tego, jak mały jestem wobec ich ogromu, a jednocześnie swoim powolnym, mozolnym wysiłkiem wspinam się na ich grzbiety i szczyty. I te góry są tam wciąż ze mną, ale nie są osobą, z którą mógłbym nawiązać relację. Wędrówka po górach zawsze, nawet w najlepszej paczce, jest jakąś samotnością wobec nich i właśnie taka przynosi szczęście.
Reszta psalmu jest odpowiedzią na pytanie z pierwszego wiersza. Opowiada czujną, nieustanną troskę Boga o każdy mój krok. Dba, by nie potknęła się moja dusza, chroni ją od zła. To wszystko dzieje się dyskretnie. Bóg jest jak cień przy mnie: cichy, nieuchwytny. Jest, doświadczam skutków Jego obecności, gdy spojrzę oczami wiary, ale to bardzo szczególna forma relacji. On mówi do mnie ciszą, tym, że nie zdarzają się rzeczy, o których nie wiem. Kiedyś pojechałem po syna do szkoły. Miał chyba dziesięć lat, wracał rowerem przez las, zapadał zmrok. Zobaczyłem go jadącego z naprzeciwka, gdy już dojeżdżałem do szkoły. Stanąłem i zaczekałem, a on przejechał obok nie zauważając mnie. Pojechałem za nim, tak blisko, że słyszałem jego słowa – lubił mówić głośno do siebie, gdy był sam – ale zarazem z takim dystansem, że mnie nie widział. Tak przejechaliśmy przez ciemny las, a on opowiadał o swoim strachu przed dzikimi zwierzętami. Byliśmy wtedy razem, a ja czuwałem nad nim, był bezpieczny i przeżywał swoją samotność.
To niesamowite: dziś rano, nie mając pojęcia, jakie teksty przyjdą w liturgii, przyszła mi do głowy tylko jedna intencja dla mojej żony: żeby Bóg strzegł każdego jej wyjścia i powrotu. Nie wiem, co się z nią dzieje, nie mamy żadnego kontaktu, ale widocznie ona dzisiaj potrzebowała właśnie takiej modlitwy. Każde z nas doświadcza dziś swojej samotności i łączy nas potężna więź.
W błogosławieństwach dostrzegłem dziś piękny owoc samotności. One wszystkie mówią o doświadczeniu dotkliwego braku. A to rodzi tęsknotę. Ubóstwo, smutek, niezrozumienie tak głębokie, że milknę, poczucie niesprawiedliwości, doświadczenie pokusy, krzywdy, prześladowania i gwałtownego odrzucenia mnie samego i mojej wiary rodzi tęsknotę za Jego królestwem. Ona jest błogosławieństwem w tej samotności.

Ukasz
Posty: 2641
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 09 cze 2020, 8:28

https://odslowa.pl/data/2020-06-09-wto ... zwyklego/
PIERWSZE CZYTANIE 1 Krl 17, 7-16
Wdowa z Sarepty
Czytanie z Pierwszej Księgi Królewskiej
Potok, przy którym ukrywał się Eliasz, wysechł, gdyż w kraju nie padał deszcz. Wówczas Pan skierował do niego to słowo: «Wstań! Idź do Sarepty koło Sydonu i tam będziesz mógł zamieszkać, albowiem kazałem tam pewnej wdowie, aby cię żywiła». Wtedy wstał i zaraz poszedł do Sarepty.
Kiedy wchodził do bramy tego miasta, pewna wdowa zbierała tam sobie drwa. Zawołał ją i powiedział: «Daj mi, proszę, trochę wody w naczyniu, abym się napił». Ona zaś zaraz poszła, aby jej nabrać, ale zawołał za nią i rzekł: «Weź, proszę, dla mnie i kromkę chleba!».
Na to odrzekła: «Na życie Pana, Boga twego! Już nie mam pieczywa – tylko garść mąki w dzbanie i trochę oliwy w baryłce. Właśnie zbieram kilka kawałków drewna i kiedy przyjdę, przyrządzę sobie i memu synowi strawę. Zjemy to, a potem pomrzemy».
Eliasz zaś jej powiedział: «Nie bój się! Idź, zrób, jak rzekłaś; tylko najpierw zrób z tego mały podpłomyk dla mnie i przynieś mi! A sobie i swemu synowi zrobisz potem. Bo tak mówi Pan, Bóg Izraela: Dzban mąki nie wyczerpie się i baryłka oliwy nie opróżni się aż do dnia, w którym Pan spuści deszcz na ziemię».
Poszła więc i zrobiła, jak Eliasz powiedział, a potem zjadł on i ona oraz jej syn, i tak było co dzień. Dzban mąki nie wyczerpał się i baryłka oliwy nie opróżniła się zgodnie z obietnicą, którą Pan wypowiedział przez Eliasza.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY Ps 4
Refren: Wznieś ponad nami światłość Twoją, Panie.
Kiedy Cię wzywam, odpowiedz mi, Boże, *
który wymierzasz mi sprawiedliwość.
Tyś mnie wydźwignął z utrapienia, *
zmiłuj się nade mną i wysłuchaj moją modlitwę.
Refren: Wznieś ponad nami światłość Twoją, Panie.
Jak długo będą ociężałe wasze serca, mężowie? *
Czemu kochacie marność i szukacie kłamstwa?
Wiedzcie, że godnym podziwu *
czyni Pan swego wiernego.
Refren: Wznieś ponad nami światłość Twoją, Panie.
Pan mnie wysłucha, *
gdy będę Go wzywał.
Zadrżyjcie i już nie grzeszcie, *
rozważcie na swych łożach i zamilknijcie.
Refren: Wznieś ponad nami światłość Twoją, Panie.
Wielu powiada: «Któż nam szczęście ukaże?». *
Wznieś ponad nami, Panie, światłość Twojego oblicza!
Więcej wlałeś radości w moje serce *
niż w czasie obfitych plonów pszenicy i wina.
Refren: Wznieś ponad nami światłość Twoją, Panie.
ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ Mt 5, 16
Alleluja, alleluja, alleluja.
Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi,
aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego.
Alleluja, alleluja, alleluja.
EWANGELIA Mt 5, 13-16
Wy jesteście światłem świata
✠ Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi.
Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też lampy i nie umieszcza pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciła wszystkim, którzy są w domu.
Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie».
Oto słowo Pańskie
Ociężałe serce – czy moje właśnie takie jest? Jak to rozpoznać i zmienić? Czy należę do tych, którzy leżą w łożu i grzeszą, kochają marność i kłamstwo – czy jestem po drugiej stronie, Pan mnie już wysłuchał, wydźwignął z utrapienia, uczynił godnym podziwu, rozjaśnił nade mną światłość Swojego oblicza, wlał radość w moje serce? Czy leżę w łożu i grzeszę utrapieniem, wylewaniem mojego zgorzknienia, czy pozwoliłem już Bogu podnieść się i nasycić Jego światłem? Czy świecę Jego światłem, obdarzam nim innych, mam smak mojego życia i udzielam go innym?
Wdowa z Sarepty sydońskiej pojawia się w Ewangelii (Łk 4, 25-26): oto Jezus rozpoczyna Swoje nauczanie i czyta teksty mesjańskie w synagodze w Nazarecie. Pokazuje, Kim jest. W odpowiedzi słyszy, że to wszystko piękne, ale oni przecież Go znają, wiedzą, kim jest, to syn Józefa. Wtedy przywołuje ową wdowę: wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. Wyjdźcie poza to, co dobrze znacie, co się Wam wydaje, że znacie, przekroczcie samych siebie. Bóg obdarza Was czymś niezwykłym, jeśli pozostaniecie w swojej ociężałości serca, w swoim utrapieniu (dlaczego Mesjasz nadal nie przychodzi?!), to udaremnicie łaskę, jaka przychodzi do Was, nie pozwolicie podźwignąć się, napełnić godnością i radością.
Przekroczyć siebie, porzucić to, co dobrze znane i oswojone, wyjść za Nim w nieznane. Łatwo mi powiedzieć, że tego chcę. Jednak ta ociężałość i przywiązanie do mojego bólu wciąż zalegają tam na dnie. Kotwica trzyma. Ciało powoli traci swą siłę i żywotność. Psychika też, coraz trudniej i wolniej się uczę. A Jezus chce, żeby moja dusza była młoda, wciąż się odradzała, wciąż była gotowa na to, co mnie przekracza.

Ukasz
Posty: 2641
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 10 cze 2020, 8:09

https://odslowa.pl/data/2020-06-10-sro ... zwyklego/
Pierwsze czytanie wydłużam o jeden wers, zamykający tę opowieść: 1 Krl 18, 40.
PIERWSZE CZYTANIE 1 Krl 18, 20-39
Próba na górze Karmel
Czytanie z Pierwszej Księgi Królewskiej
Achab rozesłał polecenie wszystkim Izraelitom i zgromadził proroków na górze Karmel.
Wówczas Eliasz zbliżył się do całego ludu i rzekł: «Jak długo będziecie chwiać się na obie strony? Jeżeli Jahwe jest prawdziwym Bogiem, to Jemu służcie, a jeżeli Baal, to służcie jemu! Na to nie odpowiedzieli mu ani słowa». Wtedy Eliasz przemówił do ludu: «Tylko ja sam ocalałem jako prorok Pański, proroków zaś Baala jest czterystu pięćdziesięciu. Wobec tego niech nam dadzą dwa młode cielce. Oni niech wybiorą sobie jednego cielca i porąbią go oraz niech go umieszczą na drwach, ale ognia niech nie podkładają! Ja zaś oprawię drugiego cielca oraz umieszczę na drwach i też ognia nie podłożę. Potem wy będziecie wzywać imienia waszego boga, a następnie ja będę wzywać imienia Pana, aby okazało się, że ten Bóg, który odpowie ogniem, jest naprawdę Bogiem». Cały lud, odpowiadając na to, zawołał: «Dobry pomysł!».
Eliasz więc rzekł do proroków Baala: «Wybierzcie sobie jednego młodego cielca i zacznijcie pierwsi, bo was jest więcej. Następnie wzywajcie imienia waszego boga, ale ognia nie podkładajcie!». Wzięli więc cielca i oprawili go, a potem wzywali imienia Baala od rana aż do południa, wołając: «O Baalu, odpowiedz nam!». Ale nie było ani głosu, ani odpowiedzi. Zaczęli więc tańczyć, przyklękając przy ołtarzu, który przygotowali.
Kiedy zaś nastało południe, Eliasz szydził z nich, mówiąc: «Wołajcie głośniej, bo to bóg! Więc może jest zamyślony albo zajęty, albo udaje się w drogę. Może on śpi, więc niech się obudzi!». Potem wołali głośniej i kaleczyli się według swojego zwyczaju mieczami oraz oszczepami, aż się pokrwawili. Kiedy już południe minęło, oni jeszcze prorokowali aż do czasu składania ofiary pokarmowej. Ale nie było ani głosu, ani odpowiedzi, ani też dowodu uwagi.
Wreszcie Eliasz przemówił do ludu: «Przybliżcie się do mnie!». A oni przybliżyli się do niego. Po czym naprawił rozwalony ołtarz Pański. Potem Eliasz wziął dwanaście kamieni według liczby pokoleń potomków Jakuba, któremu Pan powiedział: «Imię twoje będzie Izrael». Następnie ułożył kamienie na kształt ołtarza ku czci Pana i wykopał dokoła ołtarza rów o pojemności dwóch sea ziarna. Potem ułożył drwa i porąbawszy młodego cielca, położył go na tych drwach i rozkazał: «Napełnijcie cztery dzbany wodą i wylejcie na całopalenie oraz na drwa!». I tak zrobili. Potem polecił: «Wykonajcie to drugi raz!». Oni zaś to wykonali. I znów nakazał: «Wykonajcie trzeci raz!». Oni zaś wykonali to po raz trzeci, aż woda oblała ołtarz dokoła i napełniła też rów.
Następnie w porze składania ofiary pokarmowej prorok Eliasz wystąpił i rzekł: «O Panie, Boże Abrahama, Izaaka oraz Izraela! Niech dziś będzie wiadomo, że Ty jesteś Bogiem w Izraelu, a ja Twój sługa na Twój rozkaz to wszystko uczyniłem. Wysłuchaj mnie, o Panie! Wysłuchaj, aby ten lud zrozumiał, że Ty, o Panie, jesteś Bogiem i Ty znów nawracasz ich serca».
A wówczas spadł ogień od Pana z nieba i strawił żertwę i drwa oraz kamienie i muł, jak i też pochłonął wodę z rowu. Cały lud to ujrzał i upadł na twarz, a potem rzekł: «Naprawdę Pan jest Bogiem! Naprawdę Pan jest Bogiem!». Eliasz zaś im rozkazał: «Chwytajcie proroków Baala! Niech nikt z nich nie ujdzie!» Zaraz więc ich schwytali. Eliasz zaś sprowadził ich do potoku Kiszon i tam ich wytracił.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY Ps 16
Refren: Zbaw mnie, o Boże, Tobie zaufałem.
Zachowaj mnie, Boże, *
bo chronię się u Ciebie,
mówię do Pana: *
«Ty jesteś Panem moim».
Refren: Zbaw mnie, o Boże, Tobie zaufałem.
Wszyscy, którzy idą za obcymi bogami, *
pomnażają swoje udręki.
Nie będę wylewał krwi w ofiarach dla nich, *
nie wymówią ich imion moje wargi.
Refren: Zbaw mnie, o Boże, Tobie zaufałem.
Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem, *
To On mój los zabezpiecza.
Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy, *
On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje.
Refren: Zbaw mnie, o Boże, Tobie zaufałem.
Ty ścieżkę życia mi ukażesz, *
pełnię radości przy Tobie
i wieczne szczęście *
po Twojej prawicy.
Refren: Zbaw mnie, o Boże, Tobie zaufałem.
ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ Ps 25, 4b. 5a
Alleluja, alleluja, alleluja.
Naucz mnie, Boże, chodzić Twoimi ścieżkami,
prowadź mnie w prawdzie, według swych pouczeń.
Alleluja, alleluja, alleluja.
EWANGELIA Mt 5, 17-19
Jezus nie znosi Prawa, lecz je wypełnia
✠ Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni.
Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim ».
Oto słowo Pańskie
Widzę, że Bóg nie udowadnia Swojego istnienia spektakularnymi interwencjami. Ludzie doświadczają ogromnego zła. Widzę krzywdę wokół siebie, myślę, że sam także jej doświadczam. Bóg nie przychodzi, żeby to porostu tu i teraz naprawić.
Jezus nie przyszedł znieść prawa i proroków. Świadectwo Eliasza – niezależnie od tego, czy opisuje rzeczywiste wydarzenia, czy za pomocą tego obrazu wyraża przekonanie o żywej obecności Boga – pozostaje aktualne. Wymaga jednak wypełnienia. Nie pozostaje takie samo, jak było.
Gdy czytałem opis tej ofiary proroków Baala i Eliasza, a szczególnie jego szyderstwa, stanęła mi przed oczami Golgota. Np. w Ewangelii według św. Mateusza, którą czytamy dzisiaj, jest to opisane tak (Mt 27, 39-44):
Ci zaś, którzy przechodzili obok, przeklinali Go i potrząsali głowami, mówiąc: «Ty, który burzysz przybytek i w trzech dniach go odbudowujesz, wybaw sam siebie; jeśli jesteś Synem Bożym, zejdź z krzyża!» Podobnie arcykapłani z uczonymi w Piśmie i starszymi, szydząc, powtarzali: «Innych wybawiał, siebie nie może wybawić. Jest królem Izraela: niechże teraz zejdzie z krzyża, a uwierzymy w Niego. Zaufał Bogu: niechże Go teraz wybawi, jeśli Go miłuje. Przecież powiedział: "Jestem Synem Bożym"». Tak samo lżyli Go i złoczyńcy, którzy byli z Nim ukrzyżowani.
Eliasz pozabijał wszystkich proroków Baala. Jezus pozwolił się zabić.
Próbuję włożyć słowa dzisiejszego psalmu w usta Jezusa na krzyżu. Zrozumieć ich sens z tej perspektywy. To jest mój przewodnik w drodze przez ciemną dolinę.

Ukasz
Posty: 2641
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 11 cze 2020, 11:06

https://odslowa.pl/data/2020-06-11-naj ... -msza-sw/
PIERWSZE CZYTANIE Pwt 8, 2-3. 14b-16a
W czasie wędrówki do Ziemi Obiecanej Bóg żywił lud manną
Czytanie z Księgi Powtórzonego Prawa
Mojżesz powiedział do ludu: «Pamiętaj na wszystkie drogi, którymi cię prowadził Pan, Bóg twój, przez te czterdzieści lat na pustyni, aby cię utrapić, wypróbować i poznać, co jest w twym sercu: czy strzeżesz Jego nakazu, czy też nie?
Utrapił cię, dał ci odczuć głód, żywił cię manną, której nie znałeś ani ty, ani twoi przodkowie, bo chciał ci dać poznać, że nie samym tylko chlebem żyje człowiek, ale wszystkim, co pochodzi z ust Pana.
Nie zapominaj o Panu, Bogu twoim, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. On cię prowadził przez pustynię wielką i straszną, pełną wężów jadowitych i skorpionów, przez ziemię suchą, bez wody, On ci wyprowadził wodę ze skały najtwardszej. On żywił cię na pustyni manną, której nie znali twoi przodkowie».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY Ps 147B
Refren: Kościele święty, chwal swojego Pana.
Albo: Alleluja.
Chwal, Jeruzalem, Pana, *
wysławiaj twego Boga, Syjonie!
Umacnia bowiem zawory bram twoich *
i błogosławi synom twoim w tobie.
Refren: Kościele święty, chwal swojego Pana.
Albo: Alleluja.
Zapewnia pokój twoim granicom *
i wyborną pszenicą ciebie darzy.
Zsyła na ziemię swoje polecenia, *
a szybko mknie Jego słowo.
Refren: Kościele święty, chwal swojego Pana.
Albo: Alleluja.
Oznajmił swoje słowo Jakubowi, *
Izraelowi ustawy swe i wyroki.
Nie uczynił tego dla innych narodów. *
Nie oznajmił im swoich wyroków.
Refren: Kościele święty, chwal swojego Pana.
Albo: Alleluja.

DRUGIE CZYTANIE 1 Kor 10, 16-17
Eucharystia jednoczy tych, którzy ją przyjmują
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Bracia: Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, czyż nie jest udziałem we Krwi Chrystusa? Chleb, który łamiemy, czyż nie jest udziałem w Ciele Chrystusa? Ponieważ jeden jest chleb, przeto my, liczni, tworzymy jedno ciało. Wszyscy bowiem bierzemy z tego samego chleba.
Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ J 6, 51ab
Alleluja, alleluja, alleluja.
Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba.
Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki.
Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIAJ 6, 51-58
Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem
✠ Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Jezus powiedział do Żydów: «Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało wydane za życie świata».
Sprzeczali się więc między sobą Żydzi, mówiąc: «Jak On może nam dać swoje ciało do jedzenia?».
Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie jedli Ciała Syna Człowieczego ani pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.
Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim.
Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki».
Oto słowo Pańskie
Powtarzałem to już tu nie raz, robię to teraz i nie zamierzam przestać. Doświadczyłem cudu eucharystycznego: Jego ciało i krew odrodziły we mnie miłość do mojej żony. To był cud tym bardziej niezwykły, że zapowiedziany i zaplanowany.
Gdy wszystkie moje uczucie względem żony wygasły, znikła wszelka tęsknota i pragnienie bycia razem, a po trzech latach takiego stanu poczułem się świetnie sam ze sobą i niczego mi nie brakowało, powiedziałem to mojemu kierownikowi duchowemu. I dodałem, że mam to wszystko nie realizując charyzmatu sakramentu małżeństwa, który przecież otrzymałem. Odpowiedział mi, że jeżeli chcę odnowić w sobie charyzmat małżeństwa, to mogę to zrobić sięgając głębiej do fundamentu wszystkich sakramentów: Eucharystii. Tak zrobiłem i to się stało. Pokochałem od nowa, goręcej niż kiedykolwiek, w wolności, i zacząłem z tego czerpać ogromną radość. Chcę o tym mówić, krzyczeć, opowiadać to każdemu. A dzisiejsze czytania opowiadają we mnie od nowa tę historię.
Pamiętaj na wszystkie drogi, którymi cię prowadził Pan, Bóg twój, przez te lata na pustyni, aby cię utrapić, wypróbować i poznać, co jest w twym sercu: czy strzeżesz Jego nakazu, czy też nie?
Utrapił cię, dał ci odczuć głód, żywił cię manną, bo chciał ci dać poznać, że nie samym tylko chlebem żyje człowiek, ale wszystkim, co pochodzi z ust Pana.
Nie zapominaj o Panu, Bogu twoim, który cię wywiódł z Twojego zniewolenia. On cię prowadził przez pustynię wielką i straszną, pełną wężów jadowitych i skorpionów, przez ziemię suchą, bez wody, On ci wyprowadził wodę ze skały najtwardszej. On żywił cię na pustyni manną, której nie znają ci, którzy nie znają Jego.
Psalm głosi tajemnicę Kościoła i Bożej wierności, z której dane mi jest czerpać. Moje małżeństwo jest szczególną częścią tego Kościoła, Ciała Chrystusowego. Istnieje po to, aby chwalić Pana, wysławiać mojego Boga. To on umacnia zawory naszych bram, zapewnia pokój naszym granicom, to On jest źródłem wierności i błogosławi owocowi naszej miłości – naszym dzieciom. To on karmi naszą miłość, obdarza nią jak wyborną pszenicą. Czyni to Chlebem i Słowem, a szybko mknie Jego słowo i zawsze przychodzi we właściwym czasie. On nas połączył, On nasze ślubowanie uczynił Swoim, dał nam udział w tej wyjątkowej, niepowtarzalnej więzi, jaką On, Oblubieniec, połączył się ze Swoją oblubienicą, z ludem wybranym, z Kościołem, który stał się Jego ciałem. Ten chleb, który łamiemy, jest udziałem w Ciele Chrystusa. Dzięki Niemu tworzymy jedno ciało, bowiem bierzemy z tego chleba.
Jezus jest chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie kochał na wieki. Chlebem, który On daje, jest Jego ciało wydane za życie świata. Jeżeli nie będę jadł Ciała Syna Człowieczego ani pił Krwi Jego, nie będę miał miłości w sobie. Kto spożywa Jego Ciało i pije Jego Krew, ma miłość wieczną, a On ją wskrzesi, choćby we mnie umarła.
Ciało Jego jest prawdziwym pokarmem, a Krew Jego jest prawdziwym napojem. Kto spożywa Jego Ciało i Krew Jego pije, kocha w Jezusie, a Jezus w nim.
Jak Jezusa kocha żyjący Ojciec, a Jezus kocha przez Ojca, tak i ten, kto Go spożywa, będzie kochał przez Jezusa. To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli inni, a przestali kochać. Kto spożywa ten chleb, będzie kochał na wieki.
Tak wybrzmiewa dzisiejsze Słowo we mnie. Tak On oznajmił swoje słowo mi. Nie uczynił tego tak samo dla innych, On dla każdego z ma Słowo specjalnie dla niego przeznaczone, ukryte w jedynym Słowie. Ono obudziło dziś we mnie moją historię, odnowiło mój cud, zabrzmiało moją pieśnią uwielbienia i wdzięczności.

Ukasz
Posty: 2641
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 12 cze 2020, 8:08

https://odslowa.pl/data/2020-06-12-pia ... zwyklego/
PIERWSZE CZYTANIE 1 Krl 19, 9a. 11-16
Bóg objawia się Eliaszowi
Czytanie z Pierwszej Księgi Królewskiej
Gdy Eliasz przyszedł do Bożej góry Horeb, wszedł do pewnej groty, gdzie przenocował. Wtedy Bóg rzekł: «Wyjdź, aby stanąć na górze wobec Pana!».
A oto Pan przechodził. Gwałtowna wichura rozwalająca góry i druzgocąca skały szła przed Panem; ale Pana nie było w wichurze. A po wichurze – trzęsienie ziemi: Pana nie było w trzęsieniu ziemi. Po trzęsieniu ziemi powstał ogień: Pana nie było w ogniu. A po tym ogniu – szmer łagodnego powiewu.
Kiedy tylko Eliasz go usłyszał, zasłoniwszy twarz płaszczem, wyszedł i stanął przy wejściu do groty. A wtedy rozległ się głos mówiący do niego: «Co ty tu robisz, Eliaszu?».
Eliasz odpowiedział: «Żarliwością zapłonąłem o Pana, Boga Zastępów, gdyż Izraelici opuścili Twoje przymierze, rozwalili Twoje ołtarze, a Twoich proroków zabili mieczem. Tak że ja sam tylko zostałem, a oni godzą jeszcze i na moje życie».
Wtedy Pan rzekł do niego: «Idź, wracaj swoją drogą ku pustyni Damaszku. A kiedy tam przybędziesz, namaścisz Chazaela na króla Aramu. Później namaścisz Jehu, syna Nimsziego, na króla Izraela. A wreszcie Elizeusza, syna Szafata z Abel-Mechola, namaścisz na proroka po tobie».
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY Ps 27
Refren: Szukam, o Panie, Twojego oblicza.
Usłysz, Panie, kiedy głośno wołam: *
zmiłuj się nade mną i mnie wysłuchaj.
O Tobie mówi serce moje: *
«Szukaj Jego oblicza!».
Refren: Szukam, o Panie, Twojego oblicza.
Będę szukał oblicza Twego, Panie. *
Nie zakrywaj przede mną swojej twarzy,
nie odtrącaj w gniewie Twego sługi. *
Ty jesteś moją pomocą, więc mnie nie odrzucaj.
Refren: Szukam, o Panie, Twojego oblicza.
Wierzę, że będę oglądał dobra Pana *
w krainie żyjących.
Oczekuj Pana, bądź mężny, *
Nabierz odwagi i oczekuj Pana.
Refren: Szukam, o Panie, Twojego oblicza.
ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ Por. Flp 2, 15d 16a
Alleluja, alleluja, alleluja.
Jawicie się jak źródła światła w świecie,
trzymając się mocno Słowa Życia.
Alleluja, alleluja, alleluja.
EWANGELIA Mt 5, 27-32
Wymagania nowego Prawa w dziedzinie czystości
✠ Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Słyszeliście, że powiedziano: „Nie cudzołóż”. A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa.
Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. I jeśli prawa Twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej jest bowiem dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła.
Powiedziano też: „Jeśli ktoś chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy”. A Ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę – poza wypadkiem nierządu – naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa».
Oto słowo Pańskie
A oto Pan przechodził. Bóg jest zawsze przy mnie, przenika wszystko, jak może przechodzić? Czy jest tak, że czasem jest obok mnie, a czasem Go nie ma? Właśnie tak. Inna jest Jego obecność w opłatku, inna w konsekrowanej hostii, takie przykłady można mnożyć. I są takie rodzaje Jego szczególnej obecności, o których wiemy, i takie, gdzie Bóg mnie zaskakuje. A dzisiejszym Słowem pomaga w ich dostrzeżeniu.
Psalm jest mocną zachętą do poszukiwania tej obecności Pana. Ta modlitwa wyraża prośbę o to spotkanie, ufność, że ono nastąpi, i wolę męstwa w trudnym czasie oczekiwania. Ustęp z Księgi Królewskiej opisuje już samo spotkanie. Pierwsza wskazówka jest niesłychanie sugestywna: mam szukać Boga nie w tym, co wielkie i imponujące, tylko w tym, co małe, delikatne, nieuchwytne. Powiew to częsty w Piśmie obraz Ducha i zarazem tchnienia – życia. Bóg przychodzi w delikatnym poruszeniu serca. I pyta: Co ty tu robisz, Ukaszu? Wzywa po imieniu i najpierw pomaga mi odnaleźć prawdę o mnie. Pozwala mówić. Eliasz żali się na swoje prześladowanie i bezsilność. Słyszy polecenie, że ma namaszczać królów, być ponad nimi. Zostaje posłany do konkretnych osób.
Tak dochodzę do perykopy ewangelicznej, tak dobrze znanej nam tu na forum. Ta perspektywa szukania Boga i specyfiki spotkania z Nim pozwala mi jednak spojrzeć na nią od nowa.
Rozpoczyna się od relacji dwojga ludzi, mężczyzny i kobiety. On patrzy na nią i pozwala na wypełnienie siebie żarem pożądliwości. Dopuszcza grzech, niweczy to spotkanie. Miał w tym, co delikatne i trudne do zauważenia, dostrzec Boga w drugim człowieku, a zasłonił sobie oczy i serce żądzą. Przegapienie i w konsekwencji odrzucenie przechodzącego Pana dokonuje się w sercu i może polegać na złym spojrzeniu, złym przyjęciu drugiego człowieka.
Jezus bardzo mocno przestrzega przed tym zagrożeniem. Jeżeli jest cokolwiek, co tak zaburza mi spojrzenie na drugą osobę, to na pewno mam to odrzucić, choćby wydawało mi się bliskie i niezbędne jak moja własna ręka lub oko.
Kolejna przestroga mówi, że tu nie chodzi o odrzucenie człowieka. Żebym sobie nie ubzdurał, że przeszkodą na mojej drodze do Boga jest ktoś, kogo On sam postawił na mojej drodze. A w przypadku mojej żony mogę mieć pewność, że ten dar osoby jest od Niego. To Bóg złączył. Jednak nie tylko. Myślę, że przez ten obraz małżeństwa i jego przeciwieństwa, cudzołóstwa, Jezus pokazuje mi w ogóle drogę relacji z innymi osobami i Swoją obecność w tych spotkaniach. Delikatną i nieuchwytną, łatwą do przeoczenia, wymagającą ciszy i otwartości, otwarcia na to spotkanie, poszukiwanie Go w tym spotkaniu, męstwa w tym szukaniu i niewzruszonej ufności, że Go znajdę.

Ukasz
Posty: 2641
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 13 cze 2020, 8:39

https://odslowa.pl/data/2020-06-13-sw- ... -z-padwy/
PIERWSZE CZYTANIE 1 Krl 19, 19-21
Powołanie Elizeusza
Czytanie z Pierwszej Księgi Królewskiej
Eliasz zszedł z góry i odnalazł Elizeusza, syna Szafata, orzącego: dwanaście par wołów przed nim, a on przy dwunastej. Wtedy Eliasz, podszedłszy do niego, zarzucił na niego swój płaszcz.
Wówczas Elizeusz zostawił woły i pobiegłszy za Eliaszem, powiedział: «Pozwól mi ucałować mego ojca i moją matkę, abym potem poszedł za tobą».
On mu odpowiedział: «Idź i wracaj, bo po co to ci uczyniłem?».
Wtedy powrócił do niego i zaraz wziął parę wołów, złożył je na ofiarę, a na jarzmie wołów ugotował ich mięso oraz dał ludziom, aby zjedli. Następnie wybrał się i poszedłszy za Eliaszem, stał się jego sługą.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY Ps 16
Refren: Pan mym dziedzictwem, moim przeznaczeniem.
Zachowaj mnie, Boże, bo chronię się u Ciebie, *
mówię do Pana: «Tyś jest Panem moim».
Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem, *
to On mój los zabezpiecza.
Refren: Pan mym dziedzictwem, moim przeznaczeniem.
Błogosławię Pana, który dał mi rozsądek, *
bo serce napomina mnie nawet nocą.
Stawiam sobie zawsze Pana przed oczy, *
On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje.
Refren: Pan mym dziedzictwem, moim przeznaczeniem.
Dlatego się cieszy moje serce i dusza raduje, *
a ciało moje będzie spoczywać bezpiecznie,
bo w kraju zmarłych duszy mej nie zostawisz *
i nie dopuścisz, bym pozostał w grobie.
Refren: Pan mym dziedzictwem, moim przeznaczeniem.
ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ Ps 119, 36a. 29b
Alleluja, alleluja, alleluja.
Nakłoń me serce do Twoich napomnień,
obdarz mnie łaską Twojego Prawa.
Alleluja, alleluja, alleluja.
EWANGELIA Mt 5, 33-37

✠ Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Słyszeliście, że powiedziano przodkom: „Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi”. A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie – ani na niebo, bo jest tronem Boga; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nawet jednego włosa nie możesz uczynić białym albo czarnym.
Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi».
Oto słowo Pańskie
Dziś czytania nie składają mi się w jedną całość, ale jest kilka okruchów, którymi chętnie się podzielę.
Dzisiejsza scena z Księgi Królewskiej następuje bezpośrednio po czytanej wczoraj: gdy Eliasz usłyszał Boga przychodzącego w łagodnym powiewie wiatru, „zasłoniwszy twarz płaszczem, wyszedł i stanął przy wejściu do groty.” Teraz tym samym płaszczem, przesiąkniętym jeszcze Bożym oddechem, okrywa swego ucznia.
Eliasz pozwolił Elizeuszowi pójść pożegnać się ze swoimi w domu. Jezus postąpił inaczej (Łk 9, 61-62):
Jeszcze inny rzekł: «Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu!» Jezus mu odpowiedział: «Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego».
Czy to jest różnica między pierwszym i nowym przymierzem? To pierwsze było na ludzką miarę, a Jezus wymaga więcej?
Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi. Odkąd to do mnie dotarło, a byłem wtedy jeszcze dzieckiem, staram się tego przestrzegać i dotąd się udaje. Przez te kilkadziesiąt lat był tylko jeden trudny moment. W pewnym kościelnym postępowaniu wymagane było złożenie przysięgi. Od tego zależało dopuszczenie do ślubu bliskiej mi osoby. Odpowiedziałem, że mogę zaświadczyć prostym tak, bo to prawda, ale nie chcę przysięgać, ponieważ Jezus mówi mi wyraźnie, żebym tego nie robił. Ksiądz proboszcz zgodził się odstąpić od procedury i to zostało zaakceptowane też na jakimś wyższym szczeblu, ślub się odbył, oni są od ponad dwudziestu lat zgodnym, szczęśliwym małżeństwem. Czasem radykalizm Ewangelii jest bardzo prosty w realizacji, choć napotyka na trudności w najmniej spodziewanych okolicznościach.

Ukasz
Posty: 2641
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 14 cze 2020, 17:03

11 Niedziela zwykła, rok A, 14 czerwca 2020
https://odslowa.pl/data/2020-06-14-11-niedziela-zwykla/
Jakie jest dzisiaj święto?

Po prostu niedziela, pamiątka zmartwychwstania. Jedenasta niedziela zwykła. Wiecie, kiedy była poprzednia niedziela zwykła?

Przed Wielkim Postem, 23 lutego. Prawie cztery miesiące temu. Tyle czasu trwa przygotowanie do największego święta, Wielkanocy, i cieszenie się nim. Jednak poza czasem świątecznym potrzebujemy też tego zwykłego. Potrzebujemy takich niedziel. które – w porównaniu do innych w ciągu roku – są zwykłe.
Dzisiejsze czytania nie mają jednego głównego tematu. Postaramy się przejść przez nie szukając w każdym tego, co dla nas najważniejsze. Na koniec zobaczymy, czy to się układa w jedną całość.
Po pierwszym czytaniu zapytam Was, co się Wam w nim szczególnie podobało lub co Was zdziwiło.
Wj 19, 2-6a
Czytanie z Księgi Wyjścia
Po przybyciu na pustynię Synaj Izraelici rozbili obóz na pustyni. Izrael obozował tam naprzeciw góry.
Mojżesz wszedł wtedy na górę do Boga, a Pan zawołał na niego z góry i powiedział: «Tak powiesz domowi Jakuba i to oznajmisz Izraelitom: Wy widzieliście, co uczyniłem Egiptowi, jak niosłem was na skrzydłach orlich i przywiodłem was do Mnie. Teraz, jeśli pilnie słuchać będziecie głosu mego i strzec mojego przymierza, będziecie szczególną moją własnością pośród wszystkich narodów, gdyż do Mnie należy cała ziemia. Lecz wy będziecie Mi królestwem kapłanów i ludem świętym».
Oto słowo Boże.
Co się Wam w nim szczególnie podobało lub co Was zdziwiło?

Mi się najbardziej podobało to, noszenie na skrzydłach orlich. Wyobraziłem sobie, jak wielki i potężny musiałby być taki orzeł, jak cudownie byłoby tak lecieć, tak wysoko, ponad wszystkim, z takim pędem powietrza, a jednocześnie tak bezpiecznie, będąc wtulonym w jego pióra...

A zdziwiło mnie ostatnie zdanie o królestwie kapłanów i ludzie świętym. Słyszałem je już wielokrotnie, ale zawsze mnie zadziwia od nowa, wciąż pozostaje trochę zagadkowe. Czekam na taki czas, kiedy się przede mną odsłoni i zrozumiem to pełniej, na razie po prostu o tym pamiętam.

Ja w psalmie, który zaraz usłyszymy, widzę dwie ważne wiadomości od Pana Boga. Ciekaw jestem, czy Wy usłyszycie te same.
Ps 100 (99), 2-3
My ludem Pana i Jego owcami
Służcie Panu z weselem! *
stańcie przed obliczem Pana z okrzykami radości.
Wiedzcie, że Pan jest Bogiem, †
On sam nas stworzył, jesteśmy Jego własnością, *
Jego ludem, owcami Jego pastwiska.
My ludem Pana i Jego owcami
I co Wy usłyszeliście?

Dla mnie pierwsza wiadomość to zaproszenie do radości. Druga to taka, że ja należę do Boga, i tak bardzo, że jestem bardzo Jego, że jestem Mu bardzo bliski.

Drugie czytanie – tym razem Was uprzedzę, jak ja sam je odbieram – wyjaśnia mi pewne nieporozumienie. Otóż wciąż mi wraca taki głupi pomysł, że Bóg mnie kocha dlatego, że robię jakieś dobre rzeczy, tu i tam nie grzeszę – albo że Bóg pokochał mnie po to, żebym ja Mu takim postępowaniem odpłacił za Jego miłość, żebym sobie na Jego miłość potem zasłużył.
Rz 5, 8-9
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian
Bóg zaś okazuje nam swoją miłość właśnie przez to, że Chrystus umarł za nas, gdy byliśmy jeszcze grzesznikami. Tym bardziej więc będziemy przez Niego zachowani od karzącego gniewu, gdy teraz przez krew Jego zostaliśmy usprawiedliwieni.
Oto słowo Boże
Dlaczego Bóg nas kocha?

Tak po prostu. On nas stworzył i obdarzył wolnością, żeby nas kochać. Dał nam możliwość grzeszenia, ranienia Go, zupełnego odwrócenia się od Niego, żebyśmy mogli, ale nie musieli pokochać Jego.
Zobaczcie: Jezus umarł za nas, choć byliśmy grzesznikami. A teraz już nie jesteśmy?

Nadal jesteśmy. To się zmieniło – czy nadal ciążą na nas te same grzechy?

Nie, zostaliśmy już usprawiedliwieni, zbawieni, oczyszczeni, obmyci Jego krwią. On zabrał całą naszą winę. Teraz jesteśmy inni, ale nie dlatego, że sami czegoś dokonaliśmy – tylko dzięki Jezusowi. On nas uwalnia od naszych grzechów – po to, żebyśmy mogli Go kochać.
Czy Bóg mógł nas stworzyć takimi, żebyśmy musieli go pokochać, żebyśmy nie byli zdolni do żadnego grzechu?

Wtedy bylibyśmy jak przedmioty, jak jakieś automaty. Nie mając wolności, nie moglibyśmy kochać.
Teraz posłuchajmy Ewangelii: postarajcie się zwrócić uwagę na to, co Was zdziwi.
Mt 9, 36 - 10, 8
Słowa z Ewangelii według Świętego Łukasza
Jezus, widząc tłumy, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce niemające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo».
Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości.
A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy – Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził.
Tych to Dwunastu wysłał Jezus i dał im takie wskazania: «Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego. Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie».
Oto słowo Pańskie
Mi najbardziej zdumiewające wydają się tu dwie rzeczy.
Po pierwsze to, że Jezus wiedział, że Judasz Go zdradzi, a mimo to wysyła go, żeby głosił Ewangelię i daje mu moc czynienia cudów.
Po drugie to, że zakazuje apostołom głoszenia Ewangelii poza Izraelem. A Jezus wiedział, że ten lud, podobnie jak sam Judasz, wyda Go na śmierć.
Jestem grzesznikiem, Jezus wie, że wciąż Go odrzucam moim grzechami i nadal będę to robić, że jestem taką owcą, która wciąż ginie i której trzeba szukać, a Jego miłość jest nieodwołalna. Wciąż mnie znajduje i przygotowuje do tego, żeby to ja odnajdował innych.

Ukasz
Posty: 2641
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 15 cze 2020, 7:54

https://odslowa.pl/data/2020-06-15-pon ... zwyklego/
PIERWSZE CZYTANIE 1 Krl 21, 1b-16
Nabot został ukamienowany i zmarł
Czytanie z Pierwszej Księgi Królewskiej
Nabot Jizreelita miał winnicę w Jizreel obok pałacu Achaba, króla Samarii. Achab zatem zwrócił się do Nabota, mówiąc: «Oddaj mi na własność twoją winnicę, aby została przerobiona dla mnie na ogród warzywny, gdyż ona przylega do mego domu. A ja dam ci za nią winnicę lepszą od tej, chyba że wydaje ci się słuszne, abym ci dał pieniądze jako zapłatę za nią». Nabot zaś odpowiedział: «Niech mnie Pan broni przed tym, bym miał ci oddać dziedzictwo mych przodków».
Achab przyszedł więc do swego domu rozgoryczony i rozgniewany słowami, które Nabot Jizreelita wypowiedział do niego, a mianowicie: «Nie dam tobie dziedzictwa moich przodków». Następnie położył się na swoim łożu, odwrócił twarz i nic nie jadł.
Niebawem przyszła do niego Izebel, jego żona, i zapytała go: «Czemu duch twój jest tak rozgoryczony, że nic nie jesz?». On zaś jej odpowiedział: «Bo rozmawiałem z Nabotem Jizreelitą. Powiedziałem mu: Sprzedaj mi twoją winnicę za pieniądze albo, jeśli chcesz, dam ci zamiast niej inną. A on powiedział: Nie dam tobie mojej winnicy». Na to rzekła do niego Izebel, jego żona: «To ty teraz sprawujesz rządy królewskie nad Izraelem. Wstań, jedz i bądź dobrej myśli. To ja ci dam winnicę Nabota Jizreelity».
Potem w imieniu Achaba napisała listy i opieczętowała jego pieczęcią, a następnie wysłała do starszyzny i dostojników, którzy byli w mieście, sąsiadujących z Nabotem. W listach tak napisała: «Ogłoście post i posadźcie Nabota przed ludem. Posadźcie też naprzeciw niego dwóch ludzi nikczemnych, by zaświadczyli przeciw niemu, mówiąc: „Zbluźniłeś Bogu i królowi”. Potem go wyprowadźcie i kamienujcie tak, aby zmarł».
Jego współobywatele, starsi oraz dostojnicy mieszkający w mieście zrobili, jak im Izebel poleciła i jak było napisane w listach, które do nich wysłała. A więc ogłosili post i posadzili Nabota przed ludem. Potem przyszło dwóch ludzi nikczemnych, którzy zasiadłszy przed nim, zaświadczyli przeciw niemu, mówiąc: «Nabot zbluźnił Bogu i królowi».
Dlatego wyprowadzili go za miasto i ukamienowali go, wskutek czego zmarł. Sami zaś posłali do Izebel, aby powiedzieć: «Nabot został ukamienowany i zmarł».
Kiedy więc Izebel usłyszała, że Nabot został ukamienowany i zmarł, powiedziała Achabowi: «Wstań, weź w posiadanie winnicę Nabota Jizreelity, której nie zgodził się dać ci za pieniądze, bo Nabot nie żyje, lecz umarł». Kiedy tylko Achab usłyszał, że Nabot umarł, zaraz wstał, aby zejść do winnicy Nabota Jizreelity i wziąć ją w posiadanie.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY Ps 5
Refren: Wysłuchaj, Panie, głos mojej modlitwy.
Usłysz, Panie, moje słowa, *
zważ na moje jęki.
Wytęż słuch na głos mojej modlitwy, *
Królu mój i Boże.
Refren: Wysłuchaj, Panie, głos mojej modlitwy.
Bo Ty nie jesteś Bogiem, *
któremu miła nieprawość,
zły nie może przebywać u Ciebie, *
nie ostoją się przed Tobą nieprawi.
Refren: Wysłuchaj, Panie, głos mojej modlitwy.
Nienawidzisz wszystkich, *
którzy zło czynią.
Zgubę zsyłasz na każdego, kto kłamie. *
Pan brzydzi się człowiekiem podstępnym i krwawym.
Refren: Wysłuchaj, Panie, głos mojej modlitwy.
ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ Ps 119(118), 105
Alleluja, alleluja, alleluja.
Twoje słowo jest pochodnią dla stóp moich
i światłem na mojej ścieżce.
Alleluja, alleluja, alleluja.
EWANGELIA Mt 5, 38-42
Nie stawiajcie oporu złemu
✠ Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Słyszeliście, że powiedziano: „Oko za oko i ząb za ząb”! A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię ktoś, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące. Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie».
Oto słowo Pańskie
Bóg nienawidzi czyniących zło. Na każdego z nich zsyła zgubę. Prawo stoi na straży Jego czci: kto zbluźni Jemu, ponosi śmierć z rąk prawych, wiernych Jemu. Oni traktują to bardzo poważnie. Oskarżenie rozpatrują wszyscy razem. Przygotowują się do niego postem. Wysłuchują świadków, i to nie jednego, żeby mieć pewność. I wszyscy razem wykonują wyrok – w imię Boga, w obronie Jego czci.
Czy tak jest dobrze? Na czym polegała tragedia Nabota? Czy na tym, że do dobrego systemu wkradło się zło z zewnątrz – poganka Izebel – czy coś złego było w samej konstrukcji? A może całość nie była zła, bo wprawdzie niewinny człowiek zginął, ale wszyscy raz jeszcze zobaczyli, jakie są konsekwencje bluźnierstwa wobec Boga i Jego króla? Dobry porządek został utwierdzony. Dobry?
Jezus przeciwstawia mu się bardzo wyraźnie. Rozwiewa wątpliwości. On nie tak stawia opór złemu. Jego oporem jest Golgota. Nazywa zło złem, pyta bijących Go, dlaczego tak czynią, ale nie wstrzymuje ich ręki, nie wzywa zastępów niebieskich, aby ukróciły zło. Nie pozwala im na to, bo wraz z kąkolem mogłyby wyrwać też zboże, mógłby zginąć Nabot.
Bardzo łatwo mi przyszło dostrzec wokół mnie innych, którzy tkwią w Pierwszym Przymierzu, przypisują Bogu nienawiść i są gotowi w Jego imię przynieść im zgubę. Wiem, że to oznacza tylko tyle, że Zły próbuje przede mną zakryć przesłanie Słowa. Jeżeli ono wskazuje zło, to na pewno u mnie, a nie u innych. Nie przychodzi do mnie po to, żebym potępiał, tylko żeby mnie od złego wybawić.
Jak się odnoszę do tych, którzy mnie skrzywdzili? Tych, którzy trwają w krzywdzeniu mnie? Do tej najbliższej mi osoby, która swoim postępowaniem mnie krzywdzi? Czy chcę, żeby okoliczności ją przycisnęły i zmusiły do zmiany zdania? Czy chcę, żeby zło było surowo karane, już tu i teraz?
Z drugiej strony próbuję sobie wyobrazić państwo i porządek społeczny zbudowany na dzisiejszej Ewangelii. Nie potrafię. Królestwo tego świata nie może rządzić się takim prawem. Jezus mówi o Swoim królestwie. To są jakoś inne porządki, wymagające rozróżnienia, oddzielenia. We mnie ma rządzić Jego słowo. Jeżeli spróbuję uczynić je przedmiotem przymusu, działać tak, żeby inni musieli go przestrzegać pod groźbą kary, dzieje się coś złego. Przecież Jezus mówi: nie stawiajcie oporu złemu.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości