MOJE ŚWIADECTWA REKOLEKCJI

Ogłoszenia i informacje.

Moderator: Moderatorzy

helenast
Posty: 5320
Rejestracja: 30 sty 2017, 11:36
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: MOJE ŚWIADECTWA REKOLEKCJI

Post autor: helenast » 13 sie 2021, 22:11

Janieja pisze:
13 sie 2021, 14:42
helenast pisze:
13 sie 2021, 13:47
Janieja wszystko jest po coś w naszym życiu. Każda chwila , każdy dzień i każde wydarzenie niesie w sobie naukę dla nas. Ważne jest czy potrafimy ją dostrzec i co z nią zrobimy ... Wyrzuty sumienia - cóż są i będą dopóki nie oddamy tego Panu . Tak z głębi serca nie zostawimy to Jemu w sakramencie pokuty... Co do krzywd wyrządzonych dzieciom - czy rozmawiałaś kiedyś z nimi na ten temat ? czy przeprosiłaś ? - to też pomaga sumieniu się wyciszyć ....
Helenast, nie potrafię uwierzyć, że wszystko jest po coś, przecież Bóg nie chciał, żebym skrzywdziła męża, żeby przeze mnie cierpiał, żeby moje małżeństwo zawisło na włosku. To wszystko jest złe, a Bóg jest dobry. Ale zdarzyło się i teraz potrzebuję pomocy Boga, żeby udało się wszystko poskładać.
Jeśli to było po coś, to chyba po to, żebym zobaczyła jaka jestem, w pełnym świetle swoje ogromne wady. I żebym sobie uzmysłowiła, co straciłm bezpowrotnie. Naiwnie wierzę że odzyskam miłość męża, nie umiem bez niej żyć.
Moja wiara też jakąś nikła, modlę się, ale jak nie od razu widzę efekty to...nie działa. Ufam Bogu, ale nie umiem w pełni zawierzyć.
Bóg dał nam kierunek , którym mamy podążać. Dał nam świadectwo swoje , przykazania itp. Dał nam też wolną wolę i właśnie ta wolna wola źle wykorzystana sprawia,że robimy złe rzeczy, że błądzimy, krzywdzimy itd... Ale też w swoim miłosierdziu Pan dał nam możliwość nawrócenia, zadośćuczynienia, naprawy siebie i złych uczynków.

,, ... Moja wiara też jakąś nikła, modlę się, ale jak nie od razu widzę efekty to...nie działa. Ufam Bogu, ale nie umiem w pełni zawierzyć....,,

A czy nie chodzi u o to,że masz roszczeniowe podejście do Boga i prowadzisz z Nim trochę targowicę ? ... Zaufanie przecież idzie w parze z zawierzeniem , więc o co tak naprawdę chodzi ? ...Trzymasz się kurczowo sterowania i prowadzenia własnego życia , ale popatrz do czego to Cię doprowadziło, więc może już czas puścić to wszystko i oddać Panu Bogu - pozwolić Mu się poprowadzić ?

,,... I żebym sobie uzmysłowiła, co straciłm bezpowrotnie. Naiwnie wierzę że odzyskam miłość męża, nie umiem bez niej żyć. ..,,

Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych :)

Janieja
Posty: 143
Rejestracja: 30 cze 2021, 11:04
Płeć: Kobieta

Re: MOJE ŚWIADECTWA REKOLEKCJI

Post autor: Janieja » 16 sie 2021, 16:40

Dziękuję za Twoje mądre i budujące słowa. Ze wszystkim, o czym napisałaś, zgadzam się. Jak to się ma do mojej umiejętności zawierzenia Bogu, oddania prowadzenia Jemu? Niestety, nie najlepiej.
Działam, w swoim mniemaniu, możliwie najlepiej (nie wykluczam, że Bóg mną kieruje, ale czuję, że szarpię kierownicą). Najgorsza jest rozpacz, która potrafi mnie sparaliżować psychicznie i fizycznie, że co się stało, to się nie odstanie. I mąż, który, widzę, ile wysiłku wkłada w ratowanie, i ile go to kosztuje.
Bóg daje wolną wolę, a ja miewam gdzieś w głębi pretensje do Niego, że poszłam złą drogą.
Otrzymałam od Boga wiele łask, a czuję (jak napisałaś), że mam roszczeniowy stosunek... przecież może więcej. Dużo się modlę, a chciałabym, żeby to była rozmowa z Bogiem.
Nie radzę sobie z pozostawieniem przeszłości za sobą i pogodzeniem się z nią.

helenast
Posty: 5320
Rejestracja: 30 sty 2017, 11:36
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: MOJE ŚWIADECTWA REKOLEKCJI

Post autor: helenast » 24 gru 2021, 14:18

WESOŁYCH ŚWIĄT

W ciszy oczekiwania na Wigilijną gwiazdkę przyjmijcie gorące życzenia radości płynącej że Świąt Narodzenia Pańskiego. Niech ten błogosławiony czas, który jest symbolem pokoju i atmosfery miłości pozwoli uwierzyć, że dobro przychodzi z drugim człowiekiem. Niech te święta przyniosą spokój i odpoczynek ...

helenast
Posty: 5320
Rejestracja: 30 sty 2017, 11:36
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: MOJE ŚWIADECTWA REKOLEKCJI

Post autor: helenast » 20 lut 2022, 14:10

WIELKI POST AD 2022

Księża Jezuici w Bytomiu na czas Wielkiego Postu proponują REKOLEKCJE W ŻYCIU CODZIENNYM
Rekolektant zobowiązuje się do:
kontemplacji, medytacji Słowa Bożego około 30 min. każdego dnia oraz uczestnictwa w Eucharystii częściej niż raz w tygodniu.
Rekolekcje w oparciu o Słowo Boże. Jest możliwość rozmów indywidualnych.
Początek: wtorek 1. marca o godz. 19.30.
Spotkania: w soboty o godz. 19.00. w Kościele.
Adres: www.bytom.jezuici.pl
Konferencje na żywo i do odsłuchania później.
Czas trwania: okres Wielkiego Postu.
Prowadzący: o. Maciej Konenc SJ




Wielki Post, AD 2022
Witam serdecznie Moi Drodzy. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Podobnie jak wzorem lat ubiegłych tak i w tym roku proponuję i sobie i Wam w Wielkim Poście 2022 rekolekcje w życiu codziennym. Zapraszam do uczestnictwa tych Wszystkich, którzy już dobrze wiedzą o co chodzi w tym czasie Wielkiego Postu jak i rekolekcjach (oczywiście o nawrócenie!).Zapraszam także „Pierwszaków”; tych, którzy po raz pierwszy chcą się wypróbować, włączyć w te rekolekcje, zmierzyć się z sobą samym w tym szczególnym, błogosławionym czasie. Napisałem „zmierzyć się”, bo pewnie tak będzie, znając charakter tych dni postnych, jak i rekolekcji, kiedy pragniemy podjąć pracę nad sobą, polepszyć siebie, przy pomocy Łaski Bożej(a nie tylko za pomocą naszych ludzkich sił); będzie się to wiązało właśnie z wysiłkiem. Tutaj bardzo ważna uwaga, szczególnie dla tych, którzy się trochę boją czy podołają. Nasze zmaganie się, zawsze połączone jest ze zwycięstwem, z sukcesem. A jakże bardzo tego sukcesu pragniemy – prawda?Kto z nas nie chciałby zwyciężyć? Sukces i zwycięstwo gwarantuje nam Pan Jezus, który cierpiał, umarł i zmartwychwstał. Po Jego zmaganiu nastąpiło zwycięstwo Zmartwychwstania, do którego i nas zaprasza. Zwycięstwo przed nami. Odwagi! Te zaś rekolekcje to jedna z dróg do tego zwycięstwa. Rok 2022, który niedawno rozpoczęliśmy, to kolejny dany nam przez Boga DAR; dar czasu dla nas, byśmy dobrze go wykorzystali, ku naszemu i innych pożytkowi. Przez nasze rozmyślania, spotykania się z Panem Jezusem na modlitwie, chciałbym – tak dla siebie jak i dla nas –abyśmy byli odważniejsi w przeżywaniu naszej codzienności, by modlitwa umacniała w nas dobre Boże decyzje i postawy chrześcijańskie. Bardzo bym pragnął, aby nasze rekolekcje w życiu codziennym odkryły w nas pokłady dobra jakie posiadamy, aby nam się chciało chcieć czynić dobro tak dla siebie jak i Bliźnich. Czas rekolekcji jest uprzywilejowanym czasem wglądu w samego siebie,starać się będziemy dostrzegać obecność Bożą w historii naszego życia,w doświadczeniach jakie stały się naszym udziałem, aby uświadomić sobie, że Bóg był, i jest, i nadal będzie obecny w naszym życiu. Pewnie, że będą także chwile nie łatwe podczas rekolekcji, trudniejsze modlitwy; kiedy dotkniemy naszych słabości, nawet grzechów ale tylko po to, aby wyjść zwycięsko z naszych porażek, by nasza historia życia była dla nas dobrą nauczycielką. Będzie nas prowadzić Słowo Boże, pisane pod natchnieniem Ducha Świętego. Do Słowa będziemy stosować nasze życie. Na każdy dzień będą zaproponowane treści do przemodlenia.
Dość interesujące jest chyba, jaki temat będzie przewodnim w tym roku w naszych rekolekcjach. Zaproponowałem taki, zaczerpnięty z księgi proroka Izajasza: „nie lękaj się, przychodzę ci z pomocą” w innym tłumaczeniu„nie bój się, Ja pomagam tobie” (Iz 41,13). Takie mam przekonanie, że właśnie to jest nam na teraz najbardziej potrzebne: pomoc Boża; szczególnie w naszych lękach i obawach. Niech nam wszystkim posłuży ku umocnieniu. Każdy dzień ma swoje rozmyślanie, swój rytm. Nie należy tych tekstów czytać dla "ciekawości treści" ani wyprzedzać czytaniem poszczególnych dni rekolekcyjnych. Piątek będzie szczególnym dniem, kiedy będziemy dla siebie samych odprawiać „Drogę Krzyżową.” Na każdy piątek Wielkiego Postu będą zaproponowane do modlitwy dwie stacje Drogi Krzyżowej. W tym roku proponuję rozważania „Biblijnej drogi Krzyżowej”, którą pierwszy raz poprowadził w rzymskim Collosseum nasz papież św. Jan Paweł II. Będzie jedna powtórka w sobotę (dla ugruntowania owocu rekolekcji),dla pogłębienia i umocnienia swojej relacji z Bogiem. Gdyby ktoś zechciał skorzystać z prowadzenia indywidualnego, podczas tych rekolekcji; z rozmów indywidualnych, niech napisze na mój adreskonenc@wp.pl bądź adres rekolekcyjny. Rekolekcje rozpoczniemy we wtorek 1 marca o godz. 19.30. Będzie to wprowadzenie do rekolekcji (przed środą popielcową). Spotkania rekolekcyjne odbywać się będą w kościele, w soboty okresu Postu, o godz. ok.19.00. Można będzie tych wprowadzeń posłuchać także później, bo będą zamieszczone na stronie internetowej naszej Parafii.W tych dniach Wielkiego Postu zapraszam także do uczestnictwa w nabożeństwach tak Drogi Krzyżowej jak i Gorzkich Żali. Te nabożeństwa są bardzo wartościowe pod względem duchowym i mogą przynieść wielkie korzyści dla nas. Teksty rozważań do modlitwy będzie można pobrać z naszej strony parafialnej: www.bytom.jezuici.plJest tam zakładka „duchowość”. Można także napisać na adres z ubiegłych lat wielkipost2013@gmail.com i zostaną one wysłane na skrzynkę e-mailową. Nie bójmy się tego co przed nami, bo mamy Osobę, Jezusa Chrystusa, który jest zawsze z nami ku pomocy. Owocnych rekolekcji i umocnienia więzi z Bogiem w tym błogosławionym czasie Wielkiego Postu 2022 życzy Wszystkim Uczestnikom prowadzący
o. Maciej Konenc SJ. Szczęść Boże.

helenast
Posty: 5320
Rejestracja: 30 sty 2017, 11:36
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: MOJE ŚWIADECTWA REKOLEKCJI

Post autor: helenast » 04 kwie 2022, 19:22

Piękna analogia

- Gdy Bóg chciał stworzyć ryby przemówił do morza.
- Gdy Bóg chciał stworzyć drzewa przemówił do ziemi
- Ale gdy Bóg chciał stworzyć człowieka zwrócił się do Siebie

Wtedy Bóg powiedział: "Uczyńmy człowieka na Nasz Obraz i Podobieństwo"

- Jeśli wyjmiesz rybę z wody zdechnie, a kiedy usuniesz drzewo z ziemi ono również obumrze.
Podobnie gdy człowiek jest odłączony od Boga umiera. Bóg jest naszym naturalnym środowiskiem zostaliśmy stworzeni do życia w Jego Obecności. Musimy być z Nim połączeni, bo tylko w Nim istnieje życie.
Pozostańmy w kontakcie z Bogiem, pamiętajmy że
Woda bez ryb jest zawsze wodą, ale ryby bez wody to nic.
Ziemia bez drzewa to wciąż ziemia, ale drzewo bez gleby to nic.
Bóg bez człowieka jest nadal Bogiem, ale człowiek bez Boga jest niczym.

helenast
Posty: 5320
Rejestracja: 30 sty 2017, 11:36
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: MOJE ŚWIADECTWA REKOLEKCJI

Post autor: helenast » 19 kwie 2022, 14:33

,,... P O W O Ł A N Y ...,,

https://www.youtube.com/watch?v=Zoos1qXlINM

helenast
Posty: 5320
Rejestracja: 30 sty 2017, 11:36
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: MOJE ŚWIADECTWA REKOLEKCJI

Post autor: helenast » 08 lip 2022, 4:32

Przyjaciel przyszedł do mojego domu na kawę, usiedliśmy i rozmawialiśmy o życiu. W pewnym momencie rozmowy powiedziałem: „Zmyję naczynia i zaraz wrócę…"
Spojrzał na mnie tak, jakbym mu powiedział, że zamierzam zbudować kosmiczną rakietę. Potem powiedział mi z podziwem, ale trochę zakłopotany: „Cieszę się, że pomagasz swojej żonie, ja nie pomagam, bo kiedy to robię, moja żona mnie nie chwali. W zeszłym tygodniu umyłem podłogę i nie powiedziała nawet dziękuję. „
Wróciłem, aby usiąść z nim i wyjaśniłem, że nie „pomogłem” mojej żonie. W rzeczywistości moja żona nie potrzebuje pomocy, potrzebuje partnera. Jestem partnerem w domu, a nie jej pomocnikiem.
Nie pomagam mojej żonie w sprzątaniu domu, bo ja też tu mieszkam i muszę to też sprzątać.
Nie pomagam żonie gotować, bo chcę też jeść i muszę też gotować.
Nie pomagam mojej żonie zmywać naczynia po jedzeniu, ponieważ używam tych samych naczyń i chcę by do kolejnego posiłku były czyste.
Nie pomagam mojej żonie zajmować się dziećmi, ponieważ są one także moimi dziećmi, a moją pracą jest bycie ojcem.
Nie pomagam mojej żonie prać, rozkładać lub składać ubrania, ponieważ te ubrania również są moje.
Nie jestem pomocą w domu, jestem częścią tego domu. Mojego domu. Naszego domu.
A jeśli chodzi o pochwały, zapytałem przyjaciela, kiedy był ostatni raz po tym, jak jego żona skończyła sprzątanie domu, pranie, zmianę prześcieradeł, kąpanie dzieci, gotowanie, organizowanie itp. powiedział jej dziękuję?
Ale nie takie zwykłe „dzięki”.
Dziękuję typu: „Wow, kochanie!!! Jesteś fantastyczna!!!”
„Czy nie wydaje ci się to absurdalne?? Kiedy raz w życiu wyczyściłeś podłogę, spodziewałeś się co najmniej takiej nagrody jakbyś odbył podróż w kosmos i wrócił. Dlaczego? Nigdy o tym nie myślałeś, przyjacielu?
Może dlatego, że wychowano Cię w poczuciu, że ​​obowiązki domowe są wyłącznie zadaniem kobiety?
A może uczono Cię, że wszystko to co się robi w domu, robi się bez konieczności poruszania palcem? Hmm…?
Mam zatem dla Ciebie dobrą radę. Chwal swoją żonę tak, jak chciałbyś być chwalony. Chwal ją w ten sam sposób, z taką samą intensywnością jak chciałbyś, by ona pochwaliła Cię za umycie tej podłogi. Ona robi to codziennie. Daj jej rękę, zachowuj się jak prawdziwy towarzysz, nie jak gość, który przychodzi tylko zjeść, spać, kąpać się i zaspokoić potrzeby. Poczuj się jak w domu. W Twoim domu. W Waszym domu!”
Prawdziwa zmiana naszego społeczeństwa zaczyna się w naszych domach…
Prawda?

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość