Pierwsza sprawa rozwodowa

Moderator: Moderatorzy

Al la
Posty: 1209
Rejestracja: 07 lut 2017, 23:36
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Pierwsza sprawa rozwodowa

Post autor: Al la » 12 paź 2019, 23:55

.....i nie wódź nas na pokuszenie.....
Ty umiesz to, czego ja nie umiem. Ja mogę zrobić to, czego ty nie potrafisz - Razem możemy uczynić coś pięknego dla Boga.
Matka Teresa

s zona
Posty: 3662
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Płeć: Kobieta

Re: Pierwsza sprawa rozwodowa

Post autor: s zona » 13 paź 2019, 11:28

...ale nas zbaw od złego.

Inna
Posty: 337
Rejestracja: 23 lip 2017, 21:47
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Pierwsza sprawa rozwodowa

Post autor: Inna » 14 paź 2019, 15:10

Amen.
Rozwód orzeczono wyłącznie z mojej winy.
Jak widać, zdrada to nie wina.
"Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia"
(Flp 3,14)

SiSi
Posty: 898
Rejestracja: 06 sie 2018, 9:31
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Pierwsza sprawa rozwodowa

Post autor: SiSi » 14 paź 2019, 20:55

Inna pisze:
14 paź 2019, 15:10
Amen.
Rozwód orzeczono wyłącznie z mojej winy.
Jak widać, zdrada to nie wina.
Przykro mi. Przytulam.

Awatar użytkownika
Nirwanna
Posty: 6948
Rejestracja: 11 gru 2016, 22:54
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Kobieta

Re: Pierwsza sprawa rozwodowa

Post autor: Nirwanna » 15 paź 2019, 6:34

Inna, również jest mi bardzo przykro.
Mocno Cię przytulam 😇
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II

s zona
Posty: 3662
Rejestracja: 31 sty 2017, 16:36
Płeć: Kobieta

Re: Pierwsza sprawa rozwodowa

Post autor: s zona » 15 paź 2019, 8:23

Inna jestem z modltwa.. mnie w takich chwilach bezsilnosci pomagala mysl, ze tam,gdzie cierpienie tam wiecej laski wylanej ..
Dbaj o siebie, powtorze za moim spowiednikiem " to tylko virage i zeby dobrze z niego wyjsc "...

ps mnie bylo potrzebne takie przeczolganie, zeby sie zaczac "przepoczwarzac" .. ale po ludzku bylo ciezko ..bardzo ciezko ...
Inna z pomoca Opatrznosci dasz rade i wyjdziesz wzmocniona ..a reszta nie w naszej mocy ..ja ostatkiem woli oddawalam to cierpienie za meza i nasze malzenstwo...a wszystko sie gotowalo we mnie .. ale bylo warto ...

Pantop
Posty: 1904
Rejestracja: 19 lis 2017, 20:50
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Pierwsza sprawa rozwodowa

Post autor: Pantop » 15 paź 2019, 11:17

Ewangelia wg św. Łukasza pisze:


Moc wytrwałej modlitwy


18
1 Powiedział im też przypowieść o tym, że zawsze powinni modlić się i nie ustawać: 2 «W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. 3 W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: "Obroń mnie przed moim przeciwnikiem!" 4 Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: "Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, 5 to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie"».
6 I Pan dodał: «Słuchajcie, co ten niesprawiedliwy sędzia mówi. 7 A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? 8 Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?»


:geek: :ugeek: :geek:
A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? 8 Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę.

Ukasz
Posty: 2082
Rejestracja: 09 lis 2017, 22:40
Jestem: w separacji
Płeć: Mężczyzna

Re: Pierwsza sprawa rozwodowa

Post autor: Ukasz » 15 paź 2019, 23:24

Inna pisze:
14 paź 2019, 15:10
Amen.
Rozwód orzeczono wyłącznie z mojej winy.
Jak widać, zdrada to nie wina.
Ścięło mnie... Nic nie rozumiem. Przeczytałem jeszcze raz Twój wątek
viewtopic.php?f=10&t=1378&start=30
i rozumiem jeszcze mniej. Może napisz tam coś więcej ku przestrodze dla innych? Czego się wystrzegać w razie procesu, żeby nie stało się coś takiego?
A jednocześnie chyba jakoś mogę się wczuć w Twój ból. Procesowałem się przez 5 lat z osobami, które mnie skrzywdziły, a na koniec sąd nie tylko ogłosił ich niewinnymi, ale jeszcze mnie faktycznie (nie formalnie) ukarał surowo finansowo. Tyle, że to nie dotyczyło sprawy tak ważnej, jak małżeństwo.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość