Echo Słowa

Pomogła Ci jakaś modlitwa? Któryś ze Świętych jest Ci szczególnie bliski?...

Moderator: Moderatorzy

Ukasz

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 28 lip 2020, 8:49

https://odslowa.pl/data/2020-07-28-wto ... zwyklego/

PIERWSZE CZYTANIE Jr 14, 17-22
W czasie klęski nadzieja w Bogu
Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza
Oczy moje wylewają łzy dzień i noc bez przerwy, bo wielki upadek dotknie Dziewicę, Córę mojego ludu, klęska bardzo wielka. Gdy wyjdę na pole – oto pobici mieczem! Jeśli pójdę do miasta – od męki głodu! Nawet prorok i kapłan błądzą po kraju, nic nie rozumiejąc.
Czy nieodwołalnie odrzuciłeś Judę, albo czy odczuwasz wstręt do Syjonu? Dlaczego nas dotknąłeś klęską, a nie ma dla nas uleczenia? Spodziewaliśmy się pokoju, ale nie ma nic dobrego; czasu uleczenia – a tu przerażenie!
Uznajemy, Panie, naszą niegodziwość, przewrotność naszych przodków, bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie. Nie odrzucaj nas przez wzgląd na Twoje imię, od czci nie odsądzaj tronu Twojej chwały! Pamiętaj, nie zrywaj przymierza z nami!
Czy są wśród bożków pogańskich tacy, którzy by zesłali deszcz? Czy może niebo zsyła krople deszczu? Czy nie raczej Ty, Panie, nasz Boże? W Tobie pokładamy nadzieję, bo Ty uczyniłeś to wszystko.
Oto słowo Boże.
PSALM RESPONSORYJNY Ps 79
Refren: Wyzwól nas, Boże, dla imienia Twego.
Czy wiecznie będziesz się gniewał? *
Nie pamiętaj nam win przodków naszych,
niech szybko nas spotka Twoje zmiłowanie, *
gdyż bardzo jesteśmy słabi.
Refren: Wyzwól nas, Boże, dla imienia Twego.
Wspomóż nas, Boże nasz, Zbawco,*
dla chwały Twojego imienia;
Wyzwól nas i odpuść nam grzechy *
przez wzgląd na swoje imię.
Refren: Wyzwól nas, Boże, dla imienia Twego.
Niech jęk pojmanych dojdzie do Ciebie *
i mocą Twego ramienia ocal na śmierć skazanych.
My zaś, lud Twój i owce Twojej trzody, †
będziemy wielbić Ciebie na wieki *
i przez pokolenia głosić Twoją chwalę.
Refren: Wyzwól nas, Boże, dla imienia Twego.
ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Alleluja, alleluja, alleluja.
Ziarnem jest słowo Boże, a siewcą jest Chrystus,
każdy, kto Go znajdzie, będzie żył na wieki.
Alleluja, alleluja, alleluja.
EWANGELIA Mt 13, 36-43
Wyjaśnienie przypowieści o chwaście
✠ Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus odprawił tłumy i wrócił do domu. Tam przystąpili do Niego uczniowie, mówiąc: «Wyjaśnij nam przypowieść o chwaście».
On odpowiedział: «Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy. Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego. Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie.
Jak więc zbiera się chwast i spala w ogniu, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia oraz tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego.
Kto ma uszy, niechaj słucha!».
Oto słowo Pańskie.
Cierpienie i grzech. Proszono mnie, żebym nie zamieszczał do moich dywagacji teologicznych, nie jestem zresztą żadnym teologiem. Jednak cierpienie jest czymś, co nas tu łączy: sądzę, że każdy, kto tu trafił, doświadczył go mocno i właśnie dlatego tu przyszedł. I każdy z nas pyta o jego sens i związek z własnymi błędami.
Odpowiedź Starego Testamentu, zawarta w ustępie z Księgi Jeremiasza, jest prosta: to Boża kara za nasze grzechy. Jednak przypowieść o chwaście uchyla tę interpretację. Bóg nie wyrywa kąkolu po tej stronie życia, nie wymierza tu sprawiedliwości, nie oddziela Swoją wszechmocą dobra i zła, dobrych i złych. Nie chce tego robić, bo tak mógłby zranić Swoje umiłowane dzieci. Zezwoli na to dopiero wtedy, gdy wszystko stanie się jednoznaczne i oddzielone. Teraz, tutaj, takie nie jest.
Jestem przywiązany do zła, które czynię. Czasem to widzę, czasem nawet nie mam takiej świadomości. Wiem, że tak jest i że to mnie oddziela od Boga i że jest źródłem – pewnie nie jedynym – mojego cierpienia. Jeżeli odczuwam ból, to Bóg zaprasza mnie przede wszystkim do tego, żeby się od zła oderwał. Nazwał je po imieniu i się od niego „odwiązał”. Uznajemy, Panie, naszą niegodziwość, bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie. Wyzwól nas i odpuść nam grzechy przez wzgląd na Swoje imię. Pomóż mi przeciąć więzy, jakimi sam przywiązałem się do grzechu. I nie ze względu na mnie, że jestem taki biedny, że nie zasłużyłem sobie na coś takiego – nie, wyłącznie przez wzgląd na Ciebie, na Twoją miłość, na godność, do jakiej mnie powołałeś.
Jest dla mnie tajemnicą, jak miłujący Bóg może – rękami Swoich aniołów – wrzucać Swoje ukochane dzieci w rozpalony piec, gdzie będzie płacz i zgrzytanie zębów. Nie muszę tego teraz wiedzieć i rozumieć. Widzę jednak w opisie tej sceny ważną wskazówkę dla mnie. Aniołowie zbiorą z Jego królestwa najpierw wszystkie zgorszenia, a dopiero potem i w konsekwencji tych, którzy dopuszczają się ich dopuszczają, którzy są tak do nich przywiązani, że już nie będą umieli się od nich oderwać i wraz z nimi trafią do owego pieca. Tam, gdy wszystko stanie się jasne, nie będzie już możliwości, by się od własnego grzechu „odwiązać”, żeby uczyć się miłości Boga i człowieka. Na to mam czas tylko tutaj. A każde cierpienie może być dla mnie szansą, żeby w tej najważniejszej drodze zrobić krok naprzód. Zobaczyć własny grzech i go odrzucić, powiedzieć: Panie, uznajemy, Panie, moją niegodziwość, zgrzeszyłem przeciw Tobie. Wyzwól mnie i odpuść mi grzechy przez wzgląd na Twoje imię.

Ukasz

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 29 lip 2020, 22:27

https://odslowa.pl/data/2020-07-29-sw-marty/

PIERWSZE CZYTANIE 1 J 4, 7-16
Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Jana Apostoła
Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością.
W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu.
W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy.
Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować. Nikt nigdy Boga nie oglądał. Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas i miłość ku Niemu jest w nas doskonała. Poznajemy, że my trwamy w Nim, a On w nas, bo udzielił nam ze swego Ducha.
My także widzieliśmy i świadczymy, że Ojciec zesłał Syna jako Zbawiciela świata. Jeśli ktoś wyznaje, że Jezus jest Synem Bożym, to Bóg trwa w nim, a on w Bogu. My poznaliśmy i uwierzyliśmy miłości, jaką Bóg ma ku nam. Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim.
Oto słowo Boże.
PSALM RESPONSORYJNY Ps 34 (33), 2-3. 4-5. 6-7. 8-9. 10-11
Refren: Po wieczne czasy będę chwalił Pana.
Albo: Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry.
Będę błogosławił Pana po wieczne czasy, *
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem, *
niech słyszą to pokorni i niech się weselą.
Refren: Po wieczne czasy będę chwalił Pana.
Albo: Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry.
Wysławiajcie razem ze mną Pana, *
wspólnie wywyższajmy Jego imię.
Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał *
i wyzwolił od wszelkiej trwogi.
Refren: Po wieczne czasy będę chwalił Pana.
Albo: Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry.
Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością, *
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał, *
i uwolnił od wszelkiego ucisku.
Refren: Po wieczne czasy będę chwalił Pana.
Albo: Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry.
Anioł Pański otacza szańcem bogobojnych, *
aby ich ocalić.
Skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry, *
szczęśliwy człowiek, który znajduje w Nim ucieczkę.
Refren: Po wieczne czasy będę chwalił Pana.
Albo: Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry.
Bójcie się Pana, wszyscy Jego święci, *
gdyż bogobojni nie zaznają biedy.
Bogacze zubożeli i zaznali głodu, *
szukającym Pana niczego nie zbraknie.
Refren: Po wieczne czasy będę chwalił Pana.
Albo: Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry.
ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ J 8, 12b
Alleluja, alleluja, alleluja.
Ja jestem światłością świata,
kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.
Alleluja, alleluja, alleluja.
EWANGELIA J 11, 19-27
Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży
✠ Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Wielu Żydów przybyło do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga».
Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie».
Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym».
Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?».
Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat».
Oto słowo Pańskie.
Bóg jest miłością. On – Jezus – jest zmartwychwstaniem i życiem.
Dla mnie żyć to kochać. Całym sobą. Wtedy czuję, że żyję. Wtedy wiem, że jestem bliżej Boga. Nie przeszkadza mi świadomość tego, jak ułomna jest ta moja miłość. Ile w niej głupoty, naiwności, egoizmu. Wiem, że ledwo jej dotykam, ale też nie mam wątpliwości, że to jest miłość, taka, na jaką mnie dziś stać, że On w niej jest.

Ukasz

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 30 lip 2020, 23:25

https://odslowa.pl/data/2020-07-30-czw ... zwyklego/

PIERWSZE CZYTANIE Jr 18, 1-6
Przypowieść o garncarzu
Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza
Słowo, które Pan oznajmił Jeremiaszowi: «Wstań i zejdź do domu garncarza; tam usłyszysz moje słowa». Zstąpiłem więc do domu garncarza; on zaś pracował właśnie przy kole. Jeżeli naczynie, które wyrabiał, uległo zniekształceniu, jak to się zdarza z gliną w ręku garncarza, robił z niego inne naczynie, według tego, co wydawało się słuszne garncarzowi.
Wtedy Pan skierował do mnie następujące słowo: «Czy nie mogę postąpić z wami, domu Izraela, jak ten garncarz? – mówi Pan. Oto bowiem jak glina w ręku garncarza, tak jesteście wy, domu Izraela, w moim ręku».
Oto słowo Boże.
PSALM RESPONSORYJNY Ps 146 (145), 1b-2. 3-4. 5-6b
Refren: Szczęśliwy, kogo wspiera Bóg Jakuba.
Albo: Alleluja.
Chwal, duszo moja, Pana. *
Będę chwalił Pana do końca mego życia,
będę śpiewał mojemu Bogu, *
dopóki istnieję.
Refren: Szczęśliwy, kogo wspiera Bóg Jakuba.
Albo: Alleluja.
Nie pokładajcie ufności w książętach *
ani w człowieku, który zbawić nie może.
Kiedy duch go opuści, znowu w proch się obraca *
i przepadają wszystkie jego zamiary.
Refren: Szczęśliwy, kogo wspiera Bóg Jakuba.
Albo: Alleluja.
Szczęśliwy ten, kogo wspiera Bóg Jakuba, *
kto pokłada nadzieję w Panu Bogu.
On stworzył niebo i ziemię, i morze *
ze wszystkim, co w nich istnieje.
Refren: Szczęśliwy, kogo wspiera Bóg Jakuba.
Albo: Alleluja.
ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ Por. Dz 16, 14b
Alleluja, alleluja, alleluja.
Otwórz, Panie, nasze serca,
abyśmy uważnie słuchali słów Syna Twojego.
Alleluja, alleluja, alleluja.
EWANGELIA Mt 13, 47-53
Przypowieść o sieci
✠ Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus powiedział do tłumów: «Podobne jest królestwo niebieskie do sieci zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.
Zrozumieliście to wszystko?». Odpowiedzieli Mu: «Tak».
A On rzekł do nich: «Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare».
Gdy Jezus dokończył tych przypowieści, oddalił się stamtąd.
Oto słowo Pańskie.
Mam kłopot z dzisiejszymi czytaniami. Wydaje mi się, że czytam je na opak.
Garncarz może dowolnie zmieniać naczynie w swoich rękach – i to robi. Bóg pyta, czy nie może tego samego zrobić ze mną? Ukształtować mnie wedle Swojego upodobania, jak ludka z plasteliny? Może. Tylko tego nie robi. Kocha mnie i szanuje moją wolność. Dziękuję Mu za to, że daje mi szansę, aby go pokochał. Ludek z plasteliny nie byłby do tego zdolny.
Królestwo Boże podobne jest do sieci – zbiera wszystkich. A potem jasną linią oddziela dobrych od złych, czy może dobro od zła? Może jest siecią, która wyłapuje całe dobro świata? A resztę po prostu zostawia. Nie robi z nią nic, nie musi nic robić. Wszystko poza nim to i tak jedynie płacz i zgrzytanie zębów.
Jestem wolny, Bóg mnie zaprasza i do niczego nie przymusza. Jednak przyjdzie taki czas, kiedy czas na naukę kochania się skończy. Potem nie będę już mógł zrobić nic.

Ukasz

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 31 lip 2020, 23:27

https://odslowa.pl/data/2020-07-31-sw- ... z-loyoli/

PIERWSZE CZYTANIE Jr 26, 1-9
Jeremiasz skazany na śmierć
Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza
Na początku panowania Jojakima, syna Jozjasza, króla judzkiego, Pan skierował następujące słowo do Jeremiasza: Tak mówi Pan: «Stań na dziedzińcu domu Pańskiego i mów do mieszkańców wszystkich miast judzkich, którzy przychodzą do domu Pańskiego oddać pokłon, wszystkie słowa, jakie poleciłem ci im oznajmić; nie ujmuj ani słowa! Może posłuchają i zawróci każdy ze swej złej drogi, wtenczas Ja powstrzymam nieszczęście, jakie zamyślam przeciw nim za ich przewrotne postępki.
Powiesz im: Tak mówi Pan: Jeżeli nie będziecie Mi posłuszni i nie będziecie postępować według Prawa, które dla was ustanowiłem, i jeśli nie będziecie słuchać słów moich sług, proroków, których nieustannie do was posyłam, mimo że jesteście nieposłuszni, zrobię z tym domem podobnie jak z Szilo, a to miasto uczynię przekleństwem dla wszystkich narodów ziemi».
Kapłani, prorocy i cały lud słyszeli Jeremiasza mówiącego te słowa w domu Pańskim. Gdy zaś Jeremiasz skończył mówić wszystko to, co mu Pan nakazał głosić całemu ludowi, prorocy i cały lud pochwycili go, mówiąc: «Musisz umrzeć! Dlaczego prorokowałeś w imię Pana, że się z tym domem stanie to, co z Szilo, a to miasto ulegnie zniszczeniu i pozostanie niezamieszkałe?». Cały lud zgromadził się dokoła Jeremiasza w domu Pańskim.
Oto słowo Boże.
PSALM RESPONSORYJNY Ps 69 (68), 5. 8-10. 14
Refren: W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie.
Liczniejsi od włosów na mej głowie *
są ci, którzy mnie nienawidzą bez powodu.
Silni są moi prześladowcy, wrogowie zakłamani, *
czy mam oddać to, czego nie zabrałem?
Refren: W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie.
Dla Ciebie bowiem znoszę urąganie, hańba twarz mi okrywa. †
Dla braci moich stałem się obcym *
i cudzoziemcem dla synów mej matki.
Bo gorliwość o dom Twój mnie pożera *
i spadły na mnie obelgi złorzeczących Tobie.
Refren: W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie.
Panie, modlę się do Ciebie, *
w czas łaski, o Boże;
wysłuchaj mnie w Twojej wielkiej dobroci, *
w Twojej zbawczej wierności.
Refren: W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie.
ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ 1P 1, 25
Alleluja, alleluja, alleluja.
Słowo Pana trwa na wieki,
Właśnie to słowo ogłoszono wam jako Dobrą Nowinę.
Alleluja, alleluja, alleluja.
EWANGELIA Mt 13, 54-58
Jezus lekceważony w Nazarecie
✠ Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus, przyszedłszy do swego miasta rodzinnego, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali: «Skąd u Niego ta mądrość i cuda? Czyż nie jest On synem cieśli? Czy Jego Matce nie jest na imię Mariam, a Jego braciom Jakub, Józef, Szymon i Juda? Także Jego siostry czy nie żyją wszystkie u nas? Skądże więc u Niego to wszystko?». I powątpiewali o Nim.
A Jezus rzekł do nich: «Tylko w swojej ojczyźnie i w swoim domu może być prorok lekceważony». I niewiele zdziałał tam cudów z powodu ich niedowiarstwa.
Oto słowo Pańskie.
Nie uwierzyli Jeremiaszowi, ponieważ mówił rzeczy trudne. Inne niż oczekiwano. Inne niż ich zdaniem należało mówić. Nieprawdziwe – bo niezgodne z tym, co oni uważali za prawdę.
Mieszkańcy Nazaretu nie uwierzyli w mesjańską godność Jezusa, bo im się wydawało, że Go dobrze znają. Znają prawdę o nim.
W obu przypadkach przekonanie o znajomości prawdy okazało się pułapką. Doprowadziło do niewiary w kluczowym momencie.
Nie chcę się wyrzec przekonania, że mam dostęp do prawdy. Że są rzeczy, które po prostu wiem. Nie wszystko jest przedmiotem deliberacji, interpretacji, hipotez, założeń, przypuszczeń. Potrzebuję punktów zaczepienia, odniesienia. To jest dobre.
Tylko jak odróżnić to, co słusznie uważam za prawdę, od tego, co jest tylko moim wyobrażeniem? Chyba mogę się tylko modlić o takie rozeznanie. Odróżniać prawdę od fałszu nie tylko rozumem, ale też sercem. Po prostu być jak najbliżej Boga, żeby usłyszeć Jego głos. I zaakceptować to, że będę błądził, potykał się.

Ukasz

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 12 sie 2020, 9:21

https://www.paulus.org.pl/czytania?data=2020-8-11
PIERWSZE CZYTANIE (Ez 2, 8-3,4)

Wizja księgi

Czytanie z Księgi proroka Ezechiela.

To mówi Pan:
„Ty, synu człowieczy, słuchaj tego, co ci powiem. Nie opieraj się, jak ten lud zbuntowany. Otwórz usta swoje i zjedz, co ci podam”. Popatrzyłem, a oto wyciągnięta była w moim kierunku ręka, w której był zwój księgi. Rozwinęła go przede mną; był zapisany z jednej i drugiej strony, a opisane w nim były narzekania, wzdychania i biadania.
A On rzekł do mnie: „Synu człowieczy, zjedz to, co jest przed tobą postawione. Zjedz ten zwój i idź przemawiać do Izraelitów”. Otworzyłem więc usta, a On dał mi zjeść ów zwój, mówiąc do mnie: „Synu człowieczy, nakarm się i napełnij wnętrzności swoje tym zwojem, który ci podałem”. Zjadłem go, a w ustach moich był słodki jak miód.
Potem rzekł do mnie: „Synu człowieczy, udaj się do domu Izraela i przemawiaj do nich moimi słowami”.

Oto słowo Boże.


PSALM RESPONSORYJNY (Ps 119,14 i 24.72 i 103.111 i 131)

Refren: Nad miód są słodsze Twoje przykazania.

Więcej się cieszę z drogi wskazanej przez Twe napomnienia *
niż z wszelkiego bogactwa.
Bo Twoje napomnienia są moją rozkoszą, *
moimi doradcami Twoje ustawy.

Prawo ust Twoich jest dla mnie lepsze *
niż tysiące sztuk złota i srebra.
Jak słodka jest Twoja mowa dla mego podniebienia, *
ponad miód słodsza dla ust moich.

Napomnienia Twoje są moim dziedzictwem na wieki, *
bo są radością dla mojego serca.
Zaczerpnę powietrza otwartymi ustami, *
bo pragnę Twoich przykazań.


ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Mt 11,29ab)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie,
bo jestem cichy i pokorny sercem.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.


EWANGELIA (Mt 18,1-5.10.12-14)

Godność dzieci. Przypowieść o zabłąkanej owcy

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza.

Uczniowie przystąpili do Jezusa z zapytaniem: „Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim?” On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł:
„Zaprawdę powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim. I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje.
Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie.
Jak wam się zdaje? Jeśli kto posiada sto owiec i zabłąka się jedna z nich: czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się zabłąkała? A jeśli mu się uda ją odnaleźć, zaprawdę powiadam wam: cieszy się nią bardziej niż dziewięćdziesięciu dziewięciu tymi, które się nie zabłąkały. Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło jedno z tych małych”.

Oto słowo Pańskie


https://odslowa.pl/data/2020-08-12-sro ... zwyklego/

PIERWSZE CZYTANIE Ez 9, 1-7; 10, 18-22
Wizja zniszczenia Jerozolimy
Czytanie z Księgi proroka Ezechiela
Pan wołał donośnie, tak że ja słyszałem: «Zbliżcie się, straże miasta, każdy z niszczycielską bronią w ręku!». I oto przybyło sześciu mężów drogą od górnej bramy, położonej po stronie północnej, każdy z własną niszczycielską bronią w ręku. Wśród nich znajdował się pewien mąż, odziany w lnianą szatę, z kałamarzem pisarskim u boku. Weszli i zatrzymali się przed ołtarzem z brązu.
A chwała Boga Izraela uniosła się znad cherubów, na których się znajdowała, do progu świątyni. Następnie zawoławszy męża odzianego w szatę lnianą, który miał kałamarz u boku, Pan rzekł do niego: «Przejdź przez środek miasta, przez środek Jerozolimy i nakreśl ten znak Taw na czołach mężów, którzy wzdychają i biadają nad wszystkimi obrzydliwościami w niej popełnianymi».
Do innych zaś rzekł, tak iż słyszałem: «Idźcie za nim po mieście i zabijajcie! Niech oczy wasze nie znają współczucia ni litości! Starców, młodzieńców, panny, niemowlęta i kobiety wybijajcie do szczętu! Nie dotykajcie jednak żadnego męża, na którym będzie ów znak. Zacznijcie od mojej świątyni!».
I tak zaczęli od owych starców, którzy stali przed świątynią. Następnie rzekł do nich: «Zbezcześćcie również świątynię, dziedzińce napełnijcie trupami!». Wyszli oni i zabijali w mieście.
A chwała Pańska odeszła od progu świątyni i zatrzymała się nad cherubami. Cheruby rozwinęły skrzydła i uchodząc, uniosły się z ziemi na moich oczach, a koła z nimi. Zatrzymały się w wejściu wschodniej bramy świątyni Pańskiej, a chwała Boga Izraela spoczywała nad nimi, u góry. Była to ta sama Istota żyjąca, którą oglądałem pod Bogiem Izraela nad rzeką Kebar, i poznałem, że były to cheruby. Każdy miał po cztery oblicza i cztery skrzydła, a pod skrzydłami coś w rodzaju rąk ludzkich. Wygląd ich twarzy był podobny do tych samych twarzy, które widziałem nad rzeką Kebar. Każdy poruszał się prosto przed siebie.
Oto słowo Boże.
PSALM RESPONSORYJNY Ps 113 (112), 1b-2. 3-4. 5-6
Refren: Ponad niebiosa sięga chwała Pana.
Albo: Alleluja.
Chwalcie, słudzy Pańscy, *
chwalcie imię Pana.
Niech imię Pana będzie błogosławione, *
teraz i na wieki.
Refren: Ponad niebiosa sięga chwała Pana.
Albo: Alleluja.
Od wschodu aż do zachodu słońca, *
niech będzie pochwalone imię Pana.
Pan jest wywyższony ponad wszystkie ludy, *
ponad niebiosa sięga Jego chwała.
Refren: Ponad niebiosa sięga chwała Pana.
Albo: Alleluja.
Kto jest jak nasz Pan Bóg, *
co ma siedzibę w górze,
i w dół spogląda *
na niebo i na ziemię?
Refren: Ponad niebiosa sięga chwała Pana.
Albo: Alleluja.
ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ Por. 2 Kor 5, 19
Alleluja, alleluja, alleluja.
W Chrystusie Bóg pojednał świat ze sobą,
nam zaś przekazał słowo jednania.
Alleluja, alleluja, alleluja.
EWANGELIA Mt 18, 15-20
Braterskie upomnienie
✠ Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Gdy twój brat zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik.
Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.
Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwóch z was na ziemi zgodnie o coś prosić będzie, to wszystko otrzymają od mojego Ojca, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich».
Oto słowo Pańskie
Jeszcze wczoraj nie miałem możliwości, żeby się z Wami podzielić tym, co we mnie obudziły czytania. Żałowałem tego, bo poruszyły mnie mocno i miałem wielką ochotę komuś o tym opowiedzieć. A dopiero przyglądając się dzisiejszym lekcjom mszalnym zauważyłem coś, co wczorajszy zestaw stawia w zupełnie innym świetle. Dlatego wklejam dziś teksty z obu dni.
Wczoraj zachwyciła mnie wizja zachłyśnięcia się Bogiem: dosłownego karmienia się Jego słowem, porównania tego do miodu, a szczególnie werset psalmu: zaczerpnę powietrza otwartymi ustami. Zaczerpnę Boga pełną piersią, będę żyć pełnią życia.
Jednocześnie zwróciło moją uwagę szczególne miejsce przypowieści o zaginionej owcy w Ewangelii św. Mateusza. Z jednej strony przynależy ona do odpowiedzi Jezusa na pytanie o pierwszeństwo, jest jakby wyjęta z oczywistego dla mnie kontekstu grzechu i przebaczenia. W zestawieniu w pierwszym czytaniem i psalmem otworzyło to przede mną obraz Boga, który syci się bliskością z tymi „najmniejszymi” – to odnalezienie owcy jest słodkie jak miód, jest rozkoszą Boskiego serca, jest dla Niego zaczerpnięciem powietrza pełną piersią. Tak, jak powinienem pragnąć spotkania z Nim, tak On już pragnie spotkać się ze mną.
Z drugiej strony właśnie ta przypowieść jest przejściem do tematu grzechu i przebaczenia. Kim są owi najmniejsi, którymi mam nie gardzić? Czy chodzi o dzieci, które wskazuje Jezus? Czy to dziecko jest zabłąkaną owcą? A nie grzesznik, który odszedł daleko od Pana? Ta wątpliwość nabiera pełnej ostrości, jeśli spojrzymy na ustęp pominięty w czytaniu z tego dnia. To opuszczenie jest tym bardziej zastanawiające, że w zasadzie liturgia przynosi nam konsekwentną lekturę Ewangelii św. Mateusza, akapit po akapicie, z tym jednym wyjątkiem:
6 Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza. 7 Biada światu z powodu zgorszeń! Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie. 8 Otóż jeśli twoja ręka lub noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie! Lepiej jest dla ciebie wejść do życia ułomnym lub chromym, niż z dwiema rękami lub dwiema nogami być wrzuconym w ogień wieczny. 9 I jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie! Lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do życia, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła ognistego.
Słodkość wczorajszych czytań prysłaby, gdybym od razu miał przed sobą całość. A tak ulotniła się dopiero po lekturze dzisiejszego ustępu z Księgi Ezechiela: Idźcie za nim po mieście i zabijajcie! Niech oczy wasze nie znają współczucia ni litości! Starców, młodzieńców, panny, niemowlęta i kobiety wybijajcie do szczętu!
Ten sam Bóg, który cieszy się z odnalezienia zagubionej owcy, każe zabijać bez litości niemowlęta, bo nie należały do grona mężów, którzy wzdychali i biadali nad wszystkimi obrzydliwościami popełnianymi w Jerozolimie. Kościół, który ma bez litości odcinać swoją rękę lub nogę, wyłupić swoje własne oko, bo alternatywą jest nieuchronność przerażającego piekła. Bóg pragnie całym Sobą ocalić to, co najmniejsze – zagubioną owcę, tę najbardziej grzeszną, która zupełnie się pogubiła – i zarazem jest gotów oddać ją karze piekła ognistego.
Widzę tu zebrane w jedno dwa bardzo różne oblicza wiary: tej słodkiej, otwartej, przebaczającej, i tej twardej, stanowczej, odpowiedzialnej. To bardzo mocny spór w Kościele, który dotyka również naszą wspólnotę. A te czytania pokazują mi bez żadnych wątpliwości, że oba oblicza są prawdziwe, sprzeczność między nimi to pozór. Coś, co trudno mi pojąć, złożyć w logiczną całość – ale to świadczy tylko o ograniczonej zdolności mojego umysłu, o tym, że Bóg przekracza wszystko, także moją wyobraźnię i pojmowanie. Mam po prostu przyjąć jedno i drugie.

Ukasz

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 13 sie 2020, 8:20

https://odslowa.pl/data/2020-08-13-czw ... zwyklego/
PIERWSZE CZYTANIE Ez 12, 1-12
Prorok zapowiada wygnanie
Czytanie z Księgi proroka Ezechiela
Pan skierował do mnie te słowa: «Synu człowieczy, mieszkasz wśród ludu opornego, który ma oczy na to, by widzieć, a nie widzi, i ma uszy na to, by słyszeć, a nie słyszy, ponieważ jest ludem opornym.
Synu człowieczy, przygotuj sobie rzeczy na drogę zesłania, za dnia i na ich oczach, i na ich oczach wyjdź z miejsca twego pobytu na inne miejsce. Może to zrozumieją, chociaż to lud zbuntowany. Wynieś swoje tobołki, jak tobołki zesłańca, za dnia, na ich oczach, i wyjdź wieczorem – na ich oczach – tak jak wychodzą zesłańcy. Na ich oczach zrób sobie wyłom w murze i wyjdź przez niego!
Na ich oczach włóż tobołek na swoje barki i wyjdź, gdy zmierzch zapadnie. Zasłoń twarz, abyś nie widział kraju, albowiem ustanawiam cię znakiem dla pokoleń izraelskich».
I uczyniłem tak, jak mi rozkazano: tobołki wyniosłem za dnia, jak tobołki zesłańca, wieczorem uczyniłem sobie rękami wyłom w murze, wyszedłem w mroku i na ich oczach włożyłem tobołki na barki.
Rano skierował Pan do mnie te słowa: «Synu człowieczy, czy dom Izraela, lud zbuntowany, zapytał się: Co ty robisz? Powiedz im: Tak mówi Pan Bóg: Ta przepowiednia odnosi się do władcy, będącego w Jerozolimie, i do całego domu Izraela, który tam się znajduje. Powiedz: Jestem dla was znakiem. Podobnie jak ja uczyniłem, tak się wam stanie: Pójdą na zesłanie, w niewolę. Władca, który znajduje się wśród nich, włoży na ramiona tobołki w mroku i wyjdzie; zrobią wyłom w murze, aby mógł przez niego przejść, zasłoni on twarz, aby swymi oczami nie widział kraju».
Oto słowo Boże.
PSALM RESPONSORYJNY Ps 78 (77), 56-57. 58-59. 61-6
Refren: Wielkich dzieł Boga nie zapominajmy.
Na próbę wystawiali i drażnili Boga Najwyższego, *
i Jego przykazań nie strzegli.
Odstępowali zdradziecko, jak ich ojcowie, *
byli niepewni, jak łuk, który zawodzi.
Refren: Wielkich dzieł Boga nie zapominajmy.
Rozgniewali go swoim bałwochwalstwem na wzgórzach, *
wzniecali Jego zazdrość rzeźbionymi bożkami.
Bóg usłyszał i zapłonął gniewem, *
i gwałtownie odepchnął Izraela.
Refren: Wielkich dzieł Boga nie zapominajmy.
Oddał swoją moc w niewolę, *
a swoją chwałę w ręce nieprzyjaciół.
Wydał pod miecz swój naród, *
na swoje dziedzictwo gniewem wybuchł.
Refren: Wielkich dzieł Boga nie zapominajmy.
ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ Ps 119(118), 135
Alleluja, alleluja, alleluja.
Okaż swemu słudze światło swego oblicza
i naucz mnie Twoich ustaw.
Alleluja, alleluja, alleluja.
EWANGELIA Mt 18, 21 - 19, 1
Przypowieść o niemiłosiernym słudze
✠ Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?».
Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.
Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał się rozliczyć ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który mu był winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby dług w ten sposób odzyskać.
Wtedy sługa padł mu do stóp i prosił go: „Panie, okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam”. Pan ulitował się nad owym sługą, uwolnił go i dług mu darował.
Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: „Oddaj, coś winien!”. Jego współsługa padł przed nim i prosił go: „Okaż mi cierpliwość, a oddam tobie”. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu.
Współsłudzy jego, widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło.
Wtedy pan jego, wezwawszy go, rzekł mu: „Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?”. I uniósłszy się gniewem, pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu nie odda całego długu.
Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu».
Gdy Jezus dokończył tych mów, opuścił Galileę i przeniósł się w granice Judei za Jordan.
Oto słowo Pańskie.


Dziś dla mnie to drugie, ciemniejsze oblicze Boga, patrzy na mnie wprost. Ciemniejsze to nie znaczy tu złe, lecz niepojęte, nieodgadnione, zakryte. Oblicze, które jest tajemnicą.
To naprawdę niezwykłe zestawienie tekstów. Chyba najbardziej kategoryczne wezwanie do przebaczenia i zarazem ukazujące Bożą gotowość do przebaczenia bez żadnego zadość uczynienia - Pan ulitował się nad owym sługą, uwolnił go i dług mu darował – zostało zestawione z obrazem gniewu Boga. Wyjdę z tobołkiem, jak wygnaniec, w mrok, przez rozwalony mur mojego domu, z zasłoniętą twarzą tak, żebym go już nie widział. Nie ma mowy o powrocie. Zgrzeszyłem, Bóg zapłonął gniewem i gwałtownie mnie odepchnął.
Nie mam żadnego błyskotliwego wyjaśnienia dla tej sprzeczności. Wydaje mi się, że już wszystko wszystkim przebaczyłem, sobie też, wiem, jak złudne może być takie przeświadczenie. Wiem, że Jezus uchylił tezę o cierpieniu jako prostej konsekwencji mojej winy. On bez grzechu szedł na Golgotę i wzywa, żeby iść za Nim. Jakoś idę nie rozumiejąc tego wcale. Tylko tyle teraz mogę. Oddać Mu ten mrok przede mną. Jeszcze jeden krok, jeszcze jeden dzień.

Ukasz

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 14 sie 2020, 8:22

https://odslowa.pl/data/2020-08-14-sw- ... -kolbego/
PIERWSZE CZYTANIE Ez 16, 1-15. 60. 63
Twoja sława była doskonała z powodu ozdób, w które cię wyposażyłem
Czytanie z Księgi proroka Ezechiela
Pan skierował do mnie te słowa: «Synu człowieczy, zapoznaj Jerozolimę z jej obrzydliwościami i powiedz: tak mówi Pan Bóg do Jerozolimy: Z pochodzenia i urodzenia swego jesteś z ziemi Kanaan. Ojciec Twój był Amorytą, a matka twoja – Chittytką. A twoje urodzenie: w dniu twego przyjścia na świat nie odcięto ci pępowiny, nie obmyto cię w wodzie, aby cię oczyścić; nie natarto cię solą i w pieluszki cię nie owinięto. Żadne oko nie okazało współczucia, aby spełnić względem ciebie jedną z tych posług przez litość dla ciebie. W dniu twego urodzenia wyrzucono cię na puste pole – przez niechęć do ciebie.
Oto Ja przechodziłem obok ciebie i ujrzałem cię, jak szamotałaś się we krwi. Rzekłem do ciebie, gdy byłaś we krwi: Żyj, rośnij! Jak trawę na polu cię uczyniłem. Rosłaś, wzrastałaś i doszłaś do wieku dojrzałego. Piersi twoje nabrały kształtu i włosy twoje stały się obfitsze. Ale byłaś naga i bez okrycia.
Oto przechodziłem obok ciebie i ujrzałem cię. Był to twój czas, czas miłości. Rozciągnąłem połę płaszcza mego nad tobą i zakryłem twoją nagość. Związałem się z tobą przysięgą i wszedłem z tobą w przymierze – mówi Pan Bóg – stałaś się moją. Obmyłem Cię wodą, otarłem z ciebie krew i namaściłem olejkiem. Następnie przyodziałem cię wyszywaną szatą, obułem cię w trzewiki z miękkiej skórki, opasałem bisiorem i okryłem cię jedwabiem.
Ozdobiłem cię klejnotami, włożyłem bransolety na twoje ręce i naszyjnik na twoją szyję. Włożyłem też pierścień w twój nos, kolczyki w twoje uszy i wspaniały diadem na twoją głowę. Zostałaś ozdobiona złotem i srebrem, przyodziana w bisior oraz w szaty jedwabne i wyszywane. Jadałaś najczystszą mąkę, miód i oliwę. Stawałaś się z dnia na dzień piękniejsza i doszłaś aż do godności królewskiej. Rozeszła się twoja sława między narodami dzięki twojej piękności, bo była ona doskonała z powodu ozdób, w które cię wyposażyłem – mówi Pan.
Ale zaufałaś swojej piękności i wyzyskałaś swoją sławę na to, by uprawiać nierząd. Oddawałaś się każdemu, kto obok ciebie przechodził.
Ja jednak wspomnę o przymierzu, które z tobą zawarłem za dni twojej młodości, i ustanowię z tobą przymierze wieczne, abyś pamiętała i wstydziła się i abyś ze wstydu ust swoich nie otwarła wówczas, gdy ci przebaczę wszystko, co uczyniłaś» – mówi Pan Bóg.
Oto słowo Boże.
PSALM RESPONSORYJNY Iz 12, 2-6
Refren: Gniew Twój ustąpił, w Tobie mam pociechę.
Oto Bóg jest moim zbawieniem! *
Jemu zaufam i bać się nie będę.
Bo Pan jest moją pieśnią i mocą *
i On stał się moim zbawieniem.
Refren: Gniew Twój ustąpił, w Tobie mam pociechę.
Wy zaś z weselem czerpać będziecie wodę *
ze zdrojów zbawienia.
Chwalcie Pana, wzywajcie Jego imienia. †
Ukażcie narodom Jego dzieła, *
przypominajcie, że Jego imięjest chwalebne.
Refren: Gniew Twój ustąpił, w Tobie mam pociechę.
Śpiewajcie Panu, bo czynów wspaniałych dokonał! *
I cała ziemie niech o tym się dowie.
Wznoś okrzyki i wołaj radośnie, mieszkanko Syjonu, *
bo wielki jest wśród ciebie Święty Izraela.
Refren: Gniew Twój ustąpił, w Tobie mam pociechę.
ŚPIEW PRZED EWANGELIĄPor. 1 Tes 2, 13
Alleluja, alleluja, alleluja.
Przypomnijcie słowo Boże nie jako słowo ludzkie,
ale jak jest naprawdę: jako słowo Boga.
Alleluja, alleluja, alleluja.
EWANGELIA Mt 19, 3-12
Nierozerwalność małżeństwa
✠ Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Faryzeusze przystąpili do Jezusa, chcąc Go wystawić na próbę, i zadali Mu pytanie: «Czy wolno oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu? ».
On odpowiedział: «Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę? I rzekł: „Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem”. A tak już nie są dwojgiem, lecz jednym ciałem. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela».
Odparli Mu: «Czemu więc Mojżesz przykazał dać jej list rozwodowy i odprawić ją?».
Odpowiedział im: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony, lecz od początku tak nie było. A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę – chyba, że w wypadku nierządu – a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo ».
Rzekli Mu uczniowie: «Jeśli tak się ma sprawa człowieka z żoną, to nie warto się żenić».
Lecz On im odpowiedział: «Nie wszyscy to pojmują, lecz tylko ci, którym to jest dane. Bo są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili; a są także bezżenni, którzy ze względu na królestwo niebieskie sami zostali bezżenni. Kto może pojąć, niech pojmuje!».
Oto słowo Pańskie.

To chyba najbardziej „sycharowska” perykopa ewangeliczna. Towarzyszący jej obraz z Księgi Ezechiela nadaje jej niezwykłej głębi. To, co Jezus ujmuje kilkoma słowami – stają się jednym ciałem, Bóg złączył – nabiera bogatszych kształtów. Ukazuje przymierze małżeńskie jako nowe narodziny człowieka, a w każdym razie jako wydarzenie równe swoją wagą narodzinom, jako wejście w dojrzałość, w pełnię życia. Jest zarazem oczywiste, że prorok przez ten obraz mówi o relacji człowieka z Bogiem. Słowo jeszcze raz zachęca mnie, żeby wniknąć głębiej w sens małżeństwa nie tylko dla zrozumienia jego samego i podstaw jego nierozerwalności, ale również i przede wszystkim po to, żebym zobaczył moją drogę do pełniejszej relacji z Bogiem. Porządek logiczny jest tu jednak jednoznaczny: najpierw poznać to, co dostępne ludzkiemu doświadczeniu, czyli oblubieńczą więź między kobietą a mężczyzną, aby dopiero potem i przez to poznawać rzeczywistość nadprzyrodzoną.
Gdybym chciał rozwijać wszystkie wątki, jakie budzi we mnie takie ujęcie dzisiejszych czytań, wyszedłby z tego sążnisty artykuł, a tu nie ma miejsca na to. Spróbuję więc jedynie dotknąć niektórych punktów.
Wejście w miłosne przymierze jest wyjściem za stanu pierwotnej nagości, bycia samym ciałem. Przestaję być nagi przez to, że staję się czyjś, ta druga osoba okrywa moją nagość swoim własnym płaszczem, sobą. Dokonuje się to przez nierozerwalne przymierze, związanie się przysięgą. To nie jest droga dla wszystkich – Chrystus wymienia wszystkie wyjątkowe sytuacje, kiedy tak nie jest – ale zarazem poza nimi jest to naturalna droga człowieka. Po to się rodzi, wtedy następuje obmycie z krwi porodu, jego dopełnienie. Człowiek staje się w pełni człowiekiem dopiero przez więź miłości z drugą osobą. Bez tego jest nagi, odarty z tego, co wynosi człowieka ponad jego stan naturalny, wręcz zwierzęcy.
I to wszystko jest droga do Boga, to nie jest cel sam w sobie. Pomaga mi zrozumieć, jak bardzo ja potrzebuję Boga i jak bardzo Bóg pragnie wejść ze mną w tę relację.

Ukasz

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 15 sie 2020, 10:55

https://odslowa.pl/data/2020-08-15-wni ... -w-dzien/
PIERWSZE CZYTANIE Ap 11, 19a; 12, 1. 3-6a. 10ab
Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod Jej stopami
Czytanie z Apokalipsy Świętego Jana Apostoła
Świątynia Boga w niebie się otwarła i Arka Jego Przymierza ukazała się w Jego świątyni. Potem wielki znak ukazał się na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. A jest brzemienna. I woła, cierpiąc bóle i męki rodzenia.
I inny znak się ukazał na niebie: Oto wielki Smok barwy ognia, mający siedem głów i dziesięć rogów – a na głowach jego siedem diademów. A ogon jego zmiata trzecią część gwiazd nieba: i rzucił je na ziemię. I stanął Smok przed mającą rodzić Niewiastą, ażeby skoro porodzi, pożreć jej Dziecię.
I porodziła Syna – Mężczyznę, który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną. I zostało uniesione jej Dziecię do Boga i do Jego tronu. A Niewiasta zbiegła na pustynię, gdzie ma miejsce przygotowane przez Boga.
I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: «Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca ».
Oto słowo Boże.
PSALM RESPONSORYJNY Ps 45
Refren: Stoi Królowa po Twojej prawicy.
Tron Twój, Boże, trwa na wieki, *
berłem sprawiedliwym berło Twego królestwa.
Córki królewskie wychodzą na spotkanie z tobą,*
królowa w złocie z Ofiru stoi po twojej prawicy.
Refren: Stoi Królowa po Twojej prawicy.
Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha, *
zapomnij o swym ludzie, o domu twego ojca.
Król pragnie twego piękna, *
on twoim panem, oddaj mu pokłon.
Refren: Stoi Królowa po Twojej prawicy.
Córa królewska wchodzi pełna chwały, *
w złotogłów odziana.
W szacie wzorzystej do króla ją prowadzą,*
za nią przywodzą do ciebie dziewice, jej druhny.
Refren: Stoi Królowa po Twojej prawicy.
DRUGIE CZYTANIE 1 Kor 15, 20-26
W Chrystusie wszyscy będą ożywieni
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Bracia: Chrystus zmartwychwstał jako pierwociny spośród tych, co pomarli. Ponieważ bowiem przez człowieka przyszła śmierć, przez Człowieka też dokona się zmartwychwstanie. I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni, lecz każdy według własnej kolejności: Chrystus jako pierwociny, potem ci, co należą do Chrystusa, w czasie Jego przyjścia. Wreszcie nastąpi koniec, gdy przekaże królowanie Bogu i Ojcu i gdy pokona wszelką Zwierzchność, Władzę i Moc.
Trzeba bowiem, ażeby królował, aż «położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy». Jako ostatni wróg zostanie pokonana śmierć.
Oto słowo Boże.
ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
Alleluja, alleluja, alleluja.
Maryja została wzięta do nieba,
radują się zastępy aniołów.
Alleluja, alleluja, alleluja.
EWANGELIA Łk 1, 39-56
Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, ponieważ On wywyższył pokornych
✠ Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w ziemi Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę.
Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała:
«Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto bowiem, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jest, która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana». Wtedy rzekła Maryja:
«Wielbi dusza moja Pana
i raduje się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim.
Bo wejrzał na uniżenie swojej Służebnicy.
Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia,
gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny,
a Jego imię jest święte.
Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie nad tymi, którzy się Go boją.
Okazał moc swego ramienia,
rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich.
Strącił władców z tronu,
a wywyższył pokornych.
Głodnych nasycił dobrami,
a bogatych z niczym odprawił.
Ujął się za swoim sługą, Izraelem,
pomny na swe miłosierdzie.
Jak obiecał naszym ojcom,
Abrahamowi i jego potomstwu na wieki».
Maryja pozostała u Elżbiety około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.
Oto słowo Pańskie.

Dla mnie to są czytania o zwycięstwie. O tym, jak Bóg zwycięża i jak człowiek ma udział w tym zwycięstwie. Z dwóch stron: udział człowieka jest niezbędny do tego, bo Bóg sam Siebie ograniczył i powierzył tę część Swego dzieła człowiekowi, a jednocześnie i w konsekwencji to człowiek też jest zwycięzcą, nie tylko sam Bóg.
Jedna strona tego zwycięstwa jest podkreślona na wiele sposobów i wraca we wszystkich czytaniach. To są obrazy chwały, panowania, splendoru. Kwintesencją jest szata obleczona w słońce i wieniec z gwiazd. Skromniej, lecz równie jednoznacznie, wyrażony jest jednak rewers: cierpienie, ból, męka. Śmierć.
Przyjrzyjmy się bliżej temu momentowi zwycięstwa. Maryja cierpi bóle rodzenia. Sama jest bezsilna i takie będzie urodzone przez nią Dziecię. Jej siłą jest jedynie zgoda na to, co się dzieje. A potężna bestia tylko czeka, by Je zgładzić. Wszystko wskazuje nie na zwycięstwo, lecz na bolesną klęskę. A dzieje się dokładnie odwrotnie.
Maryja jest tu ikoną całego stworzenia, każdej i każdego z nas (Rz 8, 18-22):
18 Sądzę bowiem, że cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawić. 19 Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych. 20 Stworzenie bowiem zostało poddane marności - nie z własnej chęci, ale ze względu na Tego, który je poddał - w nadziei, 21 że również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych. 22 Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia.
To, co teraz przeżywam, jest bardzo bolesne i po ludzku nie widzę szans na wygraną. Bestia jest potężna, a ja słaby aż po bezsilność. Taka też jest moja miłość, Boże nasienie złożone we mnie, które ma przynieść owoc. Świat chce ją pożreć, unicestwić, zniszczyć. I to jest czas, kiedy Bóg wkłada w moje usta pieśń Maryi, Magnificat, pieśń zwycięstwa. Póki trwa moje „tak”, moje fiat – niech tak się stanie, niech się dzieje Twoja wola – dopóty trwa moje zwycięstwo. Mam je dostrzec i wyśpiewać.
Maryja jeszcze nie urodziła Jezusa. Jeszcze nie wiedziała, w jakich warunkach jej syn przyjdzie na świat. I jak z niego odejdzie. Nie czekała na koniec tej historii. Potrafiła dostrzec swoje zwycięstwo i nim się radować, wyśpiewać Bogu swoją radość i dumę, uwielbić Go nimi.
Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim!

Ukasz

Re: Echo Słowa

Post autor: Ukasz » 16 sie 2020, 20:06

https://odslowa.pl/data/2020-08-16-20- ... a-zwykla/
PIERWSZE CZYTANIE Iz 56, 1. 6-7
Powszechność zbawienia
Czytanie z Księgi proroka Izajasza
Tak mówi Pan: «Zachowujcie prawo i przestrzegajcie sprawiedliwości, bo moje zbawienie już wnet nadejdzie i moja sprawiedliwość ma się objawić.
Cudzoziemców zaś, którzy się przyłączyli do Pana, ażeby Mu służyć i ażeby miłować imię Pana i zostać Jego sługami – wszystkich zachowujących szabat bez pogwałcenia go i trzymających się mocno mojego przymierza, przyprowadzę na moją świętą górę i rozweselę w moim domu modlitwy. Całopalenia ich oraz ofiary będą przyjęte na moim ołtarzu, bo dom mój będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów».
Oto słowo Boże.
PSALM RESPONSORYJNY Ps 67 (66), 2-3. 5 i 8
Refren: Niech wszystkie ludy sławią Ciebie, Boże.
Niech Bóg się zmiłuje nad nami i nam błogosławi, *
niech nam ukaże pogodne oblicze.
Aby na ziemi znano Jego drogę, *
Jego zbawienie wśród wszystkich narodów.
Refren: Niech wszystkie ludy sławią Ciebie, Boże.
Niech się narody cieszą i weselą, †
bo rządzisz ludami sprawiedliwie *
i kierujesz narodami na ziemi.
Niech nam Bóg błogosławi, *
niech cześć Mu oddają wszystkie krańce ziemi.
Refren: Niech wszystkie ludy sławią Ciebie, Boże.
DRUGIE CZYTANIE Rz 11, 13-15. 29-32
Bóg poddał wszystkich nieposłuszeństwu, aby wszystkim okazać miłosierdzie
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian
Bracia: Do was, pogan, mówię: «Będąc apostołem pogan, przez cały czas chlubię się posługiwaniem swoim w nadziei, że może pobudzę do współzawodnictwa swoich rodaków i przynajmniej niektórych z nich doprowadzę do zbawienia. Bo jeżeli ich odrzucenie przyniosło światu pojednanie, to czymże będzie ich przyjęcie, jeżeli nie powstaniem ze śmierci do życia?
Bo dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne. Podobnie bowiem jak wy niegdyś byliście nieposłuszni Bogu, teraz zaś z powodu ich nieposłuszeństwa dostąpiliście miłosierdzia, tak i oni stali się teraz nieposłuszni z powodu okazanego wam miłosierdzia, aby i sami w czasie obecnym mogli dostąpić miłosierdzia. Albowiem Bóg poddał wszystkich nieposłuszeństwu, aby wszystkim okazać swe miłosierdzie».
Oto słowo Boże.
ALLELUJA Por. Mt 4, 23
Alleluja, alleluja, alleluja.
Jezus głosił Ewangelię o królestwie
i leczył wszelkie choroby wśród ludu.
Alleluja, alleluja, alleluja.
EWANGELIA Mt 15,21-28
Wiara niewiasty kananejskiej
✠ Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus podążył w okolice Tyru i Sydonu. A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych stron, wołała: «Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko nękana przez złego ducha». Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem.
Na to podeszli Jego uczniowie i prosili Go: «Odpraw ją, bo krzyczy za nami».
Lecz On odpowiedział: «Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela».
A ona przyszła, padła Mu do nóg i prosiła: «Panie, dopomóż mi».
On jednak odparł: «Niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom».
A ona odrzekła: «Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą okruchy, które spadają ze stołu ich panów».
Wtedy Jezus jej odpowiedział: «O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak pragniesz!». Od tej chwili jej córka była zdrowa.
Oto słowo Pańskie.

Powszechność zbawienia wydaje się czymś oczywistym, dopóki nie przełożę ja na obraz konkretnych ludzi, którzy bardzo się ode mnie różnią. Dla Żydów trudne do pojęcia było wybranie innych narodów, dla tych ostatnich potem – nieodwoływalność Bożego przymierza z Żydami. To są jednak przykłady dla mnie. Stawiają mi pytanie: kto w moich oczach jest wyłączony z Bożej miłości? I chyba nie chodzi tu imiona ani nawet narody czy religie, tylko o postawy, które budzą mój największy sprzeciw. Ja akurat nie mam problemu niechęci do osób LGBT, muzułmanów czy ateistów, może trudniej jest z narodami, które wedle mojej skromnej wiedzy popierają zbrodnicze rządy w swoich krajach. Chyba najtrudniej jest mi spojrzeć oczami Jezusa na tych, którzy chcą Go zawłaszczyć tylko dla siebie. Łatwiej jest kochać tych, którzy mnie skrzywdzili, niż tych, którzy wysyłają ich do piekła. A przecież w ten sposób robię dokładnie to samo: stawiam się w roli Boga, który osądza człowieka. Dobrze, że te czytani mi to przypominają.
Znacznie mocniej uderzyło mnie jednak coś innego: moc modlitwy. Kananejka nie zna Boga. Słyszała o Jezusie, że może uzdrawiać, że uczniowie nazywają Go synem Dawida. Idzie za Nim i krzyczy. Nie ustępuje, aż staje się uciążliwa, wywołuje niechęć. Zupełnie ignorowana, pada Mu do stóp. Słysząc bardzo ostrą odmowę, z niezwykła pokorą prosi dalej. Przełamuje jednoznaczną odmowę samego Boga. Uzyskuje spełnienie swojej prośby, zdrowie ukochanego dziecka, i jeszcze niezwykłą pochwałę: wielka jest twoja wiara. I wydaje mi się, że Jezus nie mówi tu nawet o wierze w Niego, lecz w to, że przez Niego jej pragnienie może się spełnić. O wierze w modlitwie.
Nie raz czytałem na forum dramatyczne pytanie: dlaczego Bóg mnie nie wysłuchuje? Dlaczego milczy, nie spełnia mojej prośby? Przecież idę za Nim i krzyczę. Mam iść dalej, krzyczeć głośniej. I gdy poczuję się zupełnie zignorowany, mam paść Mu do stóp. Jeżeli wtedy poczuję, że nadal odrzuca moją prośbę, z pokorą mam to przyjąć i błagać nadal.
Panie, niech moja wiara stanie się jak wiara tamtej poganki, która prosiła o uzdrowienie swojego dziecka. Nie jestem godzien, byś mnie wysłuchał, ale spełnij moją prośbę, bo proszę z pokorą i wiarą, że ją spełnisz.

To ostatnie Echo Słowa. Opuszczam forum. Powody mojej decyzji wyjaśnię w swoim wątku. Tego dzielenia się Słowem z Wami będzie mi brakowało. Z Bogiem!

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość