Dyskusja o plonkowaniu

Masz problem lub uwagi do działania forum - napisz tutaj

Moderator: Moderatorzy

marylka
Posty: 422
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Dyskusja o plonkowaniu

Post autor: marylka » 28 cze 2018, 16:52

3Has pisze:
28 cze 2018, 16:06
Dzięki temu wiemy że są równi, równiejsi, krewni i znajomi, albo po prostu niektórym wolno więcej
Dokładnie.
Ja tego samego doświadczyłam. Nie został opublikowany mój post - mimo, że nie złamałam regulaminu, tylko czytelnik miałby jasny obraz jak próbowałam załatwic sporna sprawe poza forum bez oklasków publiczności, bo do tego sie odniosłam. Ale nie zostało to opublikowane.
Natomiast moj rozmowca, ktory jest tu moderatorem mial zaszczyt zbierać posty od forumowiczów typu "dobrze że jesteś"
Bo swoje posty sam sobie puszcza i wie jakie puszczać, żeby do konca był w świetle jupiterow.
Dla mnie to odrażające. Dlatego nie odpisalam już w temacie "pomocowość forum"

Awatar użytkownika
ozeasz
Posty: 667
Rejestracja: 29 sty 2017, 19:41
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Dyskusja o plonkowaniu

Post autor: ozeasz » 28 cze 2018, 19:19

Przyznam że po przeczytaniu postu Amicy ,3Has i Marylki , cieszę sie żem nie moderator i nie zaliczam się do "starszych" tego forum ,i Boże uchowaj mnie od tej niewdzięcznej funkcji . :shock:
Miłości bez Krzyża nie znajdziecie , a Krzyża bez Miłości nie uniesiecie . Jan Paweł II

s zona
Posty: 1996
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Dyskusja o plonkowaniu

Post autor: s zona » 28 cze 2018, 23:42

marylka pisze:
28 cze 2018, 16:52

Natomiast moj rozmowca, ktory jest tu moderatorem mial zaszczyt zbierać posty od forumowiczów typu "dobrze że jesteś"
Moim skromnym zdaniem sadze ,ze forumowicze unali ,
ze zachowal sie z klasa a nawet przeprosil na zapas .
marylka pisze:
28 cze 2018, 16:52
Bo swoje posty sam sobie puszcza i wie jakie puszczać, żeby do konca był w świetle jupiterow.
Marylko ,
czy dla Ciebie " bycie w swietle jupiterow " ma ,az tak duza wartosc/znaczenie ?

Ps Niedawno przetoczyla sie dyskusja " nad Pantopem " - Pantop pozdrawiam przy okazji :)
Wtedy to , Kasedo i Filemon apelowali o zwrocenie uwagii na posty ludzi ,
ktorzy przychodza na forum i niestety nie sa odpowiednio zaopiekowani ,
bo forumowicze zajeci sa na pobocznych - dyskusyjnych watkach .

Pavel
Posty: 1790
Rejestracja: 03 sty 2017, 21:13
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Mężczyzna

Re: Dyskusja o plonkowaniu

Post autor: Pavel » 29 cze 2018, 1:30

marylka pisze:
28 cze 2018, 16:52
3Has pisze:
28 cze 2018, 16:06
Dzięki temu wiemy że są równi, równiejsi, krewni i znajomi, albo po prostu niektórym wolno więcej
Dokładnie.
Ja tego samego doświadczyłam. Nie został opublikowany mój post - mimo, że nie złamałam regulaminu, tylko czytelnik miałby jasny obraz jak próbowałam załatwic sporna sprawe poza forum bez oklasków publiczności, bo do tego sie odniosłam. Ale nie zostało to opublikowane.
Natomiast moj rozmowca, ktory jest tu moderatorem mial zaszczyt zbierać posty od forumowiczów typu "dobrze że jesteś"
Bo swoje posty sam sobie puszcza i wie jakie puszczać, żeby do konca był w świetle jupiterow.
Dla mnie to odrażające. Dlatego nie odpisalam już w temacie "pomocowość forum"
Droga Marylko,
Chciałbym wyjaśnić kilka "nieścisłości" które zawarłaś w swoim poście. Ja bowiem jestem tym tajemniczym moderatorem, warto moim zdaniem personalne zarzuty kierować konkretnie.

Po pierwsze, proszę przeczytaj jeszcze raz powód dla którego tamten post został odrzucony. Mam poważne wątpliwości, czy był zgodny z regulaminem. Jeśli nie masz zarówno posta jak i korespondencji od moderacji w swojej skrzynce odbiorczej - służę pomocą.

Po drugie, jako, że mnie ten post dotyczył - uznałem za stosowne wyłączyć się z dyskusji o nim, zdecydowali o tym pozostali moderatorzy.

Po trzecie, sprawdź jeśli możesz korespondencję na priv między nami i zerknij, czy faktycznie próbowałaś załatwić jakiekolwiek kwestie sporne. W razie potrzeby również mogę Ci Twą wiadomość podesłać.
Nie odpisałem do Ciebie na priv, bo to ja zacząłem korespondencję, po Twojej odpowiedzi nie miałem potrzeby odnosić się do czegokolwiek tam zawartego. Nie było tam również pytań na które zwerbalizowałaś potrzebę mojej odpowiedzi. Jeśli wyrazisz taką wolę, mogę treść naszych wiadomości upublicznić, to rozwieje wszelakie wątpliwości.
Jak sugeruje nazwa, wiadomości prywatne służą prywatnym rozmowom.
Ja zaś nieprzypadkowo pisałem na forum publicznym - to nie było bowiem coś co dotyczyło mnie prywatnie, a forum jako całości i w ten sposób chciałem pisać z konkretnych wymienionych już wcześniej powodów.

Po czwarte, przeprosiłem Cię publicznie, bo to leżało w moim obszarze odpowiedzialności.
Nie mam problemu by publicznie się do błędu przyznać, zwłaszcza mając na uwadze, że na forum publicznym go popełniłem. Chciałbym również zaznaczyć za co Cię przeprosiłem - bo nie były to kwestie merytoryczne.
Twój obszar odpowiedzialności za Twoje czyny - to Twoja sprawa.

Po piąte, nie jestem tutaj dla poklasku, ani by być w świetle jupiterów. To Twoja ocena mojej osoby z którą się nie utożsamiam.

Oskarżasz mnie Marylko o naprawdę obrzydliwe zachowanie, w dodatku zupełnie bezpodstawnie.
Dam radę z tym żyć, bowiem zupełnie się z Twoimi zarzutami nie identyfikuję, ale szczerze powiedziawszy bardzo mi z tego powodu przykro.
"Bóg nie działa poza wolą człowieka i poza jego wysiłkiem.(...) Założenie, że jeśli się pomodlimy, to będzie dobrze, jest już wiarą w magię." ks. dr. Grzegorz Strzelczyk

marylka
Posty: 422
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Dyskusja o plonkowaniu

Post autor: marylka » 29 cze 2018, 12:07

ozeasz pisze:
28 cze 2018, 19:19
Przyznam że po przeczytaniu postu Amicy ,3Has i Marylki , cieszę sie żem nie moderator i nie zaliczam się do "starszych" tego forum ,i Boże uchowaj mnie od tej niewdzięcznej funkcji . :shock:
Ozeasz - ja bardzo szanuje prace moderacji i uważam, że jest to służba bardzo wartosciowa.
Moj sprzeciw wywołuje postawa wykorzystywania swojej pozycji po to, żeby zmanipulowac informacja a na koncu zrobic z siebie pokrzywdzoną i niesłusznie oskarżona osobe, ktora tylko okazała sie być gentelmanem. Zdaje sobie sprawę, że moja odraza do takich postaw bierze sie z życia prywatnego. Ja już poznałam właśnie taka postawę- odwrócić kota i z niewinna mina zrobić z siebie ofiarę, na koniec publicznie sie wybielic a prywatnie to nadal nic nie zmienione.
Oburza mnie fakt, że ja nigdy nie zaczynałam i nie kierowałam swoich postów do wiadomego moderatora jako pierwsza. Żałuje że w koncu dałam sie sprowokowac i wejsc w głupia i bezsensowną gadke, bo celem tej rozmowy nigdy nie było cos konstruktywnego tylko dowalenie mi a na koncu kulturalne przeproszenie.

3Has - polecam używać dostepnych funkcji. Mi kiedys Nirvana pokazala jak z tego korzystać. Dzięki temu nie musze czytać postow, osób, których sobie komentarzy nie życze.
I jak to mawiał nałóg - wy macie racje a ja spokój
s zona pisze:
28 cze 2018, 23:42
Marylko ,
czy dla Ciebie " bycie w swietle jupiterow " ma ,az tak duza wartosc/znaczenie ?
Nie ma i nigdy nie miało.
Dlatego napisałam, że odpusciłam tamta polemikę.

I z doświadczenia wiem, że nie zawsze złe pierwsze wrażenie jest ostatnim. Mam wiarę, że to sie zmieni i kiedys bedziemy mogli porozmawiac bez uszczypliwosci.
Pozdrawiam

zenia1780
Posty: 1919
Rejestracja: 18 sty 2017, 12:13
Jestem: już po kryzysie
Płeć: Kobieta

Re: Dyskusja o plonkowaniu

Post autor: zenia1780 » 29 cze 2018, 13:58

Witam

Ponieważ ten wątek jest dla mnie ważny jako osoby moderującej, pozwolicie zatem, że dopytam (prywtnie) o pewną kwstię, która bardzo mnie osobiście nurtuje.
W związku, z tym, że klka dni temu uskuteczniłam taki wpis:

zenia1780 pisze:
27 cze 2018, 19:03
Ja osobiście, przepraszam, jeśli kogoś bardziej lub mniej świadomie zraniłam, bo uważam, że nie mam prawa tego robić i żadne moje emocje i czyjeś złe zachowanie względem mnie nie daje mi do tego prawa. Że się tak zdarza, że zranię, nie zaprzeczam, bo emocje bywają silne nieraz, jednak tak jak napisałam powyżej, nic mnie jako człowieka i córkę Bog a od przeproszenia nie zwalnia i traktuję to jako wstęp do zadośćuczynienia
chcialabym się od Was dowiedzieć czy publiczne przyznanie się do błędu i przeproszenie osoby, którą również publicznie żle się potraktowało jest faux pas (nietakt, gafa) i passé (przebrzmiałe, niemodne)?
Pytam, bo sama osobiście (jak widać to w moim powyższym wpisie) uznaję, że za dokonane zło, jeśli nie mam możliwości zadośćuczynić, to przynajmniej przeprosić powinnam.
lecz [Pan] mi powiedział: «Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali».
(2Kor 12,9)

krople rosy
Posty: 969
Rejestracja: 06 sty 2018, 12:40
Płeć: Kobieta

Re: Dyskusja o plonkowaniu

Post autor: krople rosy » 29 cze 2018, 14:09

zenia1780 pisze:
29 cze 2018, 13:58
chcialabym się od Was dowiedzieć czy publiczne przyznanie się do błędu i przeproszenie osoby, którą również publicznie żle się potraktowało jest faux pas (nietakt, gafa) i passé (przebrzmiałe, niemodne)?
Pytam, bo sama osobiście (jak widać to w moim powyższym wpisie) uznaję, że za dokonane zło, jeśli nie mam możliwości zadośćuczynić, to przynajmniej przeprosić powinnam.
Moja odpowiedź brzmi:
Przyznanie się do błędu i przeproszenie osoby świadczy o kulturze człowieka, o jego pokorze i wielkości ducha jeśli faktycznie poczuwa się on wewnętrznie do winy i zadośćuczynienia.
Ja osobiście w wypowiedziach Pavla nie dostrzegłam braku kultury, braku szacunku i miłości wobec żadnego użytkownika dlatego bardzo się zdziwiłam jego przepraszającym wpisem.
Ale szanuję Jego sumienie i Jego wybór. I nie zamierzam w nie ingerować.
Natomiast widzę, że nie wszystkich stać na słowo ,,przepraszam'' za swoje wypowiedzi i oskarżenia.

s zona
Posty: 1996
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Dyskusja o plonkowaniu

Post autor: s zona » 29 cze 2018, 14:27

zenia1780 pisze:
29 cze 2018, 13:58


chcialabym się od Was dowiedzieć czy publiczne przyznanie się do błędu i przeproszenie osoby, którą również publicznie żle się potraktowało jest faux pas (nietakt, gafa) i passé (przebrzmiałe, niemodne)?
Pytam, bo sama osobiście (jak widać to w moim powyższym wpisie) uznaję, że za dokonane zło, jeśli nie mam możliwości zadośćuczynić, to przynajmniej przeprosić powinnam.
Moim skromnym zdaniem ,
za taka postawe chapeau bas ( kapelusze z glow ) .

marylka
Posty: 422
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Dyskusja o plonkowaniu

Post autor: marylka » 29 cze 2018, 14:30

Ja Zeniu myslę, że to pytanie retoryczne.
Oczywiscie, że to jest uczciwe i jak najbardziej porzadane.
U mnie kwestia byla taka, że ja pierwsza wyciagnęłam rękę do zgody.
I zanim moderator przeprosił najpierw ocenił moje "zgrabne zamkniecie tematu" czy jakos tak to nazwał, bo padło ode mnie słowo - kawa na zgode.
Dla mnie to takie pokazanie:
Oooooo - JA !!!! TO POTRAFIE PRZEPRASZAC Z KLASĄ. TWOJA MARNA KAWA - TO ŚMIESZNE JEST.
a jeszcze.....poprosilam moderacje, czy jest możliwosć, żeby mnie nie konentował bo widziałam że to głupia rozmowa sie staje. I nie zostało opublikowane, jeszcze inne tematy tam były poruszane.. I ten post nie przeszedł. Mimo, że wcześniej publicznie zarzekał sie, że nie wykorzystuje pozycji modoratora i zarzucał, że niesłusznie oskarżam.. Wiec ja to odebrałam, że MODERATOR to może, natomiast zwykły forumowicz no to niekoniecznie może cos wyjaśnić, bo zwyczajnie zostanie zablokowany.
Wiec nie o przeprosiny tu chodzi.
A jeżeli interesuje Cie moja ocena, to ogromnie sie cieszę, że jesteś miedzy moderatorami i wiele uczę się od Ciebie.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 4268
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Dyskusja o plonkowaniu

Post autor: Nirwanna » 29 cze 2018, 14:35

Marylko, przyjmujemy że na ten moment Twój odbiór tej sytuacji jest taki.
Akurat ja pisałam do Ciebie priva w temacie tego odrzuconego postu. Sugeruję, abyś wróciła do tego postu i mojego wyjaśnienia. Bo była tam odpowiedź na Twoją prośbę.
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

marylka
Posty: 422
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Dyskusja o plonkowaniu

Post autor: marylka » 29 cze 2018, 16:12

Tak Nirvano - pamietam Twoje uzasadnienie. I domyślam sie, że w cieżkiej sytuacji stanełaś.
Dziękuje Ci, że przypomniałaś mi wtedy o możliwości blokowania użytkownikow.
Nie zmienia to jednak faktu, że ja już na publiczną rozmowe i wyjaśnienie nie miałam szansy..
Ale spoko. Było minęło.
Pozdrawiam:)

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 4268
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Dyskusja o plonkowaniu

Post autor: Nirwanna » 02 lip 2018, 6:57

Jako moderacja chcemy odnieść się do kilku kwestii, które zostały poruszone w tym wątku. Zaznaczamy, że choć większość z tych kwestii znalazła się w poście Marylki ; nie odnosimy się do Ciebie Marylko personalnie, lecz ogólnie odnośnie wielu podobnych sytuacji, które akurat Ty, Marylko, werbalizujesz w jednym poście.

1. Uważamy, że pisanie na forum do kogoś, ale metodą uogólniania jest bardzo wygodne, ale nie zawsze wartościowe. Warto aby każdy z nas brał odpowiedzialność za własne oceny innych osób i konkretnie pisał o swoich zarzutach, w duchu miłości bliźniego i z kolejnością upominania bliźniego, tj. zgodnie z Ewangelią (Mt 18,15-17) najpierw upominanie w cztery oczy, potem przy kilku świadkach, potem dopiero publicznie. Przybliżenie tej postawy znajduje się w artykule.
Jesteśmy tu aby się nawracać i uczyć miłości bliźniego. I do takiego postępowania zachęcamy.

2. Łatwe irytowanie się, drażliwość, obrażanie, brak luzu i dystansu oraz ocenianie, stawianie się w pozycji mentora - to przypadłość ludzi poranionych, chowających swoje poranienie. Leczymy to empatią i miłością bliźniego (czasem twardą), apelowanie czy nakazywanie "nie irytuj się", "nie bądź drażliwy" - zwyczajnie nie działa.

3. Jeśli chodzi o luz czy żarty. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby luz był, żarty też pojawiają się na forum, byleby nikogo nie obrażały i nie zmieniały wątku o kryzysie w quasi-radosną fiestę. Jednocześnie przypominamy, że jeśli przykładowo ja po kryzysie mam potrzebę luzu, to może ktoś inny w kryzysie tej potrzeby teraz nie ma, i w duchu miłości bliźniego, empatycznie - warto wziąć to pod uwagę.
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

marylka
Posty: 422
Rejestracja: 30 sty 2017, 17:01
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Dyskusja o plonkowaniu

Post autor: marylka » 04 lip 2018, 17:10

Moi Kochani.
Czytalam to już kilka razy co napisałas Nirvanno i chcialam napisac cos o sobie i od siebie.
Trafilam tu bo szukalam pomocy dla siebie i ja znalazłam. Zostalam tu, bo taką samą pomoc pragne nieść.
Bylam i jestem zwolennikiem tezy ktora u mnie podziałała. Mam świadomosc, że sa inne, bardziej lagodne i moźe na pierwszy rzut oka wydawałoby sie - bardziej miłosierne rozwiazania w kryzysach małżeńskuch.
U mnie zasada - od razu przeciac wrzoda jest zdecydowanie przodujaca niż grillowanie kryzysu i meża co i tak nic nie daje - co czytamy w wiekszosci świadectw turaj - że troila i szukala w sobie winy. I nadal to robi. A on i tak już dawno odszedł.
I teraz:
Do takiego podejscia jakie ja propaguje używam jezyka zdecydowanego i nie do zaakceptowania przez wielu - zwłaszcza meżczyzn ale i kobiety też.
Ja już nie mam ochoty pisać - nie krytykuj mnie tylko POKAŻ SWOJE ROZWIĄZANIE!
Niech nasz forumowicz wybiera!
Nie uważam, że używam słów obraźliwych aczkolwiek sa tu jednostki, ktore najwidoczniej przez pryzmat swouch doswiadczeń - gdzies może widza we mnie...może swoja żone - tzn podobne zachowanie i mnie atakują....
Nie po to jestem tutaj, żeby sie bronic.
Dlatego postanowiłam sie z Wami pożegnac.
Czytam historie forumowiczow i właściwie każdemu chciałavym to samo napisać - otrząśnij się!
Widze, że bezsilnisc jest tu tozżsama z bezczynnoscią.
Na to nigdy mojej zgody nie bedzie. Uważam że ze soba porzadek trzeba zrobić jak najbardziej ale z małżonkiem też!
Bo zawsze jest wiele rzeczy do zrobienia. Kiedy czytam historie wspołuzależnionych - to szczególnie.
Jednoczesnie już mam takie doswiadczenie, że czasem napisze dosc długo i od siebie a potem - info - że post sie nie ukaże bo za ostry.
Rozumiem filozofie i zasady tego forum.
Widze też, że inny poglad moj sprawia, że wątek robi sie rozmyty a punktem krytycznym sa uwagi do mnie - jak mogę!!!!
Powtórze po raz setny - można.
I w tym TEŻ jest miłość bliźniego.
Dlatego chciałam sie pożegnac z każdym i przeprosic każdego.
To był zaszczyt dla mnie poznac KAŻDEGO Z WAS.
Przepraszam, jeśli kiedykolwiek kogokolwiek uraziłam w swoim piśmie.
Kiedys NIEZWYKŁY MODERATOR mi napisał, że święta nie jestem. Usmiałam sie do łez.
I przyznaje - nie jestem świeta nigdy nie byłam - daj Boże, że będę.
Dlatego potrafie sie uniesć honorem, odszczekac i uszczypnać. A jak mam poczucie, że mam racje - to bronie jej do końca. Chciałabym każdego namówić - broncie swojego honoru...siebie samych....dotrzyjcie do różnych interpretacji np: co to znaczy - NASTAW DRUGI JAK CIE W PIERWSZY BIJA POLICZEK.
Ja kiedys to inaczej rozumiałam. Może Wy też....
I nie poddawajcie sie!
Wasze życie jest w rekach Boga!
I Waszych!
Mialam wymienic i odniesc sie do każdego, kogo gdzies chciałam wymienic szczególnie i pare słów skierować. Ale zrezygnowałam.
Jednak w podziekowaniach to MUSZE
El , Gosia, twardy nałóg ozeasz - bedziecie dla mnie zawsze jak rodzina bo z Wami kroczyłam i towarzyszyliscie mi na tej drodze.
Jacek-sychar, Nirvanna Czarek Pavel rak Amica krople rosy Aleksander 3Has mare 1966, MareS, Smutek nnn - dziekuje za konwersacje i wymiane zdan. Życze Wam, żebyście byli szcześliwi -razem czy osobno z małżonkami . Ale ZAWSZE -z podniesiona głową.
Poraniona Niesforna vulan monikaob vertigo ejkej agaton zahir Samoa Mea - mam nadzieje, że nikogo nie pominęłam - Wam szczegolnie chce podziekować - za okazane zaufanie, za dzielenie sie swoim życiem. To Wy daliscie mi warę i pewnosć, źe to, co robię - ma sens. A na privie zostajemy oczywiscie w stałym kontakcie.
Jeszcze raz dziekuje wszystkim za możliwosć bycia i czucia sie jedna z Was. Jak w rodzinie - gdzie jest czasem niezgoda ale zawsze obecna jest miłosc
Wszystkim życze Pogody Ducha w dalszym - oby Bog dał - lepszym życiu :)

jacek-sychar
Posty: 5773
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Dyskusja o plonkowaniu

Post autor: jacek-sychar » 04 lip 2018, 18:31

Marylka

Dziękuję bardzo za życzenia. Również Tobie życzę wszystkiego najlepszego, szczególnie w najbliższej przyszłości.

Tak, jesteś ostra dziewczyna. To muszę przyznać. Mnie Twoje posty nie raniły. Ale czasami miałem do nich zastrzeżenia, bo bałem się, że mogą innych poranić. Nie każdy, szczególnie na początku kryzysu, jest w stanie przyjąć tak zdecydowane słowa.

Mam również nadzieję, że rozumiesz, nie chcieliśmy Cię swoim postępowaniem zdenerwować, odstraszyć, czy w inny sposób dyskryminować. Chcieliśmy Ci tylko pokazać, co widzimy w Twoim pisaniu. Możesz to przyjąć, możesz to odrzucić. Twoje życie, Twój wybór.

Mam również nadzieję, że całkiem nie odejdziesz. I Twój sposób pisania i Twój punkt widzenia też są tutaj potrzebne.
Pozdrawiam. :D

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 4268
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Dyskusja o plonkowaniu

Post autor: Nirwanna » 04 lip 2018, 18:33

Marylko, również dziękuję za konwersacje :-) i pozdrawiam Cię serdecznie :-)
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość